Dodaj do ulubionych

Małżeństwo

20.09.06, 19:27
Pytanie do małżonków z długoletnim stażem...Jest sens się żenić? Jeśli
bierzemy pod uwagę osobę niewierzącą...coraz częściej myślę, ze ślub to pomsł
bez sensu.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: Małżeństwo 20.09.06, 19:34
      sa tez sluby cywilne. jezeli nie widzisz sensu w zminie stnu cywilnego, to nie
      rob tego z zadne skrby swita. malzenstwo jest dla tych, ktorzy czuja w tym blusa.
      • evil_woman666 Re: Małżeństwo 20.09.06, 19:46
        Ja jestem niewierzaca moj chlopak tak i wiem ze gdyby mialo dojsc do slubu to
        jemu na tym by bardzo zalezalo. I dla niego zgodzilabym sie na slub koscielny :)
        Poza tym wiem ze slub koscielny jest przygotowany tak aby nie byl za bardzo
        krepujacy dla osoby niewierzacej ew mozna ulozyc wlasna przysiege i tez bedzie
        spoko :) No chyba ze komus jest obojetne czy zwaizek jest ze tak powiem
        "zalegalizowany" czy nie. Osobiscie uwazam ze taki "zalegalizowany" jest lepszy
        bo wtedy jest sie bardziej odpowiedzialnym i mysli sie o konsekwencajch swoich
        czynow za wczasu :)
        • parole11 Re: Małżeństwo 21.09.06, 08:00
          Tak , jest sens , jeśli znajdziesz odpowiedniego a najlepiej odpowiedzialnego
          partnera.
    • mathias_sammer Re: Małżeństwo 21.09.06, 08:42
      a co ma wiara do zwiazku malzenskiego?

      slub dla kobiety jest dokonaniem pewnego publicznego aktu: czyli zobaczcie ten
      facet ma taka sama obraczke jak ja (lub inne akcesoria), publicznie zdeklarowal
      sie, ze jestem ta kobieta, z ktora chcialbym spedzic kawalek/reszte zycia.
      inaczej mowiac kobieta potrzebuje potwierdzenia wyboru tzn. pokazania swiatu,
      ze jest wybrana przez jakiegos mezczyzne, ze nie jest sama, samotna tylko ktos
      jest, kto podkreslil dlugookresowe nia zainteresowanie.

      znam wiele par, ktore nie sa po slubie a maja dzieci. nie zalozyli obraczek,
      poniewaz ich milosc nie wymagala publicznych potwierdzen, natomiast dla urzedu
      skarbowego stan osobnego rozliczania podatkow byl i jest korzystniejszy.

      m.s.
      • maialina1 Re: Małżeństwo 21.09.06, 09:23
        mathias_sammer napisał:

        > a co ma wiara do zwiazku malzenskiego?
        >
        > slub dla kobiety jest dokonaniem pewnego publicznego aktu: czyli zobaczcie ten
        > facet ma taka sama obraczke jak ja (lub inne akcesoria), publicznie zdeklarowal
        >
        > sie, ze jestem ta kobieta, z ktora chcialbym spedzic kawalek/reszte zycia.
        > inaczej mowiac kobieta potrzebuje potwierdzenia wyboru tzn. pokazania swiatu,
        > ze jest wybrana przez jakiegos mezczyzne, ze nie jest sama, samotna tylko ktos
        > jest, kto podkreslil dlugookresowe nia zainteresowanie.
        >
        >


        Takiej bzdury to juz dawno nie slyszalam.
        Wiesz co, rozne rzeczy chodzily mi po glowie jak wychodzilam za maz, ale o tym
        to musialabym sie starac zeby pomyslec!
        :/
        "pokazac swiatu ze nie jest sama", ale bzdet, no nie moge!!
        To chyba wlasnie odwrotnie, kobieta ma caly interes w tym zeby pokazac swiatu ze
        JEST sama, wtedy inni na nia poatrza i czuje sie pocoagajaca.
        Brak logiki w tym co piszesz, a przede wszystkim to jest w ogole nieprawda.
        • aiczka Re: Małżeństwo 21.09.06, 12:44
          A mnie się to akurat wydawało dosyć trafne. Ale na pewno jest różnie w różnych
          przypadkach.
      • widokzmarsa Re: Małżeństwo 21.09.06, 17:00
        > a co ma wiara do zwiazku malzenskiego?

        ty bekenbałer zawsze ja walniesz głupotę to ręce opadają. Przecież małżeństwo
        jest sakramentem, więc związek małżeński ma ogromne znaczenie dla wierzących,
        poza tym nie grzeszysz seksem jak jesteś żonaty. Czy to ma sens, to inna sprawa...
        • anissa1 Re: Małżeństwo 22.09.06, 09:44
          widokzmarsa,

          widzisz tylko jedna strone medalu.
          Małżeństwo jest sakramentem, ale w Kościele Katolickim (tudzież innych).
          Wobec prawa zaś jest aktem prawnym, zobowiązujacym dla obu stron.
          I dlatego dla osób niewierzących wiara ma się nijak od małżeństwa.
    • saskiaplus1 Re: Małżeństwo 21.09.06, 09:14
      Już kiedyś o tym pisałam: ślub ma znaczenie społeczne. Jest to publiczna
      deklaracja, że para będzie razem tworzyła rodzinę, wspólnotę ekonomiczną i
      społeczną i że jest to sytuacja trwała - taka deklaracja ma znaczenie dla
      zainteresowanych stabilnością związku, tj. dzieci, pozostałych członków rodziny
      i innych osób czy instytucji. Ma też znaczenie emocjonalne z podobnych powodów,
      szczególnie dla samych zainteresowanych. Dla osób wierzących ma też znaczenie
      sakramentalne.
    • walutka Re: Małżeństwo 21.09.06, 09:15
      A ja jestem wierząca,mój facet jest ateistą. chciałby sam mieć kościelny zanim
      mu sama wyperswadowałam,że z jego strony to bez sensu :-).
      • walutka Re: Małżeństwo 21.09.06, 09:23
        No i po takiej rozmowie stwierdził,że chciałby aby była jakś większa ceremonia
        podczas slubu (ponieważ ma romantyczną duszę :-)) i mogłaby ona być pogańska-
        najlepiej celtycka :-).
        Ale co z tego wyjdzie, czy to ze mną ,czy akurat tak to niewaidomo. Na razie to
        wszytsko teoretycznie.
        • saskiaplus1 Re: Małżeństwo 21.09.06, 09:37
          Walutka, z ateistą można wziąć ważny ślub sakramentalny, choć ja bym tam nie
          zachęcała.
          Ale osobie wierzącej udział w pogańskich ceremoniach to już stanowczo odradzam.
          • walutka Re: Małżeństwo 21.09.06, 09:39
            Dlaczego? Pytam o jedno i drugie.
            • maialina1 Re: Małżeństwo 21.09.06, 09:44
              Mi tez ten "poganski" slub niezbyt podchodzi.
              Nie jestesmy w XI wieku, to jue nie to samo.
              jak to sobie wyobrazasz? "celtycko" wystrojeni ludzie w centrum warszawy? :)) Ty
              w celtyckim sznureczku we wlosach, a obok jezdza samochody i autobusy :)
            • saskiaplus1 Re: Małżeństwo 21.09.06, 09:58
              Walutka:
              1. Małżeństwo osoby wierzącej (wierzącej, a nie twierdzącej, że jest katolikiem,
              choć twierdzenie to nie ma podstaw - tu uczulam na różnicę) z niewierzącą lub
              innowiercą jest trudne, ponieważ dzielą te osoby sprawy fundamentalne, jakimi
              dla każdego z nas jest światopogląd i przekonania. Małżeństwo w ogóle wymaga
              dużej pracy, a małżeństwo osób o odmiennych światopoglądach to już praca
              tytaniczna. A niektóre rzeczy i tak mogą okazać się nie do pogodzenia. W dodatku
              trzeba pamiętać, że ślub sakramentalny jest nieodwołalny, a przecież osoba
              niewierząca nie musi się tym przejmować. W razie rozstania (które dla osoby
              niewierzącej jest moralnie całkowicie dopuszczale) osoba wierząca zostaje
              związana na całe życie i nie ma na to wpływu. To przykłady trudności, jakie mogą
              (choć nie muszą) pojawić się wskutek takiego małżeństwa.
              2. Dla osoby wierzącej, chrześcijanina (obojętnie jakiego wyznania zresztą, bo
              tu chrześcijanie są zgodni jak nigdzie indziej) uczestnictwo w jakichkolwiek
              ceremoniach pogańskich jest niemoralne i niedopuszczalne, ponieważ wiąże się z
              przekroczeniem I przykazania.
              • walutka Re: Małżeństwo 21.09.06, 10:41
                No dobra to są argumenty z jednej strony. Znam je.
                A teraz z drugiej,jakie ja swojemu sama przedstawiłam-jaki sens ma przyrzekanie
                przed Bogiem kwestii bardzo ważnych dla kogoś kto w tego Boga nie wierzy? Dla
                tej osoby to też złamanie zasad i dla drugiej osoby tej wierzącej nie będzie to
                prawdziwy ślub, prawdziwa przysięga jego partnera.
                Takżejakby miało dojśc do któregoś z tych ślubów to ktoś musiałby przymrużyć
                oko na wagę wypowiadanych przez sibei słów. Dlaczego akurat to on musiałby
                ustąpić? Pójść do mojego kościoła?
                • aiczka Re: Małżeństwo 21.09.06, 12:49
                  Podczas ślubu jednostronnego osoba niewierząca nie przysięga przed Bogiem, tylko
                  tak po prostu, jak w USC.
                  Jeśli chodzi o to, dlaczego miałby pójść do Twojego kościoła, to odpowiedź jest
                  taka, że Ty masz Swój Kościół, w którym Ty mogłabyś chcieć uczestniczyć w
                  sakramencie, a jemu to może nie robić różnicy (zresztą z tego co napisałaś
                  wynika coś takiego).
                • anissa1 Re: Małżeństwo 21.09.06, 13:22
                  NO - ma sens, bo przyrzekasz to tej osobie, swojemu małżonkowi, a ze przed
                  Bogiem? A jakie to ma znaczenie, ze przed Bogiem Ojcem, Ra, czy moze
                  Posejdonem? Jemu przysiegasz - swojemu mężczyźnie, w obecnosci swiadkow i to
                  sie liczy.

                  A waga słów zależy od osoby je wypowiadającej, a nie od ceremoniału.
    • maialina1 przede wszystkim 21.09.06, 09:20
      Przede wszystkim slub to nie jest zaden obowiazek, tylko dobrowolna decyzja
      dwojga ludzi.
      jesli ciebie to nie pociaga, to faktycznie, masz racje, nie ma sensu.
      Ciesz sie ze nikt cie sila nie zaciagnie przed oltarz.
    • kotbehemot6 Re: Małżeństwo 21.09.06, 13:37
      jeżeli wiara dla Ciebie nie ma znaczenia , to można wziąć pod uwagę takie
      kwestie przemawiaące za zawarciem związku-ułatwia poruszanie się w
      urzędach-kwestie podatkowe, spadkowe dot. dysponowania majątkiem, prawo do
      uzyskania informacji na temat małżonka( pobyt w szpitalu)
      -kwestie związane z ewentualnymi dziećmi-nazwisko, także spadkobranie, również
      np. wyjazdy za granicę itp...
      -społeczne -jednak cały czas wejście w związek małżeński oznacza , powiedzmy,
      sygnał dla świat "jestem zajęty(a)

      i już wiecej nie chce mi się wymyśłac, musosz sam rozważyć za i przeciw
      • anissa1 kotbehemot6, 21.09.06, 13:45
        te pierwsze kwestie to tylko przy założeniu, że nie będą mieli rozdzielności
        majątkowej...
        • kotbehemot6 Re: kotbehemot6, 21.09.06, 13:49
          też, prawda, ale sprawy dotyczące dzieci szalenie ułatwiją zycie i rozdielnośc
          nie ma to wpływu, również dotyczące informacji dot. np. stanu zdrowia. Trzeba
          rozwązycćco nam pasuje a co nie i co dla nas jest ważne i tyle,. jeżeli
          zakładamy,że nie wchodzimy w związek na stałe , to fakt lepiej nie zawierać
          związku, rozwody , po za emocjlnalnymi kwestiami są drogie i długie, ..
      • bitch.with.a.brain Re: Małżeństwo 22.09.06, 09:57
        to prawda,ale wiele tych rzeczy mozna załatwic bez ślubu.Wystarczy zwykłe
        upoważnienie
        • bitch.with.a.brain Re: Małżeństwo 22.09.06, 10:00
          a tu coś więcej o tym jak ulatwić sobie życie bez małżeństwa:
          kobiety-kobietom.com/forum/viewtopic.php?t=2314
    • miauka Re: Małżeństwo 21.09.06, 15:01
      Małżeństwo - jeśli o mnie chodzi - nie ma zbyt wielkiego sensu. Zaliczyłam jedno
      - nie wiedzę specjalnie argumentów za, a przeciw jeden: ludzie się zmieniają i
      rzadko (jeśli w ogóle) są w stanie kochać jedną osobę przez całe życie.
      A rozwód oznacza wpierdzielanie się państwa w prywatne sprawy ludzi.
    • ewik_75 Re: Małżeństwo 21.09.06, 15:43
      to ja tylko wtrace takie jedno małe spostrzeżenie...

      Czemu pytasz "po co" się żenić a nie pytasz "dlaczego"?
      To cholerna różnica!

      Po ni co!

      Ale z powodu tego, że się kochamy i chcemy być razem, a jak któremuś z nas coś
      odbije, to żeby jednak zechciało trochę o ten zwiazek powalczyć, zanim sie
      wypnie, bo potem można żałować i to ostro...

      I dlatego, że jako małżeństwu będzie nam łatwiej niz jako parze, choćby z
      powodów opisanych przez kotbehemot6.
    • salsa.loca Re: Małżeństwo 22.09.06, 20:18
      dla bezpieczenstwa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka