Dodaj do ulubionych

takie coś u dentysty

17.02.06, 14:06
tzn mam na myśli że: przy wypełnianiu zęba denstysta świeci na niego co jakiś
czas takim fioletowym "światełkiem"
co to jest?
czekam na odpowiedzi te poważne i te mniej poważne też
Obserwuj wątek
    • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:08
      Mikrosolarium
    • grogreg Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:09
      Material swiatlo-utwardzalny. Bodajze algamat, czy jakos tam.
      • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:11
        Jesto urządzenie do utwadzanie do utwardzania materiałów stomatologicznych pod
        pływem probieni UV. Amalgamatów już się nie stosuje praktycznie nigdzie poza
        NFZ.
        • uasiczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:12
          no tak sie właśnie domyślałam - dzięki
          • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:12
            Tłumaczyłam koledze i sorki za błędy.
    • kohol Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:16
      uasiczka napisała:

      > i te mniej poważne też

      Fachowo to się nazywa przepuchlica bezinwazyjna laserowa - wiem, bo mam znajomą
      dentystkę. Powoduje wnikanie promieni - w tym przypadku długich fal tzw.
      niebieskiego lasera - w szczeliny zęba i wypełnienia i jak już one tam sa, to
      się odbijają i w ten sposób wskazują, gdzie jeszcze trzeba wypełnić. Szczeliny
      te następne są wypełniane proszkiem z kalki, wiesz, tej, co to ją trzeba
      zagryźć, i wtedy masz już ząbek okej.
      • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:17
        Wiesz Kohol, laser stomatologiczny jest zupełnie czymś innym.
        • kohol Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:18
          Wiesz, rtz, przeczytaj raz jeszcze moją wypowiedź :)
          • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:19
            Akurat to o urządzenie nie wskazuje na to, gdzie trzeba wypełnić, tylko służy
            do utwardzania materiału.
            • kohol Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:23
              ...i jeszcze raz...
              Cały mój post. Od poczatku do końca :)
              • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:25
                Szczeliny nie są wypełniane proszkiem z kalki. Kalke zagryza się po to, by
                stomatolog wiedział, ile jeszcze musi spiłować plomby, zeby zgryz był
                prawidłowy i żeby wypełnienie nie przeszkadzało.
                • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:27
                  spiłowanie plomby nie poprawi zgryzu jak jest zły
                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:27
                    Nie miałam na myśli korekty krzywych zębów.
                    • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:40
                      tylko zgryzu?
                • kohol Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:27
                  I stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana :)))))))

                  To kalka nie jest do wypełniania szczelin?????
                  Ojej :)
                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:28
                    Nie kompromituj się kobieto.
                    • kohol Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:31
                      Aż nie wiem, co odpowiedzieć. Prosiłam - przeczytaj. Ale nie. Uprze się taka i
                      brnie dalej :)))))))
                      • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:32
                        Bo wiem, że mam rację, a większych głupot na ten temat nigdzie nie czytałam.
                        Nie wiem, może nigdy nie byłaś u dentysty.
                        • kohol Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:34
                          Rozczulasz mnie.
                          I albo tkwij w błogiej nieświadomości, albo zrób to, o co Cię prosiłam.
                          :)
                          • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:35
                            "Pisz na Berdyczów". Spotkałam się z tym na forum.
                            • kohol Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:47
                              rtz.rtz napisała:

                              > "Pisz na Berdyczów". Spotkałam się z tym na forum.

                              Z poczuciem humoru?
                              Czy z umiejętnością czytania?

                              Dobra - bo już nie mam siły Cie dręczyć - łopatologicznie i pomalutku Ci
                              wytłumaczę.
                              Uasiczka poprosiła o poważne odpowiedzi i "te mniej poważne też".
                              Osoba, która uważnie przeczytałaby mój post, zobaczyłaby, że ten właśnie
                              fragment zostawiłam i w tym tonie odpowiedziałam na pytanie.
                              A dalej - to już nie trzeba było Cię podpuszczać, samo szło.
                              Teraz możmy poczekać, jak zareagujesz - i wyciągnąć wnioski.
                              • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:52
                                a co z prostowaniem kalką zgryzu?
                                • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:56
                                  Walnij się w tę tępą główkę, ja nie napisałam, że zgryz prostuje się kalką. Co
                                  znaczy prostowanie to ja doskonale wiem.
                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:03
                                    ile jeszcze musi spiłować plomby, zeby zgryz był
                                    prawidłowy i - tak napisałas, co oznacza ze spiłowanie zapewni prawidłowy zgryz
                                    i kto jest debeściak?
                                    • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:05
                                      Żeby nie przeszkadzało. Prawidłowość zgryzu to nie tylko równe zęby. Musisz
                                      udowodnić, że masz racjeę? Nie masz
                                      • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:08
                                        temu zgryzu żeby nie przeszkadzało?????
                                        a co jeszcze?
                                        ja nic nie muszę;)
                                        • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:09
                                          Ja nie napisałam, że coś musisz, tylko daję Ci do zrozumienia, że się mnie
                                          bezpodstawnie czepiasz.
                                          • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:11
                                            ja się Ciebie czepiam???? chyba masz duże mniemanie o sobie?:)
                                            • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:12
                                              Potrafię się domyślić, a że ani Twój humor i aluzje ani Twojej przyjaciółki nie
                                              są wyszukane, nie trzeba się nawet wysilać.
                                              • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:13
                                                nie mam przyjaciółek:(((((((
                                                to z powodu IQ 40
                                                • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:14
                                                  Nie intersujesz mnie ani Ty, ani twój iloraz IQ.
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:16
                                                    ja wiem, ze dla was u facetów liczy się cos innego ale może chociaż spróbuj?
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:19
                                                    Ja wiem, co się liczy dla mnie u mężczyzny, inteligencja jest bardzo ważna. Ja
                                                    napisałam, że Ty mnie nie intersujesz, a w związku z powyższym Twój iloraz IQ.
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:21
                                                    ta, kązd tak mówi a jak przyjdzie co do czego to się zaczynaja na froum watki
                                                    typu - czego on ma takiego małego? i nie wiadomo czyjego autorstwa bo nicki
                                                    zmieniacie jak rękawiczki
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:22
                                                    Podaj mi przykład, gdzie ja coś takiego napisałam. Z tym idź do swoich
                                                    forumowych koleżanek, nie do mnie.
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:25
                                                    to jalepij wiesz TY i ja no i może moje forumowe kolezanki i po co sobie to
                                                    udowadniac - jesteśmy juz dorosli - ależ Cie poruszył ten temat?
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:26
                                                    Nie chcę być porównywana z tymi idiotkami.
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:27
                                                    a kto by smiał???????????????
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:28
                                                    Niesamowite, naprawdę.
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:29
                                                    no widzisz w czyms sie zgadzamy jednak:)
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:30
                                                    Nie chce mi się z Tobą rozmawiać, bo jesteś tak samo upierdliwy jak Twoja
                                                    koleżanka aeska.
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:33
                                                    eeeee jeszcze mnienie znasz, duzo zyskuje po blizszym poznaniu
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:36
                                                    To tylko działa w takim razie na Twoją korzyść. A tak na marginesie, nieźle Ci
                                                    kiedyś szła dyskusja ze swoją koleżanką na temat pracy "pani mgr w sklepie
                                                    mięsnym"
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:39
                                                    no tak napisałem:)
                                                    a nie pamietam z którą?
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:40
                                                    Nie ważne, ale to tylko świadczy o twoim marnym poczuciu humoru, tandecie i
                                                    kompleksach.
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:42
                                                    a pokaz mi gdzie ja napisałem, ze mam dobre poczucie humoru, że chodzę w
                                                    markowych ciuchach i ze nie mam kompleksów?
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:44
                                                    Przepraszam, czy ja wspomniałam o markowych ciuchach? Poza tym nie należy
                                                    leczyć własnych kompleksów kosztem innych. Czy nikt Cię tego nie nauczył?
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:49
                                                    o tandecie pisałaś to myślałem, ze się nabijasz z mojego swetra?
                                                    a kto leczy?
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:52
                                                    Nie jestem jasnowidzem, więc skąd mogę wiedzieć, czy jesteś w swetrze. Nie mam
                                                    też kamery internetowej, żeby widzieć rozmówcę, nie wiem nawet czy na forum
                                                    jest taka opcja. A co do leczenia kompleksów. Wyśmiewanie, że mgr do mięsnego
                                                    jest conajmniej nie na miejscu. To, że Tobie się w życiu poszczęściło bardziej,
                                                    nie znaczy, że należy wyśmiewać i krzywdzić innych. Tym bardziej, że ja zawsze
                                                    pracowałam ucziwie i spotkało mnie, co mnie spotkało dzięki Twojej koleżance.
                                                    Nie moja wina.
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:02
                                                    tez się dziwiłem skad wiesz, ze w tandetnym swetrze siedzę????????
                                                    i nie wiem jak to zrobiłas?
                                                    a co Cie spotkało?
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:04
                                                    Codzilo mi o myslowa tandete typu mgr w skepie miesnym, do ktorego jakbym
                                                    zlozyla nawet papiery, wzietoby za głupi żart.
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:06
                                                    aaaaaa no to trzeba było zaznaczyć bo tandetny umysł od razu tego nie załapie:)
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:07
                                                    Ja się nie zastanawiam, w co forumowy rozmówca jest ubrany, bo cóż mnie to
                                                    obchodzi. Może siedzieć sobie nawet nago, w czym mi to przeszkadza.
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:09
                                                    jak to w czym w skupieniu sie nad klawiaturą:)))))))
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:10
                                                    Dlatego też się nie zastanawiam:-)
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:11
                                                    a może jednak warto?
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:14
                                                    Nie będę teraz zastanawiać się czy warto czy nie, bo właśnie spadam:-)
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:15
                                                    a ja sie zastanowie:)
                                        • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:22
                                          ticoqp napisał:

                                          > temu zgryzu żeby nie przeszkadzało?????
                                          > a co jeszcze?
                                          > ja nic nie muszę;)


                                          oczko, yyyy...plomba wypadła temu zgryzu :D
                                • kohol Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:56
                                  A ile masz kalki? I czy taka białą czy czarno-fioletowo-granatową brudzacą?
                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:03
                                    nie smiej się z kalek
                                    i kolor cżłowieka nie ma nic do tego
                                    • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:06
                                      Wiedziałam, że jak zwykle zaczniecie się mnie czepiać, bo szanownej aesce
                                      zwróciałam uwagę. A szanowna aeska jak nic nie wie, zawsze podpiera się
                                      humorem, ale takim przez ch niestety.
                                      • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:09
                                        jak wiedziałąs to po co pisałas? nie lepiej powróżyć?
                                        • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:11
                                          Powróżyć to Ty sobie możesz, chociaż wątpię, żeby wrózby i czary pomogły. Albo
                                          zgłoś się do jednej z aesek, ona w tym to jest biegła, niech jeszcze gabinet
                                          otworzy, tam głupoty się przyjmą jak nigdzie.
                                          • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:12
                                            ale bezsens - mozesz, chocaż watpie- no weź gdzie tu logika?
                                            która polecasz? może ta najmłodsza?
                                            • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:13
                                              To Ty wspomniałeś o wróżbiarstwie, a ja tylko nadmieniłam, że w tym najlepiej
                                              sprawdziłaby się Twoja przyjaciółka aeska.
                                              • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:15
                                                skąd wiesz? to nie moja przyjaciółka co chcesz przeciez wolę facetów?????
                                                • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:17
                                                  Ja też wolę facetów, ale nie o to chodzi. Skoro przyjaźń pojmujesz po
                                                  europejsku to się poprawię- Twoja koleżanka.
                                              • kohol Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:15
                                                Ticoqp nie jest moim przyjacielem. Jakby był, to bym go miała dodanego, nie?
                                                • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:20
                                                  Ile Ty masz lat, że przyjaźń pojmujesz w kategorii forumowych wizytówek. Dziwna
                                                  jesteś, naprawdę.
                                                  • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:33
                                                    rtz.rtz napisała:

                                                    > Ile Ty masz lat, że przyjaźń pojmujesz w kategorii forumowych wizytówek.
                                                    Dziwna
                                                    >
                                                    > jesteś, naprawdę.

                                                    ona ma tyle lat, ile na stodole łat. każda łata ma 3 lata. policz szybko ;)
                  • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:18
                    kohol napisała:

                    > I stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana :)))))))
                    >
                    > To kalka nie jest do wypełniania szczelin?????
                    > Ojej :)
                    >

                    bzdury wypisujesz kohol! ziemia ma kształt gruszki!!
                    • rtz.rtz [...] 17.02.06, 15:20
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:23
                        no mówiłem!!!! Tobie to się wszystko kojarzy:)))))))))
                        • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:25
                          Nie, to ona i jej przyjaciółki, masz specjalne do tego forum, które czytając
                          można zwymiotować.
                          • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:26
                            a co ona???? no cłąy czas Ciebie widze tylko????
                            • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:27
                              Może w tym wątku tak, ale wątków jest zdecydowanie więcej.
                              • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:28
                                ale w innych nikt o kutasach nie mówi?
                                • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:29
                                  Nie chce mi się szukać, ani nazwenictwa ani wątków, ale specjalnie dla Ciebie
                                  znajde linki może wieczorem.
                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:34
                                    to jednak cos do mnie czujesz?
                                    jesli miałbys cos zawalic przez to szukanie to może lepiej nie?
                                    • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:39
                                      Fakt, tego nie brakuje, więc sam SE poszukaj.
                                      • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:40
                                        a po co? ja wiem swoje:)
                                        • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:42
                                          Twoje zdanie akurat zwisa mi wokół biustu.
                                          • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:42
                                            tzn gdzieś w okolicach kolana?
                                            • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:43
                                              ticoqp napisał:

                                              > tzn gdzieś w okolicach kolana?



                                              a fuj, przestan, biust do kolan??
                                              • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:44
                                                lubie dorodne biusty jak każdy zakompleksiony :)
                                                • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:45
                                                  ticoqp napisał:

                                                  > lubie dorodne biusty jak każdy zakompleksiony :)



                                                  ale do kolan??? :DDD
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:03
                                                    a co ? nie wolno?;)
                                            • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:45
                                              Poza Twoim zasięgiem w każdym razie:-)
                                              • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:49
                                                ee mam dobry wzrok:)
                                                • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:54
                                                  To fajnie, nie musisz wkładać soczewek do oczu:-)
                                                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:03
                                                    też się cieszę:)
                                          • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:43
                                            rtz.rtz napisała:

                                            > Twoje zdanie akurat zwisa mi wokół biustu.



                                            masz zwisający biust??? :DDD
                                            • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:46
                                              Zdanie Ticoqp tak działa na moje cycki;-)
                          • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:26
                            rtz.rtz napisała:

                            > Nie, to ona i jej przyjaciółki, masz specjalne do tego forum, które czytając
                            > można zwymiotować.

                            pobyt na tym forum nie jest obowiązkowy, jest tyle innych do wyobru. Po co
                            rzygac codziennie? nigdy nie rozumialam troli ;)
                            • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:28
                              Dlatego też na forum analityczno-umoralniające nie wchodzę, bo jest debilne.
                              • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:30
                                rtz.rtz napisała:

                                > Dlatego też na forum analityczno-umoralniające nie wchodzę, bo jest debilne.



                                skąd wiesz, skoro nie wchodziłaś? :P
                                • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:31
                                  Napisałam, że nie wchodzę. Nie ma po co, zajrzałam i są te same chamskie i
                                  głupie teksty, które dawniej były na tym forum.
                                  • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:32
                                    rtz.rtz napisała:

                                    > Napisałam, że nie wchodzę. Nie ma po co, zajrzałam i są te same chamskie i
                                    > głupie teksty, które dawniej były na tym forum.



                                    zmierz sobie ciśnienie, myslę, że masz wysokie.
                                    • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:33
                                      Oczywiście, a Ty swojemu daj upust w krzakach z Ticoqp:-)
                                      • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:34
                                        rtz.rtz napisała:

                                        > Oczywiście, a Ty swojemu daj upust w krzakach z Ticoqp:-)



                                        tobie to tylko to jedno w głowie: TARŁO :D
                                        • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:38
                                          Absolutnie nie, za zimno na krzaki;-)
                                          • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:39
                                            rtz.rtz napisała:

                                            > Absolutnie nie, za zimno na krzaki;-)



                                            to przestan snuc fantasmagorie nt krzaczorow i wal w trzcine!
                                            • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:40
                                              Moje fanazje są nieco inne:-)
                                              • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:42
                                                rtz.rtz napisała:

                                                > Moje fanazje są nieco inne:-)


                                                widze wlasnie, krzaki, tarło, kut.asy a'la banany....nie no...sama wygięta
                                                jesteś jak ten banan :P
                                                • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:47
                                                  Wiesz, przy odpowiednim kandydacie to i krzaki nie straszne;-)
                                                  • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:51
                                                    rtz.rtz napisała:

                                                    > Wiesz, przy odpowiednim kandydacie to i krzaki nie straszne;-)



                                                    to zdecyduj, sie, bo przed chwila pisalas ze w krzaki nie chodzisz :DDD
                                                  • rtz.rtz Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:53
                                                    Powiem Ci, że tam tego nie robiłam:-)
                        • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:25
                          ticoqp napisał:

                          > no mówiłem!!!! Tobie to się wszystko kojarzy:)))))))))



                          pewnie kolejna niedopchnie.....taaaa.... :D
                    • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:23
                      takiej do lewatywy?
                      • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:24
                        ticoqp napisał:

                        > takiej do lewatywy?



                        nie, takiej do gili z nosa :D
                        • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:26
                          jakis mały rozmiar?
                          • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:27
                            ticoqp napisał:

                            > jakis mały rozmiar?


                            nosa, gruszki czy kuli ziemskiej? :)
                            • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:29
                              banana:)
                              • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:29
                                ticoqp napisał:

                                > banana:)

                                ajjj...myslałam, że gila z nosa ;P
                                • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:30
                                  teraz gile sa jarzębiny
                                  • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:31
                                    ticoqp napisał:

                                    > teraz gile sa jarzębiny



                                    nieeee nooo.... jarzebiny gruszka nie ściagniemy...Mowy nie ma!
                                    • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:35
                                      ale gila jak ja połknie tak:)
                                      • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:38
                                        ticoqp napisał:

                                        > ale gila jak ja połknie tak:)



                                        gila mozna połknąć tak samo, jak gruszke i jarzebine ;)
                                        • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:39
                                          ???? po zassaniu paszcżą gruszki????
                                          • starawyjadaczka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:40
                                            ticoqp napisał:

                                            > ???? po zassaniu paszcżą gruszki????

                                            jaka paszczą?? najpierw lewatywa, pozniej gile, na koniec polykasz gluta.
                                            • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:43
                                              swojom paszczą:)
                                              gruszka miał nie byc do lewatywy - nie przeginaj:)
    • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:17
      widzi dzieki temu światełku co jest pod plombą
      • kwik Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:44
        czy to jest to slynne swiatelko w tunelu...?
        • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:46
          jak sie patrzy od środka to można tak powiedziec
        • kotbehemot6 Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:51
          to jest to śwoatełko ,które widzi dziura w ostatniej chwili swego istnienia...
    • roman_tyczka to jest tzw. swiatelko nadziei,ze.... 17.02.06, 14:49
      zabieg sie udal i nie bedziesz musiala zeba wyrwac za rok.
    • au.lait Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 14:55
      Nie przy wypełnieniu zęba, a przy drodze.
      Nie świeci, a zdjęcia robi.
      I nie fioletowym światełkiem, a na podczerwień działa.
      I nie dentysta, a policjant ukryty w krzakach.

      Odpowiedź brzmi: radar prędkościowy.
    • dzikoozka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:04
      przecież plomba jest światłoutwardzalna :)))) to promienie UV.
      • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:10
        prawo pani bogusiu wygrała pani plombe ( z amalgamatu:))))))
        • dzikoozka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:12
          qźwa nie czytałam wszystkiego i dałam ciała ;))
          weź sam se tę plombe wsadż w jedynke :)))
          • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:14
            poprosze dentystkę:)
            • dzikoozka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:17
              będziesz ją musiał zmolestowac ;PPP z włąsnej woli Ci nie wstawi :))
              • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:22
                na dziurę ją zwabie:)))))
                • dzikoozka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:26
                  Co za czasy, zeby facet wabił na dziurę a kobita wsadzała ;)))))))))))
                  • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:28
                    sodomia i gomoria:)))))))
                    • dzikoozka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:39
                      no jak widzę ten magiel powyżej aaaaaaaaaaa
                      • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:50
                        diament nie oszlifowany normalnie:)))))))
                        • dzikoozka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 15:53
                          kurcze perełka się trafiła, a Ty taki okrutny ;))))))
                          • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:04
                            no dobra odpuszczam:)
                            • dzikoozka Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:06
                              a ja ide, cześc :)
                              • ticoqp Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 16:10
                                cześć- miłego
    • kaska1968 Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 19:13
      swiatelko nadziei
    • 1zeus1 Re: takie coś u dentysty 17.02.06, 20:03
      Powaznie i tez mniej powaznie... ja stawialbym na mniej powaznie, jednak
      zamiary autorki (Kohol mam na mysli oczywiscie) byly dosc jednoznaczne i
      zdecydowanie powazne. Chcialaby rowniez doradzac w kwestiach stomatologicznych,
      jednaj jej wiedza empiryczna ogranicza sie do tego, w jaki sposob pielegnowac
      sztuczna szczeke:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka