Dodaj do ulubionych

milosc na cale zycie..

29.07.06, 23:00
dlaczego swiat jest tak dziwnie skonstruowany,ze czlowiek jest zdolny kochac
i potem znowoz kochac itd?kiedys kogos pokochalam:))szkoda,ze nasze zycie tak
sie potoczylo ze tylko milosc pozostala ale w myslach...z calego serca zycze
mu milosci.
Obserwuj wątek
    • agna1 Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:03
      Ja też to przeżyłam, a teraz go spotkałam po 10 latach. On kocha nadal i ja
      kocham. Mimo iż w tym czasie miałam męża i też myślałam, że kocham...
      • mahadeva Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:11
        no niezle) chyba sa wieksze i mniejsze milosci :) po prostu :)
        ps. ja juz nie licze na zadna :/
        • pokrecona2 Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:18
          Nie trać nadziei, no nie jesteś przecież staruszką...
          Przewaznie miłość przychodzi wtedy kiedy się najmniej tego spodziewamy...
          Gorzej jak mamy kogoś w sercu i nie możemy o nim zapomnieć. Właśnie ja tak mam,
          zastanawiam się jak spotkać następną miłość skoro czuję, że jeszcze jednego nie
          przestałam kochać ;(((((
          • agna1 Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:20
            Tylko nie szukaj na siłę, bo ja już tak zrobiłam i to był BŁĄD!!!
            • mahadeva Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:22
              no niezle! tylko jest cienka granica miedzy z milosci a na sile... :) nie che
              tez byc zbyt wybredna :)
              • agna1 Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:24
                Ale chodzi o to, że ja chciałam się zakochać, żeby zapomnieć. Napatoczył się
                pierwszy leprzy i został moim mężem;(
                • mahadeva Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:27
                  ja czasem tez chce tak zrobic...
                  • agna1 Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:29
                    Tylko nie wychódź od razu za mąż!!!
                    • mahadeva Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:41
                      :)
          • mahadeva Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:20
            moze nie jestem staruszka, ale zwiazki sa dla mnie zbyt trudne :) bardzo szybko
            sie zakochuje i chce realizowac plan idealnego zwiazku, i to nie wychodzi w
            rzeczywistosci :)
      • iwia Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:17
        Ja przezywam to samo co Wy:( Z moja Najwieksza miloscia bylam przez 5 lat!
        kiedy powaznie sie miedzy nami nie ukladalo, poznalam miedzy czasie innego,
        mojego obecnego meza. nie jestem szczesliwa. wciaz mysle o mojej wielkiej
        milosci. dwa tygodnie temu ozenil sie. cierpie
        • mahadeva Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:19
          a nie da sie jakos go wyrzucic z glowy? ja po prostu nie mam kontaktu z bylym...
          • agna1 Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:21
            Ja też nie miałam, ale cały czas porównywałam mojego męża z NIM, na to nie ma
            rady:(((
            • mahadeva Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:23
              no tak, ale ON to zupelnie inny czlowiek, maz jest po prostu inny...
              • agna1 Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:25
                Ale mąż okazał się draniem:(
          • pokrecona2 Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:22
            od miesiąca (bo wtedy było ostatnie spotkanie) próbuję go wyrzucić ze swojej
            głowy, z resztą już niejednokrotnie próbowałam, i cały czas o nim myślę i
            tęsknię, to jest straszne. Od roku jesteśmy tylko przyjaciółmi, a ja czuję że
            go po prostu kocham... Kiedy mi to przejdzie????
            • mahadeva Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:25
              ja sie rozstalam rok temu, sni mi sie, wszystkim o nim mowie, ale zerwalam
              wszelkie kontakty, boje sie go przypadkowo spotkac, bo co wtedy? ;)
              ale gdy bedzie nowy to pewnie zapomne :) juz ostanio zdazylam sie nawet
              nieszczesliwie zakochac :)
              • pokrecona2 Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:29
                no to rzeczywiście nie masz szczęścia.. ale głowa do góry!!!!
                ja też już postanowiłam zerwać kontakt, bo to nie ma sensu, "bycie
                przyjaciółmi"- co to znaczy??? Jeżeli ja go kocham to o przyjaźni nie ma mowy,
                bo to tylko bardziej mnie boli. Z drugiej strony tak całkowicie go wykreślić z
                życia jest strasznie trudne i dlatego cierpię...
          • iwia Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:24
            nie da sie. wspomnienia bola. zrezta z perspektywy czasu, kiedy wszystko jest
            skonczone i nieodwracalne zawsze sie idealizuje. moze tak mialo byc. nie wiem.
            nigdy sie nie dowiem. tak sie potoczylo. kontaktu nie utrzymujemy od 4
            miesiecy. i tak jest najlepiej. bo kiedy rozmawiamy jest jeszcze gorzej.
            chcialabym moc cofnac czas. moja najwieksza milosc, wszystko po raz pierwszy,
            bylo pieknie, boze....
            • agna1 Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:28
              Ponoć tej największej się nigdy nie zapomina, a może to tylko sentymenty?
        • imlardis2 Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:21
          He he, moja miłość też ożeniła się 2 tygodnie temu :))) Może to ten sam?
          • iwia Re: milosc na cale zycie.. 29.07.06, 23:34
            nie zartuj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka