Dodaj do ulubionych

Przesladowania

05.01.04, 20:57
Czesc
Mam 14 lat nazywam się Ola mam problem z koleżankami z klasy
cały czas mnie przezywają od nazwiska konstrułują różne
historyjki o mnie i tworzą legendy dogadują i co najgorsze
przez cały czas sie smieją ze mnie i komentuja to co robie.
To jest nie do wytrzymania choruje na astme one przedrzeźniają
nawet mój kaszel boje sie stałam się cicha spokojna zamknieta
nie odzywam sie tak czesto (sądze że jest to spowodowane moim
wyglądem nie jestem ładna mam piegi i chyba największe piersi
co mi bardzo to wszystko komplikuje ale nie jestem gruba. Boje sie
nauczyciele zauwazyli co sie ze mna dzieje
i chodze do psychologa szkolnego 2 razy w tygodniu Bylam miesiac w szpitalu
na doleczeniu tam zaczely sie wymioty
ale wiem chyba od czego bylam tam przezywana żółta kaczka (mam
zoltaczke i jestem jej nosicielem) mialam tam oddzielne wszystko
chociaz do zakazenia ta chorobą do chodzi po przez krew a nie
sline wiec sztućce talerze kubki tego mialam zaznaczoną
literami HBS+ pielegniarka pomiomo tajemnicy lekarskiej
powiedziala dziewczyna jak sie pytaly z oddzialu co to znaczy i
jakie jest ryzyko. Tak sie własnie dowiedziały a ja do konca
pobytu w szpitalu bylam traktowana jak trędowata ciezko mi
bylo, wielokrotnie myslalam o samobujstwie ale sie
powstrzymywalam. Skierowali mnie tam do psychologa. Pani
psycholog dała taką opinie:
trudności z wyrażaniem uczuć i przeżyć dominuje mechanizm
tłumienia emocjii pisze jeszcze w kontakcie emocjonalnym
wyraźny dystans.Uboga ekspresja mimiczna deklaroany nastrój
pogodny choć badania wskazują na troche obniżony pisze jeszcze
że dziewczynka stawia sobie wysokie wymagania przejawia
skłonności rewalizujące wraz z chęcią spełnienia oczekiwań
wyznaczonych jej przez otocznie w związku z chwiejną samooceną
może to przyczyniać się do wzrostu napięcia emocjonalnego oraz
powodować lęki przed porażką.Ola ma tendencje do prezentowania
siebie w dobrym świetle jako osoby dobrze radzącej samodzilnie
rozwiązującej problemy Badanie wskazuje na potrzebę opieki
wsparcia przynależności akceptacji analiza testów projekcyjnych
ujawnia przeżywane przez dziewczynkę poczuczucie zagrożenia
niepewności co może utrudniać jej nawiązywanie znaczących więzi
z innymi nasilać poczucie samotności wyrażające się obniżonym
nastrojem.
JESZCZE NAPISALI MI DUŻO WIECEJ ALE NIECHCE MI SIE TEGO PISAĆ
BO DALSZA CZĘŚĆ JEST BEZ ZNACZENIA
Pozdrawiam
Alex
Obserwuj wątek
    • agas71 Re: Przesladowania 16.01.04, 15:13
      Droga Olu,
      nie jestem fachowcem, więc nie udzielę Ci fachowej porady.
      Jako obserwator z doswiadczeniem (mam 32 lata), mogę tylko napisać Ci, że sam
      fakt, że piszesz o tym na forum świadczy o tym, ze chcesz pokonać swój problem.
      Świadczy o tym, ze jesteś osobą silną i nawet jak bedzie Ci ciężko, dasz sobie
      radę, takie osoby zwykle "wychodzą na ludzi", robią karierę, a
      klasowe "ksieżniczki" zwykle lądują jako ekspedientki w sklepie z ciuchami lub
      kelnerki i oszałamaijącej kariery w życiu nie robią, ciężko też im znaleźć
      porządnego faceta, bo z reeguły od nadmiaru powodzenia uderza im woda sodowa do
      głowy. A z duzych piersi badź dumna i nie garb się, a zobaczysz jaki
      osiągniesz efekt (no takich właśnie zazdrosciłam koleżankom!). A może dokuczają
      Ci z zasdrosci?
      W zyciu trudno oczekiwać, aby zadowolić wszystkich. Nie chcą Ciebie taką, jaka
      jesteś? Ich strata! Nie staraj się nikomu przypodobać na siłę, to tylko
      powoduje, ze koleżanki bedą się czuły górą. Rozwijaj się sama dla siebie,
      zobaczysz, w efekcie końcowym to Ty na tym wygrasz!
      • corregidor Re: Przesladowania 18.01.04, 16:09
        100% racji

        ja tez do podstawowki chodzilem z bardzo nieciekawym towarzystwem, i nasze
        drogi natychmiast po skonczeniu szkoly rozeszly sie. Z tego co wiem, ci, ktorzy
        wtedy wiedli prym w mojej klasie skonczyli jako nikt.

        Smiej sie z nich, dasz sobie rade, choc wiem jak nieprzyjemnie czasami musi ci
        byc.
        • dovilia Re: Przesladowania 20.01.04, 21:31
          Nie mam odwagi czasami powiedzieć czegoś bo potem przez całe życie szkolne
          będzie mi to przypominiane, a co dopiero się z nich naśmiewać. Hmmm na 100%
          drogi się rozejdą po skończeniu szkoły, ale wiesz co jest najdziwnijesze że
          one sobie zdają sprawe z tego co robią, wiedzą że będą jakimiś może
          pomocnicami w kuchni, albo kelnerkami mają niską samoocene tak mi się wydaje,
          wiedzą że nic znaczącego nie osiagnom w życiu to troche dziwne myślenie, no
          ale cóż ..........
      • dovilia Re: Przesladowania 20.01.04, 21:38
        A co jesli cie szarpią lub dotykają to co robić??
        Nie jestem osobą silną załamuje sie bardzo szybko błachostki doprowadzają mnie
        czasami do takiego stanu, np. dostałam jedynke chyba jedną na cały semestr i
        już widze przyszłość w czarnych barwach że nie zdam będe zaliczała poprawki
        itd... Czasami aż płacze (i to wsszkole) głupio mi bo kol wtedy jeszcze
        wieksza beke sobie kręcą, moje zmiany nastroju są nparawde b. uciązliwe macie
        jakiś sposob zeby jakos to zminimalizowac?????

        Tylko nie mowcie mi ze to razcja wieku nikt nie przezywa tak jak ja!!
    • wojciech.kruczynski Re: Przesladowania 20.01.04, 14:48
      Cześć Olu -
      mam wrażenie, że dla Ciebie wielkim problemem jest to, co myślą sobie o Tobie
      inni ludzie. Kiedyś, dawno temu, miałem identyczny problem. Wściekałem się,
      próbowałem się dostosować, udawałem głupszego lub mądrzejszego niż byłem -
      wszystko na nic. Wciąż strasznie się przejmowałem, co też ludzie o mnie myślą.
      Czy źle, czy dobrze. Problem zniknął dopiero wtedy, gdy zrozumiałem, że ci
      ludzie o mnie w ogóle nie myślą. Myślą tylko o sobie, jak zrobić sobie dobrze
      kosztem innej osoby. Gdy to pojąłem, przestałem się wściekać. Po co przejmować
      się ludźmi, którzy o mnie nie myślą? Jesteś indywidualistką, tak jak ja - i
      przy tym pozostań. Nie zabiegaj o ludzi, którzy Cię ranią, bo będziesz musiała
      się do nich dostosować. A wtedy, gdy będą znów się z kogoś naśmiewać, będziesz
      musiała robić to wraz z nimi. Sama rozsądź, co lepsze.
      • dovilia Re: Przesladowania 20.01.04, 21:24
        Jestem indywidualistką owszem ale nie jestem osobą która mocno się przejmuje
        co ludzie pomyślą, czasami nawet jestem tak skupiona na rozmowie czasami np. w
        kościele z koleż że mnie w ogóle nie obchodzi co sobie teraz inni myślą, wale
        tooo mówiąc potocznie nie przywiązuje do tego wagi
        • wojciech.kruczynski Re: Przesladowania 21.01.04, 13:04
          Skoro Cię to "wali", to czemu tak Ci przykro, gdy Cie obgadują lub przezywają?
          Wydaje mi się, że bardzo chciałabyś nie przywiązywać do tego wagi, ale nie
          bardzo to się udaje. Bo też nie może się udać. Nawet najwięksi indywidualiści
          potrzebują akceptacji, miłości, przyjaźni. Bez tego człowiek choruje a nawet
          czasem umiera.

          Osoby, które dręczą innych, umieją znaleźć czuły punkt. Gdy widzą, że coś Cię
          rani, to właśnie tam będą uderzać. Wiele zależy od tego, co myślisz sama o
          sobie. Jeśli lubisz sama siebie, to nikt Cie nie prześladuje - wtedy raczej
          każdy chce przebywać w Twoim towarzystwie. Spróbuj wykonać taką sztuczkę: gdy
          ktoś będzie się naśmiewał z Twojego biustu, powiedz: "Wiem, że jest duży,
          bardzo go lubię.". Zaręczam, że od tej chwili przestanie się naśmiewać. Jak to
          wykonasz, to sama poczujesz, o co chodzi. Powodzenia.
          • dovilia Re: Przesladowania 21.01.04, 19:48
            Hmmm to metoda dobra ale dla odważnych...
            Chyba będe musiała się z Tobą zgodzić że nie akceptuje siebie, głuwnie chodzi
            o cere dobijaja mnie, komentarze na moj temat itd... ja juz nie wyrabiam.
            • agas71 Re: Przesladowania 22.01.04, 09:09

            • wojciech.kruczynski Re: Przesladowania 22.01.04, 15:00
              Przypomniał mi się syn mojej koleżanki, z którego się naśmiewali w szkole, bo
              nie radził sobie na WF-ie. Nazywali go łosiem. Chłopak wpadł na genialny
              pomysł: powiedział wszystkim, że od tej chwili ma ksywkę "Łosiu" i żeby tak do
              niego mówić. Wkrótce wszyscy zapomnieli, że to obraźliwe słowo - on też. Potem
              kazał tak do siebie mówić na studiach, bo polubił tego Łosia. W dodatku
              świetnie znał się na komputerach, więc wielu chłopaków zaczęło do niego
              przychodzić, by się poradzić lub w coś pograć. Teraz jest bardzo lubiany i ma
              masę znajomych...

              Jeśli chodzi o cerę, metoda podobna: "Tak, wiem, że mam pryszcze. Einstein też
              miał z tym kłopoty.". W miejsce Einsteina można wstawić oczywiście różnych
              ludzi: Julię Roberts, Madonnę albo Shakirę. Trochę pomysłowości i bedzie ok. :)
              • dovilia Re: Przesladowania 22.01.04, 15:19
                Nie mam żadnych problemów z pryszczami razcej z piegami nie mam całej kompani
                naszczecie, ale te co mam mnie dobijaja no i komentarze tez, wiec jak macie
                pomysl aby sie ich pozbyc to piszcie plissssssss
                • agatsu Re: Piegi 23.01.04, 16:56
                  Piegi sa sliczne, serio ktoc Ci dokucza z powodu piegow? Kate Moss jest
                  piegowata jak indycze jajo i bardzo jej z tym do twarzy. Ja zawsze zalowalam,
                  ze mam za malo piegow :)

                  co do sposobow na pozbycie sie piegow to kolezanka kiedys walczyla i wpadlo jej
                  cos na piegi w rece - bardzo wybielalo skore. Uzywala tez soku z cytryny.
                  Troszke mniej bylo nawet te piegi widac, ale sama wygladala trupio blado.
                  Unikala opalania sie jeszcze. Szczerze mowiac gorzej wygladala po tych
                  zabiegach niz przed, ale najwyrazniej tego do szczescia potrzebowala.

                  Zreszta, piegi znikaja z wiekiem, po 30-40 wiekszosc ludzi piegowatych
                  przestaje miec piegi, wiec moze warto sie nimi cieszyc poki sa :D

                  pozdrawiam

                • wojciech.kruczynski Re: Przesladowania 24.01.04, 17:14
                  Nie podobają się im piegi, więc chcesz zniszczyć piegi. Potem nie spodoba się
                  im coś innego, np. nos. I co, zrobisz sobie operację plastyczną? Chcesz się do
                  nich dostosowywać bez końca? Prześladowcy nie prześladują dlatego, że coś jest
                  z Tobą nie tak. Prześladują, bo Ty wierzysz, że jest coś z Tobą nie tak. Jak
                  zlikwidujesz piegi, to dasz im sygnał, że bardzo Cię dotyka ich ocena. Wtedy
                  tym bardziej znajdą sobie kolejną rzecz do naśmiewania.

                  Na zimno, bez emocji odpowiadaj, że lubisz swoje piegi. Dadzą Ci spokój - może
                  wtedy naprawdę je polubisz?
                  • dovilia Re: Przesladowania 24.01.04, 18:10
                    Heh wiecie ja ich nigdy nie zaakceptuje bo za dużo osob mi to mowi nie tylko
                    ci ktorzy mi dokuczją, źle z tym wygladam i wiem ze tego nie polubie a fakt ze
                    mam sie z tym czymś męczyć do wieku 30-40 lat poprostu mnie paraliżuje.
                    • agatsu Re: Przesladowania 05.02.04, 09:55
                      Szkoda, ze sie nie przekonasz do piegow. Nie znam srodka na usuniecie, ale
                      skoro tak Ci zle, to moze sprobowac je ukryc? Delikatny makijaz powinnien Ci
                      znacznie poprawic samopoczucie. Uzyj podkladu do makijazu o zielonkawym
                      zabarwieniu - bardzo ladnie tuszuje rozne niedoskonalosci. Na wierzch pudru w
                      kolorze dla sowjej karnacji - tylko uwazaj, zeby nie byl za ciemny, bo na 14
                      latce to dopiero moze wygladac zle. Pewnie tez warto stopniowo zaczac sie
                      malowac - najpierw tylko odrobine pudru, a potem zaczac uzywac podkladu.
                      Makijaz ma jeszcze ta zalete, ze chroni przed opalaniem, czyli powstawaniem
                      kolejnych piegow.
                      • dovilia Re: Przesladowania 07.02.04, 18:12
                        Agatsu tylko jest taki problem jeden ja się nie maluje i czasami myśle że
                        bardzo odbiegam od normy bo wszystkie inne dziewczyny z naszej klasy oprocz
                        mnie i Karoliny sie malują tylko my 2 przetrwałyśmy hehehe no ale na poważnie
                        to ja się skupiam bardzo na nauce a nie na swoim wygladzie jednak po
                        wszystkich komentarzach i dureń by zauwazyl ze jest brzydki, wiec chcialam cos
                        ze soba zrobic ale jak ja mam tak cierpiec i zanim sie pomalowac omal sobie
                        oka nie wydłubać to ja dziekuje za takie cos, to w ogole nie jest w moim stylu.
                        I czasami myśle ze gleboko odbiegam od normy patrzac na rowiesnikow.
                        • agatsu Sama widzisz :) 08.02.04, 16:22
                          nie ma rozwiazan doskonalych. Albo wchodzisz w ta gre - co jest ladne jest
                          wyznaczane przez grupe, albo nie wchodzisz - i sama wyznaczasz, co jest ok, a
                          co nie. Drugie roziwazanie jest o wiele lepsze, ale wymaga odwagi na poczatek.
                          Moze warto sprobowac?

                          nawiasem mowiac, jestem piegowata, chociaz nie bardzo (moglabym byc bardziej,
                          hihi) i nigdy sie nie malowalam.
                    • jkobuu Re: Przesladowania 09.02.04, 08:43
                      tak Ci się wydaje,że nie zaakceptujesz..ja np. mam wyjątkowo biała
                      karnację..ile ja się nasłuchałam o tym....było przykro czasem. Ale później
                      stwierdziłam,że skoro komuś sie to nie podoba to znaczy,że ON/ONA ma problem a
                      nie ja...Poza tym zaczełam mówić,że to oznaka "czystości rasy" ;))) albo,że
                      jestem tak blada,bo mam arystokratyczne pochodzenie ,a nie to co wy plebs.."
                      itp. Oczywiście robiłam to żartując sobie z osób ,które mi dokuczały...
                      Nikt nie jest idaelny i założę się,że u osób,które Cie wyśmiewają z Ciebie,
                      znalazłoby sie wiele cech, które również mogłyby byc przedmiotem docinków.
                      • dovilia Re: Przesladowania 10.02.04, 18:31
                        Ja też mam wyjątkowo białą cere, a w dodatku piegi!
                        Wiesz, nie tylko mi dziewczyny dokuczają, ale też chłopaki, pomimo że mam 3
                        średnią z klasy a wyprzedzają mnie 2 dziewczyny chłopaki kiedyś napisali na
                        mnie na polskim przekształcili tylko imie i było napisane że jestem mało
                        inteligentna i to wszystko przez cere!
                • jkobuu Re: Przesladowania 09.02.04, 08:36
                  Moja mam jest bardzo piegowata..też miała kompleksy z tego powodu..az do czasu
                  kiedy chlopak jej powiedział,że kobieta bez piegów to jak niebo bez gwiazd :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka