Dodaj do ulubionych

Znowu poniedzialek :(.

02.04.07, 07:22
Sen dzisiaj w nocy mialem piekny. Siedzialem w na lawce w ogrodzie
botanicznym w miescie L. Vis-a-vis siedziala dziewczyna i czytala liryki
Lesmiana. Strony ksiazki zaznaczyla malymi zoltymi karteczkami. Wracala do
nich czesto.

Pogoda byla piekna, sloneczna, wiosenna. Dziewczyna malo miala na sobie.
Skoncentrowalem sie i udalo mi sie wzrokiem zsunac jej ramiaczko bluzki.
Nic nie zauwazyla. Zachecony powodzeniem zaczalem zsuwac wzrokiem jej
biustonosz. Wolno i ostroznie. Spojrzenie za spojrzeniem. Ramiaczko drgnelo
i zaczelo wolno odslaniac lewa piers. Dziewczyna poprawila bluzke i
biustonosz nie przerywajac czytania poezji. Niezrazony niepowodzeniem
zaczalem proces zsuwania obu ramiaczek od poczatku. Zaczynalem miec sukcesy.
Pograzona w lirykach dziewczyna pozwolila ramiaczkom opadac. Odpialem
wzrokiem trzy guziki bluzki. Rozpialem wzrokiem zapiecie biustonosza.
Widocznosc sie poprawila... Cholera, budzik zadzwonil nie w pore :(.
Nienawidze poniedzialkow!

Tez tak macie z poniedzialkiem?
Obserwuj wątek
    • nutopia Re: Znowu poniedzialek :(. 02.04.07, 09:25
      to już było ale z sąsiadką
      zieeeeew
      w poniedziałki jestem bardziej senna..
      • kotkaaaa Re: Znowu poniedzialek :(. 02.04.07, 09:34
        piekny wiosenny sen, ja wole jak mi sie snia faceci bez opadajacego niczego;)
    • avital84 Re: Znowu poniedzialek :(. 02.04.07, 19:57
      Ja również nie lubię poniedziałków. Cały dzień musiałam spędzić na uzelni i
      wstać o świcie. Mój sen też zakłócił bezczelny dźwięk budzika.
      A sen miałam bardzo sympatyczny. Siedziałam nad jeziorem Serpentine. Opalałam
      nos na słońcu czytając łabędziom:

      "Jam - śpiew i pląs zawrotny! Jam wszelki ptak i zwierz!
      Ja - miecz i krew i ogień! Sen zbiegłem wzdłuż i wszerz...
      Sen zbiegłem, goniąc ciebie, twój wierny tygrys-maj!...
      Ja jestem las ten cały - las cały aż po skraj !"

      Poczułam nagle na sobie wzrok mężczyzny siedzącego po drugiej stronie jeziora
      dzielącego Hyde Park. Wydawało mi się jakby rozbierał mnie w myślach.
      Postanowiłam, że trochę mu w tym pomogę. Uśmiechnęłam się i powoli zsunęłam
      jedno ramiączko bluzki. Następnie drugie. Sama nie wiem czyto on czy też ja
      rozpięłam dwa gurne guziki.

      Zerwałam się z łóżka. Znów ten budzik. A zapowiadało się tak ciekawie.:)
      • testiculo Re: Znowu poniedzialek :(. 02.04.07, 21:24
        :). Zagraniczny sen mialas. Ciekawe czy obcokrajowcy tez podobnie rozbieraja
        wzrokiem " A moze tam nie wypada? Byc moze mozna za to zostac aresztowanym?
        Ciekawe co kodeks karny mowi o molestowaniu lub rozbieraniu kobiety wzrokiem?

        Wracalem przez uniwersytecki ogrod botaniczny z mojego snu i pod lawka na
        ktorej siedziala sniona dziewczyna znalazlem mala zolta karte z cytatem :
        "Wiedza ciala, do kogo naleza,
        Gdy po ciemku obok siebie leza!
        Warga - wardze, a dlon dloni sprzyja-
        Noc nad nimi niechetnie przemija."

        Zamyslilem sie...
        • avital84 Re: Znowu poniedzialek :(. 02.04.07, 21:47
        • avital84 Re: Znowu poniedzialek :(. 02.04.07, 21:53
          Hmmm... to przez to zamyślenie chyba było.
          Zamyśliłam się bo w swojej książce znalazłam właśnie podobną karteczkę.
          Na żółtym tle czarnymi literami napisane było:

          "A nad morzem białe mewy lecą.
          Jedna mówi: "Widziałam gwiazd losy!"
          Druga mówi: "Widziałam niebiosy!" –
          A ta trzecia milczy, bo widziała
          Dwa po ciemku pałające ciała...
          Mrok, co wsnuł się w ich ściśliwe sploty,
          Nic nie znalazł w ciałach, prócz pieszczoty!"

          Charakter pisma jednak nie jest mój. Podejrzewam, że to pismo tego obcokrajowca.
          Miał on jednak iście słowiańskie rysy. Może tylko za obcokrajowca chciał
          uchodzić. Moim zdaniem jego szczery uśmiech go zdradzał. Nie mógł wychować się
          nad tym jeziorem. To jezioro zbyt płytkie było dla niego.

          Rozmarzyłam się...:)
          • testiculo Biale mewy :). 02.04.07, 22:01
            Czy te czarne litery na zoltym tle pisane byly cyrylica?

            Dopiero teraz obrocilem mala zolta karteczke na druga strone
            i zauwazylem dalsza czesc liryki z tego samego " Po ciemku".
            Co za zadziwiajacy zbieg okolicznosci :).

            Tak zupelnie caly czas po ciemku nie lubie :(. Wzrok tez mnie inspiruje
            w rownym stopniu co dotyk. Po ciemku nie widac blyszczacych oczu :).

            Puscilem wodze erotycznej wyobrazni...
            • avital84 Re: Biale mewy :). 02.04.07, 22:10
              Możemy czytać treść żółtych karteczek przy świetle księżyca:

              "Ich oblicza to pisma tajemne, wstydliwą
              Treść smutku skrywające w niewidzialnym wsiewie.
              Dość je ognia szkarłatną podrażnić pokrzywą,
              By sparzone zjawiły swych liter zarzewie!

              Wtedy, zbrojąc swe oczy miłości rozsądkiem,
              Można czytać je w świetle księżyca lub słońca,
              A że koniec nadziei jest zgrozy początkiem,
              Więc najlepiej je czytać z uśmiechem od końca!"

              To była cyrylica. Pismo i uśmiech mówią mi o słowiańskiej duszy.
              Podejrzewam również szczyptę tatarskiej krwi.;)
              Dzikość wschodu widziałam w jego oczach.

              Podobnie jak Ty lubię dzikość oczu obserwować.
              • testiculo Oh wiosna, wiosna... 02.04.07, 22:29
                avital84 napisała:

                "...w niewidzialnym wsiewie."

                Niewidzialny wsiew nie musi byc niewyczuwalny. Zamyslilem sie nad wsiewem.
                To przeciez wiosna :).

                " A wkolo pachna kwiaty, sloncem sie dlawi zdroj!
                Purpura - zielen - zloto! Rozkwitow szal i boj!

                Grzmi wiosna! Tetnia zary! Krwawia sie gardla roz!
                O szczescie, szczescie, szczescie! Dzis albo nigdy juz!..."

                Chyba mam podniesiona temperature :). Tatarskie oczy maja
                swoj dziki urok.


                • avital84 Re: Oh wiosna, wiosna... 02.04.07, 22:41
                  To chyba wiosenna burza. Czuję iskry, które przenikają przez moje ciało niczym
                  pioruny.
                  Jak oczy, które przeszywają mnie swoją dzikością i tajemnicą.

                  "Pląsa burza skuszona i mdleje grom złoty,
                  I zwierz ryczy, ciał naszych przywabiony wonią,
                  Ciał górnych, wniebowziętych, co od ziemi stronią"

                  Z tego wszystkiego zgniotłam żółtą karteczkę. Ręce mi się trochę trzęsą. Czuję
                  dzikość w sobie. Słowiańsko-tatarską.
                  • testiculo Kochanie tatarskie i dzikie :). 02.04.07, 22:50
                    " I miesniami posciskal jej cialo.

                    Tchem sie swoim do tchu jej przedostal,
                    Dreszczem naglym dreszczowi jej sprostal,
                    Sponiewieral wargami w ustroniu,
                    Obezdolil pieszczota na bloniu!

                    I wykochal jej nogi i rece,
                    I wykochal oddechy dziewczece,
                    I z chchotem odrzucil na siano
                    Te dziewczyne, przez niego ospana!"

                    Tak czytam i mysle czy czegos kochajac Tatar nie opuscil...:).
                    • avital84 Re: Kochanie tatarskie i dzikie :). 02.04.07, 22:58
                      "jeszcze twój głos usłyszeć chcę
                      zapachem się zaciągnąć
                      pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami
                      i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo
                      dochodzić prawdy pocałunkami"

                      Karteczkę z takim napisem właśnie znalazłam. Poznaję pismo. Jest moje. Chyba
                      naisałam to pod wpływem jakiegoś opętania we śnie, bo samego procesu pisania nie
                      pamiętam. Powoli zaczynam przypominać sobie sen. A może to wizja pryszłości.
                      Mówiłam już chyab kiedyś, że mam dar jasnowidzenia.
                      • avital84 Marzenie (senne). 02.04.07, 23:01
                        "Iść przez sen ku tobie,
                        w twe słodkie ręce obie...
                        przez pola długie ogromnie,
                        sadzone w rzędy doniczek...
                        samych niebieskich konwalii
                        i szafirowych goryczek...
                        ... przejść przez jezioro nieduże,
                        zrobione z drewnianej balii...
                        i trochę nieprzytomnie
                        iść dalej przez bór ciemny, w którym kwitną róże,
                        lecz w którym się nie pali ani jedna świeca...
                        gdzie stary niedźwiedź dziecinny zza pieca,
                        dziś przerobiony na kota...
                        I widzieć w oddali już twoją psią budę
                        z kryształu, blachy i złota...
                        przedrzeć się z trudem poprzez dziwną grud...
                        i jeszcze ten rów przebyć...
                        - potknąć się - i już nie być."


                        Chciałabym się potykać i potykać. Tak niby niezdarnie, ale z lekką, utajoną
                        premedytacją.
                        • testiculo Re: Marzenie (senne). 02.04.07, 23:10
                          Premedytacja kobieca jest urocza. Mozna sie potykac, potykac
                          i upasc na dluzej :).
                          • avital84 Re: Marzenie (senne). 02.04.07, 23:22
                            Upaść i pogrążyć się w niebycie, albo w bycie absolutnym. Jak kto woli.:)
                            Upadki są po to by się móc podnosić i by znów upadać i się wznosić.
                            Przyjemniej jest upadać we dwoje. Miło jest mieć przy sobie dłoń, która pomoże
                            się podnieść.
                            • testiculo Re: Marzenie (senne). 02.04.07, 23:31
                              Jezeli mezczyzna upadnie wczesniej to kobieta moze miec miekkie ladowanie
                              upadajac na upadlego mezczyzne :).
                              • avital84 Re: Marzenie (senne). 02.04.07, 23:36
                                Myślę, że prawdziwi gentelmani powinni czasem się w ten sposób podkładać.
                                Nie możemy przecież ryzykować poobijania się delikatnej kobiety.
                                Kobiety lubią latać. Po takim lataniu dobrze jest bezpiecznie wylądować.
                      • testiculo Re: Kochanie tatarskie i dzikie :). 02.04.07, 23:08
                        Dalej juz na sciezce znalazlem zmieta zolta karteczke z zapiskiem:
                        "Ona mu sie broni,
                        A on mowi do niej:..." I dalej nie moglem przeczytac. Pismo sie jakos rozmylo.
                        Moze to i dobrze poniewaz nieciekawie i z trudnosciami tekst sie zaczynal.
                        Pamietam optymistyczna fraszke: " Rzekla roza do motyla - nikt nie patrzy
                        - niech Pan zapyla!". To chyba Sztaudynger. Lubie fraszki z happy endem :).
                        Ta miala i zachete i pozwolenie :).
                        • avital84 Re: Kochanie tatarskie i dzikie :). 02.04.07, 23:18
                          Żałuj, że tekst Ci się rozmył. Ciekawy był. Może Ci go spróbuję przepisać w
                          wolnym czasie. Na stronie muner 69 znalazłam jeszcze jedną karteczkę:

                          "A one wypukleją na dłoni przegibie,
                          Niby pestki owoców, zróżowionych znojem,
                          I nieśmialym do ust mych garną się wyrojem,
                          Zatajone w swej ciepłej od pieszczot siedzibie. "

                          Podoba mi się ten sposób z żółtymi karteczkami. Łatwiej jest dzięki nim wrócić
                          do tego co nam się podoba i jest warte zapamiętania i powtórzenia.
                          Coraz więcej karteczek mam między stronami. Czuję, że będzie ich przybywać.
                          • testiculo Re: Kochanie tatarskie i dzikie :). 02.04.07, 23:26
                            Post scriptum na lisciu pisane znalazlem:

                            "Ona mu sie broni,
                            A on w zaswiat stroni,
                            Ona go swoim czarem do bolu zacheca,
                            A on patrzy, nie patrzac, i korbe pokreca..."

                            Ciekawe co poeta mial na mysli :)))? Moze to metafora literacka?
                            • avital84 Re: Kochanie tatarskie i dzikie :). 02.04.07, 23:33
                              Nie wiem. Nigdy nie potrafiłam zrozumieć poetów.
                              Sądzę jednak, że nieśmiały poeta trafił na kobietę z inicjatywą.
                              Nie wygląda na to by się broniła przed bólem.
                              To on nieśmiało spogląda na korbę. Widocznie strzelać się boi.:)
                              Poeci mają tendencję do komplikowania rzeczy prostych.
                              I tak wie co go czeka.
                              • testiculo Niesmialy poeta? 02.04.07, 23:44
                                Niesmialy poeta nie brzmi zachecajaco. Pieknie pisze i komplikuje poetycko
                                prosta proze ale wydaje sie unosic nad ziemia i dotykac oblokow. Nie wiem
                                co kobiety mysla o poetach na dluzsza mete :). Kobiety moga sie znudzic
                                sluchaniem deklamowanych wierszy. Jezeli poezja nie przeklada sie na inne
                                czynnosci to jest to monotonia poetycka :). Chyba lepiej miec do czynienia z
                                gondolierem. Gondolier pospiewa i powiosluje. Gondolier chyba z kobiecego
                                punktu widzenia jest lepszy...
                                • avital84 Re: Niesmialy poeta? 02.04.07, 23:49
                                  Unoszenie i dotykanie poety jest fajne.:)
                                  Ja jednak jestem słuchowcem dlatego stawiam na gondolierów.
                                  Męski głos potrafi zrobić cuda. W połączeniu z formą i wprawą w wiosłowaniu to
                                  już chyba istna magia.
                                  • testiculo Sztuka wioslowania. 02.04.07, 23:56
                                    Umiejetnosc wioslowania jest wazna. Nieumiejetne wioslowanie sprawia,
                                    ze mozna sie krecic plynac w kolko :). Zatraca sie cel wioslowania.
                                    Moze to doprowadzic do frustracji i przez przedluzenie do pewnej niemocy.
                                    Dobrze jest miec ukonczona szkole wioslowania. Przynajmniej podstawowa :).

                                    " Tam na rzece jest na pewno lodz,
                                    Trzeba tylko fale wioslem (dobrze - przypisek moj :) pruc."
                                    • avital84 Re: Sztuka wioslowania. 03.04.07, 00:02
                                      Gondolier, którego znam ma już jeden certyfikat na pewno.
                                      Jest arcymistrzem piosenki gondolierskiej. Wspaniale słowem wiosłuje.
                                      Krążą plotki, że nie tylko słowem.
                                      • testiculo Re: Sztuka wioslowania. 03.04.07, 00:10
                                        Gondolierzy, certyfikowani, maja zdolnosc i wyczucie operowania
                                        drazkiem. Potrafia go trzymac artystycznie w dloni i pod odpowiednim
                                        katem nim sie poslugiwac. Podobno gondolierzy ciesza sie kobiecym
                                        uznaniem. W Polsce ich uzdolnionym odpowiednikiem sa flisacy :).
                                        Ci co na tratwie... Oni tez dobrze drazkiem operuja :).

                                        Chyba wkrotce poplyne w spiaca odchlan... moze sie mi cos przysni?
                                        • avital84 Re: Sztuka wioslowania. 03.04.07, 00:18
                                          Mi już się zaczyna powoli śnić.
                                          Poślizgnęłam się na trawie biegnąc w kierunku nieznajomego obcokrajowca, który
                                          stoi na drugim brzegu. Upadam mimowolnie. Ku mojemu zdziwieniu lądowanie jest
                                          jednak miękkie i przyjemne. Perfekcyjna asekuracja.
                                          Odpływam powoli...w dobrych rękach jestem.
                                          • m_blue Mhm:) 03.04.07, 00:22
                                            Przepraszam bardzo, że się wtrącam, już prawie zasypiałam. Obudziły mnie "dobre
                                            ręce"... już to gdzieś kiedyś słyszałam?:)
                                            • avital84 Re: Mhm:) 03.04.07, 00:24
                                              Śniło mi się, że byłam w Twoich dobrych rękach?
                                              No cóż, pewnego razu rzeczywiście miałam sen o kobiecie.:D
                                              • m_blue Re: Mhm:) 03.04.07, 00:27
                                                Uchowaj mnie Boże przy całej sympatii do Ciebie od takich snów:)
                                                To chyba coś innego było...:)
                                                • avital84 Re: Mhm:) 03.04.07, 00:28
                                                  Może sen miałaś?
                                                  • m_blue Re: Mhm:) 03.04.07, 00:31
                                                    Sen z odrobiną jawy:)
                                                    Dobranoc absolutne.
                                                  • avital84 Re: Mhm:) 03.04.07, 00:33
                                                    No cóż. Prawie absolutne, bo nie absolutnie dopracowane.;)
                                              • testiculo Re: Mhm:) 03.04.07, 00:29
                                                "Dobre rece" wbrew narzekaniu na FK zdarzaja sie. I u kobiet :)
                                                i u mezczyzn. Idealem jest polaczenie "dobrych rak". Chociazby
                                                na umowe o dzielo :).

                                                Dobranoc mile Panie :).
                                          • testiculo Re: Sztuka wioslowania. 03.04.07, 00:23
                                            Wolno i dokladnie wioslujac odplywam w polsen. Spij spokojnie i niech sie
                                            Tobie drazek gondoliera poruszajacy sie miarowo i dokladnie w swietle ksiezyca
                                            przysni. Nie jeden raz :).

                                            Prawie dobranoc...
                                            • avital84 Re: Sztuka wioslowania. 03.04.07, 00:27
                                              Przyśni mi się z pewnością wielokrotnie.
                                              Czeka mnie piękna, upojnie senna noc.
                                              Gondolier już na mnie czeka w swej łodzi.

                                              Prawie dobranoc...:*
                                              • testiculo Re: Sztuka wioslowania. 03.04.07, 00:33
                                                Niech wiec wiosluje pod oslona nocy. Nocne wioslowanie tez
                                                ma swoj wenecki urok :). Slychac tylko plusk wody i popchniecia
                                                drazkiem...

                                                Asymptotyczne dobranoc :).
                                                • avital84 Re: Sztuka wioslowania. 03.04.07, 00:36
                                                  Matematycznie dążące do nieskończoności dobranoc.:)
                                                  • testiculo Re: Sztuka wioslowania. 03.04.07, 00:41
                                                    Takie wlasnie :). Absolutnie absolutne kolorowe i wilgotne DOBRANOC :).
                                                  • avital84 Re: Sztuka wioslowania. 03.04.07, 00:44
                                                    Ktoś Twój absolutyzm chyba podgląda.;)
                                                    Widać fanek lub fanów masz coraz więcej.:)

                                                    Niech Ci się przyśni ta dziewczyna czytająca Leśmiana. Nie zaczynaj od początku.
                                                    Ona też na pewno jest ciekawa co będzie dalej.

                                                    Dobranoc absoltnie absolutne.:)
                                                  • testiculo Re: Sztuka wioslowania. 03.04.07, 00:50
                                                    Eeee, nie sadze :). Jest srodek nocy i wszyscy juz prawie spia.
                                                    Fani i nie-fani :). Jestesmy prawie sami na forum :). Wierze, ze
                                                    sen bede mial poetycki z naturalna domieszka erotyzmu :).

                                                    Absolutnie wiazace absolutne i nieodwracalne dobranoc :).
                                                  • avital84 Re: Sztuka wioslowania. 03.04.07, 00:52
                                                    Doranoc.

                                                    :***
                                                  • testiculo Re: Sztuka wioslowania. 03.04.07, 00:53
                                                    ***.
    • stokrotka000 Re: Znowu poniedzialek :(. 02.04.07, 21:18
      Najbardziej w twoim snie zachwycil mnie Lesmian...uwielbiam bo, widze ze ty tez.
      • testiculo Liryka Lesmiana. 02.04.07, 21:26
        Dziewczyna zachwycalem sie ja :). Rzeczywiscie Lesmian
        pial piekne erotyki.
        • stokrotka000 Re: Liryka Lesmiana. 02.04.07, 21:52
          Nie tylko erotyki...wszystko. :)
          • testiculo Re: Liryka Lesmiana. 02.04.07, 21:54
            Na pewno. Ale erotyki najpiekniej odciskaja sie w pamieci :).
            • stokrotka000 Re: Liryka Lesmiana. 02.04.07, 21:57
              Erotyki wszyscy najlepiej znaja..i preferuja
              • testiculo Re: Liryka Lesmiana. 02.04.07, 22:03
                Nie sposob sie z Toba nie zgodzic :).
                Erotyki maja cos w sobie...
    • cafenoir84 Ogród botaniczny w mieście L. 03.04.07, 01:39
      Tak, idealna sceneria. Też lubię tam bywać :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka