chusteczka1272
02.02.07, 18:33
troche to dziwne dla mnie co tu napiszę, ale niedawno uświadomiłam sobie o
czyms co ZAWSZE wiedziałam, tylko właśnie jakoś dziwnie nie myślałam o tym,
nie pamietałam ...nie wiem jak to opisać...
W dzieciństwie mój kuzyn (ja miałam wtedy kilka lat - on przed 20) wkładał mi
często rękę w majtki i bawił się...oczywiście jak bylismy sami w pokoju,
pamiętam bardzo dokładnie, wiem, że mi się to podobało, zawsze jak
pojechaliśmy tam do nich, to on zawsze leżał w swoim pokoju na łóżku a ja
przychodziłam do niego siadałam obok i wtedy on to robił...nie wiem jak to
się zaczęło, nie bardzo zdawałam sobie sprawę z tego co się dzieje, nie wiem
właściwie dlaczego chodziłam do tego pokoju, myślałam, że tak trzeba...nie
pamietam również jak to się skończyło, nigdy nikomu nie powiedziałam bo tak
jakbym sama o tym nie pamiętała, jakbym wymazała z głowy, i dopiero niedawno
to do mnie dotarło...
Odkąd pamietam zawsze tak jakoś dziwnie czułam się w jego towarzystwie,
myślałam, że to moja wina, bo on przecież dobrze wykształcony, obyty,
oczytany, stawiany wszystkim w rodzinie za wzór do naśladowania, a ja zawsze
tak jakoś dziwnie się czułam, dopiero niedawno zaczęłam zastanawiać się nad
tym dlaczego i zauważyłam, że on też tak jakos z dystansem do mnie...i
pewnego dnia po prostu wiedziałam już dlaczego?
Jestem trochę zszokowana...może tak być? Że niby zawsze wiedziało się o czymś
tylko tak jakby coś blokowało pamieć? A może moja podświadomość to sobie
wszystko wymyśliła? Co robić?