wedrowiec2 29.08.07, 16:33 Wstyd - W tej sukni Żaden ścieg nie jest mój. Dama Sono-jo Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 54. 30.08.07, 21:30 Yunan, a w poblizu krople walerianowe Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 30.08.07, 21:35 Podwojna melissa, podobno tez uspokaja. Ale zastanawiam sie czy nie pojsc manifestowac z panem Giertychem. Ot, do czego doszlo Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 54. 30.08.07, 22:36 dobry wieczor,- Dziewczyny, co z Wami? Nerwy Was zawodza?. Hmmm.... juz myslalem, ze popay-owa to wyjatek. Ja, na Jej miejscu, probowal bym epatowac faktem iz chodzilem do tej samej Szkoly co pp. premier oraz Prezydent!. Gdyby, do tego, moja nauczycielka, przez pewien okres czasu byla Mamusia takich prominentow - duma "rozpierala" by mnie piers!. A Jej reakcje (popay-owej), wcale nie od dzis, ale od ZAWSZE, na dzwiek nazwiska Kasczynski(cy) i to we wszelkich konstelacjach osobowych hmmmm..... reaguje komentarzem m/w porownywalnym z opisanym przez poete (J.Przybora): ".... wlos mnie rzednie, twarz mnie blednie, psuja mnie sie zeby przednie" Hmmmm... Wam tez?. Herbata przynajmniej, jak zawsze smakowita (Lipton, czarny - oczywiscie!). pozdrawiam Was serdecznie i miejcie mnie w "opiece" (duchowej) bo do Polski sie wybieram ) Od kilku godzin "juz" mam jechac i... jakos nie moge sie zebrac!. Ale u mnie - normalka, nie jade bo... nie MUSZE (ale chce), ale jak bym musial - trwalo by jeszcze dluzej . Piatek - tez dobry dzien na podroz a sobota - jeszcze lepsza!. pE ps. tak wlasciwie, to nie tylko popay-owa chodzila do Szkoly na Smoczej, ale nie bywajaca (ostatnio) u nas Ewelina - tez! . Rozkoszne Blizniaki robili Mature rok czy dwa lata po popay-owej wiec Ona Ich traktowala "phi - szczeniaki, niedorosle". Dla Eweliny, duzo mlodszej (przeciez) - to byla zawsze "historia" - zaczela chodzic do tej Szkoly jak (przyszli) Prezydent i premier ja dawno skonczyli ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 31.08.07, 00:03 Popaye, zycze ci wiatrow na Mazurach, ale umiarkowanych Moj syn tez jutro sie wybiera, ale tylko na weekend. Tez bym sie przejechala Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 54. 31.08.07, 11:47 Ahoj! pomyslnych wiatrow, uwazaj na holote co to za zeglarzy genialnych sie uwaza a w poduszkach powietrznych trzyma zarcie, ciuchy i inne manele /autentyczne/. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 31.08.07, 23:02 Dzisiaj zielona herbata , którą dostałam w prezencie i wreszcie trzeba poprobować, zwłaszcza, że grzecznościowo powiedziałam darczyńczyni o doskonałych walorach smakowych . Nieładnie ... okłamałam i chyba poniosę karę bo pani ta napewno mi przyniesie w prezencie następną herbatę zieloną ( Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 54. 01.09.07, 19:44 Skaldaj na kupke jak przyplyne to wypije A poza tym Alfredko klamstwo ma krotkie nogi))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 02.09.07, 20:14 dzisiaj zwykla herbata czarna - czyli earl gry, wpadne potem poczytac Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 02.09.07, 20:36 Ooo.. dzisiaj wcześnie była tu Mammaja. Wpadnij jeszcze, ja posiedzę przy Yunanie i chałwie z pistacjami, na którą przypadkowo trafiłam w cukierni niewielkiej przy dużym markecie. Herbaty zielonej nijak wypić nie mogę. Chyba zacznę gromadzić dla Jotkrana, może wpadnie w drodze do Wrocławia. Zamierzam przekopać domową bibliotekę i odszukać "Groby mikroby i uczeni" /może inna kolejność w tytule/, nastała moda znów na straszenie zarazą wszelką to sobie poczytam i polękam się trochę ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 54. 03.09.07, 18:36 Przyznam sie ze herbate zielona moge pic w kazdych ilosciach. Czasami podejrzewam siebie o snobizm Co do podrozy to mam szerokie plany ale to dopiero w przyszlym roku. Pozdrawiam Kran Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 03.09.07, 19:58 kupilam herbate lipton, wlasciwie glownie syn ja pije - my juz prawie calkiem na ziolowych No ale czasem przyjemnie czarnej sie napic ! Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 03.09.07, 23:18 Witam, na razie z ziołkami a potem z zieloną Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 04.09.07, 17:03 Zaspałam przez tę jesienną pogodę i dopiero teraz mówię dzieńdobry. Naprzemian deszcz lub słońce, błyskawice i gdzieś w oddali gromy.. Takiej wczesnej jesieni to nawet ja, zwolenniczka tej pory roku, nie lubię Na targu całkiem jesiennie, - orzechy włoskie i leszczynowe, węgierki gotowe na przerobienie je na powidła i antonówki już żółte. Od jutra smażę powidła śliwkowe i ładuję w słoje kwaśne jabłka na zimowe szarlotki / obowiązkowo z mamajowopopayową kruszonką/. Powolutku przyzwyczajam się do niezaglądania w wiadomości tv i skrzętnie omijam stacje radiowe nadające co pół godziny newsy. Wystarczy poranna Gazeta i wieczorne Fakty, chociaż i od nich mnie coś odpycha. Zaraz wybieram się do biblioteki i poszperam na półkach z literaturą lekką, łatwą i przyjemną, co w połaczeniu ze słuchaniem rmf classic pozwoli mi zachować równowagę psychiczną. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 04.09.07, 17:32 Pajęczyna babiego lata zasnuła mi komóreczkę jedynaczkę /szarą/ i nie w tym wątku się wpisałam. Czas zaopatrzeć się w sok malinowy do jesiennych herbat. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 04.09.07, 18:03 Właśnie piekę antonowki i szykuję herbatę i coś mocniejszego. Chlodno w domu Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 54. 04.09.07, 20:34 Rzadko ostatnio bywam w herbaciarni,wogole nie wiele mam czasu dla siebie,ale zawsze poznym wieczorem staram sie zagladnac do moich znajomych z forum.Dzisiaj mam wiecej czasu wiec pije(wnuki juz uspilam) spokojnie herbte z sokiem malinowym,zeby zapobiec przeziebieniu.Dzisiaj u nas padal deszcz i grad na przemian,bylo bardzo zimno tylko 13° a szczyty Alp sa pokryte sniegiem.Trzeba powoli szykowac narty na zimowy urlop i rozgrzewac sie herbata z rumem) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 04.09.07, 23:49 Pozna herbatka w pustej herbaciarni, ale nie dalo sie wczesniej, z powodu grupowego rozwiazywania "jolki" Mysle o Wedrowcu w tej dosc paskudnej pogodzie nad morzem. Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 54. 06.09.07, 11:02 Witam z goraca herbata,dzien zapowiada sie chlodny wiec nastawiam samowarek i zapraszam milosnikow herbacianych Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 54. 06.09.07, 21:51 Pije goraca herbate, wino czeka a ja mysle jak tam Popaye marznie na Mazurach. Nawet w mieszkaniu mamy zimno, poprosze troche ciepla ... Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 06.09.07, 22:09 Herbata z melissy doskonala przed snem! Wodniku, moj malzonek chetnie wlaczylby ogrzewanie, na szczescie dzisiaj ocieplilo sie zdziebko. Samowar niezastapiony , jednakze! Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 54. 06.09.07, 22:24 Samowar porzy wlaczonym ogrzewaniu to dopiero przyjemnosc, przy odrobinie wyobrazni to tak jak przy kominku. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 06.09.07, 22:36 Też bym chciala właczyć ogrzewanie... Pozostaje na razie rozgrzanie od środka, na łódce bym teraz nie chciała być, raczej przy kominku. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 07.09.07, 21:29 Herbatka z pradem w przerwie przed glosowaniem w sejmie! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 08.09.07, 19:58 A dzisiaj jeszcze jest? Bo ja z wystygla herbata, za to papryka wg przepisu dado pyszni sie na parapecie kuchennym Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 08.09.07, 21:07 Już podaję gorącą i pyszne ciasto śliwkowe wg ubiegłorocznego przepisu Fedorczyk /pupką do dołu owocki leżą, jak należy) / Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 54. 08.09.07, 21:26 Dziekuje,chetnie sie poczestuje,o jakie pyszne, prosze o jeszcze jedna porcje ))) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 08.09.07, 21:58 Jedz Czubatku jedz ... nie tylko wirtualnie smaczne, przed chwilą wyszli znajomi i .. ciasta niewiele zostało. Jak dobrze, że upiekłam z połowy zagniecionego ciasta, reszta zamrożona. Mammajko, a papryka według Dado to jaka jest??? Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 08.09.07, 22:18 własnie, jaka to papryka. Czerwone jeszcze jest. Wlaśnie popijam, jeden kieliszek dla zdrowia Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 08.09.07, 22:34 Do tego slucham koncertu 3 Tenorów w Paryżu. Pavarotti ... wielka strata Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 09.09.07, 01:14 pozwalam sobie przeniesc przepis dado, napewno sie nie pogniewa Na 5 kilo dorodnej, czerwonej papryki robię najpierw marynatę: 10 szklanek wody, 1 szklanka octu 10%, 6 łyżek cukru, 3 łyżki soli, 10-12 listków laurowych, pieprz ziarnisty (ok. 15 ziaren), ziele angielskie (10 ziaren), goździki (kilka), kardamon (ok. 6 ziaren), łyżeczka gorczycy. Zagotowuję i odstawiam do wystygnięcia. Paprykę myję, czyszczę z nasion i tych białych pasków, kroję na mniej więcej 8 części i obgotowuję w osolonym wrzątku ca. 2-3 min. Do wyparzonych słoików wrzucam po 2-3 z. czosnku, ciasno układam paprykę, zalewam przestudzoną zalewą i na wierzch wlewam po łyżce oliwy. Starannie wycieram brzegi słoików i zakręcam też wytartymi do sucha zakrętkami. Potem na ok. 30 min do rozgrzanego piekarnika (ok. 150 st) i gotowe. Wydaje mi się, że jest pyszna, ale to moja subiektywna ocena... Acha, bez problemu taka marynata wytrzymuje 2-3 lata, pod warunkiem, że słoik jest szczelny. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 09.09.07, 16:17 Pora nna herbatę. Cały weekend zmarnowany przez korektę! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 54. 09.09.07, 18:13 Omeri, nad morzem było przeraxliwie zimno. Liczę, że forumowa herbata rozgrzeje mnie do szpiku kości W taki stroju poruszałam się po plaży img413.imageshack.us/img413/5052/pict0048modld6.jpg a tak, w chwilach spokoju, wyglądało morze img77.imageshack.us/my.php?image=img4534ms6.jpg Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 54. 09.09.07, 18:50 Morze wygladalo slicznienie mozesz narzekac! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 09.09.07, 20:02 Witaj Wedrowcze! Do herbatki stawiam rum kubanski - swietnie rozgrzewa Sadzac z objetoesci p;ecaka na fotce mialas tam jeszcze dodatkowe ubrania ! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 54. 09.09.07, 21:27 Tak, w plecaczku miałam kurtkę od deszczu, kapelusz i polarowy szaliczek. Ot, takie typowe letnie wyposażenie plazowe Rum rozgrzał wspaniale Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 09.09.07, 21:42 Jeszcze jest trochę czerwonego wina! Wędrowcze, radzę urlopować się w sierpniu, nie mogę narzekać na pogodę Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 09.09.07, 22:00 Omeri, wedrowiec wielce strudzony padł ) sierpień nad morzem to koszmar, ciało przy ciele i hordy dzieciaków wzbijających tumany piasku i przemozny brud /puszki, pety, papiery, psie kupy i wszystko czego się nawet nie spodziewamy znależć na plaży.Rzadko wrzesień jest taki jak w tym roku. Zimny wietrzny ale jaki cichy i plaża wymyta. Ciekawe że przy takiej pogodzie wędrowiec wrócił opalony, zadowolony i najodowany) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 54. 10.09.07, 20:39 Czarny yunan. Ciekawe, czy chłód przygna Kanokę na forum? Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 54. 10.09.07, 20:50 Witam,ciesze sie ,ze pomimo zimna jakie jest nad polskim morzem, wrocilas zdrowa,nie przeziebiona,czy moge pczestowac nalewka z czarnej porzeczki mojej wlasnej roboty,jest wskazana na te chlodne wieczory )) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 54. 10.09.07, 21:49 Mozesz Czubatku mozesz, nadstawiam kieliszek i rozsiadam sie wygodnie w fotelu, a gdy zadziala wylacze grzejnik Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 10.09.07, 22:07 Też nadstawiam kieliszek i popijam senchę Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 11.09.07, 18:32 Już otwarte !! dzień był średni pogodowo i w ogóle. Jedyna rzecz pogodna to udane przemeblowanie mojego pokoju. Przesuwaliśmy, takie coś dziwnego puchatego zza regałów wyciągaliśmy, setki książek przenosiliśmy i padliśmy. Dziwne, przedtem przedmioty i sprzęty były o wiele lżejsze, jakoś z wiekiem nabrały wagi.Teraz zasłużony odpoczynek przy herbacie, chałwie i nalewce wiśniowej dla Wodnika i lampce wina czerwonego dla mi. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 54. 11.09.07, 19:07 Temperatura powietrza jest tak niska, że powinnam dla rozgrzewki też poprzesuwać meble. Jednak sił brakuje, więc skończy się herbatą z sokiem malinowym Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 54. 11.09.07, 19:24 Alfredko, moze sie myle ale u Ciebie to ju kolejny raz przemeblowanka? Zazdroszcze Ci weny tworczej, ja jak se raz ustawilam to mi nie przeszkadzalo przez wieki, a potem jak to uprzatnelam to bylam zdziwiona,ze i tak, tez mozna. A jak to uprzatniete przepchnelam w inne miejsce, to zalega i zalega, i nie chce zniknac, a ja juz sie przyzwyczailam, ze tu jest i po prostu omiatam wzrokiem. No bo skoro twierdzisz,ze wszystko nabralo wagi, to ja Ci wierze Na wschodzie mzylo caly dzien, a na noc przestalo, czy u Was tez tak szybko robi sie ciemno?? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 11.09.07, 19:43 U nas troszeczkę póżniej ale u Ciebie słonko wcześniej wschodzi /Zachodżże słoneczko skoro masz zachodzić ... / Ale teraz mam pięknie. Za każdym razem tak mówię. Mam to po mamie, która nie tylko, że ciągle przemeblowywała /ale ona miała do tego odpowiednie pary rąk/ ale mieszkania też zmieniała. Warum, czy to koło Ciebie ten maszt mają postawić? wypatrywałam wypatrywałam ale nikogo z transparentem z napisem "protestuję! Warum" nie zoczyłam. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 54. 11.09.07, 20:11 Nie Alfredko, nie mam natury bulteriera, ktory kazda okazje medialna wykorzystuje,zeby sie zareklamowac. No i nie wiedzialam,ze taki cyrk sie zrobi. Zreszta czy ja wygladam na protestantke? Moze jakbym sobie jakie neonki w dredy zaplotla to by mnie ktos dostrzegl w tlumieA serio to predzej bym oprotestowala mozliwosc startu w wyborach bylego min.edukacji z list tego miasta, ale nie wiem czy mam do tego prawo. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 54. 11.09.07, 22:49 dobry wieczor,- melduje sie po (krotkim) urlopie, przy herbacie oczywiscie Troche mokrawo i chlodno (noca) na Mazurach, moze i dobrze Zal, ze to ostatni pobyt (w tym roku) jest mniejszy niz w innych latach,- zwykle pieknej pogody i przeslicznej mazurskiej jesieni. Przy herbacie: Wrzawa o wywiad b.Prezydenta A.Kwasniewskiego w niemieckiej wersji amerykanskiego czasopisma "VANITY FAIR", az sam musialem przeczytac - co czynie. Troche sie dziwie Kwasniewskiemu iz (akurat) takiemu pismu udzielil politycznego wywiadu, chocby ze wzgledu na jego tytul: "Jarmark Proznosci" (jesli zle rozumiem, wybaczcie, moj angielski jest tak "dobry" jak moja znajomosc zasad polskiej gramatyki) - juz lepiej do Playboy-a by dal wywiad!. Chociaz, hmmm.... Kanclerz Schröder rozpoczal swoja kariere (jako premier!!) od prezentacji w kolorowych czasopismach designer - garniturow pewnej wloskiej (ekskluzywnej!) firmy oraz najdrozszych kubanskich cygar..... Moze i b.Prezydentowi (polskiemu) tez "przystoi"?. Ze strony Vanity Fair Online: www.vanityfair.de/articles/agenda/aleksander-kwasniewski/2007/09/10/03199/ w artykule "Einer gegen zwei" dokopalem sie do tego akapitu (ponoc) obrazy swietosci narodowej Polakow: "...VF Die deutsche Regierung ist mit den Kaczynskis sehr milde umgegangen. Ignoriert Merkel die Krawallrhetorik aus Polen zu sehr? A.K. Frau Merkel als ehemalige DDR-Bürgerin versteht die Situation hier sehr gut, glaube ich. Sie kennt das Bedürfnis der Menschen nach Sicherheit, das in den Wunsch nach starken Machthabern umschlagen kann. Aber so wie ich meinen Landsleuten rate, Frau Steinbach nicht als repräsentativ für Deutschland zu sehen, so sollten die Deutschen besonnen auf die Kaczynskis reagieren. Aber wenn die Kaczynskis die nächste Wahl gewinnen und diese Politik fortsetzen, sollte Berlin seine Zurückhaltung überdenken. Dann muss man anders auf diese Angriffe reagieren. " Ja, w zadnych jezykach (nawet polskim) nie jestem specjalnie biegly, ale, hmmm...., jak do tej pory, wydawalo mnie sie iz nie potrzebuje fachowca-tlumacza by odcyfrowac prosty tekst w jezyku niemieckim. Pewnie sie myle (jak zawsze), ale w moim "pojeciu" to zrozumialem to tak: VF: Niemiecki Rzad bardzo lagodnie obchodzi sie z Kaczynskimi. Zbyt bardzo ignoruje (Kanclerz) Merkel retoryczne wystepki z Polski? A.K.: Mysle (domniemywam) iz Pani Merkel, jako byla Obywatelka NRD, bardzo dobrze rozumie ta sytuacje. Ona zna (z praktyki) oczekiwanie Obywateli w zakresie bezpieczenstwa ktore to (latwo) moze sie przeksztalcic w zapotrzebowanie na silnych przedstawicieli Wladzy. Tak jak moim wspolobywatelom radze nie traktowac pani Steinbach jako reprezentantke Niemcow, podobnie powinni Niemcy lagodnie traktowac wystapienia Kaczynskich. Jednak, gdyby Kaczynscy wygrali nastepne wybory (w Polsce) i taka polityke kontynuowali - Berlin powinien swoja wstrzemiezliwosc przemyslec i trzeba inaczej na tego rodzaju zaczepki (ataki) reagowac. Jakos, hmmm... nie poczulem sie specjalnie dotkniety ta wypowiedzia. Moja "duma narodowa" tez specjalnie nie ucierpiala Znajacym jezyk, Paniom Omeri, J.K i Czubatek, polecam przyczytanie calego artykulu. Juz gorsze wywiady czytalem, np. naszej Pani minister Spraw Zagranicznych Ten ostatni po angielsku, wiec pewnie dlatego "glebi intelektualnej" w wypowiedzi p.minister nie moglem sie doszukac ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 11.09.07, 23:38 Witaj po powrocie! Artykul przeczytałam i tez nie czuję się w niczym urażona! Zasiadam na chwilę z senchą Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 54. 12.09.07, 21:48 Witaj,dzieki za informacje , jeszcze nie zdazylam przeczytac,pozdrawiam) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 54. 12.09.07, 17:56 Dobrze, ze juz jestes, razniej nam bedzie co wymarzles to twoje i tego nikt nie zabierze a z czasem to tylko bedziesz wspominal rozgrzewanie sie.A wprzyszlum roku napewno bedzie slonce i pogoda ... W sprawach pozal sie boze polityki to stosuje jak najdalej idaca wstrzemiezliwosc a w konkretnej wyzej cytowanej sprawie, nie czuje sie urazony, obrazony itd i tp. Najgorzej jak juz zaczynaja krzyczec o dumie naszej narodowej o honorze Polakow i zdrajcach. I to kto? ci co narod dokumentnie sklocili? ci ktorzy metody czrezwyczajki zaczynaja stosowac. Ktos, chyba na krakowskim forum napisal: "Niestety PiS dobrze gra przed wyborami. Zbudował sobie taki betonowy elektorat, który zagłosuje na nich niezaleznie od tego jakie idiotyzmy będą wygłaszali i jakie szkody zrobili. Umiejętnie spolaryzowali scene polityczną a zarazem elektorat na swoich i całą resztę. Przy takim podziale mają zapewnione min 20%. A przy wykorzystaniu w kampanii służb i mediów mogą mieć ok 30%." - Herbata mi wystygla , czas na swieza. a mozebys tak wkleil jakies zdjecie jeziorne? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 54. 12.09.07, 21:00 Wieczorna herbata ze wspomnieniem morza. img106.imageshack.us/img106/3060/img4539ci9.jpg Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 54. 12.09.07, 21:39 Wedrowcze ,dzieki za ladne zdjecie,marzy mi sie polskie morze i chyba skusze sie w pazdzierniku pomimo chlodu na maly urlop nad naszym morzem) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 13.09.07, 20:06 Witam po powrocie z trzydniowej konferencji w Płocku ( dobrze, ze tak blisko, tym razem). Herbata i poczytanie co u was slychac, to plany na wieczor Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 54. 13.09.07, 20:06 Dzis wypilam jakies ogromne ilosci herbaty jasminowej < oczywiscie zielonej > w pracy Z torebki nie jest wprawdzie tak smaczna jak z dzbanka fusiasta ale nie mam sily nosic sie do pracy z dzbankiem i reszta oprzyrzadowania Zaraz koncze szychte i lece troche pospac ... Pozdrawiam Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 13.09.07, 21:28 Dosiadam się z kawą, chyba organizm potrzebuje pobudzenia. mammai zazdroszczę podróży , czas się gdzieś wybrac , chyba na grzyby przydrożne /Popaye, nie dziwuj się, proszę )?. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 54. 13.09.07, 21:54 dobry wieczor,- Alez Alfredko - jak bym smial? ) Przyznaje, nawet nie bylem w lesie, tzn. nie bylem "na grzybach" . Ale (w nawiazaniu do naszej poprzedniej dyskusji o grzybobranu - jadac z Mazur do Warszawy, przyznaje, kupilem od miejscowego zbieracza (w okolicach Puszczy Myszynieckiej) duza, 2-kg lubianke przepieknych prawdziwkow - sztuka w sztuke, takich jakie "zdarzaja sie" w ilosci 1-2 egz. na kilka godzin chodzenia po lesie dla takiego grzybiarza jak ja (Boze zmiluj sie ). Zatrzymalem sie (po drodze) u dzieciakow, ktorych p.Gosposia udusila te grzyby, zjedlismy i byly WSPANIALE. Zawsze myslalem i z praktyki duszenia grzybow (rowniez prawdziwki) - mrozonych ktore mozna nabyc u nas w sklepach dla restauratorow, ze same prawdziwki (duszone) nie dorownuja smakiem grzybom mieszanym. Ale chyba sie mylilem bo tym razem bylo "niebo w gebie". Myslalem, ze p.Gosposia ma jakis specjalny, inny niz nasz sposob przyrzadzania ale stwierdzila, ze nie! - normalnie uduszone z cebulka i przyprawione sola i pieprzem oraz zaprawione smietana. Mam CO wspominac Zycze i Wam takich milych wrazen przy konsumpcji jutrzejszych zbiorow!. Na same prawdziwki (w duzej ilosci) pewnie sie nie nastawiacie bo to chyba jest zastrzezone dla zawodowcow mieszkajacych "w" lub obok lasu (i to duzego!) ) pozdrawiam, popijajac Liptona pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 13.09.07, 22:04 Ależ mi narobiłeś apetytu, ohohoho ) już dawno nie jadłam prawdziwków /u nas mówiło się borowiki/ jako całej potrawy z tej prostej przyczyny, że tutaj są one bardzo drogie i nie uwierzycie ale nie mają tego najprawdziwszego aromatu. Lasy tutaj raczej sosnowe, przetykane świerkami i liściastymi i praktycznie wszystkie grzyby, oprócz kurek, mają jednakowy smak. Ale przypominam sobie prawdziwki zakopiańskie, łobożesztymoj !! jaki one miały smak i zapach... no tak! piszę piszę a śliniaka nie zawiązałam pod brodą ) kończę już ostrząc apetyt na jakiekolwiek grzyby mieszane. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 54. 13.09.07, 22:16 Spóźniona herbata z ... pieczenią rzymską przekładaną smazonymi kurkami Niebo w gębie Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 13.09.07, 22:24 Sama herbata bez prawdziwków i kurek, a tak marzą mi się smażone rydze! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 54. 14.09.07, 09:41 A pamietacie kanie zwane tez sowami ? Prosto z lasu rzucone na patelnie li tylko z sola ? Od lat nie jadlam... Kurki mozna tu nabyc i ostatnio zjedlismy tone tychze z gnocchi , mmmm Aløe ogolnie jako grzyby wystepuja tu tylko pieczarki... K. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 14.09.07, 20:48 W herbaciarni pachnie grzybkami, snia mi sie rydze z Rusinowej swiezutko smazone na patelni babki co tam siedziala w szalasie. teraz pewnie nawet tam i zbierac nie wolno. Czasu nie mam na grzyby, ale moze w tygodniu jeszcze beda. Narazie sama herbata, pod wspomnienia... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 54. 14.09.07, 20:59 Przyłączam się do herbaty i rusinowo-rydzowych wspomnień Kanie z patelni smażone bez panierowania to moje marzenie. I takim pozostanie Zbyt często zbieracze mylą je z muchomorami bym mogła kupić ot tak, od przydrożnego handlarza. Na domiar złego od paru lat pojawiają się kanie czerwone do złudzenia przypominające te zwykłę, ale będące szkodliwe dla zjadaczy Pozostał czarny yunan i wspomnienia. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 54. 14.09.07, 21:39 A babki już dawno na Rusinowej nie ma (.Pamietam jak w 1982 i 83 r. robiono naloty na chate babki i wyprowadzano stamtad nocujacych, a wlasciwie nie wyprowadzano a goniono do straznicy WOP w Palenicy. podejrzewali ich ze to oni maluja napisy i kotwice./jeszcze mamy zdjecia/ Przetrzymywali, przesluchiwali i w rezultacie puszczali bo nic udowodnic nie mogli. Mimo tego to byly piekne czasy naszej zyczliwosci i solidarnosci. Zdarzylo sie slepej kurze ziarno a nam pare lat zbratania. . A rydzow u babki nie jadlem.Rydze z patelni jadalo sie w restauracji Poraj i napewno byly z TPN ) Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 54. 14.09.07, 22:16 dobry wieczor,- Szczesliwcy, Wy - co z niedawnych czasow pamietacie smak rydzow! Ja, ostatnio, w ilosciach "ile chce" jadlem rydze (te prawdziwe z wyciekajacym w miejscu przeciecia nozki - mleczkiem), takie smazone na kuchennej blasze, bedac jeszcze dzieckiem, gzies przed polwieczem. Moze i dobrze, bo doznania smakowe dziecka, jako dorosly, moge spokojnie zignorowac a bardziej mnie brakuje smakow ktore zapamietalem bedac bardziej doroslym, np: niezwykle smacznych ziemniakow odmiany "amerykany" ktorych juz nie ma i nigdy wiecej nie powroca, galaretki z platkow rozy (kreconej na zimno z cukrem) i jeszcze kilku takich potraw np: drozdzowego kulebiaka z nadzieniem grzybowym z minim. iloscia kapusty - czestego zimowego "biednego" obiadu postnego piatku u moich dziadkow szykowanego tylko dla dziadka (nie lubial ryb) ktorym i ja "zajadalem" sie nieprzytomnie jako dziecko - itp. itd. pozdrawiam przy Liptonie z syropem (he, he - truskawkowym) ale PYCHA! www.bm-trier.de/Monin-Sirup/Monin%20Vielfalt%20BM.html POLECAM ! pewnie,- to nie rydze ale na bezrybiu ..... ))) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 14.09.07, 22:22 Nawet na allegro nie ma rydzow w soli do śmażenia, tylko jedna oferta marynowanych! A na Polnej jeszcze w latach 90tych bez problemu, cena mocna, ale byly. W domu chlodno, wyciągnelam kaloryferek, a w herbaciarni zostawiam wisniowkę Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 14.09.07, 22:25 Kulebiak !!!! i po co przypomniałeś, ach po co ??? tyle przy nim roboty bo to i ciasto drożdżowe i przygotowanie farszu pracochłonne ale zrobię zaraz na początku przyszłego tygodnia. Już czuję ten niesamowity zapach po przekrojeniu zaraz po wyjęciu z piekarnika. Z dzieciństwa pamiętam, że oprócz dużego kulebiaka pieczono kulebiaczki dla dziewczynek t.zn. dla mojej młodszej siostry i dla mnie. Popaye, czy Babciny kulebiak był z kwaśną czy słodką kapustą? pamiętasz? bo nasz wileński był ze słodką Jak to miło popisać o czymkolwiek byle troche wyleżć z "rokicin". Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 54. 14.09.07, 23:01 Alfredko Przemila,- jak nas Wedrowiec "wyrzuci" z eleganckiej Herbaciarni za te (prozaiczne) kulebiaki, kurki, rydze i inne pospolitosci - zeby nie bylo na mnie! Wcale nie jestem pewny czy to wszystko pasuje do wspanialej sukni Damy Sono-jo? Zeby jeszcze eleganckie suschi albo platki surowej ryby "kulistej" - egzotycznej, elitarnej i owianej tajemniczoscia trujacych jak cyjanek czesci Kulebiak (teraz juz wiem!) powinien byc robiony z kapusty slodkiej, z najwiekszym, ograniczonym tylko zasobnoscia zimowej spizarni dodatkiem farszu z suszonych grzybow (mniam!) ) Nauczylem sie gotowac juz (niestety) po zejsciu (na ten lepszy ze Swiatow) mojej Babki - obdarzonej wiedza i umiejetnosciami kulinarnymi, jakiej w zyciu wiecej (osobiscie) nie spotkalem. Eksperymentowalem, przy tym kulebiaku (jego nadzieniu) na wszystkie sposoby. Taki najlepszy MUSI byc z nadzienia na bazie kapusty SLODKIEJ - kwasna (kiszona) to nie TO: Erzatz i ew. dzielo tych co nie maja pojecia jak smakowal PRAWDZIWY, wilenski (chyba) kulebiak!. Babcia miala wszystkie przepisy w "glowie" - nigdy nic nie zapisywala i po prostu "wiedziala" jak ( z czego i w jakich ilosciach) robi sie "wszystko" na co miala ochote (i mozliwosci) akurat ugotowac, upiec, upichcic itp. To jest nie do uwierzenia jakie talenty (kulinarne) mialy Panie z pokolenia mojej Babki, tak jak rzemieslnicy pokolenia mojego Dziadka, tego juz po prostu NIE MA i nigdy nie wroci . Smaku lodow, robionych w latach 50-tych, w srodku lata (!!) - kreconych w spec. puszce wypelnionej mieszanina soli denaturowanej z dodatkiem lodu (magazynowanego w piwnicy zima - w trocinach!) w wykonaniu mojej Babki jako deser podwieczorkowy w lipcu czy sierpniu - szukalem od Mediolanu przez Moskwe po N.York - swiatowe stolice lodowych "szalenstw". Nie znalazlem Pozostalo mgliste wspomnienie z dziecinstwa i tak juz zostanie pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 54. 15.09.07, 21:17 Herbata i wakacyjne wspomnienie img525.imageshack.us/my.php?image=img4506ew6.jpg Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 54. 15.09.07, 22:24 Dolaczam sie do herbaty i sadze ,ze wspomnienia byly mile,pomimo zlej pogody,sadze,ze nastepne wspomnienia dzieki lepszej pogodzie beda milsze)) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 16.09.07, 19:45 Rozgrzewkę już mialam u przyjaciół. Takiej ratafii od czsu gdy Wędrowiec się zbuntował i nie che robić, nie piłam. Niepowtarzalny smak i zapach. Przyjaciel /Krakowianin z pochodzenia /, który czasami coś tam pisze /panegiryki, pamflety czy limeryki/ przedwczoraj na gorąco napisał : Historia niesłychana, Nelly zdradziła Jana. Grzech moja Pani, a perwersyja jaka ! Ona z kaczorem, taka owaka. Choć serce krwawi, dusza skowyczy, Jan po chrześcijańsku przebaczył latawicy. Urazy żadnej do nikogo nie chowa, wróciła nadzieja na Premiera z Krakowa. Wtedy wróci ona, żona skruszona, i będzie jak nowa, Premierowa z Krakowa. Odpowiedz Link
terjan Re: Herbata. Czajnik 54. 16.09.07, 21:04 No to sie ucieszylam z pieknego wierszyka. A przedtem smak kulebiaku podrażnil podniebienie. Przyznam, ze moja ciocia robila wspanialy krucho - drożdzowy, Także z miesem do barszczu. A mnie sie czasem udaje, z czasem tak sobie. Musze znowu zrobic! oczywiscie, ze ze slodka kapusta, ale bigos robie z mieszanej - kiszonej ze slodka. Narazie degustuje wisniowke Omeri Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 54. 16.09.07, 21:09 Tak, bigos musi być z mieszanej kapusty. Po naszych potrawach widać, że nadchodzi jesień. Zniknęły chłodniki, lody i mrozona herbata, a pojawiły się grzyby, kulebiaki i rozgrzewające napoje Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 16.09.07, 21:16 Szkoda, że stolica daleko a Popaye, smakosz nad smakosze, jeszcze dalej. Ależ zrobilibyśmy sobie ucztę ) już mi zapachniał świąteczny bigos. Pytanie: czy terjan to Omeri ,czy Terjan jest u Omeri i popija wiśniówkę )) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 16.09.07, 22:19 ojojojoj))) rzeczywiście ! witaj terjanko. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 54. 16.09.07, 23:02 Tak Terjan to Mamamaja Kran Holmes)) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 54. 17.09.07, 22:15 Wzoszę toast czarną herbatą angiejską za zdrowie forumowego Holmesa Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 17.09.07, 23:25 Holmsów Wieczorna na rozgrzewkę. Dlaczego jeszcze nie grzeją! Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 54. 18.09.07, 20:27 Po tak chlodnym,deszczowym dniu,musze sie napic goracej herbaty z rumem,zapraszam chetnych)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 18.09.07, 21:31 Do herbaty z rumem raczka zawsze wyciaga sie sama Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 54. 18.09.07, 21:36 No to na rozgrzewkę rumu szklaneczę, powoli do herbaty dolewanego. A przy herbacie probuję obejrzeć cokolwiek w telewizji. Nic interesującego nie ma. Ileż można oglądąc Discovery przerózne, już nie chłonę tych wszystkich mądrości, ciekawostek. Programy mądre ale już mnie przerosły i trzeba zrobić przerwę.Film bym jakiś dobry obejrzała.Czasami żałuję, że nie oglądam seriali polskich /ani jednego/ miałabym o czym porozmawiac z sąsiadkami ) Jeden, ten mający ponad milionową widownię, probowałam .... nie mogłam. Czasami Na Hallmarku zdarzają się dobre filmy ale potem są powtarzane przez lata. Ale się rozpisałam, rum zadziałał??? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 54. 18.09.07, 21:48 Zamiast filiżanki herbaty szklaneczka rumu na rozgrzewkę Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 54. 19.09.07, 00:12 chyba jeszcze mały koniak przed snem, na rozgrzewkę! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 54. 19.09.07, 00:17 Na dobranoc lyczek rumu Alfredko, ja czesceij niz w TV ogladam filmy na dvd i to lubie w komputerze. Ostatnio pozyczono mki serial Rzym, ale nie wiem czy pokonam wszystkie odcinki. Ale zrobiony instenizacyjnie znakomicie. Odpowiedz Link