Dodaj do ulubionych

Dziewczyny! Czy wasi faceci...

12.12.02, 14:38
są zazdrośni o to, że rozmawiacie na forum z innym facetem? czy czysto
wirtualna wymiana myśli może stanowić podejrzenie i wzbudzić zazdrość?
czy mówicie waszym facetom o waszych rozmowach na forum?
pyta się zdziwiony prawie dyplomata
Obserwuj wątek
    • fe_male Re: Dziewczyny! Czy wasi faceci... 12.12.02, 14:45
      Mój wie, że gadam sobie i nie wnika. Akurat tutaj(tzn. w internecie) nie musi
      obawiać się konkurencji.

      Dorzucę Ci pr.dyplomato jeszce jedno ładne okrągłe zdanko z życia politycznego
      wziętę - "Mam podstawy sądzić, iż Szanowny Pan mija się z rzeczywistością nie
      bez udziału świadomości" - po naszemu "łżesz jak pies"

      fe_Pa
      • prawie.dyplomata do fe_male... 12.12.02, 15:54
        ale nawet wtedy, gdy gadasz sobie długo z jednym i tym samym facetem? prawie
        dyplomata ma na myśli rozmowę na jakieś  postow przez >miesiąc? prawie
        dyplomata spotkał coś takiego w innym miejscu i tamten facio poczuł się
        dotknięty, że mu ktoś internetowo laskę zagaduje;
        zauważył to niedawno prawie dyplomata
        • fe_male Re: do fe_male... 12.12.02, 16:07
          fe_male rozmawia z ogółem, szczegóły są zazwyczaj rodzaju żeńskiego.
          Co do pogaduszek notorycznych z jednym i tym samym osobnikiem to jako partner
          osoby utrzymującej takie kontakty po pewnym czasie zastanawiać bym się zaczęła,
          dlaczego tak intensywnie, czy czymś mi to zagraża no i zaczęłabym się
          zastanawiać czy chęć spotkania osobistego swojego rozmówcy w głowie mojej
          połówki nie zaczyna się lęgnąć. Naczytałam się trochę książek (Samotność w
          sieci) i intensywne kontakty sieciowe są dla mnie do intensywnych spotkań w
          kawiarni przy kawie podobne. Od czegoś trzeba zacząć a jak to się przy
          odrobinie szczęścia i chęci z obydwu stron kończy wiemy.
          Za mało jednak wiem, aby o przypadku dyplomaty kolegi rozprawiać, więc na tym
          swój wywód zakończę.

          fe_Pa
          • prawie.dyplomata wypowiedź bardzo... 12.12.02, 16:28
            ciekawa, zaiste, wiele rzeczy zależy od kontekstu rozmowy, jako takowej, jeżeli
            jednak nie wykraczała ona poza ogólnie przyjęte normy współżycia i
            porozumiewania się "savoir - vivre", nie wspominając o netykiecie. niedawno w
            tej okolicy kolega wal.demar uprawiał wątek o przyjaźnie między osobnikami
            odmiennej płci bez zaangażowania fizycznego niszczącego taką przyjaźń.
            za Twoją wypowiedź dziękuje prawie dyplomata, licząc na dalaszy rozwój wypadków
            • fe_male Wyczuwam swą intuicją... 12.12.02, 16:46
              kobiecą mającą się pojawić za chwilę ale już zparzątają moją głowę wątpliwość.
              Czy aby nie popełniam niekonsekwencji pisząc o podejrzeniach co do,
              utrzymywanych z jednym osobnikiem płci przeciwnej, kontaktów wirtualnych i
              jednoczesnym zapewnieniu, iż takowych nie utrzymuję i jednoczenym wdaniem się z
              Tobą (osobnikiem męskim jak przypuszczam) w dyskusję, która w dzisiątki jeżeli
              nie setki postów przerodzić się może.
              Hmmm, muszę to w spokoju rozważyć i podjąć decyzję, bo przecież wg. Twojego
              pierwszego postu może się to podejrzeniami mojego pana skończyć i
              konsekwencjami dla mnie nieciekawymi.


              Na poważnie, nie uważam aby takie sobie pogaduszki były złe, jak ktoś jest
              spragniony przygody, to i tak okazję znajdzie czy to przez internet czy np. w
              pracy. Kolega niech żonę bacznie jak lekarz obserwuje, czy aby objawów
              niedoboru przygody nie przejawia, a jak tak, to niech jej końską dawkę takowej
              przygotuje i zaaplikuje w jakiś miłych okolicznościach.

              fe_Pa
              • prawie.dyplomata intuicja wielu kobiet... 12.12.02, 16:56
                nieodgadnionym dla męskiej części działaniem bywa, jednak tu nieco myli Cię.
                Układając Twój post po kolei należy rozumieć, że osobnik niejako zazdrosny o
                swoją kobietę rozmawiającą na forum przez czas dłuższy z innym, nieco
                chorobliwym wydaje się i jako taki porady lekarskiej potrzebuje, miast obrażać
                interlokutora pani swojej... czyli jakby zdanie na ten temat podobne mamy
                zauważa intuicją fe_male nieco zaskoczony prawie dyplomata
                • fe_male Re: intuicja wielu kobiet... 12.12.02, 17:11
                  Wyłuszczę sens swojej wypowiedzi raz jeszcze w krótkich, żołnierskich słowach.
                  Pan o swoją żonę zazdrosny być nie musi o ile ona nie wykazuje chęci na
                  dreszczyki emocji pozamałżeńskiej - to raz.
                  Jeżeli takowe chęci kobieta ma, to nawet jak jej internet odetnie to i tak
                  sobie w taki czy inny sposób kogoś przygrucha. Powinien wtedy jako ten lekarz
                  uzupełniający poziom witamin w ciele człowieka, sam jej taką dawkę dreszczyków
                  dostarczyć, żeby jej na rozum padło i tylko jego miała wciąż przed oczami.

                  W przyrodzie panuje homeostaza - znaczy się wszystko dąży do równowagi, jak
                  człowiekowi czegoś brakuje, to se musi to uzupełnić w taki czy inny sposób,
                  lepiej jak ma stałego dostawcę a nie jakiś domokrążców. A jak ma zbiorniki
                  pełne to nawet promocyjne ceny go nie skuszą. Taka jest moja filozofia. Howk.

                  fe_Pa
                  • prawie.dyplomata wzruszony będąc filozofią... 12.12.02, 17:38
                    życiową obywatelki, podziękować należy za takie ujęcie tematu. Miast źródeł
                    rozmów ukochanej swojej w jej interlokutorze poszukiwać powinien osobnik ów nad
                    sobą zastanowić się i swoimi z kobietą relacjami.
                    za filozofię dziękuje prawie dyplomata

                    Post Scriptum - może na temat wirtualnej zazdrości wypowiedzą się też inne
                    kobiety i mężczyźni, co zmuszony do odejścia od komputera będąc nie omieszka
                    jutro sprawdzić prawie dyplomata
                  • poison_ Brawa dla Fe_male!!!!!!! 12.12.02, 20:43
                    fe_male napisała:

                    > Wyłuszczę sens swojej wypowiedzi raz jeszcze w krótkich, żołnierskich
                    słowach.
                    > Pan o swoją żonę zazdrosny być nie musi o ile ona nie wykazuje chęci na
                    > dreszczyki emocji pozamałżeńskiej - to raz.
                    > Jeżeli takowe chęci kobieta ma, to nawet jak jej internet odetnie to i tak
                    > sobie w taki czy inny sposób kogoś przygrucha. Powinien wtedy jako ten lekarz
                    > uzupełniający poziom witamin w ciele człowieka, sam jej taką dawkę
                    dreszczyków
                    > dostarczyć, żeby jej na rozum padło i tylko jego miała wciąż przed oczami.
                    >
                    > W przyrodzie panuje homeostaza - znaczy się wszystko dąży do równowagi, jak
                    > człowiekowi czegoś brakuje, to se musi to uzupełnić w taki czy inny sposób,
                    > lepiej jak ma stałego dostawcę a nie jakiś domokrążców. A jak ma zbiorniki
                    > pełne to nawet promocyjne ceny go nie skuszą. Taka jest moja filozofia. Howk.
                    >
                    > fe_Pa


                    Jestem od dzis Twoim wielkim fanem.
                    • fe_male Dziękuję Panom za uznanie. 13.12.02, 09:56
                      I już spadam, bo trochę harówki dzisiaj mam.

                      fe_Pa
        • prawie.dyplomata mała korekta, bo źle wydrukowało... 12.12.02, 16:08
          a miało być "ponad 100 postów" w miejscu, gdzie pojawił się kwadracik
          poprawia się skonfudowany prawie dyplomata
    • pajdeczka Re: Dziewczyny! Czy wasi faceci... 12.12.02, 14:59
      A czy ja muszę mężowi mówić z kim sypiam? Nie? No właśnie.
      A sygnaturka extra!
      • prawie.dyplomata zależy pajdeczko... 12.12.02, 15:58
        z kim sypiasz i jak długo. prawie dyplomata uważa jednak, że jest to temat na
        zupełnie inną dyskusję. wracając do adremu, czy takie rozmowy Twoje z kimś
        innym wzbudziłyby w Twoim facecie zazdrość, złość, czy może inne uczucia
        (oczywiście, kiedy by się o nich przypadkiem dowiedział, niekoniecznie od
        Ciebie)?
        pyta zaciekawiony tolerancją Twojego męża prawie dyplomata
    • Gość: Xanatos Re: Dziewczyny! Czy wasi faceci... IP: *.acn.pl 12.12.02, 15:02
      To chyba z tego cyklu:
      Harcerz – dziecko ubrane jak debil
      Drużynowy- debil ubrany jak dziecko
      • prawie.dyplomata nieźle Xanatos... 12.12.02, 16:01
        masz dobre rozeznanie odpowiedniej rzeczywistości, jednokowoż wypowiedź na
        temat wątku byłaby milej widziana;
        zauważył prawie dyplomata
        • stoprocentkobiety Re: nieźle Xanatos... 12.12.02, 16:57
          prawie.dyplomata napisał:

          > masz dobre rozeznanie odpowiedniej rzeczywistości, jednokowoż wypowiedź na
          > temat wątku byłaby milej widziana;
          > zauważył prawie dyplomata

          niech będzie na temat:
          Osobisty nie wnika w moje kontakty internetowe, nie zabrania, sam nie posiada
          bo nie korzysta. kilka znajomych mi osób poznał w realu i nawet lubi.
          ale
          moja znajoma strasznie popędza swojego narzeczonego. głównie o znajomości z
          gadu-gadu. wydaje mi się to głupie, słusznie ktoś zauważył, że przygodę można
          wszędzie.

          100%kobiety (chore)

          dyplomata in spe:spadłam z krzesła po sygnaturce :)
          • prawie.dyplomata podejście osobistego... 12.12.02, 17:17
            kobiety 100% jest chyba właściwe, zaufaniem darząc kobietę swoją zyskuje
            również i jej zaufanie i jej miłość, zaś postępowanie Twojej znajomej, jak sama
            zauważyłaś jest głupie, gdyż odrobina chyba zazdrości nikomu normalnemu jeszcze
            nie zaszkodziła, jednakowoż jej nadmiar każdą miłość zabić może. Z tak mądrym
            podejściem do tego tematu zgodzić sie tylko wypada i zazdrosnemu może oczy
            otworzyć...
            szybkiego powrotu do dobrego zdrowia umożliwiającego pełne uczestnictwo w życiu
            społecznym życzy prawie dyplomata
        • Gość: Xanatos Re: nieźle Xanatos... IP: *.acn.pl 12.12.02, 17:01
          prawie.dyplomata napisał:

          > masz dobre rozeznanie odpowiedniej rzeczywistości, jednokowoż wypowiedź na
          > temat wątku byłaby milej widziana;
          > zauważył prawie dyplomata



          Nie wypowiadam się na temat wątku, bo kiepska ze mnie kobieta i faceta też nie
          mam :))) Wolę kobiety :)))
          • prawie.dyplomata dziękując za szczerość... 12.12.02, 17:23
            należy zauważyć, że temat faktycznie można było uogólnić. Prawie dyplomata
            zapomniał o coraz częściej w nowoczesnym świecie występującej miłości kobiety
            do kobiety i pewnikiem występującej także w takich relacjach zazdrości jednej
            kobiety o rozmowy drugiej kobiety z trzecią kobietą. Trudne to do rozwikłania,
            jednakowoż rozchodzi się tu bardziej o uczucie zazdrości jako takiej.
            obiecuje poprawę prawie dyplomata
            • Gość: Xanatos Re: dziękując za szczerość... IP: *.acn.pl 12.12.02, 17:39
              prawie.dyplomata napisał:

              > należy zauważyć, że temat faktycznie można było uogólnić. Prawie dyplomata
              > zapomniał o coraz częściej w nowoczesnym świecie występującej miłości
              kobiety
              > do kobiety i pewnikiem występującej także w takich relacjach zazdrości
              jednej
              > kobiety o rozmowy drugiej kobiety z trzecią kobietą. Trudne to do
              rozwikłania,
              > jednakowoż rozchodzi się tu bardziej o uczucie zazdrości jako takiej.
              > obiecuje poprawę prawie dyplomata


              Ale ja jestem zwykłym facetem, lubiącym kobiety...
              • rigel Re: dziękując za szczerość... 12.12.02, 21:43
                Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                > Ale ja jestem zwykłym facetem, lubiącym kobiety...

                biorąc pod uwagę to, co wyżej napisał prawie dyplomata, a nawet dochodząc do
                wniosku, że stosunki (pardon) kobieco-kobiece i męsko-męskie stają się jakby
                coraz chętniej upubliczniane, to nie jesteś zwykłym facetem. raczej wręcz
                odwrotnie :)

                to już jest nas co najmniej dwóch :)
                też zwykły facet, lubiący kobiety (a jedną nawet uwielbiający)
              • prawie.dyplomata za to straszliwe faux-pas... 13.12.02, 10:32
                przepraszając należałoby jednak zauważyć, iż temat ten może również w drugą
                stronę być omówiony, czyli czy Twoja kobieta byłaby zazdrosna o Twoje z inną
                internetowe rozmowy.
                za swoją nadinterpretację przeprasza raz jeszcze skruszony prawie dyplomata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka