wuj.ingmar
16.04.03, 00:00
Kobieta zachowująca się pasywnie jest, statystycznie, 2.5 razy bardziej
zagrożona odniesieniem poważnych obrażeń, niż gdyby miała pistolet.
reason.com/0001/fe.js.cold.shtml
I, z całym szacunkiem, nie zgodzę się z opinią Eksperta o nieprzydatności
broni bez przeszkolenia. Ekspert zapomina, że napastnik jest też człowiekiem,
a spojrzenie w lufę skutecznie onieśmiela. W większości sytuacji użycia broni
palnej w samoobronie obywa się bez oddania strzału - napastnik widzi, że
ofiara jest uzbrojona i rezygnuje.
Oczywiście, znacznie lepiej z tą bronią regularnie ćwiczyć: najpierw, żeby
nieco oswoić się z hukiem i odrzutem broni, potem, żeby pociski kończyły tam,
gdzie się chce.