carminka 04.03.06, 21:53 wybuchowa? moim zdaniem tak... wieczna wojna i namiętność... co o tym myślicie? jesteście w takich związkach? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aisha-medea Re: ona-skorpion i on-skorpion...mieszanka 04.03.06, 23:32 radze mniej sie przejmowac znakami zodiaku :) sama jestem skorpionica Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: ona-skorpion i on-skorpion...mieszanka 04.03.06, 23:33 Był już taki wątek. Odpowiedzi Skorpionów były różne, więc się chyba niczego nie dowiesz.. Odpowiedz Link Zgłoś
c_amala Re: ona-skorpion i on-skorpion...mieszanka 05.03.06, 09:25 masz rację... mieszanka wybuchowa... Sam jestem typową skorpionicą i byłam kiedyś z typowym skorpionem... oj działo się... życie na wiecznym froncie...nie przetrwaliśmy, ale nie żałuje...było interesująco...nigdy nudno ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jakub_234 Re: ona-skorpion i on-skorpion...mieszanka 05.03.06, 09:54 Taka mieszanka moglaby wyjsc! Niezle temperamenty i namietnosc...Mysle, ze skorpion dobrze sie dogada ze skorpionem... Sam jestem skorpionkiem...i chyba czasem mi sie wydaje, ze my skorpiony tylko rozumiemy o co nam chodzi...:D Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Kto najlepiej zrozumie Skorpiona?Tylko drugi S. 05.03.06, 10:49 Ale będą toczyć ze sobą wojny. Próbować się i podchodzić siebie:-)))) Jedynie cało wyjdą z tego, jeśli znajdą wspólnego wroga i przeciw niemu zwrócą się. Kiedyś jedna Skorpionka mówiła mi, że na początku było cudownie ze Skorpionem, ale z czasem sami zniszczyli swoje małżeństwo tymi ciągłymi wojnami. Jak sama powiedziała, bo nie mieli wspólnego wroga na zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Każdy związek zniszczą ciągłe konflikty.Trzeba go 05.03.06, 10:52 razem budować. A, Skorpion wszystkich na około próbuje, na ile uda się mu coś...:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Re: Kto najlepiej zrozumie Skorpiona?Tylko drugi 05.03.06, 10:54 Przyszła najgłupsza z najgłupszych i najwredniejsza z najwredniejszych:) Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Dokonujesz na mnie projekcji swoich emocji. 05.03.06, 11:11 Nawet nie muszę tego pisać, bo każdy to wie. Lepsze miałam o Tobie zdanie. Myślała, że tylko życie Ci dokopało. Ale, teraz widzę, że jesteś wciąż na poziomie małego dziecka, które ciągle szuka innych uwagi. Nie jest ważne dla Ciebie, czy wywołasz to w pozytywny i wartościowy sposób. Jak menel spod budki z piwem wyzwiesz i oczekujesz czyjeś reakcji. Wiadomo, że negatywne emocje są największą siłą. Jesteś uzależniona od uwagi ludzi. Taki narcyz, który wytworzył sobie w swojej głowie, że on jest w porządku, a wszyscy są źli i przeciwko niemu. Uwaga innych ludzi jest Twoją pożywką. Nic mi nie słałaś, aż do ostatniej soboty, kiedy na forum nie było wiele zainteresowanych tobą osób, a kiedy zobaczyłaś, że ja jestem to natychmiast wysłałaś mi maile. Tylko po to, aby zwrócić na siebie uwagę. Zacznij zastanawiać się nad sobą i zrób coś ze swoim życiem, bo Twój upadek jest bardzo bliski;-( Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Re: Dokonujesz na mnie projekcji swoich emocji. 05.03.06, 11:11 Po co mi tyle piszesz, jak wiesz, ze ja i tak tego nie przeczytam:) Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Re: Jesteś Xy2, Psychopata z Bordeline, Zeus, Rtz 05.03.06, 11:13 I jeszcze sagis jak mi zupełnie odwali:) Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Chciałabyś.Chociaż każdy ma dobre strony. 05.03.06, 11:17 Dlaczego chcesz wszystkim pokazać swoją ciemną stronę księżyca? Sama nie zdajesz sobie jaka jesteś teraz zła. Raz napisałaś, że jako XY2 nigdy nie ubliżałaś innym. Zapomniałaś, co pisałaś tutaj na forum jako XY2? Pytanie retoryczne, bo tylko jest ono, abyś w końcu zastanowiła się nad sobą. Każdy zdrowy człowiek najpierw zastanawia się nad sobą i swoją rolą w czymś. A, Ty wciąż nie masz refleksji nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
sagis W końcu czyjeś słowa trafiły do Ciebie:-) 05.03.06, 11:30 Ja w przeciwieństwie do innych nie przejęłam się Twoimi maila i wrzuciłam Twój nick na czarną listę. Każdy powienien zrobić tak samo i nie pisać o Tobie na forum, aby uratować Twoją głowę. Jeśli nie znajdziesz innego sposobu, aby realizować swój chory schemat, to może znajdziesz w końcu jakieś pożytecznego dla siebie i innych zajęcie. Może te pieniądze, które teraz marnujesz na internet, alkohol, narkotyki i inne używki przeznaczyć na dalszą naukę, aby rozwinąć się i dzięki temu znajdziesz jakąś ciekawą i dobrą pracę? Wtedy będziesz robić coś, dzięki czemu zyskasz innych uznanie i ich uwagę:-)) W końcu wielcy tego świata nie byli zawsze całkowicie zdrowi na umyśle. Trudno, aby mózg mógł przetworzyć tyle informacji, stworzyć coś i nie zwariować przy tym. Przeciętni ludzie nie znają tego bólu:-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Re: W końcu czyjeś słowa trafiły do Ciebie:-) 05.03.06, 11:35 Widac twoja fascynacje "American beauty" z tym ze ty ani amierican ani beauty:) Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Re: W końcu czyjeś słowa trafiły do Ciebie:-) 05.03.06, 11:37 Abstrahując od tego, cokolwiek bym nie robiła, GOWNO cie asik obchodzi co robie z nie twoimi pieniedzmi. Comprende? Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Sama jesteś sobie winna,że jesteś samotna. 05.03.06, 12:28 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=37872837&a=37922558 Trzeba szanować innych ludzi i ich uczucia. Nawet takie p.... sms'y dla Ciebie. Tylko, że Ty byłaś w dzieciństwie zawsze w centrum i to wokół Ciebie cały świat kręcił się. Smutna dola jedynaczki, która przekonała się, że nikt nie musi jej nadskakiwać:-)))))))))))))))) Twoi rodzice, kiedy rozeszli się z poczucia winy popełnili ten błąd wobec Ciebie. Gdybyś była mądrzejsza to wiedziałabyś czego ludzie potrzebują, aby też dać Tobie coś. W relacjach ludzkich musi być wzajemna wymiana, a nie tylko inni mają Tobie wciąż dawać. I teraz nie musiałabyś siedzieć cały dzień w necie, aby bluzgami zwrócić przez chwilę na siebie uwagę:-))))))))))) Powinnaś w końcu dorosnąć i zająć się sobą, a nie wymagać tego od innych. W innym wątku to właśnie uderzyło Ciebie. Podświadomie wiesz, co jest dobre dla Ciebie. Ja też jestem Strzelcem, ale już dawno dorosłam i jestem Twoim przeciwieństwem. Tylko człowiek umiejący być samodzielnym od innych jest szczęśliwy. Horoskop inwidualny jest wyliczony na dzień urodzeń, a reszta do nas należy kim będziemy. Każdy ma zawsze do wyboru dwie drogi. Złą i dobrą. A, decyzja którą wybierzemy tylko do nas zależy. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Jeszcze jedno 05.03.06, 12:38 Nic cie prymitywie nie obchodzi rozejscie moich rodzicow. Zajrzyj do własnego gniazda jak taka mądra jestes Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Powinnaś leczyć się. 07.03.06, 09:05 Problem jest tylko w Tobie, a nie wyżywaj się na innych nic Tobie niewinnych ludziach, nawet w necie. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=37969125 Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Re: Powinnaś leczyć się. 07.03.06, 09:07 Ze ci sie chce niemądra kobieto. Przede wszystkim pomyliłas mnie z kims, ale to twoj problem i twoich horoskopow. nie zapomnij kupic sobie czarnego kota. Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Masz pomieszane zmysły. 07.03.06, 09:13 Chciałabyś, aby to było tylko Bordeline. Jestem Sagis, a nie jakaś Mocca:-))))) W chwilach przebłysku świadomości dobrze wiesz o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
sagis To nie są słowa tylko tej Skorpionki:-) 05.03.06, 11:40 Ona zna się na rzeczy. Skorpion lubi poznawać prawdziwą naturę człowieka. Dlatego ciągle bada ją:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
hadriana_siloe Re: ona-skorpion i on-skorpion...mieszanka 05.03.06, 12:41 skorpiony niestety mają w swoje życie wpisaną destrukcję. Czasem niszczą to co zbudowały. Kiedy dobiorą się dwa skorpiony, to kto będzie bronił przed zniszczeniem związku ? A tak serio, to nie determinujmy życia znakami zodiaku. dla własnego psychicznego zdrowia :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mmagda6 Re: ona-skorpion i on-skorpion...mieszanka 07.03.06, 09:20 hadriana_siloe napisała: A tak serio, to nie determinujmy życia znakami zodiaku. > > dla własnego psychicznego zdrowia :))) I to jest najbardziej sluszne stwierdzenie. Poza tym, czlowiek tak naprawde zyje ascendentem :). I jeszcze co roku nastepuje przesuniecie o 1 stopien... Moze byc tak, jak przeczytamy z gwiazdek, a moze byc inaczej:) Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Re: ona-skorpion i on-skorpion...mieszanka 07.03.06, 09:23 Horoskop inwidualny składa się z różnych znaków, ale wiodący jest znak w słońcu. Znaki same determinują nasze życie i związki. Tylko wiele ludzi z głupoty, czy z braku wiedzy nie jest tego świadomym. Czasami coś nie ma nawet szansy. A, po co marnować na to energię i życie? Można zawczasu uniknąć nieszczęścia. Sama zdajesz sobie z tego sprawę, a jednak zaprzeczasz temu:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
mmagda6 Re: ona-skorpion i on-skorpion...mieszanka 07.03.06, 09:34 sagis napisała: > Horoskop inwidualny składa się z różnych znaków, ale wiodący jest znak w słońcu > . > Znaki same determinują nasze życie i związki. > Tylko wiele ludzi z głupoty, czy z braku wiedzy nie jest tego świadomym. > Czasami coś nie ma nawet szansy. A, po co marnować na to energię i życie? > Można zawczasu uniknąć nieszczęścia. > Sama zdajesz sobie z tego sprawę, a jednak zaprzeczasz temu:-))) > > Gwiazdki pokazuja tylko tendencje. Okolicznosci sprzyjajace, badz potencjalne trudnosci. Mozna ustalic, czy dana data jest korzystna dla okreslonych wydarzen i prewidziec w jakims sensie szanse na powodzenie przedsiewziecia. Ale tak naprawde to najwiecej zalezy od czlowieka :) Wszystko mozna zepsuc a z drugiej strony cos wielkiego zbudowac "wbrew". Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: ona-skorpion i on-skorpion...mieszanka 07.03.06, 19:51 mmagda6 napisała: > Gwiazdki pokazuja tylko tendencje. Gwiazdki nie pokazują nic, co miałoby związek z charakterem człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
hadriana_siloe Re: ona-skorpion i on-skorpion...mieszanka 07.03.06, 18:08 W takim razie, w swojej niewiedzy, nie pokieruję swoim życiem według wskazówek "czy skorpion ze skorpionem ma szansę". Zbyt uproszczone, często niezgodne z prawdą. Gdybym w ten sposób interpretowała mój związek... cóż Ci mogę powiedzieć - on nawet nie powinien istnieć. Czy w takiej sytuacji, skoro astrologicznie, teoretycznie, ja i mój mężczyzna do siebie totalnie nie pasujemy (jesteśmy ze sobą 3 szczęśliwe lata) powinnam zrezygnować z miłości i udanego związku, żeby zawczasu uniknąć nieszczęscia? Żeby nie marnować energii? Zresztą czy przy takim podejściu można mówić o kierowaniu swoim życiem? Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: ona-skorpion i on-skorpion...mieszanka 07.03.06, 16:46 jestem skorpionicą. Ah... :-) nic więcej nie powiem bo sama myśl mnie podnieca Odpowiedz Link Zgłoś
onlyju Jesteśmy. 07.03.06, 19:04 Nie w skorpionach co prawda. I bez calkowitego przypisywania podobieństwa charakterów tym samym znakom-Zodiakom, ale rzeczywiście wszystkie emocje mają największe z możliwych natężeń. Jeśli wojna - z najcięższym orężem, jeśli milość - z największą namiętnością, jeśli klótnia - z największymi blyskawicami i obowiązkowo z rozstaniem. Jeśli zgoda - z największym zapalem, ustępstwami, dobrocią i koniecznie jak najszybciej. Jeśli cisza - najcichsza z możliwych. I latwo (przewidujemy wzajemnie swoje zachowania i myśli) i ciężko (widzimy siebie jak w lustrzanym odbiciu: swoje wady, slabości, swoje nerwy i bezsensowne zachowania). Kompromis potrzebny częściej, niż w innych związkach. Odpowiedz Link Zgłoś
caprissa Re: ona-skorpion i on-skorpion...mieszanka 07.03.06, 19:04 My wodniczki:) wieczna tajemnica spkoj czasme spontatn i na odwort no i ta wrazliwosc:) Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio dlaczego w świecie postępu 07.03.06, 19:34 carminka napisała: > wybuchowa? moim zdaniem tak... wieczna wojna i namiętność... > co o tym myślicie? jesteście w takich związkach? > pozdrawiam w którym moher jest na wymarciu, takie modne jest dobieranie Drugiej osoby, być może tej Jedynej na całe życie, pod kątem znaku zodiaku? Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: dlaczego w świecie postępu 07.03.06, 20:25 Co jest przypadkiem? Odpowiedz Link Zgłoś