Dodaj do ulubionych

Tego chciałam...

21.11.06, 08:37
Nie ma przyjaźni damsko -męskiej! Wczoraj sie o tym przekonałam, niestety.
To moja wina bo sie zaangażowałam( jestem sama) a on niczego nigdy
nieobiecywał, nie krył ,że ma dziewczynę. Z drugiej strony czy wszystko
trzeba deklarować słownie? To sie przecież wyczuwa na kilometry! Niestety on
nawet sie nie domyśla o co chodzi i jest kumplem jak dawniej , a ja sie na
nim wyżywam i zaczynam unikać co jest w tej sytuacji jeszcze dziwniejsze dla
niego. Już i tak pewnie ma mnie za histeryczkę...Co robić?
Obserwuj wątek
    • ebi3 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 08:49
      oj ciezko ciezko....
      unikanie doprowadzi do tego ze urwie wam sie kontakt...a on biedny nie bedzie
      wiedzial dlaczego, z drugiej strony jak mu powiesz...to on sie pewnie
      wystraszy...
    • kaktusik0 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 09:05
      powiedz mu o tym.
      A przyjaźń damsko-męska istnieje, tylko obie strony muszą się pilnować.
      • kozborn Re: Tego chciałam... 21.11.06, 09:18
        Może istnieje - dla kobiet i gejów.
      • ebi3 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 09:21
        co znaczy pilnowac sie?? udawac czy co??

        moim zdaniem nie istnieje i nikt mnie o tym nie przekona;)
        • sumire Re: Tego chciałam... 21.11.06, 09:27
          Istnieje.

          A co do faceta - spróbuj odpuścić. W takich sytuacjach przeważnie przyjaciela
          się traci, a przyjaciele jednak na drzewach nie rosną ;) i byłaby wielka
          szkoda. Niby przyjaźń wymaga otwartości i w pewnym sensie byłoby dobrze się
          przyznać chłopu, ale moje własne smętne doświadczenia w takich sprawach
          podpowiadają, że to do niczego szczególnie dobrego nie prowadzi :)
          • ebi3 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 09:34
            skoro istenieje to najwyzej nie jest pisana mnie...naprawde chcialabym miec
            faceta-przyjaciela, ale jakos mi nie wychodzi, mimo szczerych checi...
            • rybak24 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 09:53
              Wiem jedno, napewno mu nic nie powiem! a słowo "przyjaźń" zostało użyte trochę
              na wyrost.Zmienia to cała sytuację bo wygląda na to ,że zadużyłam sie w
              chłopaku ,który ma dziewczynę.Robiłam sobie nadzieję a on dla mnie był tylko
              miły!Nie chce urywać z nim kontaktu ale nie wyobrażam sobie tego na dłuższą
              metę. Za każdym razem gdy mówi ,że idzie do niej to chcę wyjść z siebie i myślę
              co za nieczuły egoista ale staram sie nie pokazywać tego po sobie chcoć nie
              zawsze sie udaje. I boli choć on sie nie domyśla nawet jak bardzo. To chyba
              koniec...
              • ewelinkowska Re: Tego chciałam... 21.11.06, 09:56
                Wydaje mi sie, ze on sam dopuscil abys sie zakochala w nim...
                • rybak24 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 10:00
                  Nawet o tym nie pomyślałam ale tak, "do tanga trzeba dwojga". Tylko po co to
                  wszystko taka gra na dwa fronty, igranie z uczuciami? Tak czy inaczej
                  przejrzałam na oczy, nie myśle o nim w kategoriach romansu skoro jego nie ma.
                  Już nie.
                • qw994 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 20:16
                  > Wydaje mi sie, ze on sam dopuscil abys sie zakochala w nim...

                  Niby jak? Usmiechając się do niej? :)
            • kozborn Re: Tego chciałam... 21.11.06, 17:52
              Chcesz przyjaciela faceta - poszukaj wśród gejów. Nie żartuję.
        • kaktusik0 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 10:02
          > co znaczy pilnowac sie?? udawac czy co??
          pilnować to nie udawać. Po prostu trzeba się obserwować i nie dopuścić do zbyt
          dużego zaangażowania. Nad uczuciami da się panować gdy są w zarodku :]

          > moim zdaniem nie istnieje i nikt mnie o tym nie przekona;)
          No cóż. Moim zdaniem nie każdy nadaje się do takich przyjaźni. Może Ty tak nie
          umiesz, może osoby które spotykasz nie potrafią w ten sposób się przyjaźnić. Mi
          wychodzą takie przyjaźnie i dlatego wiem że coś takiego istnieje.
    • amagdek Re: Tego chciałam... 21.11.06, 11:03
      Witam! Nie zgodze sie ze nie ma przyjazni miedzy facetem a kobieta. ja wlasnie
      moge sie przyjaznic z facetami ktorzy maja kobiety, ale mnie nie pociagaja
      fizycznie. Nie jestem wogole zazdrosn ao ich kobiety a mozna sobie czasami
      pogadac z innej perspektywy z facetem_przyjacielem. Gorzej jak czlowiek sie
      zakocha, ale to on nas nie zalezy, milosc taka poprostu jest, zaskakuje z
      nienacka. Powodzenia
      • cojestdoktorku Re: Tego chciałam... 21.11.06, 15:04
        > Witam! Nie zgodze sie ze nie ma przyjazni miedzy facetem a kobieta. ja wlasnie
        >
        > moge sie przyjaznic z facetami ktorzy maja kobiety, ale mnie nie pociagaja
        > fizycznie. Nie jestem wogole zazdrosn ao ich kobiety a mozna sobie czasami
        > pogadac z innej perspektywy z facetem_przyjacielem. Gorzej jak czlowiek sie
        > zakocha, ale to on nas nie zalezy, milosc taka poprostu jest, zaskakuje z
        > nienacka. Powodzenia

        nie istnieje
        to że ty traktujesz kogoś jako przyjaciela nie znaczy ze on traktuje w taki sam
        sposób Ciebie :)
    • kaattee7 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 11:34
      Jestem w podobnej sytuacji...Tyle, ze ja sie odsunelam, ograniczylam kontakty
      do minimum.To on teraz do mnie wypisuje smsy, dzwoni, nawet w błahej sprawie,
      byleby tylko mieć ze mną kontakt. Wypisuje, że za mną tęskni, że jest mu
      ciężko, że pragnie się ze mna spotkać...Ale nadal jest z nią i mam tego
      świadomosć, dlatego - aby nie cierpieć - ograniczyłam kontakt. Nie ma przyjaźni
      damsko -męskiej. Prędzej czy później do czegoś dojdzie. I wtedy to juz jest
      kwestia wyboru. Więc zastanów się co jest dla Ciebie ważniejsze - czy
      zamierzasz dalej "męczyć się" będąc jego "przyjaciółką" czy dać sobie spokoj...
      • rybak24 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 13:34
        Skoro wybrałam go na znajomego musiałam go zaakceptować w taki czy inny sposób,
        chłopaka też wybiera sie podobnie...on ma kogoś i wiem ,że nie zerwie bo jest
        szczęśliwy, przynajmniej on.
      • rybak24 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 14:51
        > Jestem w podobnej sytuacji...Tyle, ze ja sie odsunelam, ograniczylam kontakty
        > do minimum.

        Kaattee7 jak układają sie teraz wasze relacje? Czy on uważa Cię za dziwną skoro
        urwałaś kontakt " bez przyczyny"? Pozdrawiam ;)
    • kaattee7 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 15:20
      Sama nie wiem kim teraz dla siebie jestesmy... On domyslil sie dlaczego ja
      odcielam sie od niego i strasznie go to irytuje. Dlatego pisze smsy, dzwoni bez
      powodu, bo boi sie, ze straci mnie na zawsze. To dluga historia, ale mysle ze
      on czuje do mnie cos wiecej, zreszta powiedzial mi jakis czas temu, ze kocha
      mnie od 3 lat ... Ja tez sie zakochalam i nie wiem dlaczego nie mozemy byc
      razem? Bo jest ona??? Ale ja nie zamierzam tkwic w jakims chorym ukladzie typu:
      on - ona - ja, dlatego odpuscilam temat. Mysle, ze etap "kolezenstwa" mamy juz
      za soba i on dobrze o tym wie. Nie zaluje tego co sie stalo, ale wiem, ze
      najlepszym lekarstwem na niespelnioną milosc jest odciecie sie od niej... Jesli
      ty chcesz byc nadal jego "znajoma" - zycze duzo sily, bo bedzie ciezko...
      • rybak24 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 21:00
        Dzięki za odpowiedz;) Nie będe tego ciągnąć, niczego udawać. Nie na tym to
        polega i może przyjdzie o tyle łatwiej ,że nie nikt niczego nie obiecywał, nie
        było żadnych wyznań. Prawdę mówiąc zaczyna mnie już irytować ta sytuacja i jej
        główny bohater więc trzeba by kończyć póki czas. To chyba nie miłość i nie tak
        powinna wyglądać.
    • mahadeva Re: Tego chciałam... 21.11.06, 21:02
      Trzeba deklarowac albo przynajmniej miec jakies dowody :)
      • rybak24 Re: Tego chciałam... 21.11.06, 21:08
        Czasem widać rzeczy których nie ma...
    • womann Re: Tego chciałam... 22.11.06, 09:36
      A ja byłam dziewczyną chłopaka który właśnie miał taką
      zakochaną "przyjaciółkę"... Spędziłam z nim ładnych pare lat niczego nie
      świadoma, szczęśliwie żyjąca podczas gdy On był bardzo blisko z tą dziewczyną.
      Teraz ona sie boi,że on jej wywinie taki sam numer jak mnie... no i niech sie
      boi, bo ból po takim przeżyciu jest nie do zniesienia!!

      Dziewczyny, jak facet kogoś ma a wy się z Nim przyjaźnicie to na litość
      Boską... nie psujcie szczęścia innych ludzi... to naprawde boli.
    • kaattee7 Re: Tego chciałam... 22.11.06, 11:56
      Najwazniejsze, aby w porę powiedzieć STOP. Nie tędy droga. Tylko rozsądek może
      nas uratować w takiej chwili. Jest ciężko, kiedy traci się bliską osobę, ale
      jeśli jest coś, co cię irytuje - spraw, aby tak nie było. Pomyśl o sobie, co
      jest dla Ciebie najlepsze. Czy bycie jego "koleżanką" i patrzenie na jego
      szczęście i niespełnioną miłość, czy oderwanie sie od tego i skupienie się na
      czymś/kimś innym. Mi jest strasznie ciężko, bo miłosć nie mija jak katar... Ale
      jesli TO jest prawdziwa miłosc - będziecie razem bez względu na wszystko. Ja
      własnie tak tłumaczę sobie moją sytuację.Powodzienia. Myślę, że będziesz
      wiedziała co robić
    • kasia141177 Re: Tego chciałam... 22.11.06, 15:18

      NIE MA PRZYJAZNI DAMSKO MESKIEJ , SZKODA ZE TEGO WCZESNIEJ NIE WIEDZIALAS, JA
      TEZ SIE PRZEKONALAM, TYLKO MOIM NIBY PRZYJACIELEM OKAZAL SIE CZLOWIEK , KTORY
      WIDZAC MOJE NARASTAJACE ZAANGAZOWANIE, POTWIERDZAL TEN FAKT I UKRYWAL PRZEDE
      MNA SWOJE INNE ZYCIE Z INNYMI "KOLEZANKAMI" .... JA ZNALAZLAM SIE TERAZ W
      ODWROTNEJ SYTUACJI , CHLOPAK KTORY POTRZEBOWAL SLUCHACZA DO OPOWIESCI O SWOICH
      PROBLEMACH, ZAKOCHAL SIE WE MNIE, Z MOJEJ STRONY TO NIC NIE BYLO, TYLKO TO ABY
      BYC MILYM, POMOC W POTRZEBIE... NIESTETY MUSIALAM TO ZAKONCZYC BRUTALNIE, BO
      WIEM JAK TO SIE U MNIE ZAKONCZYLO, KIEDY MNIE OKLAMYWANO BRUTRALNIE , I DAWANO
      NADZIEJE
    • nan88 Re: Tego chciałam... 22.11.06, 16:17
      A ja wam mówię, że taka przyjażń istnieje. Ktoś wcześniej napisał, że to zależy
      od osoby. Zgodzę się z tym. Jedna kobieta nie potrafi traktować znajomego, z
      kórym ma bliski kontakt tylko jako przyjaciela, bo po jakimś czasie zaczyna coś
      do niego czuć. Inna potrafi, gdyż rozgranicza przyjaźń od miłości. Ja sama
      zaliczam się do szczęśliwej drugiej grupy kobiet :) Mam przyjaciela płci
      odmiennej i jest super :) Ale myślę że o tym w dużej mierze zadecydowała
      sytuacja. Kiedy nasza przyjańź się zaczęła, on był z moją dobrą kumpelą a ja z
      jego dobrym kumplem :) Często się spotykaliśmy w czwórkę i tak zawiązała się
      nasza przyjaźń. Teraz on jest sam, a ja z kimś innym... Mój obecny chłopak
      początkowo był bardzo zazdrosny o mojego przyjaciela. Czemu się zresztą nie
      dziwię, bo w końcu mieliśmy ze sobą bardzo bliski kontakt, często się
      spotykaliśmy. Zazdrość mu minęła kiedy ich ze sobą poznałam :) Polubili się
      bardzo, teraz problem zazdrości mam z głowy :) (jeśli macie taki problem jak ja
      miałam, to radzę wam zrobić to samo!). Absolutnie nie czujemy żadnego pociągu
      fizycznego, jesteśmy jednynie przyjaciółmi. I to bardzo bliskimi. Nawet kiedy
      czasem w smutku on mnie przytuli, wiem że robi to po przyjacielsku. Dlatego
      mówię wam, pzyjaźń damsko-męska jak najbardziej ma prawo istnieć! I takiej
      przyjaźni wam życzę, bo może wnieść bardzo dużo do życia kobiety (taki szczery,
      męski punkt widzenia...).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka