Dodaj do ulubionych

Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji...

20.03.03, 16:42
Z ostatniej Polityki:

"Dziewięcioletnia dziewczynka znana tylko pod imieniem Rosa padła ofiarą
gwałtu i zaszła w ciąże. Rodzice zdecydowali się poddać córkę aborcji w
prywatnej klinice. W Nikaragui, jak w całej katolickiej Ameryce Łacińskiej,
aborcja jest nielegalna, chyba że w przypadku, gdy ciąża zagraża życiu matki
lub gdy płód jest poważnie i trwale uszkodzony. Trzyosobowa komisja lekarska
orzekła, że życie Rosy jest zagrożone zarówno jeśli dziewczyna donosi ciąże,
jak i wtedy kiedy ją usunie. Ten niejasny werdykt rodzice uznali za wskazanie
na rzecz aborcji. Tego samego zdania jest prokurator generalny Maria del
Carmen Solorzano. Ale miniester zdrowia uważa wprost przeciwnie i żąda
wszczęcia śledztwa i ukarania winnych, ponieważ jej zdaniem usunięcie ciąży
Rosy było przestępstwem. Gwałtownie zaprotestował też kościół, ekskomunikując
rodziców dziewczynki i lekarzy, którzy dokonali zabiegu."
----------------------------------------------------

No i pięknie, kościół znowu pokazał swoją "klasę". No ale nie o tym nawet
miało być, choć jak czytam takie rzeczy, to tylko ręce opadają.

A poniżej opinia niejakiej niedzwiedziczki z ostatniego wątku dotyczącego
aborcji?

"Jeśli dziecko pochodzi z gwałtu, to nie może płacić za winę
ojca i zostać zabite za jego zbrodnię na matce. A 9
mies. ciąży, urodzenie dziecka i oddanie go jest
mniejszym cierpieniem dla matki, niż śmierć dla dziecka."

Miało być bez emocji, ale ja nie mogę. Bo jak czytam coś takiego, to mi się,
za przeproszeniem, kurwa, nóż w kieszeni otwiera. Mam więc pytanie do autorki
tego wpisu jak i innych przeciwników aborcji. Czy uważacie, że 9 LETNIA
DZIEWCZYNKA powinna urodzić dziecko BĘDĄCE WYNIKIEM GWAŁTU??? Że ważniejszy
jest ten płód, niż zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne tego 9 letniego
dziecka!? Ważniejsze od urazów, które by nosiła zapewne do końca życia, gdyby
tego zabiegu nie przeprowadzono? Czekam na odpowiedź.

Pozdrawiam (ale tylko niektórych)
a.b



Obserwuj wątek
    • amrekas Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... 20.03.03, 16:50
      Masz absolutna racje i nie wyobrazam sobie aby w tej sytuacji ktos moglby miec
      inne zdanie.
      • Gość: J.S. Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... IP: *.hemocleanse.com 20.03.03, 19:40
        amrekas napisała:

        > Masz absolutna racje i nie wyobrazam sobie aby w tej sytuacji ktos moglby
        miec
        > inne zdanie.
        ********
        Przepraszam a jakie on ma zdanie, takie jak ty? Ja widze w tekscie tylko szereg
        napastliwych pytan.
        Aby bylo jasne. Jesli informacja jest prawdziwa, sklonny jestem bronic decyzji
        rodzicow. A czepianie sie Niedzwiedziczki jest nieuczciwe bo sa sytuacje ktore
        trudno "ujac" w krotkim forumowym poscie.
        Z ciekawosci na przyklad czy amator biustow przeprowadzil procentowa analize
        gwaltow w pewnych grupach wiekowych. Moze okazaloby sie ze ilosc gwaltow na
        dziewczynkach 8 - 10 letnich miesci sie w rzedzie promili ( co i tak jest
        okropne) a tylko jedna na tysiac zajdzie w ciaze ( co tez jest straszne).
        Chodzi o to ze takie skrajne przypadki nie mialy byc trescia tamtego watku.
        Jesli AB ten problem boli niech zalozy watek np. ciaza i gwalty na dzieciach. I
        nawet niech dowala kosciolowi jesli przyniesie mu to ulge.
        J.S.
    • Gość: moboj Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... IP: *.magma-net.pl 20.03.03, 20:18
      oczywiście, że wiadomość o tej dziewczynce jest prawdziwa. podawano ją w wielu
      programach informacyjnych.
      kościół oczywiście zchował się skandalicznie. ja wiem, że oni (piszę tak, bo ja
      jestem niewierząca)mają swoje dogmaty i ich przestrzegają. ale tak się składa,
      że wśród tych dogmatów zanika gdzieś czlowiek. przecież dziewięcioletnia
      dziewczynka to jeszcze dziecko, dlaczego miałaby urodzić dziecko i to z ciąży
      pochodzącej z gwałtu. to wielka trauma.
      do JS - otóż na obszarach , gdzie panuje cieplejszy klimat, szybciej wchodzi
      się w fazę dojrzałości płciowej. dziewczynki zaczynają o wiele szybciej
      miesiączkować - nawet 7 - letnie dziewczynki mają już miesiączkę. a poza tym te
      kraje (mamy tu przyklad Ameryki Łacińskiej) są krajami biednymi - małe dzieci
      często trafiają na ulicę, a male dziewczynki często pozostają bez żadnej
      opieki, są więc latwym łupem dla gwałcicieli, często pracują też jako
      prostytutki, są sprzedawane do domów publicznych. poza tym w tamtym kręgu
      kulturowym ciągle w rodzinach niepodzielnie rządzi ojciec i często male
      dziewczynki są zmuszane do wychodzenia za mąż. sam więc widzisz: tam gwalty nie
      idą w promile, idą na pewno w procenty i ciąże u takich nieletnich są o wiele
      bardziej prawdopodobne niż gdzie indziej.
      pozdrawiam.
    • niedzwiedziczka Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... 20.03.03, 21:00
      Moim zdaniem najbardziej skandaliczne jest to, że do
      gwałtu doszło. Nie wiem, czy zauważyłeś ale dyskusja
      prowadzona w moim wątku ma charakter akademicki i chodzi
      przede wszystkim o kobiety ( a 9-latka na pewno kobieta
      nie jest) świadome swoich wyborów.
      Na wiadomość, którą podałeś po prostu mogą tylko opaść
      ręce. Nie mam zamiaru potępiać dziewczynki ani jej
      rodziców. Mam zamiar potępić mężczyznę, który wyrządził
      jej taką krzywdę.
      • Gość: renia Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... IP: *.athens.access.acn.gr 05.05.03, 19:17
        niedzwiedziczka napisała:

        > Moim zdaniem najbardziej skandaliczne jest to, że do
        > gwałtu doszło. Nie wiem, czy zauważyłeś ale dyskusja
        > prowadzona w moim wątku ma charakter akademicki i chodzi
        > przede wszystkim o kobiety ( a 9-latka na pewno kobieta
        > nie jest) świadome swoich wyborów.
        > Na wiadomość, którą podałeś po prostu mogą tylko opaść
        > ręce. Nie mam zamiaru potępiać dziewczynki ani jej
        > rodziców. Mam zamiar potępić mężczyznę, który wyrządził
        > jej taką krzywdę.


        Niedzwiedziczko wybacz, ale to co napisalas jest zalosnym unikaniem odpowiedzi
        na pytanie (zadane w domysle rzecz jasna) jak Ty zachowalabys sie w rzeczonej
        sytuacji - gdyby historia taka spotkala Twoja corke - zdaje sie, ze wlasnie
        masz coreczke. Moja mala ma niecale 8,5 roku, ale od jakichs 6 miesiecy zaczal
        sie u niej proces dojrzewanie, pojawil sie zarost lonowy i przypuszczam, ze
        lada moment, niestety, bedzie miala owulacje i okres. Samo to przyprawia mnie
        o bol glowy i nie wiem jak sobie to dziecko z tym poradzi (podpaski w szkole
        na przyklad). W zwiazku z tym jak sobie wyobrazam , ze moglby ja ktos zgwalcic
        i mialaby z tego byc ciaza, to po prostu nie wahalabym sie ani minuty. Glownie
        ze wzgledu na zagrozenie zycia mojego dziecka, bo nie wyobrazam sobie, zeby to
        chuchro (145 wzrostu i 30 kg wagi) bylo w stanie donosic ciaze i urodzic
        dziecko. Nie mialabym zamiaru czekac ze moze akurat sie uda, a potem byloby za
        pozno. A to, ze najbardziej godne potepienia jest , iz dziecko w ogole zostalo
        zgwalcone - to w ogole nie podlega dyskusji i nie o tym jest ten wątek.
    • amator.biustow Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... 20.03.03, 21:00
      Nadal czekam na odpowiedź...
    • Gość: jendza Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... IP: *.abo.wanadoo.fr 21.03.03, 00:43
      amator.biustow napisał:

      > Z ostatniej Polityki:
      >
      > "Dziewięcioletnia dziewczynka znana tylko pod imieniem Rosa padła ofiarą
      > gwałtu i zaszła w ciąże. Rodzice zdecydowali się poddać córkę aborcji w
      > prywatnej klinice. W Nikaragui, jak w całej katolickiej Ameryce Łacińskiej,
      > aborcja jest nielegalna, chyba że w przypadku, gdy ciąża zagraża życiu matki
      > lub gdy płód jest poważnie i trwale uszkodzony. Trzyosobowa komisja lekarska
      > orzekła, że życie Rosy jest zagrożone zarówno jeśli dziewczyna donosi ciąże,
      > jak i wtedy kiedy ją usunie. Ten niejasny werdykt rodzice uznali za wskazanie
      > na rzecz aborcji. Tego samego zdania jest prokurator generalny Maria del
      > Carmen Solorzano. Ale miniester zdrowia uważa wprost przeciwnie i żąda
      > wszczęcia śledztwa i ukarania winnych, ponieważ jej zdaniem usunięcie ciąży
      > Rosy było przestępstwem. Gwałtownie zaprotestował też kościół, ekskomunikując
      > rodziców dziewczynki i lekarzy, którzy dokonali zabiegu."
      > ----------------------------------------------------
      >
      > No i pięknie, kościół znowu pokazał swoją "klasę". No ale nie o tym nawet
      > miało być, choć jak czytam takie rzeczy, to tylko ręce opadają.
      >
      > A poniżej opinia niejakiej niedzwiedziczki z ostatniego wątku dotyczącego
      > aborcji?
      >
      > "Jeśli dziecko pochodzi z gwałtu, to nie może płacić za winę
      > ojca i zostać zabite za jego zbrodnię na matce. A 9
      > mies. ciąży, urodzenie dziecka i oddanie go jest
      > mniejszym cierpieniem dla matki, niż śmierć dla dziecka."
      >
      > Miało być bez emocji, ale ja nie mogę. Bo jak czytam coś takiego, to mi się,
      > za przeproszeniem, kurwa, nóż w kieszeni otwiera. Mam więc pytanie do autorki
      > tego wpisu jak i innych przeciwników aborcji. Czy uważacie, że 9 LETNIA
      > DZIEWCZYNKA powinna urodzić dziecko BĘDĄCE WYNIKIEM GWAŁTU??? Że ważniejszy
      > jest ten płód, niż zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne tego 9 letniego
      > dziecka!? Ważniejsze od urazów, które by nosiła zapewne do końca życia, gdyby
      > tego zabiegu nie przeprowadzono? Czekam na odpowiedź.
      >
      > Pozdrawiam (ale tylko niektórych)
      > a.b

      WItaj Amatorze Biustow!
      Sytuacja, ktora opisales, rzeczywiscie sprawia, ze kazdemu chyba
      powinien sie, kurwa, noz w kieszeni otworzyc.
      A teraz bedzie analiza tej sytuacji. Moja, oczywiscie.
      Na skutek agresji jednego psychola w sytuacji tragicznej (s.t. to taka
      sytuacja, z ktorej nie ma wyjscia lub precyzyjniej - kazde mozliwe wyjscie
      jest zle, mowiac w uproszczeniu)
      zostaly postawione przede wszystkim dwie najblizsze sobie osoby:
      matka (de facto 9 letnie dziecko) oraz jej nienarodzony potomek,
      stanowiacy owoc gwaltu.
      Gwalt jest W OGOLE doswiadczeniem niezwykle naznaczajacym,
      niezaleznie od wieku ofiary. Szczegolnie jednak jest niszczacy,
      gdy spotyka dziecko.
      Zwaz, ze w tym przypadku, jak sam stwierdzasz 'życie Rosy bylo zagrożone
      zarówno jeśli dziewczyna donosilaby ciąże,
      jak i wtedy kiedy by ją usunela'. Nie jest tak, jak twierdzisz, ze dziewczyna
      nosilaby urazy do konca zycia, gdyby zabiegu nie przeprowadzono.
      ONA BEDZIE NOSILA URAZY DO KONCA ZYCIA NIEZALEZNIE OD OPCJI, ktora wybraliby
      jej rodzice.
      NIe mi osadzac decyzje rodzicow, ani decyzje Kosciola.
      Wbrew pozorom rozumiem stanowisko zarowno rodzicow, jak i dygnitarzy
      koscielnych.
      Rodzice chcieli dziecku oszczedzic dalszych cierpien, wiec zdecydowali o
      skrobance, co w ich przekonaniu bylo dla malej Rosy najlepsze, a Kosciol z
      kolei uznal, ze jesli w kazdym przypadku zagrozone jest
      zycie przyszlej matki, to nie ma powodu, by nie ratowac zyc obydwu, i matki, i
      dziecka. Tak to sobie przynajmniej z grubsza wyobrazam - w tej konkretnej
      sytuacji. Inna rzecz, ze Kosciol W OGOLE jest przeciwny niszczeniu zycia. W
      jakiejkolwiek formie. I ma ku temu uzasadnienia.

      Wiesz, czego mi tu zabraklo?
      Nie napisales, czy komukolwiek, a zwlaszcza przede wszystkim rodzicom Rosy,
      przyszlo do glowy, by ZAPYTAC JA o decyzje?
      TO ONa przeciez jest glowna zainteresowana, podstawowa osoba dramatu.
      Na poludniu dzieci dojrzewaja szybciej.
      Pamietam tez siebie - 9-cio letnia.
      Bylam juz dojrzala. BO musialam byc. Oczywiscie w wymiarze psychicznym.
      Mysle, ze Rosa po takich doswiadczeniach tez MUSIALA wydoroslec.
      Jesli nikt Rosy nie spytal, co ONA wybiera, to jej dramat zostal
      zwielokrotniony, niezaleznie od wszelkich decyzji, ktore w tej sprawie zostaly
      podjete. I nieprawda jest, ze wybor aborcji w tej sytuacji to unikniecie
      zlych konsekwencji na przyszlosc, albo tylko - wybor mniejszgo zla...
      W sytuacji Rosy - czegokolwiek by nie wybrano, i tak to Rosa ponosi
      konsekwencje. Zawsze negatywne.
      A kto tu ponosi odpowiedzialnosc?
      CZLOWIEK! JEDEN, konkretny czlowiek, ktory uruchomil machine zla.
      pozdrawiam smutno
      j.

      • Gość: Mewa Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.03, 00:51
        A skad wiesz, ze Jej o zdanie nie zapytano? No skad?
      • lyche1 Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... 21.03.03, 08:13
        Gość portalu: jendza napisał(a):

        > WItaj Amatorze Biustow!
        > Sytuacja, ktora opisales, rzeczywiscie sprawia, ze kazdemu chyba
        > powinien sie, kurwa, noz w kieszeni otworzyc.
        > A teraz bedzie analiza tej sytuacji. Moja, oczywiscie.
        > Na skutek agresji jednego psychola w sytuacji tragicznej......

        Jendzo ktoś tam na górze ( we wcześniejszym wpisie) pisał że są to raczej
        notoryczne sytuacjie w Afryce. To nie jest pojedyńczy przypadek lecz stożek
        góry lodowej.


        • Gość: Korea Rzeczywiście skandal IP: 213.25.31.* 21.03.03, 09:58
          Moim zdaniem zmuszanie dziecka do zachowania ciązy i porodu (tzn. próby, bo
          zdaniem lekarzy mogłoby nie przeżyć) jest nieludzkie.
          Rzeczywiście sytuacja jest ekstremalna. Ale podobne przypadki wcale nie są tak
          niespotykane - pamiętacie jeszcze kilkunastoletnią dziewczynkę (o ile pamiętam,
          nie miała jescze 15 lat) w Irlandii, która zostala zgwałcona i którą też
          niektórzy próbowali zmusić do zachowania ciąży ? W jej przypadku mogło skończyć
          się samobójstwem.
          Ale widać dla niektórych ludzie "narodzeni" są warci znacznie miej niż
          tzw. "życie nienarodzone". Dlaczego? czy tylko dlatego, że broniąc za wszelką
          cenę (w której, oczywiście, nie ponoszą żadnego udziału) dają wyraz swym
          przekonaniom, i to jest dla nich więcej warte niż bliźni?

          A na koniec pytanie do jendzy: skąd - konkretnie - wiesz, ze dziecko chciało
          ryzykować życiem i rodzić ? Skąd wiesz, że usuniecie ciązy wywoła w niej
          wyrzuty do końca życia?
          • Gość: sagan Re: Rzeczywiście skandal IP: *.desy.de 21.03.03, 10:06
            Gość portalu: Korea napisał(a):


            > A na koniec pytanie do jendzy: skąd - konkretnie -
            > wiesz, ze dziecko chciało ryzykować życiem i rodzić ?
            > Skąd wiesz, że usuniecie ciązy wywoła w niej wyrzuty do
            > końca życia?

            przeciez Jendza tego nie napisala. zadala tylko pytanie -
            czy ktokolwiek zwrocil sie do dziecka z pytaniem, co ONO
            chce zrobic? w artykule nie bylo o tym ani slowa, wiec
            uwazam, ze watpliwosci sa uzasadnione.
            moze dziecko pytano, moze nie. w tej sprawie wydaje sie
            to byc istotne, ale nie znamy faktow dostatecznie dobrze.
            nawet jesli pytano - nie znamy opini dziewczynki.

            Jendza nie pisala tez, ze aborcja wywola wyrzuty
            sumienia, choc oczywiscie moze. napisala, ze JAKAKOLWIEK
            decyzje podjeto, dziewczynka bedzie bardzo POSZKODOWANA.
            co jest swieta prawa.
          • Gość: jendza Przecieram oczy... IP: *.abo.wanadoo.fr 21.03.03, 10:13
            Gość portalu: Korea napisał(a):

            > Moim zdaniem zmuszanie dziecka do zachowania ciązy i porodu (tzn. próby, bo
            > zdaniem lekarzy mogłoby nie przeżyć) jest nieludzkie.
            > Rzeczywiście sytuacja jest ekstremalna. Ale podobne przypadki wcale nie są
            tak
            > niespotykane - pamiętacie jeszcze kilkunastoletnią dziewczynkę (o ile
            pamiętam,
            >
            > nie miała jescze 15 lat) w Irlandii, która zostala zgwałcona i którą też
            > niektórzy próbowali zmusić do zachowania ciąży ? W jej przypadku mogło
            skończyć
            >
            > się samobójstwem.
            > Ale widać dla niektórych ludzie "narodzeni" są warci znacznie miej niż
            > tzw. "życie nienarodzone". Dlaczego? czy tylko dlatego, że broniąc za wszelką
            > cenę (w której, oczywiście, nie ponoszą żadnego udziału) dają wyraz swym
            > przekonaniom, i to jest dla nich więcej warte niż bliźni?
            >
            > A na koniec pytanie do jendzy: skąd - konkretnie - wiesz, ze dziecko chciało
            > ryzykować życiem i rodzić ? Skąd wiesz, że usuniecie ciązy wywoła w niej
            > wyrzuty do końca życia?

            Jeszcze ten raz sprobuje WYTLUMACZYC, choc NAPRAWDE
            juz nie mam SILY!!!
            KOREO!!!
            CZY JA MOWIE, ze WIEM, ze dziecko chcialo ryzykowac zyciem?
            DLACZEGO DO CHOLERY NIE CZYTACIE TEGO, CO ZOSTALO NAPISANE????????
            W WIELKIM SKROCIE I DRUKOWANYMI DLA TYCH, CO NIE ROZUMIEJA
            TEKSTU PISANEGO:

            1 DZIECKO O IMIENIU ROSA ZOSTALO SKRZYWDZONE W SPOSOB
            NIEWYOBRAZALNY
            2 CZEGOKOLWIEK BY NIE WYBRAC, 9-CIO LATKA W CIAZY,
            BEDACEJ WYNIKIEM GWALTU, BEDZIE ZA TO PLACIC DO KONCA
            ZYCIA
            3 ZMUSZENIE JEJ DO RODZENIA LUB NIERODZENIA JEST ZWIELOKROTNIENIEM
            JEJ DRAMATU
            4 JESLI, POWTARZAM, JESLI JEJ NIE ZAPYTANO, CO ONA WYBIERA, TYLKO
            DOKONANO SKROBANKI, TO WLASNIE NASTAPILO OWO ZWIELOKROTNIENIE.
            5 JESLI BY JEJ NIE SPYTANO, A KAZANO URODZIC, OWO ZWIELOKROTNIENIE
            NASTAPILOBY ROWNIEZ, TYLKO W INNYM WYMIARZE.

            CZY TERAZ WYRAZAM SIE JASNO????

            KAZDY CZLOWIEK Z RACJI FAKTU, ZE JEST CZLOWIEKIEM, MA PRAWO DO DECYZJI
            O SOBIE. JESLI CHCESZ ZABIC STARUSZKE Z PRZECIWKA I TAKA WOLNA DECYZJE
            PODEJMIESZ, NIKT CI TEGO ZABRONIC NIE MOZE, TAK, JAK NIKT NIE POWSTRZYMAL
            GWALCICIELA ROSY. INNA RZECZ, ZE POTEM SIE PONOSI KONSEKWENCJE WLASNYCH
            CZYNOW. GORZEJ, ZE ZA ZLO PONOSZA JE NIEWINNI: NIENARODZONE DZIECI,
            ROSA i nasza EGZEMPLARYCZNA STARUSZKA!!!!!!!!

            JASNE????
    • Gość: renia Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... IP: *.athens.access.acn.gr 05.05.03, 19:09
      Zdecydowanie gdyby cos takiego spotkao moje dziecko, tezbym poddala je
      aborcji. Nie wierze , ze kosciol ekskomunikowal tych ludzi za taka decyzje. Az
      porusze ten temat na forum opoka.pl - jsli tak faktycznie bylo to niech mi
      przynajmniej jakis duchowny, uzasadni, bo mi sie tez, kurwa noz w kieszeni
      otwiera jak to czytam.
      • sagan2 Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... 06.05.03, 09:50
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > Zdecydowanie gdyby cos takiego spotkao moje dziecko,
        > tezbym poddala je aborcji. Nie wierze , ze kosciol
        > ekskomunikowal tych ludzi za taka decyzje. 

        zdaje sie, ze jest tak, ze kosciol *automatycznie*
        ekskomunikuje za aborcje. ale potem w konkretnych
        przypadkach mozna odbyc pokute i byc przyjetym do
        kosciola od nowa. wydaje mi sie, ze tutaj nie byloby z
        tym problemu.
    • chateaux Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... 05.05.03, 19:12
      Nie wiem jakie urazy w przypadku donoszenia tego dziecka, ale co z urazami
      fizycznymi, a przede wszystkim psychicznymi w wyniku aborcji ?
      • Gość: renia Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... IP: *.athens.access.acn.gr 05.05.03, 19:19
        NAwet by nie wiedziala ze jest w ciazy i ze tej aborcji dokonano. Juz ja bym o
        to zadbala a cala odpowiedzialnosc za zlo jakim jest aborcja wzielabym na
        siebie. Wiec wydaje mi sie, ze juz dodatkowych urazow z tytulu aborcji by nie
        bylo.
        • matrek "Nawet by nie wiedziała" 05.05.03, 19:59
          Raczysz żartować Renia.
          • Gość: renia Re: 'Nawet by nie wiedziała' IP: *.athens.access.acn.gr 05.05.03, 20:01
            CZemu tak uwazasz, Matrek? Jakos nie przyszlo mi do glowy, zeby zartowac w tym
            temacie.
            • matrek Re: 'Nawet by nie wiedziała' 05.05.03, 20:04
              Gość portalu: renia napisał(a):

              > CZemu tak uwazasz, Matrek? Jakos nie przyszlo mi do glowy, zeby zartowac w
              tym
              > temacie.

              Nie wiedziałaby, że lekarz dokonuje jej aborcji ? A gdyby nawet, to jak
              mogłabyś ukryć przed nią coś takiego ?!
              • Gość: renia Re: 'Nawet by nie wiedziała' IP: *.athens.access.acn.gr 05.05.03, 20:10
                MAtrek, w ogole bym jej nie powiedziala, ze jest w ciazy - przeciez sama nie
                kupi sobie testu i nie zrobi, to, ze jest w ciazy dowiedzialaby sie od
                doroslych, prawda? Czyli w praktyce nie dowiedzialaby sie. JEsli by spytala,
                to bym sklamala. O tym ze dokonano aborcji naprawde nie musialaby wiedziec -
                poszlaby po prsotu do szpitala na operacje pod narkoza, bez przesady , takie
                dziecko nawet nie ma pojecia, ze jest cos takiego jak aborcja, wiec nie
                szukajmy problemu tam gdzie go nie ma (psychiczne konsekwencje aborcji u
                dziewieciolatki blablabla). Problemem nie do przejscia jak dla mnie jest ciaza
                dziewiecioletniego dziecka. JA po prostu sobie tego nie wyobrazam i nie
                pozwolilabym na "noszenie" tej ciazy przez moje dziecko.
                • matrek Re: 'Nawet by nie wiedziała' 05.05.03, 20:16
                  Gość portalu: renia napisał(a):

                  >
                  > dziewieciolatki blablabla). Problemem nie do przejscia jak dla mnie jest
                  ciaza
                  > dziewiecioletniego dziecka. JA po prostu sobie tego nie wyobrazam i nie
                  > pozwolilabym na "noszenie" tej ciazy przez moje dziecko.

                  Właśnie Renia. Mam wrażenie, że chodzi Ci bardziej o Ciebie, niż o nią w tym
                  przypadku. Przepraszam, że to napisałem, ale naprawdę odniosłem takie wrażenie.
                  Zastanow się. Czy jako kobieta, nie chciałabyś wiedzieć o tym, że nosiłaś
                  kiedyś dziecko pod sercem ? Czy wybaczyłabyś swojej matce, gdyby zataia to
                  przed Tobą ?
                  • Gość: renia Re: 'Nawet by nie wiedziała' IP: *.athens.access.acn.gr 05.05.03, 20:23
                    matrek napisał:

                    > Gość portalu: renia napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > dziewieciolatki blablabla). Problemem nie do przejscia jak dla mnie jest
                    > ciaza
                    > > dziewiecioletniego dziecka. JA po prostu sobie tego nie wyobrazam i nie
                    > > pozwolilabym na "noszenie" tej ciazy przez moje dziecko.
                    >
                    > Właśnie Renia. Mam wrażenie, że chodzi Ci bardziej o Ciebie, niż o nią w tym
                    > przypadku.


                    TO znaczy w jakim sensie o mnie? CZy to, ze nie pozwolilabym na ryzykowanie
                    zycia wlasnego dziecka (bo naprawde nie wiem jak 30 kilogramowe dziecko
                    mogloby donosci ciaze) - to swiadczy o tym ze chodzi mi o mnie a nie o nia?


                    > Przepraszam, że to napisałem, ale naprawdę odniosłem takie wrażenie.


                    Naprawde nie masz za co mnie przepraszac, tylko wytlumacz mi co rozumiesz pod
                    tym, ze chodzi mi o siebie, a nie o nia.
                    >



                    > Zastanow się. Czy jako kobieta, nie chciałabyś wiedzieć o tym, że nosiłaś
                    > kiedyś dziecko pod sercem ?


                    JAko kobieta to bym chciala. Ale 9 - letnie dziecko to nie kobieta i sam fakt,
                    ze szybko dojrzewa nie stanowi o tym,z e jest psychicznie (a nawet fizycznie -
                    naprawde) gotowa na takie wiadomosci. Wydaje mi sie, ze bedac zgwalcona
                    dziewczynka naprawde wolalabym nie wiedziec, ze byla z tego jescze ciaza.


                    > Czy wybaczyłabyś swojej matce, gdyby zataia to
                    > przed Tobą ?
                    >


                    Zdecydowanie bym wybaczyla. Zreszta nawet nie uwazam, ze mialabym co wybaczac.
                    Prawdopodobnie nie wybaczylabym gdyby matka kazala mi urodzic dziecko w takim
                    wieku. No coz, tak to widze, , oczywiscie, ze patrze na to w tej chwili z pktu
                    widzenia matki takiej potencjalnej dziewczynki - bo taka matka jestem i po
                    prsotu nie potrafie inaczej.
                    • matrek Re: 'Nawet by nie wiedziała' 05.05.03, 20:39
                      Tylko co pomyślałbayś sobie, gdybyś jakimś cudem dowiedziała się o tym fakcie,
                      załużmy w wieku 50-ciu lat ? A gdybyś jeszcze przez całe życie bezskutecznie
                      starała się zajść w ciążę ?

                      Renia, to wszystko naprawdę nie jest takie jednoznaczne i proste. Czarne i
                      białe.
                      • spinelli 100% za Renia !!! n/t 05.05.03, 21:32

                      • Gość: sabna Re: 'Nawet by nie wiedziała' IP: *.x-net.gliwice.pl 06.05.03, 10:27
                        Czy ty masz dzieci? Albo jakąś znajomą dziewieciolatkę? Odnies ten problem do
                        znanego Ci dziecka. I powiedz że jest ono gotowe na 9-miesięczną ciąże,
                        macieżyństwo itp. pomyśl o jakimś dziecku na prawdę Ci bliskim.
                • jagna_jagna Re: 'Nawet by nie wiedziała' 06.05.03, 10:40
                  W końcu by się dowiedziała.
                  Dorosłaby, skojarzyła kilka faktów i zrozumiała co zaszło. Może sprawdziłaby w
                  szpitalnych archiwach (chyba jest cos takiego). Co by z taka wiedzą zrobiła to
                  inna sprawa ale nie udałby ci się tego przed nią ukryć na zawsze.

                  Gość portalu: renia napisał(a):

                  > MAtrek, w ogole bym jej nie powiedziala, ze jest w ciazy - przeciez sama nie
                  > kupi sobie testu i nie zrobi, to, ze jest w ciazy dowiedzialaby sie od
                  > doroslych, prawda? Czyli w praktyce nie dowiedzialaby sie. JEsli by spytala,
                  > to bym sklamala. O tym ze dokonano aborcji naprawde nie musialaby wiedziec -
                  > poszlaby po prsotu do szpitala na operacje pod narkoza, bez przesady , takie
                  > dziecko nawet nie ma pojecia, ze jest cos takiego jak aborcja, wiec nie
                  > szukajmy problemu tam gdzie go nie ma (psychiczne konsekwencje aborcji u
                  > dziewieciolatki blablabla).
                  • Gość: renia Re: 'Nawet by nie wiedziała' IP: *.athens.access.acn.gr 06.05.03, 10:50
                    jagna_jagna napisała:

                    > W końcu by się dowiedziała.
                    > Dorosłaby, skojarzyła kilka faktów i zrozumiała co zaszło. Może sprawdziłaby
                    w
                    > szpitalnych archiwach (chyba jest cos takiego). Co by z taka wiedzą zrobiła
                    to
                    > inna sprawa ale nie udałby ci się tego przed nią ukryć na zawsze.
                    >
                    > Gość portalu: renia napisał(a):
                    >


                    MAsz pewnie racje, zreszta gdyby dorosla i chciala znac prawde prawdopodobnie
                    sama bym jej powiedziala. Nie musialaby szukac w archiwach. I mysle, ze kazda
                    rozsadna kobieta, a mam nadzieje na taka wychowac swoja corke, zrozumialaby,
                    ze matka nie mogla podjac innej decyzji. A jesli by mi tego nie wybaczyla, to
                    trudno - i tak podjelabym takie ryzyko. Rownie dobrze moglaby mi nie wybaczyc,
                    ze kazalam jej pozostac w tak powstalej ciazy i urodzic dziecko z gwaltu w
                    wieku dziewieciu lat. JAkas decyzje rodzice musza podjac i ja podjelabym na
                    pewno taka wlasnie. Ludzie - litosci, dziwiecioletnie dziecko nie moze rodzic
                    dzieci!! I uwazam, ze jedynym rozwiazaniem w tak dramatycznej sytuacji jak
                    omawiana jest aborcja. Po prostu mniejsze zlo, bo dobrego wyjscia nie ma.
                    • Gość: Sonia Re: 'Nawet by nie wiedziała' IP: *.abo.wanadoo.fr 06.05.03, 11:15
                      Zgadzam sie z Renia. Pracuje z 8-9 letnimi dziecmi, wiec dokladnie wiem na
                      jakim poziomie rozwoju psycho-fizycznego sie znajduja. Kazac 9-letniej
                      dziewczynce donosic ciaze i urodzic dziecko = dokonanie powtornego gwaltu na
                      tym dziecku. Jednyny sposob na niepowiekszanie cierpienia dziecka to sposob
                      Reni - nie mowic o ciazy i dokonac aborcji. Obowiazkiem matki jest chronic
                      dziecko.
                      Pozdrawiam Renie.
    • Gość: malgosia Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 11:44
      Wystarczy przeczytac kodeks prawa kanonicznego. Za aborcję jest ekskomunika
      zawsze. Czy sie to komuś podoba czy nie. Nie wiem, dlaczego Cię to obchodzi,
      skoro nie jesteś katolikiem?
      • Gość: ewka Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... IP: 217.67.207.* 06.05.03, 11:55
        Wiesz malgosiu to ze to kogos obchodzi pomimo tego ze nie jest katolikiem jest
        chyba dobrym objawem - objawem czlowieczenstwa. a na kosciol chyba nadzszedl
        czas aby zrozumiec i zmienic pewne rzeczy. jesli za kazda aporcje jest
        ekskomunika czy komus sie podoba czy nie to napewno ty jestes nieoblozona ta
        ekskomunika no i jeszcze kilka kobiet ( zakony zenskie ).tu chodzi o ciaze
        9latki, nie sadze aby ona zaslugiwala na ekskomunike.
        • Gość: małgosia Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 11:57
          A wiesz, co to jest ekskomunika?
          • Gość: ewka wiem IP: 217.67.207.* 06.05.03, 12:03
            ekskomunika to wykluczenie delikwenta ze spolecznosci religijnej, przez
            zakazanie uczestnictwa w zyciu religijnym.
            nie rozumiem pytania, czyzbys sugerowala, ze jestem jakas oszalala zwolenniczka
            wolnosci kobiecych ( w tym prawa do aborcji), a jednoczesnie jestem niedouczona?
            • Gość: malgosia Re: wiem IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 12:07
              Nie, nie uważam, ze jesteś oszalałą zwolenniczką... i co tam jeszcze
              wyliczyłaś. Pytam, czy wiesz . No i nie wiesz. Nie jest to wykluczenie ze
              społeczności religijnej, w żadnym wypadku. To tylko zakaz przyjmowania
              niektórych sakramentów - tych, które zakładają łaskę uświęcającą. Nie ma tej
              łaski w zabójcy. Niemniej jednak każda sprawa jest indywidualna i żadna
              ekskomunika nie jest nieodwołalna! Tylko, że to nie ja czy Ty decydujemy o tym
              • Gość: ewa mysle ze jednak wiem IP: 217.67.207.* 06.05.03, 12:18
                sa rodzaje ekskomuniki, chyba juz nie musimy wchodzic w szczegoly, jesli
                uwazasz ze lagodniejsza wersja ekskomuniki, czyli bierne uczestniczenie w zyciu
                religijnym, a zakaz uczestnictwa w sakramentach jest dobry dla 9latki to mysle,
                ze chyba tak naprawde nie myslisz bo to poprostu okrutne. pozatym nie wiemy
                jaki rodzaj ekskomuniki zostal na nich nalozony, ten czy pozbawienie wszelkich
                praw.
                nie przypominam sobie aby ktos nakladal ekskomunike na mordercow, hcyba takich
                spektakularnych gestow z anatema rzadko jestesmy swiadkami.
                • Gość: małgosia Re: mysle ze jednak wiem IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 12:49
                  Po pierwsze: przecież ekskomuniką zostali obciążeni rodzice, a nie wspomniana
                  dziewięciolatka.
                  Po drugie: nie można mylic anatemy z ekskomuniką
                  • Gość: ewka nie badz sluzbistka IP: 217.67.207.* 06.05.03, 13:05
                    uzylam slowa anatema myslac o klatwie, wiem ze jest to najciezsza forma
                    ekskomuniki, czy tez wykluczenia. przeyjmijmy ze uzyje slowa cherem to powiesz
                    zeby tego nie porownywac bo to klatwa w zydowskim obzadku. mowie o klatwie,
                    KLATWIE. Czy mloda zostala oblozona klatwa czy tez jej rodzice to szczegol, w
                    spoleczenstwie bardzo religijnym podjecie takiej decyzji o aborcji jest
                    ciezkie, a konsekwencje ekskomuniki nalozonej na RODZICOW napewno odczuje tez
                    dziewczynka np. ostracyzm reszty religijnej wspolnoty (np. sasiadow).
      • charlota Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... 06.05.03, 12:35
        Gość portalu: malgosia napisał(a):

        > Wystarczy przeczytac kodeks prawa kanonicznego. Za aborcję jest ekskomunika
        > zawsze. Czy sie to komuś podoba czy nie. Nie wiem, dlaczego Cię to obchodzi,
        > skoro nie jesteś katolikiem?

        Małgosiu,
        ale my rozmawiamy na temat 9-cio letniej dziewczynki,
        która zaszła w ciążę,a nie o dorosłej kobiecie
        dokonujacej aborcji,
        czy uważasz,
        że za to,że rodzice tej dziewczynki tak postapili
        powinna byc ekskomunika?
        Przecież nie było innego wyjścia.
        • Gość: małgosia Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 12:47
          Za niepełnoletnie dziecko odpowiadają rodzice, oczywiście, że w tym przypadku
          dziewczynka nie podjęła tej decyzji, tylko jej rodzice. No i ekskomuniką
          obłożeni są rodzice, a nie dziewczynka
    • Gość: ewka o czym my dyskutujemy? IP: 217.67.207.* 06.05.03, 12:59
      dyskutujemy o tym czym jest ekskomunika, kto dokladnie nia jest
      oblozony.przeciez swiadczy o naszej max znieczulicy. ja jestem wierzaca (silna
      to wiara), ale nie praktykuje, bo kosciol stal sie dla mnie instytucja, a
      ksieza pracownikami machiny, nie znajduje tam Boga. Oczywiscie mowie o
      kosciele,ale nie mam zadnych zastrzezen do papieza, jestem jego fanka,
      uwielbiam go , jest rewelacyjnym mc dla mnie, duzo zmienil w kosciele, nastepne
      zmiany juz nie naleza do niego tylko do nastepnych papiezy. ale nakladanie
      ekskomuniki za aborcje w takich okolicznosciach jest brakiem czlowieczenstwa.
      mysle ze kosciol moglby sie poprostu w tej konkretnej sytuacji nie wypowiadac.a
      czy ekskomunika jest nalozona na rodzicow dziewczynki, czy na lekarzy to juz
      jest szczegol. czy kosciol idzie dalej i naklada ekskomunike na gwalcicieli,
      mordercow, pedofili?
    • Gość: moboj Re: Skandaliczna decyzja- jeszcze o aborcji... IP: 62.233.250.* 06.05.03, 13:08
      ja juz wyżej wypowiedziałam sie na ten temat, ale napiszę jeszcze raz.
      z małymi dziecmi stykam się na co dzień, wiem na jakim poziomie psychicznym sa.
      mam też małe dzieci w rodzinie i nie wyobrażam sobie, żeby za 4 lata 5 - letnia
      dziś karolina urodziła dziecko.
      Renia ma rację w tym co pisze. gdyby taka historia spotkała moje dziecko nie
      zastanawiałabym się ani chwili tylko zdecydowałabym się na aborcję. i walą mnie
      ekskomuniki itp. jak juz wczesniej napisaałam: kościół patrzy na swoje dogmaty,
      a traci z oczu człowieka na zasadzie dura lex sed lex. a sam taki święty nie
      jest.
      • Gość: ewka wlasnie IP: 217.67.207.* 06.05.03, 13:14
        100% poparcia dla was, nie widzi sie czlowieka. Malgosia jest osoba wierzaca
        wiec wdalam sie z nia w dyskusje prowadzaca donikad, bo ani ona mnie, ani ja
        jej, nie zrozumiemy sie i juz, denerwuje mnie to, ze mozna miec az tak wielkie
        klapki na oczach (mowie o kosciele). ja bym nie pozwolila aby moja malutka
        coreczka urodzila dziecko bedace wynikiem gwaltu (teoretyczna coreczka).
        ciekawe czy malgosia pozwolilaby na urodzenie dzieciaczka swojej malutkiej
        coreczce w takiej sytuacji?
        • Gość: karolina Re: wlasnie IP: 195.117.97.* 06.05.03, 13:20
          Gość portalu: ewka napisał(a):

          > 100% poparcia dla was, nie widzi sie czlowieka. Malgosia jest osoba wierzaca
          > wiec wdalam sie z nia w dyskusje prowadzaca donikad, bo ani ona mnie, ani ja
          > jej, nie zrozumiemy sie i juz, denerwuje mnie to, ze mozna miec az tak
          wielkie
          > klapki na oczach (mowie o kosciele). ja bym nie pozwolila aby moja malutka
          > coreczka urodzila dziecko bedace wynikiem gwaltu (teoretyczna coreczka).
          > ciekawe czy malgosia pozwolilaby na urodzenie dzieciaczka swojej malutkiej
          > coreczce w takiej sytuacji?

          Masz rację,
          tacy ludzie umieja tylko prawić kazania i teoretyzować,nic poza tym.
          • Gość: renia Re: wlasnie IP: *.athens.access.acn.gr 06.05.03, 15:45
            Własnie o to chodzi, ze teoretyczne rozwazania sa bez sensu, jesli ktos ma
            mgliste pojecie o dzieciach. JA mam w domu taka wlasnie, 8,5 letnia
            dziewczynke i w dodatku zaczela juz dojrzewac wiec teoretycznie za pare
            miesiecy bedzie w stanie zajsc w ciaze (pojawi sie najprawdopodobniej niebawem
            owulacja). JEdnak naprawde nie jestem w stanie wyobrazic sobie, zeby byla ona
            fizycznie w stanie donosic ciaze i urodzic dziecko. I nie chodzi o to, ze to
            moja coreczka i nie dam jej skrzywdzic, tylko o fizyczne mozliwosci takiego
            rosnącego organizmu. po prostu uwazam, ze gdyby zostawic taka ciaze to
            wczesniej czy pozniej skonczylaby sie jakims krwotokiem i prawdopodobnie
            smiercia zarowno plodu jak i dziewiecioletniej "matki". Dlatego narazanie na
            smierc wlasnego dziecka tylko dlatego ze jakis skurwiel je zgwalcil i
            zaplodnil po prostu nie wchodzi w gre. Jesliby przez to nie mogla miec w
            przyszlosci dzieci to naprawde mowi sie trudno - przynajmniej jej zycie trzeba
            ratowac. Tak uwazam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka