kragmel
10.12.04, 08:21
wczoraj obchodził mój tata. ponieważ on ma wszystko to, na co my moglibyśmy
sobie (finansowo) pozwolić, postanowiliśmy spełnić jego marzenie z
dzieciństwa. a tata zawsze marzył o wozie strażackim i nawet dorosłym będąc
tęsknie na nie w sklepach spoglądał (kiedy mój brat był w wieku odpowiednim
do takich zabawek to nie było ich na półkach).
wczorajsze urodziny upłynęły więc pod znakiem straży pożarnej. był tort w
kształcie wozu strażackiego i wielki zdalnie sterowany wóz.
i wiecie co? to był strzał w dziesiątkę.
:-)