Ja juz nie moge z moja Matka!!!!!

22.12.06, 20:47
Piszecie ze jestem na utrzymaniu rodzicow i powinnam sie ich słuchac. Moja
matka nie daje mi rad-ona kaze mi cos zrobic. Nie bede jej słuchała tylko
dlatego ze ma taki kaprys, ja mam własny rozum i wiem co robie. Co do szacunku
dla siebie samej to zgadzam sie, a to ze kocham sie z moim chłopakiem ma
oznaczac ze sie nie szanuje? Co ma długosc zwiazku do rozpoczecia wspołzycia?
Mam prawie 19 lat a kocham sie od 3 miesiecy. Z innymi facetami byłam po rok i
do niczego takiego nie dochodziło. Z tym doszło bo jestem pewna moich uczuc do
niego i jego do mnie. Nie bede poswiecała mojej miłosci zeby spełnic
zachcianke mojej Matki. Ona nie mowi ze go nie lubi, ona po prostu sie czepia
wszytskiego. Dzis on był u mnie i pomagał mi robic jakies ciastka, ona
przyszła i od razu narzekanie. A po co te ciasteczka, takie ciasteczka to
trzeba robic pare dni wczesniej itp. Pozniej sie zastanawiała gdzie powiesic
jemiołe moj chłopak cos tam powiedział zebym pod nia staneła czy jakos tak, a
ona juz do niego zeby nie był taki madry i to nie był zart. No ludzie! Ja mam
19 lat i ona mi zabrania sie całowac?! Denerwuje mnie juz sama jej obecnosc!!
Za wszelka cene stara sie mnie zniechecic do niego. Nie chodzi jej akurat o
niego, tylko ogolnie ze to moj chłopak. Ciagle mi cos gada, ze to robi zle,
tamto zle. Jak ja mam inne zdanie, albo poprosze zeby nie mowiła przy nim
takich rzeczy to ona robi awanture i mowi ze jest w swoim domu. Jego akurat to
nie rusza, on sobie nie robi nic z jej czepiania sie, ale mnie to po prostu
boli. Moj chłopak ejst naprawde swietnym facetem, czemu nie moze byc tak ze
razem posiedzimy wszyscy, posmiejemy sie itp? Czemu ona zawsze zaczyna swoje
głupie gadki? Naprawde zaczynam sie zastanawiac nad tym zeby sama sie
utrzymywac bo nie zrezygnuje dla niej z miłosci mojego zycia. On nigdy nie
podpadł moim rodzicom, ja wracam o ustalonych porach, nie maja zadnego powodu
zeby miec cos przeciwko. Moj ojciec jest jeszcze ok, ale matka...
    • vandikia wyluzuj 22.12.06, 20:50
      i wrzucaj swoje foszki w 1 watku :)
      • limka18 Re: wyluzuj 22.12.06, 20:52
        to nie sa foszki... dla mnie to naprawde nie jest miła sytuacja
        • vandikia Re: wyluzuj 22.12.06, 20:55
          jestem niewiele starsza od Ciebie i do pokornych nie nalezalam
          i mowe Ci
          to są foszki ;)
          • limka18 Re: wyluzuj 22.12.06, 20:57
            Ale ja nie chce zeby ona zniszczyła to na czym mi zalezy.mam dosc wiecznego
            zaciskania zebow
            • vandikia Re: wyluzuj 22.12.06, 21:00
              aja Ci powiem, ze wyglada to troche tak, jakby miala racje i Ty sie wpieniasz o
              to :)
              inaczej bys olała, wiadomo, ze kazde pokolenie ma wlasne podejscie do roznych
              spraw :)
              • limka18 Re: wyluzuj 22.12.06, 21:02
                Ale z czym ma racje?
                • vandikia Re: wyluzuj 22.12.06, 21:05
                  sluchaj, byc moze sama sie nie przyznajesz do tego, ze po czesci Twoja mama ma
                  racje jesli chodzi o seks..pisze to tylko na podstawie Twoich postow. jestes
                  naprawde jeszcze młodziutka i nie powinnas uwazac sie za najmadrzejsza na
                  swiecie - co nie znaczy, ze nie masz miec wlasnego zdania.
                  ale..
                  w tym co mowia rodzice jest zwykle duzo racji, na ich fanaberie trzeba
                  przymykac oko, ale to ze Twoja mama boi sie, ze ktos Cie skrzywdzi, albo
                  zrani..to chyba naturalne, a ze okazuje to tak, a nie inaczej..no coz ludzie sa
                  rozni.
                  proponuje wiecej wyrozumialosci dla mamy i..nic na sile - jesli Twoj chlopak
                  jej z jakis wzgledow nie odpowiada, to zostaw to.. wazne, ze odpowiada Tobie,
                  Twoja mama nie musi go kochac
                  • limka18 Re: wyluzuj 22.12.06, 21:07
                    Ale moja mama nawet nie wie ze ja z nim sie kocham, bo ona uwaza ze to złe. Ani
                    on ani ja nie zasłuzylismy na takie traktowanie naszego zwiazku
                    • wiarusik Re: wyluzuj 22.12.06, 21:09
                      Twoja matka cierpi chyba na syndrom niedopchania;)
                    • lhasa Re: wyluzuj 22.12.06, 21:09
                      Na pewno twoja mama nie uwaza,ze to jeest samo zlo,ona po prostu nie chce bys
                      zrobila glupstwo.A ile ejstes ze swoim obecnym chlopakiem?
                      • limka18 Re: wyluzuj 22.12.06, 21:11
                        poł roku
                        • lhasa Re: wyluzuj 22.12.06, 21:19
                          limka18 napisała:

                          > poł roku

                          I moze wlasnie dlatego chodzi taka zla?Bo to krotki okres czasu.Wiele osob (w
                          tym ja:)uwaza,ze do lozka powinno sie chodzic po uplywie pewnego czasu jak juz
                          jest sie pewnym uczuc drugiej strony,a uczuc tych nie mozna byc pewnym po kilku
                          miesiacach.Moze ona boi sie,ze zbyt pochopnie sie na to zdecydujesz (o ile
                          jeszcze nie wie o tym) i potem bedziesz zalowac.
                          • limka18 Re: wyluzuj 22.12.06, 21:21
                            Ale ja jestem pewna jego uczuc! Z innymi facetami byłam ponad rok i wiedziałam
                            ze to nie było to i nie poszłam z zadnym do łozka.
                            • lhasa Re: wyluzuj 22.12.06, 21:27
                              Moze mama go po prostu nie lubi ? Czyms jej podpadl?Jakims slowem,o ktorym ty
                              nie masz nawet pojecia?Moze boi sie,ze nadchodzi czas,ze twoj chlopak cie jej
                              odbierze?Moze warto z nia szczerze porozmawiac?
                              Z takimi sytuajcmi mialam do czynienia w troszke innej konfiguracji - przewaznie
                              to ojcowie drza o swoje corki, nie dopuszcaja zadnych facetow i mysli,ze ich
                              coreczka jest juz kobieta.
                              • limka18 Re: wyluzuj 22.12.06, 21:29
                                nie sadze zeby czyms jej podpadł. Mysle ze ona tak ogolnie nie przyjmuje do
                                wiadomosci ze ja jestem szczesliwa!! czy matka nie powinna sie cieszyc ze jej
                                dziecko jest szczesliwe?? odkad z nim jestem nawet w szkole lepiej idzie,
                                rodzice to widza, wiec złego wpływu on na mnie nie ma napewno
                                • lhasa Re: wyluzuj 22.12.06, 21:38
                                  Nie wierze,ze matka moze byc zazdrosna o szczescie corki.Musialaby byc potworem.
                                  Zreszta pisalas,ze jest szczesliwa z ojcem - wiec to zupelnie bez sensu.
                                  Ja nadal obstawiam troske o ciebie.Ale jesli tak cie to gryzie,to zapytaj sie
                                  jej wprost.
                    • vandikia Re: wyluzuj 22.12.06, 21:10
                      skad wiesz, ze nie wie? masz pewnosc? duzo rzeczy widac z boku :)

                      mowie Ci, szkoda Twoich nerwow. sprobuj zrozumiec jej tok myslenia..nawet jesli
                      jest niezgodny z Twoim.
                      ja sie swego czasu tez naszarpalam z rodzicami, ale jak patrze na to po kilku
                      latach..przyznalabym im wtedy racje :)
                      • limka18 Re: wyluzuj 22.12.06, 21:11
                        bo ona sie mnie pyta czy sie z nim całuje...
                        • wiarusik Re: wyluzuj 22.12.06, 21:12
                          Prawdziwy syndrom niedopchania;)
                          Ona też by chciała,a nie może i to ją mierzi;)
    • wiarusik Re: Ja juz nie moge z moja Matka!!!!! 22.12.06, 20:50
      Czak Noris takie rzeczy załatwia z półobrotu...;)
      • fraida Re: Ja juz nie moge z moja Matka!!!!! 22.12.06, 21:00
        to ja wkleje tu co napisalam w drugim wątku autorki


        ally ma racje a ja to rozwine
        nie wiem czemu w Polsce panuje przekonanie ze jesli dziecko wciaz jest na
        utrzymaniu rodzicow to ci rodzice mają do niego wszelkie prawa. To nie jest
        dobre. Moja mama cale zycie mną pomiatala, wyzywała, źle traktowala i nie
        szanowala. Zawsze twierdzila ze mnie utrzymuje, placi za mnie i mieszkam u niej.
        Dopiero jak sie wyprowadzialam z domu i zaczelam zarabiac sytuacja sie zmienila.
        Nie mozna braku szacunku do wlasnego dziecka tlumaczyc pieniędzmi. Rodzice
        czesto nie rozumieja ze dziecko to oddzielny czlowiek. Ma swoje prawa, ma prawo
        do wolnosci, do szacunku i do samostanowienia w miare mozliwosci. Ale tak
        wlasnie jest-ze dzieci sie nie slucha bo "dzieci glosu nie mają", dzieciom sie
        mowi-"nie bo nie"-bo to gowniarz przeciez i nic mu tlumaczyc nie trzeba.
        Dzieciom kaze sie isc do swojego pokoju w sytuacji kiedy rodzic ma na ochote.
        Dziecka nie pyta sie o zdanie bo to przeciez tylko dzieciak. I ja uwazam ze to
        jest zle.
        I jeszcze cos. Autorka listu wydaje sie byc mądra dziewczyną. Przepraszam, mlodą
        kobietą. Sugerowanie ze jest puszczalska bo jest blisko fizycznie ze swoim
        chlopakiem z ktorym spotyka sie dopiero od trzech miesięcy jest wielce
        krzywdzące. Nie ulegajmy stereotypom. Są piekne i dobre "mlode milosci". I
        czasem ci mlodzi dają sobie wiecej czulosci,milosci i dobrych uczuc niz ci
        starzy. To normalne ze jesli są w sobie zakochani to mają ochote sie dotykac.
        Czyz nie??
        Ja mialam pierwszego chlopaka w wieku 18 lat. I to byla piekna milosc. bardzo
        powoli przyzwyczajalismy sie do siebie. krok po kroku. I to bylo piękne.
        Pierwszy raz kochalam sie w wieku 19 lat. I to wszystko bylo dobre i piekne. A
        moja mama mowila wtedy do mnie-"ze gzimy sie po kątach i zalezmy mi chyba tylko
        na tym zeby dac mu dupy"...Tak mowila do mnie mama. a my sie pieknie kochalismy.
        i nie musze chyba dodawac jak bardzo bolalay mnie takie komentarze.
        Dlatego nie przesadzajmy z tym prawem do wlasnych dzieci z powodu pieniedzy. I
        zaufajny im, jesli na to zasluguja. A autorka listu chyba zasluguje...
        • limka18 Re: Ja juz nie moge z moja Matka!!!!! 22.12.06, 21:05
          Dzieki za dobre słowa. Teraz jestem z nim poł roku, i wcale nie jest tak ze seks
          jest najwazniejszy. Ja sie staram od zawsze pomagac rodzicom bo wiem ze duzo
          pracuja, jestem wporzadku wobec nich,co mam jeszcze robic zeby zasługiwac na
          szacunek?
        • wildorchid Re: Ja juz nie moge z moja Matka!!!!! 22.12.06, 21:22
          no wlasnie tez zauwazylam to dziwaczne rozumowanie pt ja cie utrzymuje to mam
          prawo toba rzadzic.porazka.
          ale tak to jest dlatego najlepiej by bylo jak najszybciej spadac na swoje i sie
          odciac.wiadomo ze zwlaszcza w dzisiejszych czasach to bywa trudne,jesli ktos
          musi zaczynac od poczatku sam,bez zaplecza w postaci mieszkanka od babci np :DD

          ech,w koncu autorka jest pelnoletnia nie wiem o co ten ambaras,jakby miala z 14
          lat?:P
          moze mamuska sie boi ze za wczesnie babcia zostanie i sie jej nie usmiecha
          nianczenie wnuczkow
          coz,pewnie kwasy beda poki sie nie wyprowadzisz,tak to jest jak dzieci staja
          sie dorosle a starzy niekoniecznie chca to zaakceptowac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja