Dodaj do ulubionych

kolezanka i maz...

30.03.03, 21:29
... czas jakis temu moja kolezanka wyglosila zdanie, ze maz innej kobiety
jest dla niej nietykalny. Teraz, chwilowo moj maz zostal slomianym wdowcem, i
zgadnijcie kto go pociesza w tym nieszczesciu??? Oczywiscie, moja kolezanka,
nie tylko pociesza, ale sklada rowniez niedwuznaczne propozycje. Na szczescie
maz jest uczciwy i wszystko wyspiewal, ale w mojej glowie jakis niepokoj
pozostal... I co wy na to - komu dac w morde, kolezance czy mezowi? A moze to
silniejsze od nas kobiet - widzimy wolnego (nawet chwilowo) chlopa i nie
potrafimy sie oprzec???
Obserwuj wątek
    • daffne Re: kolezanka i maz... 30.03.03, 21:42
      tris_merigold napisała:

      > ... czas jakis temu moja kolezanka wyglosila zdanie, ze maz innej kobiety
      > jest dla niej nietykalny. Teraz, chwilowo moj maz zostal slomianym wdowcem, i
      > zgadnijcie kto go pociesza w tym nieszczesciu??? Oczywiscie, moja kolezanka,
      > nie tylko pociesza, ale sklada rowniez niedwuznaczne propozycje. Na szczescie
      > maz jest uczciwy i wszystko wyspiewal, ale w mojej glowie jakis niepokoj
      > pozostal... I co wy na to - komu dac w morde, kolezance czy mezowi? A moze to
      > silniejsze od nas kobiet - widzimy wolnego (nawet chwilowo) chlopa i nie
      > potrafimy sie oprzec???
      ------------------
      Najpierw moim zdaniem trzeba dociec prawdy, byc moze maz chcial zobaczyc Twoja reakcje na to co powie , czy moze jestes o niego zazdrosna lub czy kolezanka raptem zmienila zdanie.Zeby nie bylo tak ze dasz "w morde" niewlasciwej osobie....
      Dla mnie zonaty facet nawet chwilowo wolny to jest tabu, mam swojeo faceta i mi to wystarcza .I zdania nigdy nie zmienie, chocby nie wiem co .
      Pozdrowionka :)
      • tris_merigold Re: kolezanka i maz... 30.03.03, 22:06
        ja generalnie w ogole nie jestem zazdrosna, tylko obecnie troche zaniepokojona.
        Mam ja wprost zapytac czy to prawda?
        • daffne Re: kolezanka i maz... 30.03.03, 22:13
          tris_merigold napisała:

          > ja generalnie w ogole nie jestem zazdrosna, tylko obecnie troche zaniepokojona.
          >
          > Mam ja wprost zapytac czy to prawda?
          -----------------------
          Jesli masz na tyle odwagi to oczywiscie zapytaj.
          Z pewnoscia po Jej reakcji rozpoznasz kto mowi prawde.
          Podejrzewam , ze bedzie sie wypierac ale reakcji nie da sie ukryc.
          Zycze powodzenia :)
          • tris_merigold Re: kolezanka i maz... 30.03.03, 22:27
            dzieki, moze zapytam, a swoja droga niezle sie wkurzylam.
            • ukochana Re: kolezanka i maz... 30.03.03, 22:38
              tris_merigold napisała:

              > dzieki, moze zapytam, a swoja droga niezle sie wkurzylam.

              Jesli to jest twoja kolezanka, to z pewnoscia czesto spotykacie sie razem.
              Czy wczesniej niczego nie zauwazylas ? Moze nic nie jest i nie denerwuj sie
              niepotrzebnie. A moze to Twoj luby zaczal sobie cos tam obiecywac i zostal
              odtracony ? Nie wierze aby kolezanke bylo stac na cos takiego. Nie oczekuj
              aby ktores z nich ci powiedzialo prawde, jesli miedzy nimi juz zaiskrzylo.
              • daffne Re: kolezanka i maz... 30.03.03, 22:57
                ukochana napisała:

                > tris_merigold napisała:
                >
                > > dzieki, moze zapytam, a swoja droga niezle sie wkurzylam.
                >
                > Jesli to jest twoja kolezanka, to z pewnoscia czesto spotykacie sie razem.
                > Czy wczesniej niczego nie zauwazylas ? Moze nic nie jest i nie denerwuj sie
                > niepotrzebnie. A moze to Twoj luby zaczal sobie cos tam obiecywac i zostal
                > odtracony ? Nie wierze aby kolezanke bylo stac na cos takiego. Nie oczekuj
                > aby ktores z nich ci powiedzialo prawde, jesli miedzy nimi juz zaiskrzylo.
                ------------------------
                No tak, ale zawsze mozna baczniej obserwowac i kolezanke i meza.Reakcji nie da sie ukryc.Teraz to nie wiadomo komu wierzyc a komu nie.
                Ja bym zapytala chociazby po to , zeby zobaczyc reakcje kolezanki.
                Pozdrowionka :)
              • Gość: true Re: kolezanka i maz... IP: Anonymous:* 31.03.03, 00:57
                ukochana napisała:

                > Jesli to jest twoja kolezanka, to z pewnoscia czesto spotykacie sie razem.
                > Czy wczesniej niczego nie zauwazylas ? Moze nic nie jest i nie denerwuj sie
                > niepotrzebnie. A moze to Twoj luby zaczal sobie cos tam obiecywac i zostal
                > odtracony ? Nie wierze aby kolezanke bylo stac na cos takiego. Nie oczekuj
                > aby ktores z nich ci powiedzialo prawde, jesli miedzy nimi juz zaiskrzylo.

                po takim komentarzu upewniam się , że trzeba trzymać gembe na kłódkę. Facet
                popełnil bląd.
                • ukochana Re: kolezanka i maz... 31.03.03, 01:51
                  Gość portalu: true napisał(a):

                  > ukochana napisała:
                  >
                  > > Jesli to jest twoja kolezanka, to z pewnoscia czesto spotykacie sie razem.
                  > > Czy wczesniej niczego nie zauwazylas ? Moze nic nie jest i nie denerwuj sie
                  > > niepotrzebnie. A moze to Twoj luby zaczal sobie cos tam obiecywac i zostal
                  > > odtracony ? Nie wierze aby kolezanke bylo stac na cos takiego. Nie oczekuj
                  aby ktores z nich ci powiedzialo prawde, jesli miedzy nimi juz zaiskrzylo.
                  >
                  > po takim komentarzu upewniam się , że trzeba trzymać gembe na kłódkę. Facet
                  > popełnil bląd.

                  Kobieta ma to juz w naturze , ze nie podrywa. Musi natomiast byc na tyle
                  silna, aby umiec odtracic "niewlasciwych" adoratorow. Zawsze, kiedy dochodzi
                  do zdrady, winie mezczyzn.
                  • Gość: Andrzej Re: kolezanka i maz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 10:54
                    Ukochana , no kawal Ci sie udal:)) Kobieta nie podrywa( nie lubie tego slowa)?
                    To Ty jeszcze mało wiesz. Kobiety sa mistrzyniami uwodzenia, nawet takiego
                    sportowego ktore do niczego nie prowadzi. Zawsze za zdradę winie kobiete.
                    • ukochana Re: do Andrzeja 03.04.03, 03:30
                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                      > Ukochana , no kawal Ci sie udal:))

                      ciesze sie, ze miales udany wieczor :))


                      >Kobieta nie podrywa( nie lubie tego slowa)?

                      masz racje , moze byc nie uwodzi (nawet lepiej pasuje)



                      > To Ty jeszcze mało wiesz. Kobiety sa mistrzyniami uwodzenia, nawet takiego
                      > sportowego ktore do niczego nie prowadzi.

                      jesli te puszczalskie zaliczasz do kobiet...to juz twoja sprawa.



                      >Zawsze za zdradę winie kobiete.

                      A to dobre. Najpierw mile slowka, adorowanie, kocham cie...a juz po
                      wszystkim ...to sie mowi nasza wina, to my zdradzamy, nawet wasze zony.

                      a wiesz ? ja zawsze jestem ADOROWANA, z mojej strony nic a nic,
                      zadnej kokieterii, ...no moze pozniej, jak mi sie facet spodoba
                      i on nie daje za wygrana. Ale jak to wtedy jest przyjemnie.
                  • Gość: muniek Re: kolezanka i maz... IP: *.com.pl 31.03.03, 13:56
                    ukochana napisała:

                    "Kobieta ma to juz w naturze , ze nie podrywa."

                    -Gdzie tak jest?
                    -U kogo w naturze ?
                    -Ale bzdura

                    Musi natomiast byc na tyle
                    > silna, aby umiec odtracic "niewlasciwych" adoratorow.

                    - czy to znaczy ze słaba daje wszystkim?

                    "Zawsze, kiedy dochodzi do zdrady, winie mezczyzn."

                    Winić to sobie możesz .... hi hi

                    Babka która prosi zeby jej w domu zaprogramować magnetowid
                    a przychodząc okazuje sie że jeszcze trzeba umyć plecy - to też ofiara
                    męskiej chuci.
                    -tak czy nie ?

                    Muniek
                    ps

                    ...A jesli chodzi o zdrade to zwykle trzeba winić kobiete


                    • ukochana Re: do munka... 03.04.03, 04:32
                      Gość portalu: muniek napisał(a):

                      > ukochana napisała:
                      >
                      > "Kobieta ma to juz w naturze , ze nie podrywa."
                      >
                      > -Gdzie tak jest?
                      > -U kogo w naturze ?
                      > -Ale bzdura

                      *to ty nie wiesz , ze Prawdziwy Mezczyzna ZAWSZE adoruje kobiete ?
                      a moze Ty w ogole nie jestes mezczyzna ?


                      > Musi natomiast byc na tyle
                      > > silna, aby umiec odtracic "niewlasciwych" adoratorow.
                      >
                      > - czy to znaczy ze słaba daje wszystkim?

                      *daja tylko "latwe " wszystkim, ale skoro je tez zaliczasz do kobiet ?
                      Ile razy, Ty adorowales i zostales odtracony ?
                      i ile razy Ciebie adorowano i Ty sie zgodziles ?


                      > "Zawsze, kiedy dochodzi do zdrady, winie mezczyzn."
                      >
                      > Winić to sobie możesz .... hi hi
                      >
                      > Babka która prosi zeby jej w domu zaprogramować magnetowid
                      > a przychodząc okazuje sie że jeszcze trzeba umyć plecy - to też ofiara
                      > męskiej chuci.
                      > -tak czy nie ?

                      *I co zrobiles ? (Umieram z ciekawosci )


                      > Muniek
                      > ps
                      > ...A jesli chodzi o zdrade to zwykle trzeba winić kobiete

                      *no prosze , drugi wspanialy mezczyzna sie odezwal. A czy mozesz mi
                      wyjasnic, dlaczego ? hmm ,to jak Ty sie do tego zabierasz ?
    • Gość: sigrid Re: kolezanka i maz... IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 30.03.03, 23:19
      a z czego twój mąż wykoncypował, że koleżanka składała mu dwuznaczne
      propozycje? czy powiedziała to wprost? mnie się zdaje, że chyba nie i dlatego
      przychodzi mi do głowy, że może to być kwestia nieporozumienia. zajrzyj tutaj:
      arch.rp.pl/a/rz/2002/04/20020426/200204260084.htmlk=on;t=1993012120030330
      • tris_merigold Re: kolezanka i maz... 31.03.03, 04:56
        powiedziala mu wprost, ze mogliby sobie uciac romans i ze ja nie musze nic
        wiedziec. Wiem to od niego.
    • niuniek6 A prawda jest taka .... 31.03.03, 09:50
      twoj maz przystawial sie do kolezanki, ta mu odmowila i grozila ze powie zonie
      wszsytko. no to on wymyslil sobie bajeczke zeby ona stracila wiarygodnosc i
      teraz jak cos powie to wyjdziena to ze sie msci:)
      No moze to nie prawda ale.... prawdopodobne - tak sobie kidys zastanawialem
      co by to bylo gdybym sie do jakiejsc laski przystawiala a ona by zonie chciala
      to mojej opowiedziec - to bym taki scenariusz sobie wymyslil - ze ona to z
      zemsty za jej bezcelowe uwodzenie ... a komu by uwierzyla zona????? Z mojego
      solidnego doswiadczenia wynika ze .... zony poprostu chca wierzyc swym mezom i
      mozna im wcisnac wszsytko.

      • inneess Re: A prawda jest taka .... 31.03.03, 10:22
        no ja bym nie była taka pewna, że kobieta nie ma w naturze podrywania

        nie raz baby bardziej sie ślinią na chłopów niż odwrotnie - a jak ma wygląd i
        potrafi adorować - to każdego faceta usidli
        wina zdrady zawsze lezy po obu stronach - i moim zdaniem nie mozna winić albo
        faceta albo baby

        a jesli chodzi o przyjaciólki czy przyjacieli - w tej kwesti nie mozna miec
        nigdy 100% pewności, że przyjaciółka czy przyjaciel nie "odbije" nam partnera
        (ki)
        z tego co się często czyta lub widzi w najbliższym otoczeniu - dość często
        własnie koledzy czy koleżanki wtrącają się z butami do łóżka
        i tu zgadzam się z niuńkiem6, że zony chcą wirzyć swoim mężom - i dlatego częto
        chodza z wieeeeeeeeelkim porożem - siostry miłosierdzia :(
        a przyjaciółki przepędzają gdzie pieprz rośnie

        jakby nie patrzeć skomplikowana sprawa zdrady przeplata nasze życie dość
        często - czy to małżeńska czy przyjacielska
        obydwie bolą

        nie zazdroszczę ci sytuacji - a wiem, że zmieszany człek wtedy okrutnie
        obserwuj - po zachowaniu wszystko widać
        inaczej mówi i zachowuje się człowiek, który coś ukrywa lub kłamie
        aga
      • Gość: Andrzej Re: A prawda jest taka .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 10:58
        Niuniek, bylem bohaterem dokladnie odwrotnej sytuacji. Wysmialem dziewczyne
        kolegi a ona pobiegla do niego i powiedziala ze sie do niej przystawiam:)
        Wybaczam jej bo to bylo po wódce:)
        • niuniek6 Re: A prawda jest taka .... 31.03.03, 11:18
          No ja nie bylem jeszcze swiadkiem takiej sytuacji ale dobrze jednak mobinuje.
          A poza tym jest jedna wazna sprawa - ktos kto jest adorowany zwykle ... czuje
          raczej z tego powodu przyjemnosc ze jest "doceniony". I dlatego zwykle
          zostawia takie cos dla siebie zeby temu komus kto to robil nie "odplacac sie
          pieknym za nadobne" - Natomiast w sytuacji odwrotnej .... gdy ktos odrzucil
          adoracje to czesto moze przyjsc pewien strach przed wyjawieniem i zlosc na
          kogos ... a takie oskarzenie zalatwia te obie sprawy na raz. Tak wiec dobrze
          gdyby autoraka tego watku spytala o wersje kolezanki
          • Gość: Andrzej Re: A prawda jest taka .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 11:35
            Pewnie ze adorowany czuje sie przyjemnie.....pod warunkiem ze adorujaca to nie
            jest wyjatkowy pasztet:) W moim przypadku był. Może jakby była ładniejsza to
            inaczej by się skończyło?:)Nie wiem, wole nie myslec:)
    • 7em Re: kolezanka i maz... 31.03.03, 10:24
      tris_merigold napisała:

      > ... czas jakis temu moja kolezanka wyglosila zdanie, ze maz innej kobiety
      > jest dla niej nietykalny. Teraz, chwilowo moj maz zostal slomianym wdowcem, i
      > zgadnijcie kto go pociesza w tym nieszczesciu??? Oczywiscie, moja kolezanka,
      > nie tylko pociesza, ale sklada rowniez niedwuznaczne propozycje. Na szczescie
      > maz jest uczciwy i wszystko wyspiewal, ale w mojej glowie jakis niepokoj
      > pozostal... I co wy na to - komu dac w morde, kolezance czy mezowi? A moze to
      > silniejsze od nas kobiet - widzimy wolnego (nawet chwilowo) chlopa i nie
      > potrafimy sie oprzec???

      daj tej kurwie w pysk. kobieta kobiecie wilkiem jest. kobiety nie maja
      kolezanek.

      5040
      • asiekok_28 Re: kolezanka i maz... 31.03.03, 11:31
        Kolezanki potrafia byc wredne, a szczegolnie jezeli sa samotne i zazdroszcza
        kolezance ze ma meza. A najlepsze sa takie niewinne, co to mowia ze nigdy by
        komus malzenstwa nie rozbily.
        A facet to facet, jak sie przed nim kobieta wypina to hormony fiksuja. Ja tam
        kolezankom nie ufam i wkurzylabym sie, jakby jakas moja kolezanka chciala sie
        mezem podczas mojej nieobecnosci zaopiekowac!!
    • Gość: Luke Drogie Panie IP: 213.241.18.* 31.03.03, 11:47
      Wygląda na to, że Wasi partnerzy mają nie więcej niż tsy latka. No, może tsy i
      pół. No to faktycznie trzeba za rączkę prowadzić, pilnować i zasikane majtki
      zmieniać. Mnie się akurat trafił dorosły parntner, ale rozumiem, że to się w
      reguły prawie nie zdarza.
      • Gość: asiekok_28@gazeta Re: Drogie Panie IP: *.astro.net.pl 31.03.03, 12:00
        Ja nie napisalam , ze moim chlopakiem trzeba sie opiekowac, bo swietnie radzil
        sobie sam zanim sie poznalismy i teraz jestesmy z roznych powodow daleko od
        siebie i tez swietnie sobie radzi.
        Pomimo ze taka odleglosc nas dzieli, to mu ufam. Pewnie wiele z Was mysli sobie
        ze jestem glupia i naiwna. Ale jakby tak wszyscy sie zdradzali to nie byloby na
        Ziemi szczesliwych zwiazkow

        Pozdrawiam,
        Asia
      • Gość: muniek Re: Drogie Panie IP: *.com.pl 31.03.03, 14:32
        Gość portalu: Luke napisał(a):

        > Wygląda na to, że Wasi partnerzy mają nie więcej niż tsy latka. No, może tsy
        i
        > pół. No to faktycznie trzeba za rączkę prowadzić, pilnować i zasikane majtki
        > zmieniać. Mnie się akurat trafił dorosły parntner, ale rozumiem, że to się w
        > reguły prawie nie zdarza.
      • nell26 Re: Drogie Panie 31.03.03, 15:13
        Gość portalu: Luke napisał(a):

        > Wygląda na to, że Wasi partnerzy mają nie więcej niż tsy latka. No, może tsy
        i
        > pół. No to faktycznie trzeba za rączkę prowadzić, pilnować i zasikane majtki
        > zmieniać. Mnie się akurat trafił dorosły parntner, ale rozumiem, że to się w
        > reguły prawie nie zdarza.

        podpisuje sie pod tym postem, z przymrużonym oczkiem dodam, ze kazdy facet to
        taki bezmózg, co mysli tylko penisem,hormonami, a wredne baby czyhaja tylko na
        tego biednego zuczka, ktorego jak sie nie upilnuje, to poleci ino bedzie sie
        kurzylo, do innej...
        Zalosne jest takie pelnienie roli psa ogrodnika. Moj maz wie, ze traktuje go
        jako pelnoprawnego czlonka naszego zwiazku, wda sie w romans, on odpokutuje, to
        jego bede obwiniac, a nie jakas pania x. On ma rozum po to, by z niego
        korzystal.
    • matrek Pytanie z gatunku absurdalnych 01.04.03, 13:21
      tris_merigold napisała:

      > maz jest uczciwy i wszystko wyspiewal, ale w mojej glowie jakis niepokoj
      > pozostal... I co wy na to - komu dac w morde, kolezance czy mezowi? A


      Skoro mąż jest uczciwy, to za co chcesz mu dawać w morde ? :) Chyba za
      głupotę, że nie skorzystał :))
    • Gość: matrek Re: kolezanka i maz... IP: *.acn.waw.pl 01.04.03, 16:15
      Podoba mi się Twój sposób budowania zdań
    • Gość: TomBezJerry Re: kolezanka i maz... IP: *.acn.waw.pl 01.04.03, 21:22
      Ja bym temu Twojemu mężowi za grosz nie ufał. Znam go osobiście, to kawał
      drania :-)
      • daffne Re: kolezanka i maz... 01.04.03, 21:29
        Tak sie zastanawiam a moze On chcial sprawdzic czy jestes o Niego zazdrosna...
        • Gość: TomBezJerry Re: kolezanka i maz... IP: *.acn.waw.pl 01.04.03, 21:32
          Coś Ty, to zasłona dymna. Powiedział jej o tym, aby teraz kiedy zdobył już jej
          zaufanie (bo przecież przyznał się bez bicia), prowadzić podwójne życie w
          świetle latarni :)
          • daffne Re: kolezanka i maz... 01.04.03, 21:45
            Gość portalu: TomBezJerry napisał(a):

            > Coś Ty, to zasłona dymna. Powiedział jej o tym, aby teraz kiedy zdobył już jej
            > zaufanie (bo przecież przyznał się bez bicia), prowadzić podwójne życie w
            > świetle latarni :)
            ------------
            Wlasnie widze , ze wiekszosc jest przeciwko owemu mezowi...
            Moze sie okazac , ze on wcale nie jest winny , ze po prostu chcial byc tylko szczery i lojalny wobec swojej zony..
            I watpie zeby zona mu ufala tak bezgranicznie skoro meczy ja to...
            Co jak co ale szczerze Jej wspolczuje...nie wiadomo komu wierzyc..
            • matrek Re: kolezanka i maz... 01.04.03, 21:56
              daffne napisała:

              > ------------
              > Wlasnie widze , ze wiekszosc jest przeciwko owemu mezowi...
              > Moze sie okazac , ze on wcale nie jest winny , ze po prostu chcial byc tylko
              sz
              > czery i lojalny wobec swojej zony..
              > I watpie zeby zona mu ufala tak bezgranicznie skoro meczy ja to...
              > Co jak co ale szczerze Jej wspolczuje...nie wiadomo komu wierzyc..


              A ja jestem ciekawy, co on sam powiedziałby, gdyby czytał to wszystko co
              piszecie i jakie zdanie macie wszyscy na jego temat. Pewno takie, że nie
              opłaca się być lojalnym.
          • Gość: tris_merigold Re: kolezanka i maz... IP: *.proxy.aol.com 02.04.03, 01:53
            o cholera - to dopilnuj go jakos i doprowadz do porzadku. I niech juz przerwie
            to podwojne zycie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka