Dodaj do ulubionych

romans , nie romans

IP: 24.157.199.* 03.01.03, 07:39
Moj maz to w sumie dobry czlowiek. Tylko ze ja go nie kocham. Kiedys tak, ale
odkad zaczal grac w gry komputerowe to ja juz mam dosc.Poza tym len cholerny.
Wpada w dlugi i nic z tym nie robi.
Poznalam drugiego mezczyzne. Wspanialy, madry, dobry. Choc jak to mowia,
trawa to zawsze zielensza u sasiada.
No i co mam zrobic? Jeden kocha i drugi kocha. I co kurde mam zrobic?

karen
Obserwuj wątek
    • Gość: Mysza Re: romans , nie romans IP: *.atcom.net.pl / 195.234.189.* 03.01.03, 08:40
      Witaj,
      Tak jakbym sluchala opowiesci o sobie....mam to samo w domu.
      Chcialabym odejsc...ale mamy dziecko, syna...nie chce go zranic.
      Choc z drugiej strony co to za zycie...pustka i samotnosc.

      Pozdrawiam,
      Mysza
      • Gość: karen Re: romans , nie romans IP: 24.157.199.* 05.01.03, 06:21
        Mysza, pozdrawiam cieplo:) trzymaj sie dziewczyno:))
    • vika411 Re: romans , nie romans 03.01.03, 09:59
      Gość portalu: karen napisał(a):

      > Moj maz to w sumie dobry czlowiek. Tylko ze ja go nie kocham. Kiedys tak, ale
      > odkad zaczal grac w gry komputerowe to ja juz mam dosc.Poza tym len cholerny.
      > Wpada w dlugi i nic z tym nie robi.
      > Poznalam drugiego mezczyzne. Wspanialy, madry, dobry. Choc jak to mowia,
      > trawa to zawsze zielensza u sasiada.
      > No i co mam zrobic? Jeden kocha i drugi kocha. I co kurde mam zrobic?
      >
      > karen
      Znalezc trzeciego.Od przybytku glowa nie boli a watpliwosci mniej bo jak nie
      mozesz zdecydowac ,ktory z tych dwoch to trzeci spelni warunki idealu, mozna
      miec nadzkeje:-)
      • mike_mike Re: romans , nie romans 03.01.03, 10:01
        vika411 napisała:

        > Gość portalu: karen napisał(a):
        >
        > > Moj maz to w sumie dobry czlowiek. Tylko ze ja go nie kocham. Kiedys tak,
        > ale
        > > odkad zaczal grac w gry komputerowe to ja juz mam dosc.Poza tym len choler
        > ny.
        > > Wpada w dlugi i nic z tym nie robi.
        > > Poznalam drugiego mezczyzne. Wspanialy, madry, dobry. Choc jak to mowia,
        > > trawa to zawsze zielensza u sasiada.
        > > No i co mam zrobic? Jeden kocha i drugi kocha. I co kurde mam zrobic?
        > >
        > > karen
        > Znalezc trzeciego.Od przybytku glowa nie boli a watpliwosci mniej bo jak nie
        > mozesz zdecydowac ,ktory z tych dwoch to trzeci spelni warunki idealu, mozna
        > miec nadzkeje:-)

        E tam, to już lepiej wszystkich równocześnie. Najlepiej gdyby obaj kochankowie
        byli żonaci, wtedy masz mniejsze niebezpieczeństwo, że Twój mąż się dowie. No i
        uważaj na małolatów - zakocha się taki w Tobie i jeszcze narozrabiać gotów...
    • Gość: renia Re: romans , nie romans IP: *.athens.access.acn.gr 05.01.03, 09:16
      Słuchaj kurde serca i kieruj sie kurde rozumem.




      Faktycznie kurde nudno sie zaczelo robic kurde od tych watkow o kurde
      kochankach.
    • Gość: asma Re: romans , nie romans IP: 213.17.227.* 06.01.03, 16:05
      Gość portalu: karen napisał(a):

      > Moj maz to w sumie dobry czlowiek. Tylko ze ja go nie kocham. Kiedys tak, ale
      > odkad zaczal grac w gry komputerowe to ja juz mam dosc.Poza tym len cholerny.
      > Wpada w dlugi i nic z tym nie robi.
      > Poznalam drugiego mezczyzne. Wspanialy, madry, dobry. Choc jak to mowia,
      > trawa to zawsze zielensza u sasiada.
      > No i co mam zrobic? Jeden kocha i drugi kocha. I co kurde mam zrobic?
      >
      > karen

      O jejku, jaki Twój mąż jest podobny do mojego!
      Gry komputerowe to jego pasja - długo nie umiałam tego zrozumieć tymbardziej,że
      inne ważne sprawy leżały odłogiem. Długi- owszem bywały - spłaciłam. Jego
      biurko, a właściwie cały pokój wygląda jakby przed chwilą przeszedł tamtędy
      huragan - sprzątałam. Ale w naszym związku była miłość.... była bo od jakiegoś
      czasu mój mąż, jak twierdzi nie kocha mnie. Pociągnęła Go wirtualna miłość, ma
      inną.
      Karen,czy może Ty mogłabyś mi wytłumaczyć jak można przestać kochać kogoś, kto
      jest Ci bliski, z kim spędziłaś kawałek czasu? A może Ci się wydaje, że nie
      kochasz swojego męża?
      • Gość: lis w korniku Re: romans , nie romans IP: *.proxy.aol.com 07.01.03, 02:53
        a czego to zawsze facet jest tym ktory odpowiada za upowszednienie zwiazku? wy
        oczywiscie jestescie niewinne i zywe jak w dniu slubu, drogie panie bez
        przesady.
      • Gość: karen Re: romans , nie romans IP: 24.157.199.* 08.01.03, 03:59
        tak asma, wydaje mi sie, ze juz mi nie zalezy na wlasnym mezu, ale to
        nieprawda. Tylko takie oszukiwanie sie, zeby miec usprawiedliwienie do skoku w
        bok. Ktorego zreszta nie zamierzam robic. Jak tylko stane na nogi to ... to i
        tak odejde od meza. Bo ja juz mam dosc. Dzieki bogu nie mamy dzieci.
        Przepraszam wszystkich znudzonych tematami romansowymi za ten post, wszystkich
        doradcow- zyczliwych czy zlosliwych- serdecznie pozdrawiam a cierpiacym zycze
        poprawy zycia i samych dobrych ludzi na swojej drodze.

    • rb13 Re: romans , nie romans 07.01.03, 08:38
      mąż Cię kocha, kochanek też - aTy nikogo z nich?
      Szukasz miłości to jej sie naucz , bo miłość to nie tylko branie ale przede
      wszystkim umiejetność dawania !Zakochaj sie nareszcie , bo miłość waszystko
      wybacza i wszystko staje się prostsze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka