carlos1980
15.02.07, 08:59
Jest taka sprawa. Moja kobieta che wyjechac na wakacje do hameryki na saksy. Mi tez szykuje sie taki wyjazd ale na wyspy. Proponowalem jej by jechala ze mna, razem, robilibysmy na swoje itp (jestem starszy od niej o 4 lata i juz chyba o tym mysle). Ona jednak uparla sie ze chce do stanow. Mowi ze podjela decyzje i koniec. Nie moge tego zrozumiec, przeciez skoro kocha itp. to dlaczego nie chce ze mna jechac? Zarobi wiecej 2x, bedzie z ukochana osoba ktora zarobi 5x wiecej... Dlaczego nie uwzglednia mojego zdania? "Tak i koniec". Nie pojmuje tego. Powiedzcie panie, co byscie zrobily na jej miejscu?