Dodaj do ulubionych

co robic:(

15.04.07, 13:08
jestesmy razem przeszlo rok.
nie mieszkamy ze soba-widujemy sie co 2tygodnie, spedzamy weekendy, wolne
dni- on pracuje a ja studiuje.bylo cudownie. czesto sie kochalismy,
sprawialismy sobie duzo przyjemnosci.
po pol roku jego zapal ostygl...kochalismy sie rzadziej.ba, nawet rzadko sie
calowalismy. pojechalismy na sylwestra w gory. w pokoju dwa lozka. nawet ich
nie polaczyl...spalismy osobno.
seks uprawiamy coraz rzadziej. probowalam z Nim rozmawiac-podobno jest
zmeczony, przytloczony praca. na poczatku myslalam,ze to wina rutyny w lozku.
probowalam roznych sposobow-od jedzenia,seksownej bielizny,wspolnych
kapielach... nic. ostatnio powiedzial w trakcie-kochanie, juz nie
moge,przepraszam-ide spac. twierdzi ze jestem dla niego atrakcyjna i ze mnie
kocha. ale ja nie potrafie zrozumiec co sie dzieje...jak to zmienic?
Obserwuj wątek
    • aniawe Re: co robic:( 15.04.07, 13:16
      Po uplywie pewnej fazy,nie mozna oczekiwac,ze caly czas bedzie seks i seks.
      Dlatego zwiazki oparte tylko na seksie szybka sie koncza,musi byc jeszcze cos
      wiecej...
      • argo26 Re: co robic:( 15.04.07, 13:27
        no wlasnie,nas nie laczy tylko seks! poza ta sprawa,wszytsko jest w porzadku.
        idylla moze bym tego nie nazwala,ale ten chlod w sypialni jest dolujacy...
        • aniawe Re: co robic:( 15.04.07, 13:37
          Nie zalamuj sie,ogolnie biorac to jest norma...przemeczenie,stres,tymczasowy
          spadek libido,szarosc zycie codziennego...jezeli wszystko inne jest
          ok,poczekaj...nie ma sensu zrywac zwiazku,bo w nowym po jakims czasie historia
          sie powtorzy...
          • argo26 Re: co robic:( 15.04.07, 13:42
            aniu, ale to trwa juz pol roku...taki chlod. a to jak w trakcie mi
            powiedzial...wrr. nie pamietam juz ,kiedy On inicjowal zblizenie... probowalam
            rozmawiac( nie dreczyc)-ale ciagle powtarza ze jest po prostu zmeczony.
            chroniczne zmeczenie?
            • aniawe Re: co robic:( 15.04.07, 13:51
              Moze byc,niektorzy faceci tak maja...kilka miesiecy wzmozona aktywnosc a potem
              cisza przez jakis czas...nie narzucaj sie,zrob sie obojetna,czasami tez i to
              pomaga,albo poprostu poczekaj.
    • konrado80 Re: co robic:( 15.04.07, 13:56
      idz na forum "brak seksu w malzenstwie" moze tam dostaniesz odpowiedz ktora Cie
      usatysfakcjonuje, powodzenia
    • frying.pan Re: co robic:( 15.04.07, 14:27
      Jeśli problem trwa już pół roku, to nie sądzę, żeby coś miało się zmienić od
      tak. I w ogole uważam, że to dziwne, że facet tak nagle stracil apetyt na seks
      (po roku weekendowego związku powinien byc raczej wyglodnialy :P). Jeśli
      rozmowy i Twoje starania nic nie dają, to naprawde nie wiem, co Ci poradzić.
      Może on ma jakieś poważne problemy? Ktos gdzies wyzej napisal, ze jesli poza
      seksem jest ok, to nie nalezy sie przejmowac, tylko przeczekać... owszem, jesli
      poza seksem jest ok, to ja to mogę nazwać ewentualnie przyjaźnią/dobrą
      znajomościa i chyba nie ma tu na co czekać. Tzn. wytrzymalabym w zwiazku bez
      seksu, jesli partner bylby chory na ten przykład, ale nie wytrzymałabym chłodu -
      nie chcialabym zasypiac w innym łóżku, bez dotyku, przytulenia.
      • konrado80 Re: co robic:( 15.04.07, 14:34
        tu musze sie zgodzic z kolezanka
        moze niech uda sie do seksuologa?
    • xtrin Re: co robic:( 15.04.07, 14:35
      A jesteś pewna, że nie załatwia potrzeb seksualnych na boku? Na początek
      powinnaś wykluczyć tą możliwość.

      Całkiem możliwe, że powodem jest zachowania jest zmęczenie. Praca potrafi
      człowieka wykończyć. Mieszkacie w różnych miastach (widywanie się co 2 tygodnie
      to sugeruje)? Czy on do Ciebie przyjeżdża? Jeżeli tak, to dodaj zmęczenie
      podróżą i jeszcze większe napięcie czasowe.
      Powinniście wspólnie gdzieś wyjechać, tak na dwa tygodnie minimum. Niech się
      porządnie zrelaksuje, wtedy może ochota mu wróci. A nawet jeżeli nie -
      przynajmniej nie będzie się już mógł zasłaniać zmęczeniem. Wtedy poważnie
      porozmawiajcie w czym problem. Może ma potrzeby, z których wstydzi Ci się zwierzyć?
      • argo26 Re: co robic:( 15.04.07, 20:14
        myslalam ze to sie zmieni podczas tego wyjazdu w gory. spedzilismy tam 5 dni.
        rzucilam taki pomysl-moze zlaczymy lozka? ale bez odzewu.
        na poczatku latal za mna jak pies.dzwonil,przyjezdzal.potem przyjezdzal
        rzadziej, rzadziej sie kochalismy. tlumaczyl to praca,zmeczeniem( powtarzam sie
        ,wiem). jest mily,owszem. ale zastanawiajac sie dluzej...jestesmy ze soba rok,a
        nie poznalam jeszcze jego rodziny.Mame znam,ale reszty nie. nie znam jego
        znajomych,nikogo. w lutym zorganizowano bankiet w jego pracy-zaprosil mnie. 2
        dni przed impreza odwolal- nie znasz tam nikogo, bede z kolegami... zaczynam
        laczyc fakty. zaprosilam go na swieta wilekanocne do domu. wykrecil sie wyjazdem
        do babci.
        drazac dalej,nie pamietam kiedy on wyszedl z inicjatywa-przyjade do Ciebie...
        wiec to moze wcale nie w lozku tkwi problem...
        • asia96301 Re: co robic:( 15.04.07, 20:20
          Miałam podobnie. Okazało się, że żyje równocześnie w dwóch domach z dwiema
          kobietami. Teraz nie jesteśmy razem.
          Ale to nie oznacza, ze u ciebie musi być taki sam powód.
          • argo26 Re: co robic:( 15.04.07, 23:59
            nie zlapalam Go jeszcze na klamstwie...ale wykretow sporo bylo.
        • xtrin Re: co robic:( 16.04.07, 00:33
          argo26 napisała:
          > myslalam ze to sie zmieni podczas tego wyjazdu w gory. spedzilismy tam 5 dni.

          Za krótko.
          Moim zdaniem potrzeba wam wspólnego wyjazdu na jakieś dwa tygodnie. W oderwaniu
          od pracy i codziennych zmartwień łatwiej będzie się porozumieć, także w łóżku.
          • konrado80 Re: co robic:( 16.04.07, 01:15
            po tym co napisala wyzej, to uwazam ze wyjazd na dluzej nic nie zmieni
            powinna z nim powaznie porozmawiac i dowiedziec sie o co chodzi
            bo to troche dziwnie wyglada, nagla ozieblosc, nagle odwolywanie, wymowki...
    • pendecha Re: co robic:( 16.04.07, 00:56
      ma inna
      • argo26 Re: co robic:( 16.04.07, 23:44
        a moze po prostu sie odkochal?
    • cala_w_kwiatkach Re: co robic:( 16.04.07, 23:46
      trzeba bylo zlaczyc te cholerne lozka!
      • argo26 Re: co robic:( 16.04.07, 23:54
        cala_w_kwiatkach napisała:

        > trzeba bylo zlaczyc te cholerne lozka!

        przez te oddzielne lozka wszystko sie zaczelo.od lozek po podejrzen o inne
        kobiety. wrrr...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka