Dodaj do ulubionych

Proza życia....

IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.12.04, 15:22
A może zwykła szarzyzna życiowa.
Czytam te emocjami naładowane wypowiedzi kochanek i żon i dochodzę do
wniosku, że nie powinno się ludzi pytać o tak trudną dla nich odpowiedź w
sprawie jaką jest sumienie. Bo samo "sumienie" jako te szersze pojęcie
morali jest ogromnie abstrakcyjnym znaczeniem dla wielu wielce wykształconych
głów, iz sam dzwięk słowa, wywołuje niezdrowe skojarzenia i niebezpieczne
wibracje, co wywołuje agresywna obronę kochanek przed światem z zewnątrz.

Tak jak pojęcie "sumienia" jest trudne i ryzykowne w swojej definicji, tak
pojęcie miłości zupełnie nie wkracza na obszar tematu o kochankach.Ponieważ
miłość jest czymś bardziej spontanicznym, to jest TO coś co człowiek daje od
serca, za to NIC się nie rząda w zamian i niczego nie oczekuje.Miłość
przychodzi jak strzała Cupidusa i nie wybiera tego serca, w które trafia.
Może trafić w wielce statecznego i rozważnego pana i męża albo zacharowaną
i wiecznie przemęczonę matkę kilkorga dzieci. Jedno jest pewne miłość jest i
była zawsze ZA DARMO! Jest szczęściem, które nic nie kosztuje. Nie ma w niej
drogich prezentów, ani opłacanej gosposi. Nie ma kont w banku, ani drogich
zabaw w hotelach zagranicznych.
Tak jak Beria powiedział:"Miłości i zdrowia nie kupisz za pieniądze"
Trzeba być bardzo ubogim, aby prezenty od kochanka dawały substytut
satysfakcji, bezpieczeństwa i poczucia własnej wartości."Martwe" ciągnie do
martwego.
Gdzieś jest duża pomyłka w logice myślenia,o której kochanki zapominają w
swojej desperacyjnej gonitwie za luksusem, pieniędzmi i tandetą życia.
Miłośc- jest zaborcza chce mieć ukochaną osobę tylko dla siebie.
Bo miłość to Eros, wzajemne przyciąganie dwóch i tylko dwóch osób do siebie.
Nie ma w niej miejsca dla tego "trzeciego"...czyli "kochanki".Kochanka
korzysta z sytuacji, gdzie tego Erosa zabrakło pomiędzy tymi dwoma osobami.


Smutne to i tragiczne a poza tym szare, ubogie i prozaiczne jest życie
przeciętnych ludzi,którzy w pogoni za miłością, pogrążają się w kiczu
tandetnych złudzeń.
Obserwuj wątek
    • Gość: ona Re: Proza życia.... IP: *.proxy.aol.com 03.12.04, 15:31
      Zdaje mi sie, ze ty juz sama nie wiesz co mowisz!! Tak, jest niezaprzeczalnym
      dowodem milosci i bezinetresownosci posatwa zony, ktorej maz wraca nad ranem
      pachnacy perfumami kochanki, a ona nawet powieka nie mrugnie. Takze o wielkiej
      milosci swiadczy, jesli zona odmawia mezowi wspolzycia zdajac sobie sprawe
      jakie moze to meic konsekwencje. Ba, wymuszenie malzenstwa ciaza to jest
      dopiero dowod milosci. Kochanki sa wyrachowane. Zony?? Nie!! Nimi kieruje tylko
      milosc!! hahahahahaha!!!
      • bukem Re: Proza życia.... 03.12.04, 16:05
        oj kobiety - obie musicie mieć zajebiście popaprane życie, ze takie rzeczy
        piszecie. Ja ide sobie dzisiaj wyrwać jakąś cycatą blondynke. Miłych schiz :)
        • Gość: witch-witch Re: Proza życia.... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.12.04, 16:27
          Życie popaprane to ty masz, jeżeli nic nie zrozumiałeś z tego co napisałam, a
          poza tym jeżeli musisz "wyrywać" dziewczyny z rynsztoka, to mam nadzieję że cię
          stać na rynsztok z klasą.Gumy nie zgub!
      • Gość: witch-witch Re: Proza życia.... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.12.04, 16:30
        Ciężko przegryść i zrozumieć to co piszesz za dużo "hhahahah" w tekście i
        cynizmu.
        • Gość: ona Re: Proza życia.... IP: *.proxy.aol.com 03.12.04, 16:37
          Daj spokoj.Nie opowiadaj o pelnym milosci poswieceniu zon i potepieniu
          kochanek. O tym, ze cos sie robi za darmo. Nic nie robi sia za darmo. I czemu
          te wszystkie zony tak warcza tu publicznie? Bo kochaja swoich mezow? Nie badz
          naiwna. Boja sie, ze jak nie dzis, to jutro przyjdzie taka jak ja, albo inna i
          maz straci glowe i pieniadze. Przeciez to tylko o to chodzi. Milosc? Moja droga
          gdyby zony kochaly swoich mezow to by nie bylo powlowy kochanek.
          • Gość: witch-witch Re: Proza życia.... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.12.04, 16:49
            Milosc? Moja droga
            gdyby zony kochaly swoich mezow to by nie bylo powlowy kochanek
            ...........
            Czyli gdyby, żony kochały swoich mężów to nie byłoby połowy kochanek? Biedni ci
            mężowie, jaki wielki żal...muszą się pocieszać u kochanek. Wszystko to wina
            żony?Bo kochać go nie umie? A nie przyszło ci do głowy, że jest to czysty
            samczy egoizm mężczyzny, żeby tłumaczyć siebie w ten sposób.Tego typu faceci
            są leniwi, mało moralni, fałszywi, samolubni i takie same są ich kochanki.
            • Gość: ona Re: Proza życia.... IP: *.proxy.aol.com 03.12.04, 16:55
              Tego typu faceci
              > są leniwi, mało moralni, fałszywi, samolubni i takie same są ich kochanki.
              A ich zony to anioly w ludzkeij postaci. Pozbawione egoizmu i materializmu.
              Celem ich zycia jest dbanie o mezowski zoladek i czyste skarpety. ja nie wiem
              tylko czemu takie anioly poswiecaja swoje zycie egoistom i falszywcom? I kto je
              wogole o to prosi?
              • unisex do onej 03.12.04, 17:09
                żony piorą mężowskie gacie, skarpety i tak bardzo sie poświęcają, aby kochanki
                mogły lizać czyste lody ,
                I tu rodzi sie dylemat, jeżeli zona zaniedba się i zapomni mu gaci wyprać... to
                i tak nadrobi to kochanka .....i tak mu wyliże.
                • Gość: ona Re: do onej IP: *.proxy.aol.com 03.12.04, 17:23
                  To byla odpowiedz pelna milosci i kultury. Pewnie od jakiejs zony. Gratulacje.
                  A wracajac do twojego tematu: czy ktos broni tobie lizac?
                  • unisex Re: do onej 03.12.04, 17:33
                    jeżeli ktos wpierw prowokuje to ma to..... czego oczekuje;
    • marta9991 Re: Proza życia.... 03.12.04, 16:38
      To czemu żony chcą pieniędzy?
      Kochanki czesto nic nie chcą. To kochankowie im dają, bo chcą sie
      dowartosciowac jeszcze bardziej. To jest takie egoistyczne dawanie. Dam, to
      bedzie jeszcze bardziej moja. Nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi.
      A my potem uczmy się brać, bo niby czemu nie. Samą miłością człowiek nie żyje.
      Najlepiej mieli Adam i ewa, chociaż tam już dawali i kusili wizją lepszej
      przyszłości. Cofamy się?
      • Gość: witch-witch Re: Proza życia.... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.12.04, 17:58
        Jak tam jest naprawdę z twoim kochasiem jest, to nie wie nikt, ani zapewne ty
        sama. Wyciągając właściwy wniosek i bedąc obiektywnym trzeba by było wysłuchać
        też wersji żony, na temat jej małżeństwa. Piszesz, że kochankowie sami dają
        pieniądze...osobiście nie mogłabym ruszyć takich pieniędzy, które powinna
        dostać jego rodzina, żona i dzieci, to tak jakgdybym komuś zabierała coś co mi
        się nie należy.Małżeństwo to interes, w który się inwestuje całym swoim życiem,
        nie widzę nic w tym dziwnego, że żona chce pieniędzy od swojego męża, przecież
        na tym polega małżeństwo, że wszystko jest wspólne i ludzie wspierają się
        zarówno min. ekonomicznie, duchowo i moralnie. Może mąż skapy i podły wydaje
        pieniądze na kochanki zamiast do domu i dla rodziny?
        • marta9991 Re: Proza życia.... 03.12.04, 19:38
          no co ty, skąpy nie jest. A ja nie inwestuję? 7 lat z nim jestem, poswięcam mu
          3 wieczory tygodniowo, wstaje niewyspana, bo przychodzi o 24, muszędbac o
          ubranie, mieć dobre kosmetyki i całą tą otoczkę.To dopiero inwestycja. A żona?
          Ma szlafrok,flanelowa koszule, papucie i trzy garsonki + beret, to jaka to
          inwestycja? A dzieci państwo wyceniło na 170 złotych miesiecznie, więc to nie
          są duże wydatki mój drogi.

          • Gość: witch-witch Re: Proza życia.... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.12.04, 20:08
            A takie proste pytanie, ktorego nikt ci dotąd nie zadał: Jeżeli jak mówisz
            jesteś ok, pod wieloma względami, to czy nie stać cię na wolnego faceta? Bez
            balastu typ żona, dzieci, rodzina i obowiązki? Czy trzeba rzucać się na
            takie... niedobitki. Co to mężczyzn wolnych nie ma? Wszystko to co piszesz o
            sobie jest tanie i bardzo cyniczne. Jeżeli naprawdę byłabyś bez "szwanku" na
            duszy i ciele, to stać by cię byłoby na kogoś porządnego, a nie na
            zwykłego "umurusanego" zyciem chłopa, który szuka u ciebie ucieczki od
            szarzyzny dnia codziennego, bo nie stać go na NIC lepszego.On nic więcej nie
            potrafi jak tylko korzystać z ciebie kilka razy w tygodniu.I ty nazywasz takie
            potajemne spotkania z nim wolnością? Gdzie tu jest wolność?!
        • Gość: czarnycharakter Ufff, Wisiu - IP: *.arcor-ip.net 03.12.04, 19:47
          - szczeka az mi opadla po tych Twoich - ach jakze gornolotnych - wypocinach...
          Slow brakuje, wiec zmilcze lepiej !
          Twoj
          czch
          • Gość: witch-witch Re: Ufff, Wisiu - IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.12.04, 19:54
            Piszę aby taki bezpłciowic jak ty, zajrzał pod fartuszek swojej jaźni, może tam
            znajdzie swoje zakurzone i zardzewiałe Sumienie.
        • Gość: ona Re: Proza życia.... IP: *.proxy.aol.com 03.12.04, 19:59
          No widzisz i tu sie wydalo. Malzenstwo to inwestycja. Sama powiedzialas. Zona
          moze chciec pieniedzy, bo takie jej prawo? Moja droga a kto dal jej takie
          prawo? Slubuje ci milosc, wiernosc i uczciwosc malzenska, mowi sie w kosciele.
          Czy mowa jest tez o pieniadzach? I trza bylo tak od razu w pierwszym poscie, ze
          to o forse chodzi, do ktorej zona rokuje sobie prawo a maz na kochanke wydaje a
          nie kit o milosci wciskac. I tak mysli wiekszosc zdradzanych zon. Niech sie
          k... gdzie chce, byle forse dawal a ja uddaje, ze nie widze. A jak juz, to ta
          k... go uwiodla.
          Biednas ty kobieto!!
          • Gość: witch-witch Re: Proza życia.... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.12.04, 20:17
            No widzisz i tu sie wydalo. Malzenstwo to inwestycja. Sama powiedzialas. Zona
            moze chciec pieniedzy, bo takie jej prawo
            ...............
            A co miało się wydać? Przecież zawsze tak jest, ze w rodzinie wszystko jest
            wspólne. W mojej, matka zarabiała trzykrotnie więcej niż ojciec. I ojciec z jej
            pieniędzy też korzystał i ona mu dawała tyle ile on potrzebował. I co w tym
            dziwnego? Nie rozumiem.
            • marta9991 Re: Proza życia.... 03.12.04, 20:30
              wiesz co, chyba prostytutki są najuczciwsze, od razu mówią ile chcą, a żona
              dopiero po pierwszej pensji marudzi
              • Gość: witch-witch Re: Proza życia.... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.12.04, 20:40
                wiesz co, chyba prostytutki są najuczciwsze, od razu mówią ile chcą, a żona
                dopiero po pierwszej pensji marudzi
                .............
                Jaka cholerna agresja...wobec żon. Nie chce się pisać z tobą, nic do ciebie
                dociera tylko zakapslowane slogany myślowe, którymi się podpierasz i poprawiasz
                swój humor. Powiem ci na koniec tylko jedno, że w życiu nie ma nic za darmo,
                tyle dostał ile dał, a ty żyjesz na "kredyt". To co robisz innym i rodzinie tej
                kobiety zwróci się przeciwko tobie. A poza tym uważam, że jestes bardzo
                brzydka, brak ci wdzięku i uroku...taki prosty ciosany KLOC.Dobranoc...

                • Gość: ona Re: Proza życia.... IP: *.proxy.aol.com 03.12.04, 20:54
                  Dobranoc. I zastanow ty sie no dobrze, co zrobila ta zona, skoro teraz dostaje
                  taklie zycie i kochanke meza. No co? Skoro wszystko wraca, to do zony tez cos i
                  za cos wraca. Czy to wraca tylko do kochanek?
            • Gość: ona Re: Proza życia.... IP: *.proxy.aol.com 03.12.04, 20:33
              Przecież zawsze tak jest, ze w rodzinie wszystko jest
              wspólne.
              Wszystko? Wszystko, czy tylko portfel? Wspolne powinno byc przede wszystkim
              loze o czym wiele zona zapomina. Wspolna powinna byc troska o dom a nie
              tylko "Misiaczek" ma zarobic pieniadze a od reszty won. Gdyby wszystko bylo
              wspolne, to zadna kochanka nie mialaby prawa istnienia. Zrozum to wreszcie. I
              to nie my szukamy waszych mezow, tylko wasi mezowie szukaja nas. i to nie my
              fundujemy waszym mezom drogie prezenty, tylko wasi mezowie nam. To nie my
              oszukujemy, tylko wasi mezowie was. A gadka, ze chodzi tylko o " to jedno" jest
              glupim gadaniem i bezradnym zamiarem sprowadzenia problemu tylko do d....
              Kochanka, to jest o wiele, wiele wiecej niz tylko sex. I tego nic nie zmieni a
              juz wasza bezsilnosc na pewno nie.
              • marta9991 Re: Proza życia.... 03.12.04, 20:36
                ale ja im to wykładam od rana, daj spokój, szkoda zdrowia, one i tak sa
                niekumate.
                Mój ostatnio kiedy chciałam odejść to prawie skamlał pod drzwiami, żal mi sie
                go zrobiło kiedy tak stał 40 minut i prosił o litość
              • Gość: witch-witch Re: Proza życia.... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.12.04, 20:52
                Wiesz "ona" ja nie jestem żoną, ale też NIGDY nie byłam kochanką zonatego
                mężczyzny. Zrozum, łatwo mi o faceta było i jest, ale nigdy nie pozwalało mi
                sumienie na wtrącanie i wykorzystywanie czyjejś słabej sytuacji w rodzinie, nie
                ważne na jakim punkcie nie są w stanie w małżeństwie się dogadać...to ich
                sprawa, nie moja. Teraz od wielu lat żyję w wolnym związku z wolnym a nie
                zajętym facetem, oboje jesteśmy wolni i to mi najbardziej odpowiada.To co nas
                łączy to tylko głębokie uczucia i nic więcej.
                • marta9991 Re: Proza życia.... 03.12.04, 20:54
                  olej sumienie, a zobaczysz jaki świat na ciebie czeka
                • Gość: ona Re: Proza życia.... IP: *.proxy.aol.com 03.12.04, 21:02
                  Zycze ci z calego serca, zebys byla szczesliwa. I masz na to dobre szanse.
                  Tylko badz madra i nigdy nie zrob ze swojego mezczyzny "Misiaczka". Niech on
                  bedzie dla ciebie zawsze mezczyzna a nie maszynka do robienia pieniedzy. A ty
                  badz dla niego urocza kochanka do poznej starosci. I twoj mezczyzna cie nie
                  zdradzi. A tych innych niech ci nie bedzie zal. Zasluzyly na taki los.
    • amiga2 Re: Proza życia.... 03.12.04, 16:52
      Dziewczyny,kobiety,kochanki,żony,
      proszę,nie sprzeczajcie sie o wyższość swojej racji.
      W sumie to mężczyzna w większości inicjuje taki trójkątny uklad dla swojej
      przyjemności,a kobieta ma wybór: zostać kochanką czy nie,porzucić zdradzającego
      męża czy nie.Zycie to kwestia wyboru,sami decydujemy o swojej przyszlości.
      Kochani/e forumowiczki/cze - adwent,powiedzmy sobie coś milego)))
      • Gość: szczęśliwy Re: Proza życia.... IP: *.aster.pl 03.12.04, 18:19
        Żona-Mąż-Kochanka. Gdzieś tu chyba brakuje miłości tylko nie wiem w której
        relacji. Przecież, gdy człowiek kocha to jest w stanie poświęcić drugiej
        osobie naprawdę wszystko. Kiedyś moja dziewczyna powiedziała mi, że jak ją
        zdradzę to lepiej żeby o tym nie wiedziała, a jej na to "k...a jestem w stanie
        oddać swój głupi łeb za Ciebie, a ty mi mówisz o krótkiej chwili uniesienia
        seksualnego z inną osobą". Naprawdę jestem w stanie!!!. Tylko zwierzęta i to
        nie wszystkie nie mogą się pohamować.
        Do kochanek: pomyślcie o ich dzieciach, którym możecie sp...ić całe życie.
        • marta9991 Re: Proza życia.... 03.12.04, 19:40
          ale my jesteśmy w tych 5 % kochanek, które nie chcą zabierac ojca dzieciom.
          czemu na mnie krzyczysz? Na mojego kochanka pokrzycz, to on krzywdzi swoje
          dzieci, a nie ja. Ja ich nawet na oczy nie widziałam i nie chcę.
        • Gość: ona Re: Proza życia.... IP: *.proxy.aol.com 03.12.04, 20:02
          Szczesliwy, niech kazdy sie o swoje dzieci martwi. Ja sie bede o moje martwic a
          ty sie martw o swoje. I jak ktos dzieciom mojego kochanka spaskudzi zycie, to
          to beda ich rodzice a nie ja. I to rodzuice maja obowiazek dbac o swoje dzieci
          a nie kochanki myslec o dzieciach kochankow. Tego by jeszcze brakowalo!!
          • Gość: witch-witch Re: Proza życia.... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.12.04, 20:21
            I jak ktos dzieciom mojego kochanka spaskudzi zycie, to
            to beda ich rodzice a nie ja. I to rodzuice
            ................
            paskudzisz w życiu ale nie bezpośrednio. Zabierasz ojca dzieciom jego czas,
            uwagę a może i pieniądze.Korzystasz ze słabości innych ludzi, a zwłaszcza jego.
            • marta9991 Re: Proza życia.... 03.12.04, 20:24
              oj korzystam, właśnie szukam w internecie jakiegos fajnego wyjazdu na
              sylwestra. Bo on bedzie siedział ze swoją żoną przed telewizorkiem, a ja się
              będe wygrzewaćpod palemką. Hihi
          • marta9991 Re: Proza życia.... 03.12.04, 20:25
            Widzę, że grona sie powiększa.Witam w klubie.
    • Gość: gosik Re: Proza życia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 19:19
      Dobrze mówisz , tam gdzie miłość jest tam jest tylko dobro
    • marta9991 Re: Proza życia.... 03.12.04, 20:46
      a moja kolezanka ostatnio kochanka zdradza, bo już ma go dosyć i nie wie jak
      sie go pozbyc, znalazła sobie młodszego od siebie
      Hahahahahahahahahhahaahhaahahaha
      Ale się smiałysmy
      • qw5 Marta, 03.12.04, 22:18
        może nie pisz już więcej. Jeśli już ma tu ktoś bronić racji kochanek i ich nie
        kompromitować. To daj sobie spokój. Bo naprawdę wyjdzie na to, że ci faceci
        szukają tylko taniej d..., a tak nie jest. Albo inaczej - nie zawsze tak jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka