Dodaj do ulubionych

Menarche:)

17.12.06, 19:54
Właśnie zaczął mi się okres i to fajny temat na tą chwilę:)

Jaka była wasza pierwsza miesiaczka, jak ją wspominacie?

Poniżej wypis z wikipedii:
Menarche – to określenie oznaczające wystąpienie u dziewcząt pierwszej
miesiączki (pierwszego cyklu menstruacyjnego).

Menarche występuje po 1,07 (rok i 2 miesiące) roku po szczycie skoku
pokwitaniowego. Wiek menarche jest zewnątrzpopulacyjnie jak i
wewnątrzpopulacyjnie zróżnicowany, zależy od czynników genetycznych i
czynników środowiskowych. Jest czułym wskaźnikiem sytuacji
społeczno-ekonomicznej, w której przebiega rozwój osobniczy danej jednostki.
Złe warunki bytowe opóźniają wiek menarche, natomiast poprawa warunków obniża
ten wiek. U polskich dziewcząt miejskich występuje ok. 13,5 roku życia, u
wiejskich w wieku 14,5 lat. Występowanie menarche związane jest również z
porami roku, na wsi ma miejsce w miesiącach: czerwiec-lipiec, zaś w mieście w
miesiącach: grudzień-styczeń. Menarche jest oznaką dojrzałości płciowej co
jest jednoznaczne z zakończeniem procesu pokwitania.

Pierwsze cykle są zazwyczaj bezowulacyjne, wyjątkiem jest 6% dziewcząt.
Zgodność cykli menstruacyjnych z owulacją występuje u 18% dziewcząt po roku,
zaś u ok. 60% po dwóch latach. Jest to związane z dostrajaniem się do funkcji
jajników.
Obserwuj wątek
    • iokepine Re: Menarche:) 17.12.06, 19:59
      Moją pierwsza miesiączka pojawiła się na lekcji w-f w 4 klasie szkoły
      podstawowej. Miałam 12 lat i pamietam niesamowitą dumę i radość tego faktu, że
      JUż JESTEM KOBIETą. Bardzo hormonalne przeżycie:) To był ciepły, słoneczny
      dzień, poczatek września i na szczęście ostatnia tego dnia lekcja.

      Co nie przeszkadzało temu, że nic nie powiedziam rodzicom. Mam dowiedziaął się
      chyba ze 3 miesiac epóźniej, a tata z rok późmniej. Seks i okolice to był w
      mojej rodzinie temat tabu i wszystko, co wiedziałam, zawdzieczałam książkom, a
      potem trochę koleżankom;)
      • kropka_bordo Re: Menarche:) 17.12.06, 20:31
        Ja to średnio fajnie wspominam. Niby u nas w domu nie było jakiegoś tabu
        miesiaczkowego ale jak pierwszy raz dostalam to dlugo sie czailam za drzwiami
        zeby powiedziec mamie ze potrzebuje podpaske. Jak sie juz zdecydowalam wydusic z
        siebie te kilka slow, mam bez slowa dala mi co potrzebowalam i sobie poszla. To
        niby nie była jakaś wielka trauma, no bo nic sie nie stalo, ale właśnie jakoś to
        tak cichcem przeszlo i nawet na początku miałam wrażenie że mama się na mnie
        gniewa. Troche mi żal że to tak przebiegło, może jak będę miała swoją córkę to
        znajdę sposób żeby dla niej to był ważny i odpowiednio uczczony dzień.
        • iokepine Re: Menarche:) 17.12.06, 23:59
          Jako nastolatka przeczytałam gdzieś, jak jedna dziewczyna, córka lekarzy
          wpsominała ten dzień. Jej rodzice byli bydwoje lekarzami, co myślę że ma
          znaczenie i zwiazek z brakiem tabu na ten temat. Rodzice jej i jej młodszej
          siostrze wszystko wyjaśnili sporo wcześniej, a jak dostałą pierwszą miesiaczkę,
          to jej tata kupił buiet czerwonych róż, a mama nie pamietam co, ale to był jak
          święto. POtem jej siostra zazdrościła, że np. musi pomagać w ogrodzie przy
          pieleniu, a ona jest zwolniona;)))

          Bardzo mi sie to podobało i swojej córce (jeśli będę ją miała), chciałabym
          zafundować coś takiego:)
          • kropka_bordo Re: Menarche:) 18.12.06, 19:28
            Fajnie, myślę że nie ważne czy róże czy fiołki, i czy musi pomagać czy nie, ale
            ważne żeby jakoś zareagować. Przecież to jest taka naturalna inicjacja,
            przejsście, no cholera nie wiem jak to nazwać ale coś nowego się dzieje z
            ciałem. Fajnie by było robić jakąś małe, intymne święto. Takie wewnętrzne,
            rodzinne. I podoba mi się w twojej historii że ojciec też się włączył, że uczcił.
            • iokepine Re: Menarche:) 18.12.06, 21:09
              Nie, to nie w mojej rodzinie, ja to gdzieś przeczytałam i bardzo zazdrościłam
              tej dziewczynie takiego "przejścia progu".
        • dynamitee Re: Menarche:) 18.12.06, 11:24
          kropka_bordo napisała:

          Jak sie juz zdecydowalam wydusic z siebie te kilka slow, mam bez slowa dala mi
          co potrzebowalam i sobie poszla. To niby nie była jakaś wielka trauma, no bo
          nic sie nie stalo, ale właśnie jakoś to tak cichcem przeszlo i nawet na
          początku miałam wrażenie że mama się na mnie gniewa.

          U mnie było podobnie, też to przeszło bez echa i też miałam wrażenie, że mama
          jest trochę na mnie zła. A miałam takie wrażenie, bo nie odezwała się do mnie
          ani słowem, nie było żadnej rozmowy na ten temat, dała mi podpaskę i tyle. Ja
          też o nic nie pytałam, miałam 11 lat i chyba nie interesowało mnie jeszcze
          wtedy to, że powoli staję się kobietą, w ogóle o tym nie myślałam.
          • kropka_bordo Re: Menarche:) 18.12.06, 19:24
            o to właśnie! Nie wiedziałam czemu tak całkowicie zignorowała to wydażenie. Ja
            się może nie interesowałam okresem, ale reakcją mojej mamy i tym podobnymi to
            owszem. Poza tym coś się zmieniło w moim życiu, i niby wiedziałam co to jest ale
            jednak mnie miesiączka zaskoczyła. A trochę tak zostałam zostawiona sama sobie.
            • dynamitee Re: Menarche:) 18.12.06, 20:30
              może nie tyle zignorowała, co nie umiała/ bała się o tym z tobą rozmawiać. moja
              mama o wielu rzeczach ze mną nie rozmawiała i czasami miałam do niej o to żal.
              i te żale dalej we mnie gdzieś siedzą, ale mówię sobie, że każdy rodzic jest
              najlepszyn jakim potrafi być w danym momencie. teraz mama próbuje trochę
              nadrobić stracony czas :)
    • dori7 Re: Menarche:) 18.12.06, 12:17
      Ja jakos specjalnie tego nie wspominam, chyba dlatego, ze u mnie w rodzinie
      mnostwo kobiet i miesiaczka byla najbardziej naturalna rzecza pod sloncem. W
      pamieci utkwily mi dwie rzeczy: opowiesc babci o jej pierwszej miesaczce, kiedy
      myslac, ze umiera, ukryla sie w stogu siana i przeplakala cala noc oraz pamietne
      lato pierwszego stanika. W ktores wakacje razem z kilka miesiecy starsza siostra
      cioteczna zaczelysmy nosic biustonosze, ktore nazwalysmy cudami techniki. To byl
      horror - nie bylo takich ladnych, bawelnianych, mieciutkich, wygodnych i
      kolorowych stanikow, jak sa teraz, a moze po prostu skora i cialo
      nieprzyzwyczajone do takich wynalazkow sie buntowalo, ale ciagle nas cos
      uwieralo i gryzlo, latalysmy w kolko do pokoju, zeby sie podrapac i poprawic
      nieszczesne cuda techniki. Kupa smiechu przy tym byla, jak nagle przy obiedzie
      podrywalysmy sie i wybiegalysmy na sekunde, mruczac przepraszajaco: to znowu cud
      techniki... :)))
    • anahella Re: Menarche:) 18.12.06, 23:53
      Bardzo bolaly mnie bebechy. Potem nie mialam juz bolesnych miesiaczek. Wcale sie
      nie ucieszylam - wolalam zycie bez miesiaczek:)
    • arcoiris1 Re: Menarche:) 19.12.06, 20:04
      miałam 13 lat i stało sie podczas apelu szkolnego kiedy śpiewałam jakies
      patriotyczne piesni. Mój tata kupił mi tego dnia bukiet kwiatów i łańcuszek z
      wisiorkiem. Popłakał się, moja kochana Rybka. Mama wszystko mu wygadała ;-)
      mimo,że ja zaklinałam żeby tego nie robiła. ;-)
      • arcoiris1 Re: Menarche:) 19.12.06, 20:13
        i od tamtej pory, jak to kazdej kobiecie w rodzinie i biurze co roku mój ojciec
        kupuje mi na Dzień Kobiet bombonierkę, kwiata i wypełniony na chybił trafił
        kupon totolotka. ;-)
        • iokepine Re: Menarche:) 19.12.06, 20:33
          Ekstra!


          :)
      • dori7 Re: Menarche:) 20.12.06, 22:08
        arcoiris1 napisała:

        > miałam 13 lat i stało sie podczas apelu szkolnego kiedy śpiewałam jakies
        > patriotyczne piesni. Mój tata kupił mi tego dnia bukiet kwiatów i łańcuszek z
        > wisiorkiem. Popłakał się, moja kochana Rybka. Mama wszystko mu wygadała ;-)
        > mimo,że ja zaklinałam żeby tego nie robiła. ;-)

        Masz fantastycznego ojca, pozazdroscic! :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka