16.07.06, 09:50


Witam !


Czasmi tak to jest, ze keidy cos opiszemy , opdzielimy sie odczuciami
to wszystko staje sie łatwiejsze, rady, doświadczenia innych ludzi pozwalają
łatwiej zrozumieć.....dlatego zdecydowałam sie napisac ten post..
Sytuacja klasyczna - zostalam zostawiona przez chłopaka ..mija juz
ktoryś dzień i jest niestety coraz gorzej ...oprócz tego bolu ktory wynika z
sytuacji jest goromny strach ..bo dobpiero teraz uświadmomiłam sobie jak
bardzo pragne mieć rodzine, żę chce miec dziecko ..a teraz zwyczajnie boje sie
ze juz tego nigdy nie doświadcze ....
mam az /tylko (?) 25 lat - to byl moj pierwszy chłopak ( Tak ! )
pierwszy z ktorym spalam , pierwszey którego kochalam ..bylismy z sobą ponad
rok ..i teraz nie bardzo wiem co mam ze sobą zrobić ....
mieszkam w malym mieście, jestem typem szarej myszki - przy której
trzeba na dłuzej przystanąć ,zeby dostrzec cos wartościowego,...w ostatnich
dniach rzowiewają sie moje szanse na prace ....i nie mam punktu zaczepienia
,nie mam teraz podstawy zeby budowac ,zeby swoje zycie uporządkować ..zdaje
sobie sprawę ,ze teraz jest czas na odczekanie, wyciszenie, zagluszenie bólu
...ale z drugiej strony to poczucie ze musze coś zmienic bo za chwile bedzie
za poźno na wszystko co wazne ....
nie szukam tu rozwiazania .w rodzaju zrob to i to ...ale mzoe ktos
zechce podzielić sie doświadczeniami , moze cos latwiej zrozumiem
Obserwuj wątek
    • magnusg Re: boje sie 16.07.06, 10:13
      25 lat-dziewczyno-masz jeszcze spokojnie 10 lat na zalozenie rodziny i na
      dziecko.
      Skoncentruj sie najpierw na znalezieniu pracy i stabilizacji zyciowej.Milosc
      jak ma przyjsc, to przyjdzie.

      P.s.
      Moze zbyt bardzo nalegalas na dziecko i dlatego twoj ex odszedl??
      • ekomirka Re: boje sie 16.07.06, 10:23


        nie nawet slowa o dziecku nie było ..to pragnienie i uswiadomienie tego
        pragnienia pojawiło sie teraz ..

        bardzo dlugo bylam sama przez cale liceum ,studia - kiedy wszyscy
        doświadczają pierwszej miłosci - mnie nic nie było dane ...czekalam wlasnie z
        takmi złożeniem ze bedzie i na to czas ...a teraz :( nie potrafie zrozumiemc
        dlaczego znów mam czekać , jak długo i czy wogle sie zarzy ....boje sie ze bede
        załosna kobietka montujaca na siłe jakies uklady i relacje ,zebrząca o okruszki
        ..uczucia :(

        • magnusg Re: boje sie 16.07.06, 10:27
          Ale tak sie czuje kazdy, komu sie rozwalil zwiazek.I wszystko jedno czy to byl
          pierwszy czy 15 zwiazek.To normalne odczucia i obawy.Musisz miec troszeczke
          pewnosci siebie.Jezeli jeden chlopak chcial miec z toba zwiazek, to napewno
          znajdzie sie nastepny.I tym razem moze na dluzej niz tylko rok.
    • ekomirka Re: boje sie 16.07.06, 10:45


      dziękuje :)

      tylko rok :( w dodatku zwiazek na odlelosc ,,,,to wcale mi dobrze nie wróży

      zdaje sobie sprawe ze uczucia jakie mi towarzyszą sa zwykłe ,typowe dla
      sytuacji ale to nie czyni sprawy łatwiejszej ,,,i nie mówi kiedy to wszstko minie :(
    • lineczka77 Re: boje sie 16.07.06, 11:32


      no wlasnie nawet tutaj dodpada mnie to samo ...pusto :(
    • magis12 Re: boje sie 16.07.06, 12:06
      Musisz sie uspokoic, zapomniec, a przede wszystkim uwierzyc w to ze to co
      najlepsze jest jeszcze przed toba, ja mam 29 lat, rozpadł sie moj 5 letni
      zwiazek i tez bylam przerazona, tez chcialam juz miec dziecko, rodzine,a tu
      wszystko sie rozpadło, ktos mi poradził zebym sie otworzyła do ludzi,
      usmiechała sie, tez jestem szara myszka, nie jestem przebojowa ale usmiech na
      codzien to nic trudnego, pomimo problemow, bolu trzeba to robic, bo inni to
      dostrzegaja, rozmawiaj z innymi ludzmi, poznawaj znajomych, jesli masz
      trudnosci w realu to szukaj znajomych w internecie, mozna poznac tutaj wielu
      znajomych, mysle ze partnera zyciowego tez, ja poznalam tutaj pare osob, ktorzy
      mi pomogli przetrwac najtrudniejszy okres,mamy kontakt do tej pory...musisz byc
      silna.
    • ela282 Re: boje sie 16.07.06, 12:52
      Wiem, że nie chcesz rad co masz robić, ale przecież z szarej myszki możesz stac
      się piękną kobietą. Wykorzystaj swoją młodość i możliwości kosmetyczne.
    • ciarna_87 Re: boje sie 16.07.06, 15:11
      wiedz że nie jestes sama na tym świecie mężczyźni poszukują na żone spokojnej
      dziewczyny także na pewno przezyjesz jeszcez ta wspaniają miłośc, na razie skup
      sie na pracy i odnów znajomości bo w związku raczej sie zapomina o znajomych,
      zobaczysz że tracąc jedno zyskujesz cos innego

      co nas nie zabije wzmocni

      bo czasami pierwsza miłośc jest ostatnia a ostatnia pierwszą
    • ekomirka Re: boje sie 16.07.06, 15:26


      najtrudniejsze sa ranki - ze bedzie trzeba przezyc koejny dzień bez niego ,

      potem jest ta myśl, pulsujaca Dlaczego ? - dlczego ja sie zakochalam,
      dlaczego on mnie nie pokochał, czy jeszcze otrafie pokochac , czy zanjde kogkoś
      kto bedzie mi w taki sooób odpowidał ? kogo bede tak bezkrytycznie, calym
      sercem, kazda komorka (wiem brzmi jak tandeta :( a ja wlasnie tak czułam, tak
      czuej) ...
      jake bedzie to zycie :(

      jak mam je ułozyc kiedy sie rozpadlo :( .

      i dlaczego tutaj jest tak pusto :(
      • progtom Re: boje sie 16.07.06, 15:30
        Zanim go poznałaś też było Ci ciężko w samotności. Skoro zdobyłaś już pewne
        doświadczenie będąc z kimś w związku, jesteś w lepszej sytuacji niż przed
        rokiem. Mając to na uwadze powinno być Ci łatwiej. Tylko nie rób nerwowych
        ruchów, a będzie dobrze.
        • ekomirka Re: boje sie 16.07.06, 15:36


          sek w tym ze nie ..bo nie znałam innego stanu :( nie wiedzalam jak to
          jest cieszyc sie z zrobienia komus kanapki :) z rozmwy z milczenia we dwojke ...

          a teraz znow musze wrocic do tego co bylo ,co bylo puste i suche ..ja
          naprawe rozkwitlam w miłosci ,kedy zaczelam kochac dopierow wtedy uśwadomiłam
          sobie jak bezbarwne i smutne było moje zycie, ja byłam zubozona - jakim byłam
          polczlowiekiem -czlowiekiem ktory nie kocha :(
          • progtom Re: boje sie 16.07.06, 15:44
            Przynajmniej masz luz, bo wiesz o czym mówisz. A że jest ciężko normalne. Chcesz
            powiedzieć, że wolałabyś nie przeżyć tego, co przeżyłaś?
            • ekomirka Re: boje sie 16.07.06, 16:07


              nie wiem , w smuie zyc wsponmeiniami tez mozna.

              tylko boje sie ...tez ze stane sie taką zalosną baba ktora alob ot
              zebrze o miłosc o odrobine czyłości , byle sie tylko przytulic alebo nie bede
              miała serca ,nic nie bede czyła .jedzowana , nieludzka ...:(

          • mahadeva Re: boje sie 16.07.06, 19:26
            nic trudnego, zakochaj sie znow, skoro tak Ci sie podoba.



            ekomirka napisała:

            >
            >
            > sek w tym ze nie ..bo nie znałam innego stanu :( nie wiedzalam jak to
            > jest cieszyc sie z zrobienia komus kanapki :) z rozmwy z milczenia we
            dwojke .
            > ..
            >
            > a teraz znow musze wrocic do tego co bylo ,co bylo puste i suche ..ja
            > naprawe rozkwitlam w miłosci ,kedy zaczelam kochac dopierow wtedy uśwadomiłam
            > sobie jak bezbarwne i smutne było moje zycie, ja byłam zubozona - jakim byłam
            > polczlowiekiem -czlowiekiem ktory nie kocha :(
    • piekielnica1 Re: boje sie 16.07.06, 16:01
      ekomirka napisała:
      > mieszkam w malym mieście, jestem typem szarej myszki - przy której
      > trzeba na dłuzej przystanąć ,zeby dostrzec cos wartościowego,...w ostatnich
      > dniach rzowiewają sie moje szanse na prace ....i nie mam punktu zaczepienia
      > ,nie mam teraz podstawy zeby budowac ,zeby swoje zycie uporządkować

      To może dobrze by było wprowadzić radykalne zmiany.
      Zmienić miejsce zamieszkania na takie w, którym łatwiej o pracę, gdzie można
      poznać nowych ludzi, gdzie są większe niż w małym miasteczku możliwości rozwoju.
      Wrócić do domu zawsze można, ale spróbować innego życia też zawsze warto.
      Nowe obowiązki, wrażenia i doznania nie pozostawią zbyt wiele czasu na
      rozpamiętywanie przeszłości.
      • ekomirka Re: boje sie 16.07.06, 16:33


        przerpaszam ale musze sobie troszke ponarzekać, to oczyszcza , jestem
        sama w domu ,sama w zyciu i jak iwdizcie juz glupieje :(

        wyprowadic sie ..tylko dokąd teraz zarabiam 470 zl brutto ...nie mam
        oszczednosci ..szukalam pracy w meiscie wojewodzkim ..z mysla ze wykorzystam
        autobus jako srdek lokomocji (to zledwie godizna drogi) ale tej pracy nie ma
        ...dok juz dawno rozesłane w 100o miejsc ..teraz moje nachalne telefony -
        odpwiedzi ze soba juz zostala zaangarzowana ....
        i w tym wszstkim ja ...

        • mahadeva Re: boje sie 16.07.06, 19:29
          kazdy musial sie wysilic, zeby znalezc prace

          wiem, ze brak faceta odbiera Ci chec do zycia, tez tak mam

          jesli to jest Tobie konieczne, zeby moc 'kwitnac', to zwiaz sie z kims i
          gotowe :)
          • 50procent_gratis Re: boje sie 16.07.06, 19:48
            > jesli to jest Tobie konieczne, zeby moc 'kwitnac', to zwiaz sie z kims i
            > gotowe :)

            Jakie to proste :) W końcu kilka tysięcy singli jest na wyciągnięcie ręki :)
            • mahadeva Re: boje sie 16.07.06, 21:06
              niby proste... a mi jakos ciezko :) staram sie staram i nic...
            • mahadeva Re: boje sie 16.07.06, 21:07
              najwiecej singli mam w pracy, mili, przystojni, ale wole, zeby moj wybranek nie
              byl z mojej pracy...
              • snegnat Re: boje sie 16.07.06, 21:11
                > najwiecej singli mam w pracy, mili, przystojni, ale wole, zeby moj wybranek nie
                >
                > byl z mojej pracy...

                Może więc poszukaj kogoś z konkurencyjnej firmy? ;-)))
    • ekomirka Re: boje sie 16.07.06, 20:04


      e..nie w tym rzecz ze potrzebuej dopelnienie mojej osoby w psotaci faceta :)

      to rozkwitniecie zawdzieczalam doznawaniu uczucia miłosci, spelnianiu sie
      w kochaniu, poswieceniu, radosci z bycia z drugą osoba ...nie w fakcie ze mam
      kogoś...
      praca jest rzecz z zuepłnie innej półki ..szukam jej taka samo jak przed
      rozzstaniem tyle ze pole manewru mam dosc wąskie - ot tak zawód ...
      • 50procent_gratis Re: boje sie 16.07.06, 20:14
        Może właśnie w tym tkwi problem. Skupiłaś się na nim, zamiast skupić na sobie,
        aby on mógł dostrzegać jaka jesteś wspaniała. To duże uproszczenie
        ale „obojętnością, kobietę na smyczy do piekła zaprowadzisz”, to samo ma się do
        facetów. Oczywiście obojętnością kontrolowaną ;)
    • malinaesz Re: boje sie 16.07.06, 20:32
      Wiesz...
      Ja nie mam tyle lat co Ty, bo 20, chlopaka na stale nigdy nie mialam, nawet
      dluzej niz tydzien, dzień. Kochałam jednego, ale... bez wzajemnosci.
      Ale nie chce pisac o w.w. sprawie, ale tez o kims kogo trace.
      Moja przyjaciolka, chociaz w swietle sprawy, nie powinnam jej tak nazywac.
      Kiedys wszedzie razem, dziewczyna do tanca i do roznańca. Wszedzie bylysmy we
      dwie, na zakupach, na imprezach, na wypadach w fajne miejscach itp. Wszystko
      moglam jej powiedziec, zawsze doradzila...
      Pol roku temu poznala chlopaka, od tego czasu sa razem.
      A ja? Poszlam w odstawke. OK. Rozumiem, ma faceta, spedza z nim duzo czasu, bo
      taka jest kolej rzeczy. Ale dlaczego mnie olała? Jak sie z nią widze (a jest to
      coraz zadsze) to tylko slysze: "a Maciek to .. a Maciek tamto". Nie jestem o
      niego zazdrosna, ale mam juz tego dosc, nie moge z nia o niczym pogadac, bo Ona
      tylko gada o nim. Nic ja nie interesuje co sie u mnie dzieje. Jak proponuje jej
      jakis wypad na dyskoteke, czy (jak to kiedys bylo) na jakas "wycieczke
      krajoznawcza" do jakiegos miejsca w promieniu kilkudziesieciu kiometrow, to sie
      wykreca a ten czas co miala byc ze mna spedza z Mackiem.
      To bardziej boli niz gorzkie slowa, ktore uslyszalam od chlopaka, o ktorym
      pisalam na samym poczatku. Jest mi strasznie przykro z tego powodu.
      I co ja mam zrobic z taka przyjaciókla ??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka