Dodaj do ulubionych

"ładne, bynajmniej mi sie podoba..." nie cierpie!!

25.10.06, 13:54
Nienawidze! jak ktoś niewłaściwie używa słowa 'bynajmniej'. Działa to na mnie jak nie wiem, nie wiem, bo płachta na byka to zbyt łagodne okreslenie. Bynajmniej to nie przynajmniej.
Zapamietajcie sobie, prosze, albo sprawdzcie gdzies w wiarygodnym zrodle, jesli nikt wam dotąd nie zwrócił uwagi.
Obserwuj wątek
    • bri Re: "ładne, bynajmniej mi sie podoba..." nie cier 25.10.06, 13:56
      Dla ścisłości słowo "bynajmniej" także funkcjonuje w naszym języku ale ma inne
      znaczenie.
      • amelie_poulain Re: "ładne, bynajmniej mi sie podoba..." nie cier 25.10.06, 13:59
        oczywiscie, nie przecze w zaden sposob. :)
        • ewab2507 mnie też szlag trafia 25.10.06, 14:21
          gdy to słyszę :)

          a najgorsze, że mówią tak również ludzie tzw. wykształceni :)
          • amelie_poulain Re: mnie też szlag trafia 25.10.06, 14:30
            że niby elokwencja i duży zasób słów.
            • wytrwala Re: mnie też szlag trafia 25.10.06, 15:25
              to moze ktoras powie w jakich sytuacjach slowa bynajmniej sie uzywa
              • bri Re: mnie też szlag trafia 25.10.06, 15:28
                bynajmniej I «partykuła wzmacniająca przeczenie zawarte w wypowiedzi, np. Nie
                twierdzę bynajmniej, że jest to jedyne rozwiązanie.»

                bynajmniej II «wykrzyknik będący przeczącą odpowiedzią na pytanie, np. Czy to
                wszystko? – Bynajmniej.»

                • kly Bynamniej. 25.10.06, 19:47
                  Mnie, bynajmniej, nie przeszkadza ze tego nie lubisz.
                  Przynajmniej dotad :). Czy warto wkladac tyle emocji
                  w czyjes pisanie?
                  • amelie_poulain Re: Bynamniej. 25.10.06, 21:42
                    wiesz. jestem purystką. nie tak zupelnie fanatyczką, ale jednak denerweuje mnie jak ktoś kaleczy swój własny język, rozumiem kolokwializmy i inne cuda, ale nie elokwencja na siłe.
                    po prostu jak słysze to po raz milion pierwszy to nie moge sie nadziwic, ze dorosli powazni ludzie nigdy nie pofatygowali sie aby sprawdzic czy wiedza jakich slow uzywają.
                    • jezeli.tylko.ja Re: Bynamniej. 25.10.06, 21:47
                      Ja przestalam walczyc z taki bledami... w koncu kiedys ktos w bardziej dobitny
                      sposob pokaze tej osobie ze nie zna znaczenia slow ktorych uzywa, np wybuchna
                      mu smiechem w twarz gdy bedzie prowadzil konferencje, wyklad czy inne spotkanie.
                      Aktualnie jestem na etapie gryzienia, bicia, wycia osob uzywajacych okreslen
                      typu: koffa. Tragedia, jak mozna tak kaleczyc wlasny jezyk??
                      • amelie_poulain Re: Bynamniej. 25.10.06, 22:03
                        koffa to dla mnie przelom w cywilizacji. nie umiem sobie tego w zaden sposob wytlumaczyc.
                        • bri Re: Bynamniej. 26.10.06, 10:07
                          A co to znaczy koffa?
                          • trish_zarzecki Re: Bynamniej. 26.10.06, 12:48
                            No własnie: co to znaczy KOFFA?
                            • p.s.j Re: Bynamniej. 26.10.06, 13:12
                              Seplenienie, np. z powodu wybitych zębów, może spowodować wypowiedzi w rodzaju
                              "E, cffaniak, zapalić ci koffa?" zamiast, oczywiście, "zapalić ci kopa?".

                              A tak poważnie "koffa" to napój z kawy wzmacnianej guanoraną. Też uważam go za
                              przełom w cywilizacji. Koffa z rana jak śmietana, bynajmniej.
                              • amelie_poulain Re: Bynamniej. 26.10.06, 13:33
                                koffa to kocha.
                                • p.s.j Re: Bynamniej. 26.10.06, 13:35
                                  > koffa to kocha.

                                  Bynajmniej.
                                  • amelie_poulain Re: Bynamniej. 26.10.06, 13:40
                                    p.s.j napisał:

                                    > > koffa to kocha.
                                    >
                                    > Bynajmniej.

                                    A jednak. Osobie ktora poruszyla temat tego slowa, chodzilo na pewno o koffa w tym znaczeniu, i jak sie domyslam o inne cuda rodem z czatów, typu 'mooffie' 'lookash'. wiem bo znam.
                    • trish_zarzecki Re: Bynamniej. 26.10.06, 12:43
                      To podpowiem ci jeszcze jedno takie, modne ostatnio i często naduzywane słowo:
                      ACZKOLWIEK. To podobnie dziala na mnie.
                      • p.s.j Re: Bynamniej. 26.10.06, 13:12
                        Bynajmniej nie spotkałem się z nadużywaniem tego słowa, aczkolwiek nie wykluczam
                        twych złych doświadczeń. Zły wyraz boli całe rzycie!
            • 83kimi udko Z kurczaka 26.10.06, 11:30
              Mnie trafia jak widzę takie napisy w sklepach... udko z kurczaka!!! a jakoś
              nikt nie mówi: "Podoba mi się brzuszek Z mojego chłopaka"
              • bitch.with.a.brain Re: udko Z kurczaka 26.10.06, 12:01
                Ale to ma sens.W końcu takie udko juz do biednego kurczaka nie należy:)
    • izabellaz1 Re: "ładne, bynajmniej mi sie podoba..." nie cier 25.10.06, 22:01
      Ja nie lubię tego słowa nawet jeśli jest poprawnie stosowane:) Kojarzy mi się z
      filmem "Dziewczyny do wzięcia" (tam było często używane) :D Nic na to nie
      poradzę hihi:)
    • bitch.with.a.brain Re: "ładne, bynajmniej mi sie podoba..." nie cier 26.10.06, 12:01
      Gorsze od tego jest tylko "ubieranie sweterka"
      • bri Re: "ładne, bynajmniej mi sie podoba..." nie cier 26.10.06, 12:23
        W Wiadomościach powinna na końcu być sekcja "Najczęstsze błędy językowe".
        Codziennie jeden zwrot.
    • triss_m7 Re: "ładne, bynajmniej mi sie podoba..." nie cier 26.10.06, 12:21
      Mnie tez denerwuje kaleczenie wlasnego jezyka. Zauwazam jeszcze jedna rzecz.
      Nigdy wczesniej tyle osob nie machalo swistkami od psychologow o dysleksji,
      dysgrafii ect. Mam wrazenie ze jak dzieciak nie ma ochoty sie uczyc, stresuje
      sie przed egzaminami to ani chwili jak leci po taki papierek. Oczywiscie, ze sa
      przypadki gdzie dziecko ma faktycznie z tym problemy ale wiem, ze wiele
      dzieciakow ma cos takiego "zalatwione". Wrrr... No i jeszcze jakby tego bylo
      malo to Roman G. ministrem edukacji. Paranoja.
      • amelie_poulain Re: "ładne, bynajmniej mi sie podoba..." nie cier 26.10.06, 12:33
        Dokładnie tak. Naleze do tego pokolenia wlasnie i dostaje bialej goraczki jak ktoś mi mówi, ze ma dysleksje i dlatego robi blad tak banalny jak..no nie wiem, jakikolwiek.

        A najlepsze jest, jak piszą i mówią dyslekcja!
        • triss_m7 Re: "ładne, bynajmniej mi sie podoba..." nie cier 26.10.06, 12:41
          Powalila mnie dyslekcja :D
    • grogreg Re: "ładne, bynajmniej mi sie podoba..." nie cier 26.10.06, 12:22
      Bynajmniej sie z Toba nie zgadzam.
      Tudziez masz prawo do wlasnego zdania.
      Jednakze ja rowniez moge wyrazac swoje poglady.
      Bynajmniej nie czyje sie z tego powody winny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka