Dodaj do ulubionych

On flirtuje w pracy...

IP: *.amconex.pl 09.04.01, 13:04
Mój facet zaczął flirtować z koleżanką z pracy. Od miesiąca ponoć tego nie
robi - tak twierdzi. Ale ja przestałam czuć się kochana, przestałam ufać i nie
chce być lepiej. Wpadłam w pułapkę, boli - jak się wydostać?
Obserwuj wątek
    • Gość: Wojtek Re: On flirtuje w pracy... IP: *.rabobank.pl 09.04.01, 16:09
      > Mój facet zaczął flirtować z koleżanką z pracy. Od miesiąca ponoć tego nie
      > robi - tak twierdzi. Ale ja przestałam czuć się kochana, przestałam ufać i nie
      > chce być lepiej. Wpadłam w pułapkę, boli - jak się wydostać?

      Tiaaa... trudno jest odzyskac nadszapniete zaufanie. Porozmawiaj z nim, powiedz
      mu jak sie czujesz i zobacz jak zareaguje.
      • Gość: Agata Re: do Wojtka IP: *.amconex.pl 09.04.01, 16:37
        Rozmawiałam - chociaż ciężko. Cóż, On po prostu nie chce rozmawiać. Mówi mi, że
        mam paranoję i że powinnam się z tego śmiać. Zaś o zaufaniu mówi: nic nie mogę
        zrobić, po prostu mi ufaj. Czasem boję się, że sama zniszczę nasz związek.
        Robię głupie rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiłam - kontroluję, zadaję
        pytania, bywam złośliwa. Wymyśliłam sobie - nie wiem czy słusznie - że jak
        wyjdę z tym "do ludzi" - obcych, więc bezpiecznych - to może przestanę marudzić
        w domu. Bardzo chcę pogadać, ale nie mam z kim. Z Nim się nie da, a ze
        znajomymi nie mogę - to by było nielojalne wobec Niego.
        • sara Re: do Agaty 09.04.01, 16:54
          Napisz na moj adres - j.w.
    • Gość: Kubuś Re: On flirtuje w pracy... IP: *.danone.com 09.04.01, 16:48
      A co oznacza to "flirtuje"? Ma romans czy po prostu sie lubia i do siebie
      usmiechaja? Bo jesli to drugie to ja flirtuje z polowa mojej firmy i
      odwrotnie, a ani mi w glowie cos poza tym.
      • Gość: Agata Re: On flirtuje w pracy... - do kubusia IP: *.amconex.pl 09.04.01, 16:59
        Jeszcze ze sobą nie sypiali, ale umawiali się nielegalnie, wydzwaniali do
        siebie po nocy, pisali do siebie miłosne sms-y... Może to faktycznie już zdrada
        • Gość: adc Re: On flirtuje w pracy... - do kubusia IP: 195.164.48.137, 195.164.48.* 09.04.01, 17:10
          Twoje postępowanie jest najgorsze z możliwych, faceci nie potrafią się litować,
          nie chcą mieć w domu rozklejonych bab. Weź się w garść , idź do fryzjera,
          kosmetyczki i jeszcze nie wiem gdzie, tylko nie płacz i nie okazuj słabości.
          Noś głowę do góry, bo jeżeli ma zamiar Cię zostawić to łatwiej mu będzie
          zapomnieć o nieatrakcyjnej zagubionej i rozklejonej , niż o eleganckiej pewnej
          siebie kobiecie. Pozdrawiam, trzymaj się mocno.
          • Gość: Agata Re: On flirtuje w pracy... IP: *.amconex.pl 09.04.01, 17:26
            Ale ja jestem rozklejona i niepewna - jak się udaje, że jest inaczej, co?
            Przecież mieszkamy razem, jestem przezroczysta - wszystko widać jak na dłoni.
            On mówi, że już jest ok, a ja nie wierzę. W garść biorę się każdego dnia, ale
            nie zawsze skutecznie. Byle drobiazg wzmaga chorą czujność - czy wystarczy, że
            nie będę tego okazywać? Nieokazywane uczucia też istnieją...
        • Gość: Wojtek Re: On flirtuje w pracy... - do kubusia IP: *.rabobank.pl 09.04.01, 17:13
          > Jeszcze ze sobą nie sypiali, ale umawiali się nielegalnie, wydzwaniali do
          > siebie po nocy, pisali do siebie miłosne sms-y... Może to faktycznie już zdrada

          Moze nie fizyczna ale na pewno psychiczna i zdecydowanie jest to za wiele zeby to
          bagatelizowac i wmawiac ci ze masz paranoje. Zreszta to tylko jego zdanie...
          Spytaj sie go jakby on sie czul gdybys Ty w nocy dzwonila do kolegi z pracy,
          gdybys wysylala mu milosne smsy. Jak on by sie wtedy czul i co by odpowiedzial
          gdybys powiedziala ze ma parnoje. Moze wtedy zrozumie co ci zrobil... Generalnie
          jesli teraz pozostawisz to niewyjasnione to nastepnym razem bedzie jeszcze
          gorzej. Takie sprawy nie powinny miec miejsca w malzenstwie i trzeba je wyjasnic.
          Chyba ze nie masz z mezem na tyle bliskiego kontaktu zeby to bylo mozliwe, ale
          wtedy mamy do czynienia z zupelnie innym problemem... Dobrze Ci radze powiedz mu
          zeby sie postawil na Twoim miejscu i poiwedzial jak on by zareagowal, tylko
          szczerze, zaloze sie ze wizja Ciebie piszacej po nocy milosne lisciki do kolegi z
          pracy 'troszeczke' nim wstrzasnie i moze cos zrozumie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka