rk_1980
24.07.06, 16:02
mam pytanie - pojawiło się dzisiaj sporo materiału na temat "prawdziwego
faceta", takiego twardziela itp. od jakiegoś czasu zastanawiam się czy zbyt
uczuciowy facet jest coś wart w dzisiajszym świecie. jak wytłumaczyć coś
takiego: przyzwyczailiśmy się do takiego stereotypu, iż to kobieta jest zwykle
taka czuła (te wszystkie: misiu, kotku, robaczku...) a facet to zimny drań.
ostatnio moja ukochana przeglądała moją komórkę (robi to czasem w mojej
obecności - tak dla pewności:) - zobaczyła wpis jej numeru w książce pod nazwą
"moje słoneczko" i rozbawiło ją to do łez. zapytała mnie dlaczego zrobiłem
taki wpis, tłumacząc że ona wpisała mój numer pod nazwą mojego imienia -
odpowiedziałem jej jak to było - otóż już dawno interesowałem się jej osobą.
umówiłem się z nią wkońcu w pewien zimowy dzień. od kilku dni pogoda była
fatalna - śnieg itp. w ten dzień natomiast po południu kiedy wsiadałem już do
mojego samochodu nagle wyszło cudowne słońce - no i tak to się zaczęło - a ona
pozostała moim słoneczkiem. jak to wytłumaczyć - dorosła kobieta, która nie
"bawi" się już w misie, pysie i facet, który przywiązuje wagę do takich
"bzdetów" - czy świat się już przekręcił na dobre? czy czeka nas era
rządzocych feministek i uległych im mężczyzn?