rasgeea
19.02.07, 13:24
... po tych wczorajszych chrzcinach mojej chrześnicy Emilki :) Wypiłam już
wiadro kawy, a i tak oczy mi się kleją.. dobzre, że to już 13.25, mało czasu
do końca pracy... jak się bachnę do wyra to hej :D dziś to miałam ochotę
zarżnąć budzik :D
...a same chrzciny - bardzo fajnie było... tylko.. ja jestem taka, że non
stop się z czegoś nabijam, brechtam. Wybucham śmiechem w najmiej odpowiednim
momęcie i trudno mi przestać... noi w Kościele stoimy pod ołtarzem, i
ministrant, który trzymał ksiedzu mikrofon sie śmiał i jak na niego
popatzrałam to nie wytrzymałam i jak wybuchłam śmiechem... ale mi wstyd
było.. na szcęście ksiądz był wyrozumiały :D:D:D
a co u Was kobiety? Jak Wam minoł weekend? :))))