niunieczka_79
05.09.06, 15:30
Mam 27 lat. Co raz częściej słyszę komentarze, że na moim palcu nie ma
obrączki ani nawet pierścionka. Jeszcze do nie dawna byłam zaręczona, ale
doszłam do wniosku, że nie chcę z tym człowiekiem spędzić reszty życia i się
rozstaliśmy. Tak się zastanawiam czy naprawdę fakt, że w tym wieku nie mam
męża świdczy na moję niekorzyść? Bo przyznam szczerze że trochę pod wpływem
otocznienia zaczęłam odczuwać parcie na małżeństwo. Coraz częściej zaczynam
też myśleć o tym, że zbliża się wielkimi krokami 30-tka i że warto by
pomyśleć o dziecku. Myślę że to przez presję społeczną, bo tak naprawdę to
ani nie śpieszno mi do macierzyństwa, ani do małżeństwa. Ciekawa jestem co
myślą na ten temat moje rówieśnice. Czy w naszym wieku już naprawdę powinno
się szukać męża?!