pajdeczka
27.04.03, 19:46
..z ogromnej ; za tym, co nigdy nie nastąpi; za tym - co minęło, a chciałoby
się, żeby wróciło, choć na chwilę.... Więc dlaczego jesteśmy dla siebie
właśnie tacy? Tacy inni niż na co dzień w realnym świecie? A który świat jest
tak naprawdę realny? Ten,w którym codziennie się budzimy i bijemy, czy ten
tutaj, w którym piszemy słowa (niekoniecznie prawdziwe), których nigdy byśmy
nie wypowiedzieli patrząc sobie w oczy?
Który świat stał się dla Was tym "prawdziwym"? A jeśli właśnie ten tutaj to
czy to jest dobrze?