Dodaj do ulubionych

Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z facetem

01.02.07, 00:19
Niby proste, ale wiele kobiet pozbawionych poczucia wlasnej wartosci godzi
sie na mieszkanie z facetem bez slubu. Wiem, niektore z Was w ogole nie chca
wyjsc za maz. Mnie chodzi o kobiety, ktore oczekuja oswiadczyn od
dlugoletniego kochanka, a zamiast tego dostaja propozycje wspolnego
mieszkania.
Nie doczekacie sie slubu. Pomieszka z Wami i rzuci dla innej, z ktora wezmie
slub bez wczesniejszego zycia na "kocia lape". Dlaczego? Bo ta kobieta
postawi sprawe jasno, nie bedzie ukrywala czego chce.
Nie bojcie sie mowic, czego chcecie, nie zyjcie z facetem, ktory Was nie
kocha i nigdy sie z Wami nie ozeni, chociaz doskonale wie, ze tego chcecie.
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 00:22
      Nie przesadzasz?;)
      Ja bym wolał przed ślubem trochę razem pomieszkać.Zresztą nie lubię takich
      barokowych dupereli.Zajmują czas,absorbują finanse,czasami trzeba zaprosić
      kogoś,kogo się nie lubi(rodzina),itepe...
      • zwykladziewczyna5 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 00:32
        Co to jest "barokowa duperela"?
        Pisze na podstawie znanych mi zwiazkow. Obserwowalam jak kolezanki czekaly
        LATAMI na oswiadczyny mieszkajac z facetem. Mowilam kazdej "powiedz, ze chcesz
        malzenstwa". One nawet na to sie nie umialy zdobyc, a zalezalo im na dziecku,
        wiec nie mialy tyle czasu co facet, ktory moze miec je zawsze.
        Dlaczego kobieta nie moze sie oswiadczyc?
        Najgorsze jest to, ze taki facet pomieszka pare lat z kobieta, ktora nie
        potrafi mu nawet powiedziec czego oczekuje od zwiazku ( bo on nie daj Boze
        uzna, ze jest staroswiecka), po czym zostawia ja i biedna opuszczona dowiaduje
        sie wkrotce, ze byly sie zeni z inna.
        • wiarusik Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 00:39
          Tylko niech się oświadczają z głową;)
          Lepiej żeby to nie wyglądało tak:"kiedy mi się wreszcie oświadczysz?";)
          A niby do czego jest ta ceremonia?Klęknijcie sobie przed krzyżem na ścianie i
          wyznajcie sobie miłość i wierność do śmierci i takie tam.Z pewnością wyjdzie
          szczerzej.Chyba,że ktoś lubi weselne imprezki i poprawiny;)
        • bohema77 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 00:40
          Jeżeli kobieta nie potrafi powiedzieć facetowi, czego oczekuje od związku, to
          problem chyba jest gdzie indziej niz we wspólnym mieszkaniu.
        • spragnienie Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 16:58
          Moze byly zeni sie z inna bo mial glupia wczensiejsza parnterke?????????? Jak
          mozna byc w zwiazku i nie mowic o swoich pragnieniach???????????? Pretensje
          kieruj do swoich pustych kolezanek. Tutaj winne sa one;-).
    • silic Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 00:30
      Ciekawe na czym opierasz takie smiałe twierdzenie.
      Chyba nie na tym że wszysktie małżeństwa mi znane poprzedzone były okresem
      wspólnego mieszkania...
      • zwykladziewczyna5 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 00:33
        Moje nie bylo.
        • silic Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 00:38
          no to 4:1 dla mojej opcji
        • maialina1 to pisz o sobie 01.02.07, 09:04
          zwykladziewczyna5 napisała:

          > Moje nie bylo.

          To pisz o sobie.
    • heart_of_ice Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 00:55
      pewnie, nie mieszkajcie
      najlepiej nic o swoich codziennych zwyczajach i przywarach nie wiedziec... jak
      sie bedzie milo dowiedziec o wszystkim po slubie, poznac dopiero po slubie i od
      razu zaczac klocic:D

      Pauli
      --
      "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
    • kai_30 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 00:58
      A uważasz, że dziewczyna, która nie mieszka z facetem, tylko się z nim
      "prowadza" ma większe szanse na upragnione oświadczyny, jeśli ani słowa z gęby
      na temat ślubu nie puszcza?

      Nie widzisz, że wspólne zamieszkanie nie jest tu problemem, tylko nieumiejętność
      jasnego określania swoich celów życiowych?
    • xtrin Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 01:05
      > Niby proste, ale wiele kobiet pozbawionych poczucia wlasnej
      > wartosci godzi sie na mieszkanie z facetem bez slubu.

      A co to ma wspólnego z poczuciem własnej wartości?
      To już nie te czasy, gdy kobiecą wartość i godność mierzono jej stanem cywilnym.

      > Mnie chodzi o kobiety, ktore oczekuja oswiadczyn od dlugoletniego
      > kochanka, a zamiast tego dostaja propozycje wspolnego mieszkania.

      A co z tymi kobietami, które chcą najpierw wspólnie pomieszkać, a następnie -
      jeżeli wsólne zamieszkiwanie się sprawdzi - pomyśleć o ślubie?
      Takich chyba jest większość.

      > Nie bojcie sie mowic, czego chcecie, nie zyjcie z facetem, ktory Was nie
      > kocha i nigdy sie z Wami nie ozeni, chociaz doskonale wie, ze tego chcecie.

      Czy to, że chce wspólnie zamieszkać oznacza z miejsca, że nie kocha?
    • zwykladziewczyna5 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 01:38
      Oczywiscie ze trzeba sie poznac przed slubem i od tego sa wspolne wakacje.
      Mozna zamieszkac bez slubu na krotki okres, ale problem zaczyna sie wtedy gdy
      to zamienia sie w lata.
      Malzenstwo to nie tylko papierek, ma tez konsekwencje prawne.
      • silic Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 01:41
        Raczej: małżeństwo (cywilne) to tylko papierek - umowa.
      • mahadeva Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 01:55
        chyba ze niektore kobiety chca mieszkac razem dla frajdy a nie dla slubu :)
      • his_girl Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 09:03
        Na wakacjach się nikogo dobrze nie pozna. To jest okres, kiedy ludzie są w
        dobrych humorach, zrelaksowani, nie ma codziennych problemów.
        • maialina1 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 09:05
          his_girl napisała:

          > Na wakacjach się nikogo dobrze nie pozna. To jest okres, kiedy ludzie są w
          > dobrych humorach, zrelaksowani, nie ma codziennych problemów.


          Zgadzam sie w 100%.
      • iberia.pl Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 11:04
        zwykladziewczyna5 napisała:

        > Oczywiscie ze trzeba sie poznac przed slubem i od tego sa wspolne wakacje.


        buhahahahaha ROTFL


        > Mozna zamieszkac bez slubu na krotki okres,

        po co mieszkac z kims przez miesiac????


        > ale problem zaczyna sie wtedy gdy to zamienia sie w lata.

        owszem, ale po to Bozia dala rozum i mowe zeby ROZMAWIAC o swoich oczekiwaniach.

        > Malzenstwo to nie tylko papierek, ma tez konsekwencje prawne.
        naprawde???Super, ze nas oswiecilas.
      • vivian.darkbloom na wakacjach? 01.02.07, 11:10
        wakacje naprawdę nie dadzą Ci pełnej wiedzy o tym jaki ktoś jest na co dzień.
        Zauważ, ze na urlopie wiele problemów nie istnieje - np. jak mieszkasz w hotelu
        i masz wyżywienie i sprzątanie to nie przekonasz się jaki jest stosunek faceta
        do podziału obowiązków domowych.
    • cleare Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 08:47
      nie zartuj. jak mozna nie sprobowac co bedzie??
      poznalam mojego faceta, bylo super! mieszkalismy w roznych miastach,
      spotykalismy sie co weekend... no sielanka! zycie razem planowalismy, chcielismy
      miec dzieci, wziac slub.
      zamieszkalismy razem.
      i co sie okazalo?? tak bardzo mnie kochal, a jak tylko byl ze mna 24h/24
      zaczelam go przytlaczac??? heh
      posze cie, nie wkurzaj mnie. co gdybym wziela z nim ten slub, narodzila mu 5-tke
      dzeci a on by tak powiedzial?? mialabym mu pozwolic odjesc... zostac z dziecmi..?
      przynajmniej wiem, co i jak zanim wpadlam w to wszytsko.
    • popka5 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 08:51
      Masz troszke staroswieckie podejscie. Ja sobie nie wyobrazam wyjscia za maz,
      bez wczesniejszego zamieszkania.
    • his_girl Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 09:00
      Jestem żywym zaprzeczeniem Twojej tezy.
      Wyszłam za mąż po 4 latach wspólnego mieszkania.
    • lumpeksiara81 Pisałaś, że jesteś 20 lat po ślubie... 01.02.07, 09:06
      ...więc nic dziwnego, że Ty z facetem przed ślubem nie mieszkałaś, bo 20 lat
      temu było to po prostu niedopuszczalne.
    • leeloo2002 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 09:12
      oj, jak ja nie lubie kiedy ktos wlasne doswiadczenia probuje przelozyc na cala
      ludzkosc.
      Jakos nie czuje sie osoba pozbawiona wlasnej wartosci, a mieszkalam z
      chlopakiem przez 6 lat bez slubu po czym zaszlam w ciaze, moj chlopak pro forma
      mi sie oswiadczyl, ale slub odbyl sie dopiero z 1,5 roczna dzidzia.
      No i co?
      Ja wstajac rano nie zadawalam sobie pytania czy dzisiaj mie sie oswiadczy czy
      nie tylko czy jestem z nim szczesliwa
      • pomidorekk Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 09:29
        co za bzdurny, ogólniający post.
        po pół roku znajmości zamieszkałam z moim obecnie narzeczocznym. Po roku mi się
        oświadczył, w czerwcu bierzemy ślub.
        No i jak ma to się do tej "wspaniałej" teori???
        zresztą takich przykładów jak mój znam całą masę...
    • nerri A ta znowu wyskakuje z jakimiś chorymi teoriami:/ 01.02.07, 10:59
      Koleżanka to się chyba zawiodła swego czasu na życiu...albo jakieś braki ma;)
    • iberia.pl Jakim prawem robisz z siebie wyrocznie? 01.02.07, 11:01
      nie rozsmieszaj mnie kupowaniem kota w worku czyli slubem bez wspolnego
      mieszkania razem :-DDDDD
    • izabella68 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 11:09
      a ja się z nią zgadzam. Wydaje mi się ze jest ogromnym błędem dziewczyn że od
      razu nie informuja swojego faceta czego od niego oczekują. Jesli dziewczyna chce
      z nim mieszkac a nie wiąże z nim jakis planów na przyszłość to jej sprawa,
      kiedy wie że będzie chciała zalegalizowania związku po jakimś czasie to powinna
      mu o tym powiedzieć. Tak bym zrobiła, powiedziłabym mu ze pomieszkamy razem 6
      czy 12 mies i zobaczymy czy możemy sie pobrać, jeśli nie to szkoda mojego i
      jego czasu.
      • kai_30 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 11:41
        izabella - błąd dziewczyn, które nie mówią o swoich oczekiwaniach od związku
        jest oczywisty. Ale na litość - to nie ma nic wspólnego z mieszkaniem razem!
    • rapsodiagitana Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 11:47
      Ja chyba od zawsze żyję w jakimś innym świecie. Nigdy ślub, wesele i te
      wszystkie szopki nie były moim marzeniem. Potrzebuję miłości, bliskości,
      kochanego faceta u boku. I naturalne mi się zawsze wydawało, że jak jestem z
      takim bliskim facetem i się kochamy, to oboje będziemy chcieli być małżeństwem.
      Byłam w trzech dłuższych, poważniejszych związkach - i we wszystkich temat
      wspólnej przyszłości, obejmującej małżeństwo, pojawiał się tak po prostu. Bez
      oficjalnych oświadczyn, bez jakiegoś napięcia, nacisków itd. Naturalnie.
      Te dwa pierwsze się rozpadły, z mojej inicjatywy. Teraz wreszcie znalazłam
      miłość na całe życie :) I to uczucie jest ważne. Jak jest miłość, to ślub jest
      dla obu stron naturalnym rozwiązaniem, a nie strasznym problemem.
      Dlatego w ogóle nie rozumiem problemu opisanego w tym wątku. Mieszkanie razem
      przecież nie ma nic do rzeczy. Związek to nie polowanie z nagonką, manipulacja
      partnerem, by wbrew swojej woli dał się spętać małżeńskimi więzami. Tak to było
      w czasach wiktoriańskich. Teraz to ani taki problem dla faceta, ani jedyna
      życiowa opcja dla kobiety.
    • amoitalia Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 12:45
      Co za piramidalna bzdura...
      Lepiej sie wpakowac w malzenstwo z kims kogo sie nie poznalo mieszkajac z nim? A
      poza tym nie rozumiem w czym wspolne mieszkanie mialoby przeszkadzac zareczynom...
      Mieszkamy ze soba od 10 miesiecy, jestesmy zareczeni od trzech, data slubu
      zaplanowana...
      • meg303 Do zwykła dziewczyna 01.02.07, 13:05
        Odpowiem ci jako 37 letnia kobieta z przeszłością.Za swojego exmęża wyszłam bez
        wspólnego mieszkania przed ślubem.Potem przeżyłam długie koszmarne
        małżeństwo(facet okazał się chory psychicznie).
        Od trzech lat mieszkam z facetem,w czerwcu ślub.Wiem kim jest,poznałam go przez
        ten czas kiedy mieszkaliśmy razem.Nigdy nie należy brac ślubu jeśli się
        wcześniej mieszkalo tylko osobno!
        • calineczka2 Re: Do zwykła dziewczyna 01.02.07, 16:09
          Meg303 ja mialam podobnie! Rodzice mi tlukli do glowy od zawsze to co mowi
          autorka watku. Wyszlam za mojego pierwszego meza bez mieszkania ze soba.
          Okazal sie byc oszustem (wyludzal pieniadze), znecal sie nade mna psychiczne.
          Odeszlam po niecalych 2 latach z obawa o wlasne zdrowie i zycie... Dlugo sie z
          tego zbieralam.

          Teraz mieszkam z moim przyszlym i poznalam go znacznie lepiej niz kiedykolwiek
          znalam eksa przed slubem.
          Po moich przejsciach nawet moi konserwatywni rodzice zmienili swoje poglady.
        • aniazzielonegowzgorza Re: Do zwykła dziewczyna 07.02.07, 10:53
          teraz to Ty generalizujesz. Napisałaś "Nigdy nie należy brac ślubu jeśli się
          wcześniej mieszkało tylko osobno". Mam bardzo dużą rodzinę, przyjaciół,
          znajomych, sąsiadów. A mimo to są szczęśliwi, rozwodów też nie ma. Czyli chyba
          niekoniecznie należy mieszkać razem by potem móc być szczęśliwym w związku
          małżeńskim.
    • lady284 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 13:13
      a to niestety sama prawda
    • kookardka Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 13:34
      Ślub i dziecko to dwie odrębne sprawy, po co je mieszać ... to po pierwsze
      po drugie, jeśli kobieta nie potrafi powiedzieć facetowi, że chce ślubu
      to znaczy, że sama nie jest do ślubu gotowa - jak można chciec slubu z kimś
      przed kim nie umie się otworzyć...

      po trzecie, po co ślub ? po co komu ten papier ? jak jest papier to facet
      nie odejdzie ? jakieś chore myślenie...
    • yagiennka To są tylko twoje frustracje :) 01.02.07, 15:03
      i nie przekładaj ich na innnych ludzi. Ja znam sporo par, które ze sobą
      mieszkały przed ślubem, czasem anwet kilka lat, wiekszość z nich jest już po
      ślubie a niektórzy zareczeni i ślub wkrótce.
      Poza tym chyba coś ci sie myli, co innego kochanka a co innego partnerka,
      dziewczyna, narzeczona. Z kochanką sie w ogóle nie mieszka (bo po co?) tylko sypia.
    • misscraft Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 15:21
      Ale ślub wcale nie daje gwarancji, że facet mnie nie zostawi. Po co w takim
      wypadku wychodzić za mąż, żeby można było być rozwódką zamiast "starą panną"?
    • popka5 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 15:24
      zwykladziewczyna5 napisała:

      > Niby proste, ale wiele kobiet pozbawionych poczucia wlasnej wartosci godzi
      > sie na mieszkanie z facetem bez slubu


      to zdanie to kompletna porazka .......

    • blueska3 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 15:30
      Hmm.. ja tam chce wziąć ślub i.. chciałabym przed ślubem pomieszkać ze swoim
      przyszłym mężem.. Ta Twoja teoria to się nie zawsze sprawdza i w zasadzie to
      nie sprawdza się w wielu przypadkach! Tak na moje oko :D
      • popka5 Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 15:35
        Oczywiscie, ze sie nei sprawdza. Zanim zamieszkalam ze swoim bylym bylismy 6,5
        roku razem i ukladalo nam sie nawet nawet. Zamieszkalismy razem i dupa.
        Niewytrzymalabym z tym czlwowiekiem za nic na swiecie! Pomijam jego agresje i
        rozne odchyly od normy. Zero ogarniecia. Wyszlo jakim jest
        maminysynkiem...porazka.
    • hholy Re: Chcecie slubu? Nie mieszkajcie bez niego z fa 01.02.07, 16:51
      wiesz co ja mysle?
      ze jak ktos ma niskie poczucie wlasnej wartosci i nie potrafi mowic czego
      chce,to niewazne czy mieszka z faetem bez slubu czy ma meza bo w niemal kazdej
      zyciowej sytuacji naraza sie na wykorzystywanie przez frajerow,niewazne czy w
      kwestii slubu,zwiazku czy czego tam jeszcze
    • spragnienie Oj, kiepściucho.... 01.02.07, 16:56
      Chyba ktos tu zostal porzucony..... Wspolczuje pani! Nie tylko z tego powodu;-).
      Zdaje sobie sprawe, ze moj umysl nie w stanie objac wszystkiego. Juz na samym
      wstepie nasuwa sie pierwsze pytanie. A coz ma do diaska mieszkanie ze soba
      przed slubem czy zareczynami do poczucia wlasnej godnosci?????????????????????
      Skad ta dedukcja, ze facet po tym jak zamieszka z kobieta nigdy sie jej nie
      oswiadczy??? Czyzby zwykladziewczyna prowadzila badania socjlogoliczne a moze
      znajomi w liczbie 7890 potwierdzaja ta straszna prawde???;-).
      Dostac pieroscionek jest cudnie. Rownie przemila kwestia jest propozycja
      wspolnego zamieszkania. Jak ma sie ona do dalszego zycia, slubu..., nie wiem.
      Umysl nie zatacza az tak wielkich kolek;-).
      "Pomieszka i rzuci dla innej"...;-); rozumiem, ze pierscionek oznaczalby
      szczescie wieczne??? Czy moze obraczka jest jego gwarantem?????
      Kolejna smieszna kwestia. Autorka watku sugeruje, ze kobiety zyjace bez slubu
      sa z mezczyzna, ktory je nie kocha;-)))))))). Potwierdzeniem tej tezy sa pewnie
      kolejne badania....

      Zgadzam sie natomiast z jedna teza. Nie bojmy sie byc soba, dzielic sie z
      druga osoba swoimi marzeniami i, przede wszystkim, realizowac je!!!

      Ja jestem jak najbardziej za zamieszkaniem przed slubem. Wtedy poznajmemy druga
      osobe i swiadomie decydujemy sie na dalszy krok. Do przodu albo w tyl. W
      zalenosci od tego kim okaze sie nasz ksiaze lub ksiezniczka.

      Nie ma recepty na milosc i wieczne szczescie. Mysle, ze dobrym krokiem ku
      lepszemu jest zaprzestanie uzywania slow "nigdy", "nie".
      • mahadeva Re: Oj, kiepściucho.... 01.02.07, 17:05
        przemila jest propozycja wspolnego zamieszkania????
        • spragnienie Re: Oj, kiepściucho.... 01.02.07, 17:16
          Jak najbardziej... JA we wczesniejszym zwiazku czekalam na nia dugoooooo.
        • his_girl Re: Oj, kiepściucho.... 01.02.07, 17:17
          A nie jest?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka