Dodaj do ulubionych

Bicie psa...:(

29.01.07, 10:19
czesc!
Jestem zalamana sytuacja, ktora miala miejsce wczoraj. Bylam u tesciow na
kawie i bylam niestety swiadkiem, jak moj tesc za to ze piec szczekal wzial
kija od szczotki i z calej sily go pobil- rzucialam sie z obrona, ale nie
zdazylam...nienawidze go za to, co zrobil. nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek
bede w stanie byc dla tego czlowieka mila....
co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • eyes69 Tez bym go tym kijem zdzielila 29.01.07, 10:20
      I tyle.
      • izabellaz1 Re: Tez bym go tym kijem zdzielila 29.01.07, 10:23
        I to tak żeby zaskowyczał jak ta psina:/
        Nigdy więcej bym tam nie poszła. Nie mogłabym patrzeć w oczy takiej "osobie?" i
        jeszcze być uprzejma.
    • mahadeva Re: Bicie psa...:( 29.01.07, 10:28
      dziwnie wyszlas za maz...
      ja bym go postraszyla ze zglosisz na policje czy w inne wlasciwe miejsce :)
      • korysia Re: Bicie psa...:( 29.01.07, 10:30
        tez o tym myślalam....
      • eyes69 Przeciez nie wyszla za tescia. :P n/t 29.01.07, 10:30
      • diveriks Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widzi 29.01.07, 10:31
        torturowanych i mordowanych ludzi w Azji czy Afryce, nikt nie widzi setek
        tysięcy ludzi umierających z głodu, co za świat :(((
        • eyes69 Lubie takie pojazdy :) 29.01.07, 10:32
          To popelnij o tym watek i kazdy zobaczy. :)
          • diveriks Re: Lubie takie pojazdy :) 29.01.07, 10:33
            co każdy zobaczy?
            • eyes69 Re: Lubie takie pojazdy :) 29.01.07, 10:36
              Ze procz bitych psow, sa tez mordowani ludzie na swiecie.
        • izabellaz1 Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:34
          bo póki co sporo jest również torturowanych i mordowanych osób w naszym kraju w
          tym dzieci. Głodujących i biednych też mamy "dostatek"...niestety
          • diveriks Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:36
            > bo póki co sporo jest również torturowanych i mordowanych osób w naszym kraju w
            > tym dzieci. Głodujących i biednych też mamy "dostatek"...niestety

            no to chyba nie żyjemy w tym samym kraju. W Polsce może jest gdzieniegdzie
            bieda, ale bez przesady z tym torturowaniem i mordowaniem
            • mahadeva Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:37
              mnie drecza faceci :)
              to powinno byc karalne
              a tu kolega w watku obok chce zerwac z dziewczyna ktora go kocha
              • diveriks Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:42
                ale on nie kocha dziewczyny, to chyba lepiej ze chce odejśc
                • mahadeva Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:45
                  to po co z nia zaczynal, milosc tak latwo nie znika
                  sam czuje, ze ja skrzywdzi
            • eyes69 Zejdz na ziemie :) n/t 29.01.07, 10:37

              • diveriks Re: Zejdz na ziemie :) n/t 29.01.07, 10:39
                jestem na ziemi, dziwią mnie tylko ludzie którzy podnoszą lament bo ktoś uderzył
                psa a nie widzą, ze za ścianą pijany mąż tłucze żone.
                • izabellaz1 Re: Zejdz na ziemie :) n/t 29.01.07, 10:42
                  Nie widzę związku. Dlaczego pomoc ludziom ma wykluczcać pomoc zwierzętom i nie
                  tolerowanie bestialstwa i okrucieństwa wymierzanego każdej żywej istocie.
                  • diveriks Re: Zejdz na ziemie :) n/t 29.01.07, 10:43
                    bo są w życiu priorytety. Najpierw maltretowana zona sąsiada, później pies
                    • izabellaz1 Re: Zejdz na ziemie :) n/t 29.01.07, 10:46
                      Jeśli nie mam za ścianą bitej żony to mogę pomóc psu? O dzięki Ci Pani!

                      Nie widzę priorytetów bo można pomóc i czzłowiekowi i psu. To nie ja mam się bić
                      z mężem-oprawcą tylko wykonać telefon na policję. To nie jest chyba gigantyczny
                      wysiłek to może mi strarczyć siły w palcach żeby jeszcze zadzwonić do straży
                      miejskiej i powiedzieć o bitym psie.
                    • mahadeva Re: Zejdz na ziemie :) n/t 29.01.07, 10:47
                      zona moze cos z tym zrobic
                      moze odejsc jesli jej sie nei podoba
                      ale fakt - porozmawiac z sasiadem mozna...
                    • eyes69 Hahahaha! 29.01.07, 11:03
                      Rozumiem wiec, ze chodzisz po sasiadach i ratujesz maltretowane zony z opresji.
                      Nie odwracasz wzroku, kiedy patka karci dziecko w miejscu publicznym i zwracasz
                      pijanemu ojcu, zeby nie krzyczal na swoje dziecko bez powodu.

                      Temat jest o psie i nie ma to nic wposlnego z tym, czy ktos bardziej zaluje
                      zwierzat czy ludzi.
                      Nie wazne.

                      Nalezy zwracac uwage na agresje - nie wazne w kogo wymierzona.
            • izabellaz1 Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:40
              A statystyki znasz???
              Przemocy w rodzinie jest od groma przypadków. Bicie maltretowanie dzieci itp.
              Pewnie nigdy nie widziałaś kolejki do stołówki dla biednych. Polecam jeśli
              mieszkasz w Wawie przejechać sobie ulicą Leszno tam taka jest.
        • korysia Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:34
          nie porownuj bezbronne istoty do ludzi! Ludzie mogą sie obronic, z zwierzeta
          nie. Nie zaluje ludzi az tak bardzo jak zwierzat. Zwierzeta sa najwspanialszym
          darem boskim!
          • diveriks Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:38
            > nie porownuj bezbronne istoty do ludzi! Ludzie mogą sie obronic, z zwierzeta
            > nie. Nie zaluje ludzi az tak bardzo jak zwierzat. Zwierzeta sa najwspanialszym
            > darem boskim!

            no to współczuję myślenia. Chińskiemu wieśniakowi przystawia się karabin do
            skroni i pociąga za spust, tylko dlatego, że ukradł z rurociągu trochę ropy aby
            sprzedać i wykarmić rodzinę. Gdzie tutaj jest możliwość obrony? Albo głodujący w
            afryce, jak się mają bronić? Zacząć jeść piasek?
            • korysia Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:41
              ja pisze o psach, a nie o ludziach, wiec prosze sie uspokoic
            • dzioucha_z_lasu Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 11:48
              Masz jakąś obsesję?
        • ciarna_87 Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:39
          w Polsce także nie brakuje biednych ludzi, emerytów którzy nie maja na
          lekarstwa, dzieci które nie mają na książki i ich bezrobotni rodzice. Najpierw
          powinniśmy zacząć od siebie a potem ratować świat. Czy słyszałaś żeby ktoś w
          Azji Afryce albo gdziekolwiek zbierał na ofiary katastrof w Polsce? natomiast
          im pomaga cały świat
          • diveriks Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:42
            nie wiesz o czym mowisz. W Polsce każdy (albo zdecydowana większość) ma
            możliwości aby żyć tam nie ma takich mozliwości. W Polsce rząd jaki jest taki
            jest, ale póki co jest policja, niezwisłe sady, pomoc społeczna, organizacje
            charytatywne itp
          • martha_l Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:56
            Primo - trochę wiedzy na temat tego o czym się mówi - po np. powodzi w 97
            otrzymaliśmy pomoc z innych karjów.
            Secundo - jak sobie wyobrażasz Etiopczyków, z kraju zaliczanego do trzeciego
            świata, zbierających na pomoc dla kraju rozwiniętego?
          • martha_l Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:57
            Primo - trochę wiedzy na temat tego o czym się mówi - po np. powodzi w 97
            otrzymaliśmy pomoc z innych krajów.
            Secundo - jak sobie wyobrażasz Etiopczyków, z kraju zaliczanego do trzeciego
            świata, zbierających na pomoc dla kraju rozwiniętego?
        • extreme_honey Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:39
          To temat na inny wątek, ten dotyczy psa, tak trudno to zrozumieć ?
          • diveriks Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:40
            nie nie trudno, tylko uważam że sa ważniejsze problemy od psa
            • korysia Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:42
              to moj post, wiec wyjdź stąd!
            • extreme_honey Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:44
              To Twoje prawo, ale ten wątek dotyczy dramatu psa, którego również nie należy
              bagatelizować. Poza tym dlaczego uważasz, że ludzie litujący się nad bitym psem,
              nie okazują współczucia cierpiącym ludziom ? To się wzajemnie nie wyklucza.
              • izabellaz1 Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:47
                extreme_honey napisała:

                Poza tym dlaczego uważasz, że ludzie litujący się nad bitym psem
                > ,
                > nie okazują współczucia cierpiącym ludziom ? To się wzajemnie nie wyklucza.

                No usiłuję w powyższych postach to powiedzieć ale koleżanka jest jakaś oporna;)
                • extreme_honey Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:53
                  izabellaz1 napisała:

                  No usiłuję w powyższych postach to powiedzieć ale koleżanka jest jakaś oporna;)
                  >

                  Zauważyłam:)
          • extreme_honey Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 10:42
            A teść to burak, wyładowujący się na stworzeniu, które nie odda.
            Powiedziałabym mu co o tym myślę, zresztą miałam podobną sytuację z moim teściem
            i teraz bardzo go pilnuję.
        • dzioucha_z_lasu Re: Wszyscy się przejmuja psami ale nikt nie widz 29.01.07, 11:51
          szczerze mówiąc - nie widzę, w życiu nie byłam ani w Azji ani w Afryce. Co może
          mnie obchodzić los jakiegoś Makumbe, jeśli nawet nie wiem, że on istnieje? A
          bitego psa widzę
    • bez.wyksztalcenia Zglos to! 29.01.07, 10:53
      na policje, do TOZ! W kazdym razie - jesli tam juz nigdy nie pojdziesz i nie
      interweniujesz, twoj tescc bedzie dalej meczyl psiaka
    • eary Postaw sie.. ale inteligentnie 29.01.07, 13:39
      To jest tesc, wiec chcesz czy nie- to czesc rodziny.
      Przy stole nastepny raz opowiedz o facecie ktory katowal psa. Ze psycholodzy
      wypowiedzieli sie ze to straszne mieczactwo psychiczne, ze osoby o bardzo
      slabym charakterze tak robia. Ze to slabosc. Ze mieczak. U mnie zadzialalo.
      Podejsc go..
      Jesli nie zadziala zaproponuj ze psa wezmiesz bo patrzec nie mozesz jak go
      katuje 20 razy wiekszy od niego facet. I powiedz ze ciezko ci bedzie miec
      szacunek i ze bedziesz sie bala z dziadkami dzieci zostawic. Bo ja bym sie
      bala..

      Badz przebiegla.. I nie dzwon jeszcze na policje- bo policja nic sobie nei
      zrobi z anonimowego zgloszenia o pobiciu psa. A jesli nawet zrobi to jesli pies
      nie bedzie mial widocznego uszczerbku na zdrowiu to tesciowi zarzutow nie
      postawia- a bedzie wiedziec ze na niego donioslas wiec albo zakatuje psa
      zrzucajac ze ktos to zrobil albo bedzie sie na tobie wyzywac.

      Podejdz go
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka