rianka
14.03.06, 22:16
Jstem z chłopakiem już prawie rok. Bardzo się kochamy i w ogóle codziennie
sobie przysięgamy, że będziemy ze sobą zawsze. Jest tylko jedna sprawa, która
mnie martwi. Chodzi o to, że on jeszcze nigdy nie zaprosił mnie do siebie do
domu. Zawsze przychodzi do mnie. Studuję w Poznianiu, ale rodzinę mam 200 km
stąd. Namawiam go, żeby przyjechał do mnie i ją poznal, ale ciągle się
wykręca. Boi się takich sytuacji, mówi, że się stresuje i nie wiedziałby jak
ma się zachować. Jest mi przykro z tego powodu... Może mi nie ufa? Czemu nie
zaprasza mnie do siebie do domu? Pochodzi z normalnej rodziny, nie ma się
przecież czedo wstydzić! Chyba nigdy nie zrozumiem facetów...