24.03.07, 17:38
moj facet dostal zaproszenie od kuzyna na slub...jest to daleko od nas.
okazalo sie ,ze jest w maju...powiedzialam ,ze mam wtedy zaliczenia i wielka kłotnia jest ,ze jak ja moge nie jechac.jego mama oczywiscie najwieksza afere robi;)ze co ja wyrabiam itp..ona sama nie pojedzie jest rozwodka a moj facet jest"mami synkiem;)"ale nie przyznaje sie do tego hihi .Bardzoooo nie chce jechac.jak myslicie dziewczyny co robic:(pojade nie wiem po co w%da w%da w%da..rodzina......bez komentarza...:((
Obserwuj wątek
    • a_gu_196 Re: wesele... 24.03.07, 17:42
      Daj spokój. Możesz w czasie podróży się uczyć. W domu tak czy siak, noc
      prześpisz - tam przebalujesz. Kilka godzin Cię nie zbawi. Jedź, skoro im tak zależy.
      A zaliczenia nie są już w czerwcu?
      • nikt_ciekawy4 Re: wesele... 24.03.07, 17:43
        ja chodze na wieczorowe i mam w maju juz:)
        zreszta to tez moja wymowka...
        strasznie nie lubie tego chlopaka,moj sie upije i taka bedzie zabawa;)
        • a_gu_196 Re: wesele... 24.03.07, 17:44
          No nie wiem w takim razie :)
          • nikt_ciekawy4 Re: wesele... 24.03.07, 17:46
            kiedys mnie pobił po % dlatego unikam imprez itp chociaz przepraszał itp.
            dlatego tak nie chce jechać.
            • dr.verte Re: wesele... 24.03.07, 17:53

              ale który cię pobił,Twój,ten jego kuzyn czy obaj?
              • nikt_ciekawy4 Re: wesele... 24.03.07, 17:56
                moj facet pod wplywem % mnie pobił minelo troche czasu....po tym zdarzeniu przepraszam mnie itp ale wiecie jak jest na weselach..jeszcze to towarzystwo ktore nie umie bawic sie bez5 wiec..
                • cala_w_kwiatkach Re: wesele... 24.03.07, 17:58
                  > moj facet pod wplywem % mnie pobił minelo troche czasu

                  no to masz argument! nie wiem czemu on sie dziwi
                  a jemu matce powiedz ze nie masz ochoty aby jej synus znow podniosl na ciebie
                  swych pieknych lapek:/
                  • a_gu_196 Re: wesele... 24.03.07, 17:59
                    > no to masz argument! nie wiem czemu on sie dziwi
                    > a jemu matce powiedz ze nie masz ochoty aby jej synus znow podniosl na ciebie
                    > swych pieknych lapek:/

                    Dokładnie.

                    A swoją drogą - pilnuj się.
                  • nikt_ciekawy4 Re: wesele... 24.03.07, 18:04
                    Jak jej tak powiem to mam gwarancje "zycia spokojnego"..;)a po2 beda na sile mnie probowac zaciagnac tam,a ja straszną niechec czuje do nich ,obgadywali mnie itp..
                    • a_gu_196 Re: wesele... 24.03.07, 18:05
                      To po co z nim jesteś? Skoro pobił, obgaduje, maminsynek?
                      • nikt_ciekawy4 Re: wesele... 24.03.07, 18:08
                        aj jest mami synkiem owszem i pobił mnie raz...
                        jak mnie dotknie jeszcze raz powiedzialam ze bedzie papa,
                        a obgaduje mnie jego mama wogule w rodzinie jestem np.jako dziewczyna ktora leci na jej synka kase itp...;)
                    • cala_w_kwiatkach Re: wesele... 24.03.07, 18:06
                      i tak masz przeclapane, jesli oni cie tak traktuja, nicna sile, nie staraj sie
                      byc mila dla ludzi, ktorzy cie nie szanuja, nie masz zadnego obowiazku
                      a facetowi dalabym nauczke
                      a ten tekst do jego matki, to przeciez stwierdzenie faktu a nie zaden wymysl
                      czy proba oczernienia jej syna, niech wie jaki jest zdolny
                  • dr.verte Re: wesele... 24.03.07, 18:06

                    źle zrobił(że pobił) ale musiałaś go chyba czymś podkurzyć no chyba że lał
                    dla samej frajdy
                    • nikt_ciekawy4 Re: wesele... 24.03.07, 18:10
                      owszem wkurzylam go tym ,ze smialam zapytac co sie stało..<problem mial w pracy>on powiedzial ze mam zamknac jape itp zaczol jechac od ku...wiec uderzylam go w policzek i wtedy on pokazal sile;)
                      • a_gu_196 Re: wesele... 24.03.07, 18:17
                        >wtedy on pokazal sile;)
                        nie wiem czy to takie zabawne...
    • cala_w_kwiatkach Re: wesele... 24.03.07, 17:42
      ale zalieczenie masz w dzien slubu? jak nie to jechac, nie widze problemu
    • iwusia.fraubau Re: wesele... 24.03.07, 18:16
      wiesz co ja nie chcę nic sugerować, ale...
      koleś cię pobił i ty nadal z nim jesteś?? z nim też ślubu nie weźmiesz bo się
      upije i ci nagrzmoci? dziwne to wszystko dziwne...
      • arwen.a Re: wesele... 24.03.07, 19:01
        A ja bym na Twoim miejscu pojechała po to żeby zobaczyć własnie jak się tym
        razem zachowa. Jak w porządku to fajnie.
        Jak znów się upije, pobije itp. - chyba nie będziesz nadal chciała z nim być,
        od razu pa pa. Lepiej od razu niż ciągnąć taki związek za długo...
        Zersztą dziwię się, że i tak po tym co juz robił dalej z nim jesteś.
        Rzeczywiście dziwne to, dziwne...
      • dr.verte Re: wesele... 24.03.07, 19:02

        nie doczytałaś chyba,ona go pierwsza strzelila w jape a że mamy
        rownouprawnienie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka