Dodaj do ulubionych

Milosc francuska - niewinna???

01.02.07, 17:23
Mam do Was pytanie - jak mężczyzni traktuja milosc francuska? Niedawno, na
imprezie z duza iloscia doobrego czerwonego wina pewien mzeczyzna
zaproponowal mi taka wlasnie - tzn. on mialby piescic mnie, twierdzac, ze to
nie jest tak wiążące jak seks.... W zasadzie mialam wrazenie, ze dla niego
mialoby to byc tylko troche wiecej niz pocalunek i prawie tak sama
niewinne... Pana pogonilam, ale kurde, w mojej hierarchi milosc francuska
jest raczej nastepnym krokiem w seksie i oznaka znacznie wiekszej akceptacji
i zaufania miedzy partnerami. Jak jest u Was? Czy to ja jestem nienormalna
czy wyzej wspomniany Pan?
Obserwuj wątek
    • his_girl Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 17:30
      Ja też uważam, że miłość francuska to krok dalej niż "tradycyjny" seks.
      Ale to tylko moje skromne zdanie i nie wiem, które z Was jest
      bardziej "normalne". :)
    • mahadeva Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 17:33
      e tam
      w seksie nie ma zasad
      jesli mialas na to ochote to czemu nie? :)
      • jdbad Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:04
        Po prostu chciał wykorzystac Twoją naiwnośc. Dobrze, że go pogoniłaś.
        • mahadeva Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:05
          a co by bylo gdyby skorzystala? :)
          • jdbad Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:08
            A ja wiem? Pewnie nic oprócz tego, że facet miałby przyjemnośc. Może ona też?
            • mahadeva Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:13
              powinna byla go wykorzystac do wlasnej przyjemnosci :)
              • jdbad Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:14
                Ale to on zaczął i to głupio.Więc się należało.
    • heart_of_ice Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:17
      nie wiem, jak mezczyzni, dla mnie to jednak nie to samo, co pocalunek, oj nie:D
      poza tym: niewazne, jak jemu sie wydaje, wazne, co TY o tym myslisz:)

      a jak ow pan zareagowal? poza oczywistym rozczarowaniem? (hihi no i nie wierz
      takiemu, ze tylko na tym by chcial zabawe zakonczyc:))

      Pauli
      --
      "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
      • littleblue Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:37
        Pan zareagowal w miare ok - mowiac, dobrze to Ty tu ustalasz zasady. Pana
        mialam ochote wykorzystac dla wlasnej przyjemnosci a i owszem, ale.... sa dwa
        powody, dla których tego nie zrobilam... Pierwsze - niestety bardzo go lubie i
        jest dla mnie cholernie atrakcyjny, w zasadzie kandydat na faceta, tylko
        zajety (nie zonaty, ale z dziewczyna od 13 lat ta sama). Cos miedzy nami iskrzy
        i to mocno, ale obawiam sie, ze ja wiazalabym z tym nadzieje na cos wiecej a
        dla niego bylaby to tylko zabawa...
        a po drugie - to pracuje dla firmy, z ktora blisko wspolpracuje i łacza nas
        sluzbowe relacje.
        Ale bylo mi potem troche zal ;)
        • his_girl Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:39
          13 lat z dziewczyną i innej takie propozycje składa?
          Ojoj, kiepski z niego kandydat na faceta.
          • littleblue Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:51
            No na pewno nie jest w porzadku do tamtej kobiety. Tylko, ze tez dosc otwarcie
            deklaruje, ze to nie jest czas na zmiane partnerki. Odpowiedzialam mu, ze jesli
            startuje w mistrzostwach to tylko po pierwsze miejsce, drugie mnie nie
            zadwowala...i jestem warta zbyt wiele, zeby byc tylko jego kochanka. Wiec
            prawdopodobnie dalej bedzie sobie cos iskrzyc i juz...do nastepnego "wine-
            evening".
            • his_girl Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:55
              > Tylko, ze tez dosc otwarcie
              > deklaruje, ze to nie jest czas na zmiane partnerki.
              Mało romantyczne podejście :(

              > i jestem warta zbyt wiele, zeby byc tylko jego kochanka.
              Słusznie, tak trzymaj!
    • hholy Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:19
      hm hm... to moze ja sie wypowiem...
      w Sylwestra na imprezie w klubie spotkalam swojego znajomego,bylismy baardzo
      pijani,swietnie sie razem bawilismy a po imprezie poszlam spac do niego no ja
      myslalam,ze sie przytulimy tak po przyjacielsku i sobie zasniemy ale on mnie
      zaczal calowac nizej i nizej :)
      po czym mnie przytulil i zasnelam
      i do dzisiaj nie wiem co to mialo w ogole byc???
    • cioccolato_bianco Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:22
      ja mysle tak jak autorka watku ;)
    • jjasio Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:47

      dziwnie pytasz .mam wrazenie ze żal teraz dupę;-) ściska.
      trzeba było to zrobić i żałować się się zrobiło niż żałować że się nie
      zrobiło ...czy jakoś tak.
      a może byłas nieprzygotowana. pamietasz słowa babci: myj się myj bo nie znasz
      dnia ani godziny ;-) . miałas stare majtki?
      • polla4 Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:53
        * myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny... :)
        • his_girl Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 18:56
          :))))
        • jjasio Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 19:02

          więc ty to znasz , ale aytorka wątku prawdopodobnie nie
          • littleblue Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 19:37
            autorka watku zna i stosuje... Zastanawialam sie po prostu, skad u faceta mogl
            sie pojawic pomysl, ze milosc francuska to cos mniej zobowizujacego niz
            tradycyjny sex...A zal(ik) sciska a i owszem ;-P ale to inna sprawa...
            • akirka Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 20:04
              może oni podchodzą do tego w ten sposób, że jeśli nie ma żadnych konsekwencji
              po miłości francuskiej, to jest to mniejsze zobowiązanie wobec kobiety.
            • ania.downar Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 20:11
              Nie sluchaj tych postepowcow z Koziej Wolki.
              Tak naprawde dobrze wiesz, ze jesli czulabys sie po tym dobrze to bys to po
              prostu zrobila. Skoro nie zrobilas, to jednak cos bylo nie tak.

              I dobrze myslisz, ten zal w tej sytuacji jest jedynie "zalikiem" :-)

            • jjasio Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 22:31

              jak zwał tak zwał ale mogło być miło . bo dlaczego miałoby być niemiło ?
              myślmy pozytywnie ...czas
    • grzeszny-aniol Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 19:08
      Dla mnie tez jest wyzej niz seks...
      Moj mi zabrobil stosowac taka milosc bo stwierdzil ze to....ku*eskie;)
      • cioccolato_bianco Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 19:13
        ten twoj chorobliwie zazdrosny?
        • grzeszny-aniol Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 19:28
          tak ten wlasnie;)
          • cioccolato_bianco Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 19:30
            to chyba nawet pasuje do jego zachowania, ktore wczesniej opisywalas.
            • grzeszny-aniol Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 19:31
              Nigdy nie laczylam jednego z drugim...
              Wiec chetnie sie dowiem czemu mozna tak uwazac?:)
              • cioccolato_bianco Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 19:44
                przecietny (celowo nie uzywam slowa 'normalny', bo w seksie imo norma jest to
                co akceptuja ludzie ktorzy to ze soba robia) facet jest zachwycony jak
                partnerka chce go piescic oralnie i chetnie to odwzajemnia...

                jednak z tego co nieraz czytam na forum (realnie nikogo takiego nie znam;))
                istnieje grupa osobnikow, ktorzy uwazaja, ze to wlasnie ku...rwnie sie. no i
                czyta sie nieraz o facetach, ktorzy w domu z zona to tylko po bozemu pod
                kolderka, a jak chca zaszalec to ida 'na dziewczynki';/ i zwykle wlasnie
                pojawiaja sie informacje, ze facet jest mily i uroczy, szanuje etc, ale PILNUJE
                partnerki, kontroluje, obsesyjnie podejrzewa o nie wiadomo co i w jakis sposob
                osacza.

                no wiesz: zlota klatke, sprawie ci, bede karmic owocami etc.
              • cioccolato_bianco Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 19:45
                ps. ja mysle, ze moze chlopak ma jakis problem, kompleksy czy cos... albo to
                kwestia wychowania - tak bylo w jego rodzinnym domu.
                • littleblue Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 21:43
                  Moze to takie szwabskie zwyczaje...;) albo norweskie. Bo Pan stamtad.
                • grzeszny-aniol Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 21:46
                  Ogolnie to powiem Ci ze mnie cholernie zaskoczyl tym jak powiedzial ze nie chce
                  abym to robila. Ja uszanowalam ta decyzje i nie robie. Ale przypuszczam ze za
                  jakis czas sobie przypomni jakie to fajne uczucie i bedzie blagal o to:P Bo
                  wczesniej jakos bylo wszytsko ok, tylko pewnego dnia padlo mu na leb;|

                  Ja kiedys czytalam, ze faceci maja w pdswiadomoci ze kobieta ktora chca jako
                  zone musi byc swieta i nie hanbic sie takimi rzeczami.... Nie wiem dla mnie to
                  dziwne bo wydaje mi sie ze jak juz mam chlopaka to wszystko jest normalne co
                  robimy razem...bo robimy to z milosci:)
                  • cioccolato_bianco Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 21:52
                    to co dla jednego bedzie normalna praktyka seksualna, dla drugiego bedzie
                    szczytem perwersyjnych marzen... takze nie uogolnialabym.

                    dziwne, ze nagle mu sie przestalo podobac ;)
                    • grzeszny-aniol Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 21:55
                      Noo jak dla mnie to jest bardzo dziwne ze nagle mu sie przestalo podobac;)
                      ale coz zrobic...nie chce-jego strata:P
                      • cioccolato_bianco Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 22:04
                        innych zmian w zachowaniu nie ma? ;)
                        • grzeszny-aniol Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 22:06
                          Hehe no zalezy o jakie zmiany Ci chodzi, poki co seks chce uprawiac;P
                          • cioccolato_bianco Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 22:16
                            :)))))
                            psychiczne ;P
                            • grzeszny-aniol Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 22:20
                              Poza swoja chyba wrodzona zazdroscia to da sie go zniesc:) czasem lapia go
                              jakies male odchyly ale w malej dawce to chyba normalne...
                              Poki co:P
                  • polla4 Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 21:53
                    Niektórzy ludzie są dziwni
                    • cala_w_kwiatkach Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 22:30
                      seks w ogole to super intymna sprawa, wedlug mnie nie ma roznicy czy to
                      stosunek pelen czy francuski, chociaz niektorzy seksu francuskiego nie uwazaja
                      za zdrade (!) - znalam takiego typa, co nie uwazal ze w ten sposob zdradza
                      swoja kobiete:/
                  • cala_w_kwiatkach Re: Milosc francuska - niewinna??? 01.02.07, 22:33
                    grzeszny-aniol napisała:
                    > Ja kiedys czytalam, ze faceci maja w pdswiadomoci ze kobieta ktora chca jako
                    > zone musi byc swieta i nie hanbic sie takimi rzeczami....

                    w takim razie moj facet nie chce mnie za zone...;p
    • mahadeva Re: Milosc francuska - niewinna??? 02.02.07, 18:46
      ja sie Tobie nie dziwie, lizanko to za malo
    • eliza_dm odpowiadam Littleblue 02.02.07, 20:14
      mam tak samo jak Ty, francuz to cos wiecej niz seks , ale faceci.. no coz
      • 83kimi Re: odpowiadam Littleblue 02.02.07, 21:04
        Dla mnie to krok po całowaniu w usta i pieszczotach ręką, ale przed
        stosunkiem. :-)
    • jjasio Milosc francuska -winna!!!! 02.02.07, 21:09
      zlikwidować miłość francuską! Precz z obślizgłymi muszelkami!
      ......
      żartowałem przecież ;-)
      • mahadeva Re: Milosc francuska -winna!!!! 02.02.07, 21:31
        na one night stand to wole rzniecie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka