Błędne koło

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.02, 13:17
Podobny bełkot do tego wypowiedzianego w 1989 r.
    • Gość: feministka jedna Re: Błędne koło IP: *.nv.nv.cox.net 01.12.02, 20:01
      Pani Joanno,
      felieton Kingi Dunin to byla zartobliwa metafora. Chodzilo o
      uswiadomienie mezczyznom i kobietom, ze role spoleczne
      przedstawicieli obu plci sa wymienne (poza rodzeniem na razie) i
      to powinno posluzyc do obalenia polityki dyskriminacji kobiet na
      podstawie ich biologii, ktora dzis mozna manipulowac. Feminizm
      nie umarl ani w Polsce, ani na swiecie. On bedzie sie rozwijal i
      nabieral sily do czasu, kiedy wreszcie siagniemy prawdziwa
      demokracje plci. Tylko o to chodzi w feminizmie. Wiec nie nalezy
      sie go obawiac, ani potepiac. To naprawde piekny sprawiedliwy
      ruch spoleczny. Zapraszamy do naszego grona.
      pozdrawiam
      • Gość: Przemek Re: Błędne koło IP: *.tele.pw.edu.pl 02.12.02, 17:18
        Gość portalu: feministka jedna napisał(a):

        > Pani Joanno,
        > felieton Kingi Dunin to byla zartobliwa metafora. Chodzilo o
        > uswiadomienie mezczyznom i kobietom, ze role spoleczne
        > przedstawicieli obu plci sa wymienne (poza rodzeniem na razie)

        No wlasnie - na razie! Skoro mozna "rozdoic kozla", to moze sie da zmusic go do rodzenia. Czekam na kolejna "zartobliwa metafore"
        Pani Dunin. A teraz powaznie: czy droga do rownosci jest zglajchszaltowanie rol spolecznych, czy nie jest mozliwa rownosc z
        zachowaniem odrebnosci? Moim zdaniem, felieton P. Joanny Szczepkowskiej dotyka istoty problemu, osmieszajac poglady niektorych
        skrajnych, "nawiedzonych" ideologow (przepraszam - ideolożek...) feminizmu. Gdy owe "ideolożki" przyczepily sie do jezyka, chcac
        zastapic go jakas "nowomowa", Pani Szczepkowska zareagowala blyskotliwym felietonem "Bajek". To byl majstersztyk, jeszcze do
        dzis pamietam fragmenty: "Gęstą lasą po wąskim scieżku...".

        A tak na marginesie, to bardzo popieram walke kobiet o to, zeby otrzymywac te sama place za te sama prace, co mezczyzni, zeby
        malzenstwa byly partnerskie (machos - do garow!), itd. Nie znosze tylko nowomowy i prob stworzenia "nowego czlowieka", bo
        przezylem pare lat w komuzizmie i na tego typu ideologie reaguje odruchem wymiotnym.
        • Gość: KR$ Przemek popieram w calej rozciaglosci (no txt) IP: *.riz.pl 02.12.02, 18:19
          Gość portalu: Przemek napisał(a):

          > Gość portalu: feministka jedna napisał(a):
          >
          > > Pani Joanno,
          > > felieton Kingi Dunin to byla zartobliwa metafora. Chodzilo o
          > > uswiadomienie mezczyznom i kobietom, ze role spoleczne
          > > przedstawicieli obu plci sa wymienne (poza rodzeniem na razie)
          >
          > No wlasnie - na razie! Skoro mozna "rozdoic kozla", to moze sie da zmusic go
          d
          > o rodzenia. Czekam na kolejna "zartobliwa metafore"
          > Pani Dunin. A teraz powaznie: czy droga do rownosci jest zglajchszaltowanie
          rol
          > spolecznych, czy nie jest mozliwa rownosc z
          > zachowaniem odrebnosci? Moim zdaniem, felieton P. Joanny Szczepkowskiej
          dotyka
          > istoty problemu, osmieszajac poglady niektorych
          > skrajnych, "nawiedzonych" ideologow (przepraszam - ideolożek...) feminizmu.
          Gdy
          > owe "ideolożki" przyczepily sie do jezyka, chcac
          > zastapic go jakas "nowomowa", Pani Szczepkowska zareagowala blyskotliwym
          feliet
          > onem "Bajek". To byl majstersztyk, jeszcze do
          > dzis pamietam fragmenty: "Gęstą lasą po wąskim scieżku...".
          >
          > A tak na marginesie, to bardzo popieram walke kobiet o to, zeby otrzymywac te
          s
          > ama place za te sama prace, co mezczyzni, zeby
          > malzenstwa byly partnerskie (machos - do garow!), itd. Nie znosze tylko
          nowomow
          > y i prob stworzenia "nowego czlowieka", bo
          > przezylem pare lat w komuzizmie i na tego typu ideologie reaguje odruchem
          wymio
          > tnym.

      • Gość: feministka druga Re: Błędne koło IP: *.rasserver.net 03.12.02, 18:21
        Wlasnie Pani Joanno,

        Feministka Jedna trafnie to ujela. Rozczarowala mnie Pani, Pani
        Joanno. Szczerze. Przyna Pani , ze w straszliwie uproszczony
        sposob zinterpretowala Pani felietonik KD. A przeciez ona nigdy
        nie pisze wprost.

        Feministce Jednej dziekuje i pozdrawiam inne feministki -
        rowniez te kobiety, ktore jeszcze feministkami sie nie czuja.
    • Gość: prorok Re: Błędne koło IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 01.12.02, 20:45
      Ten cały artykuł jest przesadzony i wybujałay. Natura stworzyła
      człowieka nie po to aby zmieniać naturalne mechanizmy czy
      zmieniać na siłe odruchy i instynkty. Wystarczy że doprowadzamy
      do degeneracji to wszystko co nas otacza .Po co jeszcze
      degenerować siebie samego?!Rozumiem żejest to pewna forma
      protestu przeciwko mężczyznom.Casami takie postepowanie jest
      konieczne ale kobiety zmiłujcie sie i nie zmieniajcie swojej
      natury biologicznej czy jak to ująć!Zyjmy i akceptujmy to czym
      zostałyśmy obdarzone . Nie, nie ulegajmy facetom ale ważną
      umiejetnością jest odróżnianie daru od protestu.Pomyslcie o tym
      ludzie.
      • Gość: feministka druga Re: Błędne koło IP: *.rasserver.net 03.12.02, 18:46


        "Natura stworzyła człowieka nie po to aby zmieniać naturalne
        mechanizmy czy zmieniać na siłe odruchy i instynkty...kobiety
        zmiłujcie sie i nie zmieniajcie swojej natury biologicznej "

        Nie o to chodzi w feminizmie zeby zaprzeczac biologii, ale o to
        zeby nasza kobieca biologia nie wyznaczala nam gorszego miejsca
        w spoleczenstwie niz mezczyznom. O czym mowie? Prosty przyklad.
        Dlaczego kobiety bardziej sa dotkniete ryzykiem utraty pracy (w
        97r. to one stanowily 3/4 bezrobotnych), dlaczego dluzej
        pozostaja na bezrobociu, dlaczego dluzej niz mezczyzni szukaja
        pracy? Moze dlatego ze dla pracodawcy sa mniej atrakcyjnymi
        pracownikami, bo to one rodza i karmia.

        Chodzi rowniez o to, zeby nasza biologia nie sluzyla roznym
        naciaganym teoriom, ze np. w naturze kobiety lezy opiekunczosc,
        wiec to naturalne , ze to ona pojdzie na zwolnienie , gdy
        zachoruje dziecko. Dlaczego w Finlandii opiekunczosc i inne
        cechy, ktore w Polsce przypisuje sie wylacznie kobietom,
        charakteryzuja rozwniez mezczyzn. Moze to jednak nie biologia a
        wytwor kultury?

        "Po co jeszcze degenerować siebie samego?!"
        Czy to naprawde bylaby taka straszna degeneracja, gdybysmy stali
        sie rowni nie tylko pod tym wzgledem, ze mozemy razem stanac do
        urny wyborczej. Czy to bylaby degeneracja, gdyby klimat w
        polskim spoleczenstwie nie alienowal kobiet do ich tradycyjnych
        rol?

        "Rozumiem żejest to pewna forma protestu przeciwko mężczyznom."

        Nic wlasnie nie rozumiesz. A to jest bardzo proste - to jest
        forma protestu przeciwko niesprawiedliwosci. Nie przeciwko
        mezczyznom, bo my czekamy na solidarnosc z ich strony.

        Doceniam, ze jeszcze nikt tu nie oblal feministek wiadrem pomyj.
        Tak trzymac.

    • Gość: Lena Re: Błędne koło IP: 213.216.82.* 01.12.02, 21:07
      A mogło być tak: panie otworzyły laptopy, wyciągnęły ze skórzanych teczek
      dokumenty a mężczyźni z toreb z zakupami wyjęli druty, wełnę i dziergali
      skarpety, szaliczki. Kiedy ich oczy spotkały się kto pomyślał: "po co nam to
      było?". Zgadnijcie ....
      • Gość: feministka jedna Re: Do Leny IP: *.nv.nv.cox.net 01.12.02, 23:24
        Twoja wersja jest calkiem atrakcyjna jako przejsciowa forma
        resocjalizacji mezczyzn. Warto, zeby oni zrozumieli i poczuli
        jak to jest, kiedy jest sie spychanym na dno drabiny spolecznej
        tylko ze wzgledu na swoja biologiczna nature. A poniewaz
        mezczyzni sa ponoc bardzo dobrzy w imaginacji przestrzennej,
        wyobrazam sobie, ze wyrabialiby trojwymiarowe cuda na tych
        szydelkach i drutach. Moznaby ich wyrobami precyzyjnie otulic
        np. palac kultury, albo okryc bezdomnych. I po to panowie jest
        ten bunt kobiecy zwany feminizmem, zebyscie wczuli sie w nasze
        polozenie. Musicie swoje przecierpiec (sorry), lecz my wam
        pomozemy. A najlepiej radosnie podlaczyc sie do feminizmu, zeby
        wspolnie tworzyc nowy sprawiedliwy swiat damsko-meski. Mysle, ze
        i wam to sie oplaca.
    • jojo1000 Re: Błędne koło 02.12.02, 19:51
      no nie wiem czy bym chcial karmi..ale z drugiej strony to bycie
      matka wyglada super ale tylko wyglda i moze zostane przy
      ogldaniu tego spektaklu..
      mezczyzna jeden
      acha feministko ale ciebie tez rozumiem...
    • alfika ależ ja nie lubię feministek! 04.12.02, 09:25
      Są agresywne i "jedyne świadome" - cóż za zarozumialstwo! Teksty
      typu: "nic nie rozumiesz" do kogoś o odmiennym zdaniu są po
      prostu obraźliwe. Nie zgadzasz się z moim poglądem, więc nic nie
      rozumiesz. Czyli co: moje poglądy to "wszystko"? Czy prawda
      obowiązująca???
      Jeśli tak się zachowują uciśnione kobiety, to chyba nie są tak
      uciśnione?
      Z nadzieją liczę na rozwiązanie kwestii równych zarobków, ale od
      feminizmu - z daleka! Za dużo w życiu osiągnęłam, żeby wzbudzać
      tyle żałości.
Pełna wersja