Gość: Xanatos IP: 213.17.170.* 12.02.03, 14:21 Ja pamiętam takiego jednego dużego i szarego. Dostałem go od już niestety nieżyjącego dziadka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pajdeczka Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) 12.02.03, 14:24 Nie przypominam sobie żadnego, to chyba nie miałam. Pamiętam tylko platikowe i gumowe lalki. Teraz widzę, że to był błąd rodziców z tymi misiami. Moje dziecko dostało nawet niedawno maleńkiego , włochatego misia. A ma już naście lat. Wiem, jakie to ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anE Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) IP: *.chello.pl 12.02.03, 14:32 ja tez gustowalam w lalkach, a niedawno misia sobie kupialm (taki byl smieszny i piekny), nie moglam sie powstrzymac mimo wieku moja kolezanka ma misia Stefana (jak w Kasi i Tomku, :-) dzwoni do niej luby, pyta sie: "co robisz?" "aaa... leże ze stefanem w łóżku." :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
charissa Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) 12.02.03, 14:27 jednego, ktorego dostalam na swoja pierwsza gwiazdke jeszcze mam. Jest brazowy, ma przyszyty guzik zamiast noska (chyba urwalam oryginalny, ale nie pamietam). Teraz wyglada jak mis "pana Fasoli" ale ja go nie wyrzuce Odpowiedz Link Zgłoś
frunze Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) 12.02.03, 14:28 Misiów miałam dużo, ale jednego mam od niemowlaka. Nazywa się Miś Kujawiak (od nazwiska darczyńcy) i niestety został eksmitowany do piwnicy (z racji niemisiowego już wieku właścicielki). Ale dobrze, że mi przypomniałeś, chyba go wydobędę z czeluści... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sol Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 14:33 ile wtedy lat mialam nie pamietam, ale dostalam od obcej baby nad morzem brazowego misia w zielonych, kraciastych spodenkach. Mis zostal uwieczniony na zdjeciu (siedzi na piasku, za nim morze sie przelewa). Coz sie z nim stalo? Zapewne rozsypal sie na trociny. Ale zdjecie mam i lubie bo jest bardzo nostalgiczne...Tylko morze i mis :) Pamietam rowniez mega-misia w kolorze zjadliwie zoltym, ktorego odziedziczylam po rodzicielce. Ten mis chyba spoczywa w piwnicy, aczkolwiek nie jestem pewna jaki go los spotkal. Mowiac prawde najbardziej zapadl mi w pamiec niebiesko czerwony samochod, ktory z luboscia ciagalam za soba na sznurku. Samochod terkotal upojnie (heh, a otoczenie zapewne trzymalo sie za obolale uszy). Wolalam samochod niz misie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: suri nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.03, 14:30 misia zadnego nie pamietam a lalce w glowie dziure zrobilam spalajac pol dywanu. pamietam to dobrze, chyba nie bylam z nia zzyta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: nie IP: 213.17.170.* 12.02.03, 14:31 Gość portalu: suri napisał(a): > misia zadnego nie pamietam a lalce w glowie dziure zrobilam spalajac pol > dywanu. pamietam to dobrze, chyba nie bylam z nia zzyta... To nie dobrze miśku :)) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: nie 12.02.03, 14:36 Gość portalu: suri napisał(a): > misia zadnego nie pamietam a lalce w glowie dziure zrobilam spalajac pol > dywanu. pamietam to dobrze, chyba nie bylam z nia zzyta... Czego szukałaś Suri w jej główce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: suri Re: nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.03, 14:50 prawda jest taka, ze jej ta dziure wypalilam. miala sztuczne wlosy i sie zajely ogniem a przy okazji i dywan... Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Czy dlatego, że nie miałam misiów jestem teraz ... 12.02.03, 14:35 ..taka? Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Czy to, jakimi zabawkami się bawiliśmy... 12.02.03, 14:40 ...w dzieciństwie miało wpływ na to, jacy będziemy, kiedy dorośniemy? Ktoś napisał, że wolał samochody od misiów, ja lubiłam bawić się klockami i lalkami, a czy jest ktoś, kto lubił bawić się ptaszkiem? I jak to na nim zaważyło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: suri u mnie to ewidentne: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.03, 14:52 moja ulubiona zabawa z dziecinstwa polegala na budowaniu misternej wiezy, ktora potem (i na tym polegala cala zabawa) po pytaniu do mamy: "walic?" burzylam... i tak mi zostalo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: u mnie to ewidentne: IP: 213.17.170.* 12.02.03, 15:01 Gość portalu: suri napisał(a): > moja ulubiona zabawa z dziecinstwa polegala na budowaniu misternej wiezy, ktora > > potem (i na tym polegala cala zabawa) po pytaniu do mamy: "walic?" burzylam... > i tak mi zostalo... To chyba niezdrowe? Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: u mnie to ewidentne: 12.02.03, 15:03 Gość portalu: Xanatos napisał(a): > Gość portalu: suri napisał(a): > > > moja ulubiona zabawa z dziecinstwa polegala na budowaniu misternej wiezy, > ktora > > > > potem (i na tym polegala cala zabawa) po pytaniu do mamy: "walic?" burzyla > m... > > i tak mi zostalo... > > > To chyba niezdrowe? Dlaczego, dobrze robi na emocje. Lepsze to niż zabawa ptaszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: u mnie to ewidentne: IP: 213.17.170.* 12.02.03, 15:05 > Dlaczego, dobrze robi na emocje. Lepsze to niż zabawa ptaszkiem. Nie wiem czy to równie przyjemne :)) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: u mnie to ewidentne: 12.02.03, 15:08 Gość portalu: Xanatos napisał(a): > > > Dlaczego, dobrze robi na emocje. Lepsze to niż zabawa ptaszkiem. > > > Nie wiem czy to równie przyjemne :)) Zależy o jakim ptaku myślimy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: u mnie to ewidentne: IP: 213.17.170.* 12.02.03, 15:10 > Zależy o jakim ptaku myślimy:))) O tym z ulicy sezamkowej. Mam deja vu... zmieniają coś w programie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: u mnie to ewidentne: 12.02.03, 15:15 Gość portalu: Xanatos napisał(a): > > > Zależy o jakim ptaku myślimy:))) > > > O tym z ulicy sezamkowej. Mam deja vu... zmieniają coś w programie. :) Ano jasne! Przecież już kiedyś o nim wspominałeś! Odpowiedz Link Zgłoś
filla Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) 12.02.03, 16:07 Ja mialam dwie przytulanki: misia i małpke:)) Misio jakos zawsze sie trzymal, ale malpke z racji tego ze miala dlugie cienkie nozki i rece to sie ciagle rozrywala.To pewnie tez przez to ze nią czasem podrzucalam. Ale nie myslcie ze bylam taka okrutna dla nich- od czasu jak pamietam zawsze spaly kolo mnie w lozku.Okrywalam je swoja koldra.Nawet nie wiecie ile razy zmarzlam w nocy bo dla mnie zabraklo przykrycia (za mocno je opatulilam :-) Malpka miala usmiech taki, jakby byla po paralizu...bo moj tata krzywo jej kiedys przykleil lewy kawalek ust:-)) A misio byl taki zwykly ale slodko kudlaty, ot taka przytulanka. Teraz leza gdzies schowane-gleboko.Wiadomo-nigdy ich nie wyrzuce.A moze juz wtedy odzywal sie instynkt macierzynski, bo nawet je calowalam na dobranoc. Ach, to byly czasy... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trin Jaki fajny melancholijny watek!!! :-) 12.02.03, 19:34 Moj ukochany dziadek, niestety juz najswietszej pamieci (wspanialy czlowiek to byl, szkoda ze nie do konca bylam to w stanie docenic kiedy byl) nakazal mojej mamie kupic dla mnie misia. No wiec mama ruszyla szukac misia, ale wszedzie byly dostepne wylacznie pieski, zadnego misia z prawdziwego zdarzenia. Ale w kocu natrafila na misia - z dluuugimi nogami, w dzinsowych spodenkach i czapeczce. Uradowana wrocila do domu ze zdobycza, ale po sciagnieciu czapeczki okazalo sie ze ten mis to jednak... pies! (mial bardzo dlugie, wyjatkowo psowate uszy). Mama byla zalamana, dziadek bardzo niezadowolony (w zleceniu bylo wyraznie powiedziane MIS). A ja... ja bylam zachwycona, od razu wyciagnelam ku niemu rece z okrzykiem "mu-miś" (moj mis). No i tak juz zostalo, Mumiś byl moja ukochana zabawka przez wiele wiele lat. W koncu nakazano mi go wyrzucic ze wzgledow hignienicznych (to byly zabawki nie-pieralne), co po dwoch czy trzech latach klocenia sie ze jest zupelnie czysty, uczynilam klnac na niesprawiedliwosc tego swiata. Wspominam Mumisia do tej pory, czego ten post jest najlepszym przykladem. Oj, Mumisiu... Pozdrawiam, trin (co sie jej ostatnimi czasy na wspomnienia zbiera) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renia Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) IP: *.athens.access.acn.gr 12.02.03, 19:49 Jedyny misiek jakiego w zyciu mialam , az wstyd sie przyznac... Ukradlam go kuzynwi. A mialam juz wtedy z 17 lat. Wczesniej z tych rzeczy posiadalam tylko takiego jezyka malutkiego futrzanego, ktorego tez sama sobie kupilam majac moze lat 16. Dziecinstwo moje to byly trzy lalki tragicznie zmasakrowane przeze mnie lacznie z przypalaniem grzejnikiem i klocki takie drewniane, z ktorych ukladalo sie obrazki. Poza tym z zabawek pamietam jeszcze kregle. Wiecej zabawk nie pamietam, aha, byly tez warcaby. Bawilam sie z kolezanka i bratem na budowie - bo mieszkalismy w takim wlasnie niewykonczonym domu przez wiele lat. W sumie to podobnie jak Pajdeczka mialam, prawda? I moze tez dlatego jestem taka niezyciowa dzisiaj. Za to moje dziecie ma cale polki pluszakow co jakis czzas robi sie segregacje, ale mam nadzieje, ze na berak miska nigdy nie bedzie narzekac. Oj lata młode, oj, gdzieżeście? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fuga Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) IP: *.acn.pl 12.02.03, 20:05 Czytam wasze posty i jestem przerażona, JA TEŻ NIE MIAŁAM MISIA. Czy nasi rodzice nie wiedzieli co sprawia dziecku przyjemność.Miałam same lalki,ale moje dziecko ma całe tony misiów którymi ja się chętnie bawię(dziecko ma 17 Lat a ja wolę nie mysleć).Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_a_s Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) 12.02.03, 20:11 Ja pamietam bardzo dobrze, bo mam go nadal i nie potrafie, nie chce go wyrzucic :) Jest slicznym, bezowym, pluszowym (chociaz kiedys ten plusz nie byl taki "pluszowaty" )misiem, bez nosa, bo sie zgubil - zastepowalam go jakimis cudami, az w koncu stwierdzilam ze ten "beznos" dodaje mu uroku ;) Moj maz go lekko nienawidzi, ale mysle, ze z czasem pokocha ;) Pozdrawiam :) ps: mimo, ze jestem juz "duza" uwielbiam maskotkiiiiii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 20:21 miś mojego dzieciństwa "przeszedł" na dziecko i choć to ma już swoje (:() lata nadal jest misiem i czeka na następne pokolenie ("zrobiony" został na pandę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukrecya Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) IP: 213.17.246.* 12.02.03, 20:26 A mój miś był w kratkę z takiego jakby kocowego materiału i był dosyć ciężki a w środku miał jakies trociny. Misia kochałam bardzo. Imienia nie posiadał. Z tej ogromnej miłości misio w końcu zrobił się strasznie brudny i mama postanowiła go wyprać. Płakałam strasznie, kiedy wkładała go do pralki, wiedziałam, że mama go utopi. Mama była nieugięta. Wyprała misia no i, jak się nietrudno domyśleć, misio zbutwiał w środku i po prostu śmierdział. Mama próbowała kupić mi jakies inne zabawki w zastępstwie a tego misia podstepem wyrzucić, ale ten numer nie przeszedł, bo zawsze wieczorem przypominało mi się o tym misiu. Właściwie to nigdy go nie wyrzuciłam. Mam go w kartonie w piwnicy po dziś dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
soczewica Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) 12.02.03, 22:50 mam go nadal! :) zwie się Kuba, wypadają mu już oczy od miłosnego w nim dłubania, a na nogach nosi ślad eksperymentów małej Soczewiczki, która sprawdzała na kuchence gazowej czy Kubuś jest palny. na fali wspomnień: kuchenka gazowa stała u babci w domu, i była podpięta do takiej wielkiej, czerwonej butli gazowej. teraz te butle chyba w ramach norm unijnych (?) musza być zielone... soczew. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justa Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) IP: *.chello.pl 13.02.03, 00:15 mój miś, Mikuś, ma tyle lat co ja, ale ja się lZNACZNIE lepiej od niego trzymam. W każdym razie on ukrywa się w wiklinowym koszu, a ja nie. Mikusia maltretowała zastrzykami moja młodsza siostra (obecnie 41 lat), dlatego jest w kiepskim stanie. Ale oka mu nie wydłubała, a nie ma go, biedaczek już od dawna. Uszy stracił wieki temu, ale i tak jest wyjątkowy:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) 13.02.03, 07:35 Jak miło powspominać... Miałam dwa ukochane misie - jed ciemno brązowy drugi wiekszy kremowo łososiowy . Pamietam, ze obydwa miały ponadrywane uszy.... Miałam je odkąd nauczyłam sie chodzic tak na oko do 1 klasy podstawówki. Przez pare lat widywałam je w piwnicy... niestety nie pamietam czy przepadły przy przeprowadzce czy dostało je jakieś dziecko w rodzinie Nie ma to jak ukochany mis.... Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) 13.02.03, 13:54 Ja miałam w dzieciństwie brązowego misia bez ręki (odkąd pamiętam nie miał tej ręki) - to był miś-weteran, bo bawiły sie nim jeszcze moje starsze (o 10 i 12 lat) siostry. Ale nie dałam sobie go wymienić na nowszego. W ogóle to długo byłam przekonana, że misie z dwiema kończynami górnymi są jakieś nie tego... nienormalne. Ten misiu, jak sobie przypomnę, wyglądał dość parszywie, nic dziwnego, że co pewien czas czyniono próby, by mi go odebrać, schować. Kto wie, może właśnie na tym miśku nauczyłam się walczyć w życiu o swoje ;P :)) ;) Mam jeszcze jedną historię z misiem - kilka lat temu postanowiłam takowym obdarować mojego 3-letniego chrześniaka. Kupiłam mu w Ikei misia-pacynkę. Bardzo go pokochał, ale potem wyszło, że długo był przekonany o tym, że każdemu miśkowi (mam nadzieję, że nie przenosił tego na domowe zwierzęta typu pies, kot...) da się włożyc rękę w tyłek i że to jest naturalne. :))) Drodzy obdarowujący! Wyobraźnia dzieci to bardzo plastyczna rzecz, tak że uważajcie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
amidala Re: Czy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? :) 13.02.03, 15:40 O tak!! Miałam tych misiów straszne ilości, bo uczuciowo reagowałam na wszelkie zwierzęta żywe i żeby mi zatkać gębę (nie było warunków na psy, koty itd) kupowano mi misie i inne pluszowe zwierzaki. Z czasem cała rodzina się zasugerowała, że takie lubię i rosła moja kolekcja. Nie mogłam ich wyrzucać, bo każdemu nadawałam imię i wymyślałam życiorys, tworzyły się rodziny i przyjaźnie między-misiowe, cała ta menażeria żyła wg. mnie własnym życiem. Do dzisiaj je mam schowane w osobnym pudełku w szafie - nie na wygnaniu, raczej w domu starców. Nocami grają w karty i żłopią wino. Aż się szafa trzęsie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miregal no pewnie! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.03, 12:52 ja je jeszcze mam! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: candy a jakże:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 13:50 mojego misia mam do tej pory. Jest brazowy i trochę wytarty. To był osioł. Już dawno urwała mu się buzia i nos. Ale oczy ma nadal na swoim miejscu. Mimo tego ze jest juz baaaaardzo zdezelowany i wszyscy się z niego śmieją, a mój mąż usiłował już kilkanaście razy go wyrzucić (kupił mi nowego na wymiane) to ja wciaż bronię go własna piersią. Mimo wieku nadal mu się wypłakuję na "klate" :) jest kochany i nigdy mnie nie opuści :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś