wielo-kropek
17.01.07, 18:40
Opisze to tak. Jest malzenstwo. Ida sobie przez zycie razem. Porownam je do
sciezki. Ida wiec sciezka, dosc szeroka,ida pewnie......... Sciezka z czasem
zaczyna byc wyboista, ma kamienie itp. Potyka sie na niej, raz on, raz ona.
Jest coraz trudniej. W koncu sciezka sie rozdwaja. Ona wolalaby isc jedna, a
on uwaza ze ta druga byloby lepiej i latwiej przejsc. Co wg was powinni w
takim razie zrobic i ktora sciezka pojsc? A moze trzeba by bylo deptac
te zupelnie nowa, trzecia sciezke?