Dodaj do ulubionych

Pobił mnie facet...:(

26.04.07, 11:11
Przeżyłam coś strasznego... Chłopak, z którym byłam 4lata wczoraj mnie
pobił... Do tej pory nie mogę dojść do siebie... Zaczęło się od drobnej
sprzeczki, później były krzyki, płacze, aż w końcu zaczął mnie lać... Na
szczęście był w domu mój ojciec, bo gdyby nie on to zakatowałby mnie chyba na
śmierć. Rzucał mną jak workiem z ziemniakami, krzyczał i wyzywał, nie
wzruszały go ani moja płacze ani krzyki... Nic...
Kiedyś mnie zdradził, wybaczyłam mu to i od tamtego czasu zaczęły sie jazdy.
Zamiast starać się naprawić wszystko on robił wręcz odwrotnie... Strasznie
mnie poniżał, nie szanował, a ja głupia na to pozwalałam...
Zaszczuł mnie jak psa, kiedyś byłam bardzo otwartą, towarzyską i wesoła
osobą. Przez niego straciłam przyjaciół, wiarę w siebie, własną godność.
Teraz boje sie nawet wyjść sama do sklepu, cokolwiek sama załatwić, jestem
strasznie skryta, nie wierzę w siebie. Byłam nim otumaniona, strasznie mi na
nim zależało i on to widział, wiedział, że może sobie pozwolić na wszystko,
bo wszystko wybaczę, wiedział, że jestem od niego uzależniona i na każde jego
pstryknięcie... I rzeczywiście tak było... Po wszystkich awanturach, kidy
mnie wyzywał, to ja do niego dzwoniłam i prosiłam, żeby wrócił... Boże jak
teraz o tym pomyslę, to nie moge uwierzyć, że byłam zdolna do takiego
poniżania się...
Wczoraj nagle wszystko zrozumiałam... Zobaczyłam jaki jest naprawdę... Jak
mogłam być taka głupia i ślepa??? Znianawidziłam człowieka, którego kochałam
całym sercem...
Jak mam sie teraz zachować jak go spotkam, mam się mścić, mam udawać, że
jesteśmy starymi znajomymi, mam udawać, że go nie znam?
Jak mam nauczyć się żyć sama, jak odzyskać wiarę w siebie, jak zapomnieć?
Obserwuj wątek
    • spacecoyote Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 11:13
      Tylko zeby Ci nie przyszlo do glowy znowu mu wybaczac!

      Trzymaj sie.
      • lucy_buterfly Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 11:17
        Tego na pewno mu nie wybaczę! Straciłabym resztki sacunku do samej siebie.
        Ojciec powiedział mi bardzo mądrą rzecz, niby oczywista, ale bardzo do mnie
        przemówiła: Jeśli raz cię uderzył, zrobi to drugi i trzeci... Powiedziałam, że
        nie będzie miał juz okazji... Na pewno nie wybaczę, na pewno nie wrócę! nie do
        takiego człowieka... Zniszczył mnie psychicznie... Już nie pozwolę, żeby zrobił
        mi krzywdę.
    • lodziatraktorzystka Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 11:14
      obdukcja - sprawa w sądzie
      • sonia.t1 Re: Pobił mnie facet...:( 27.04.07, 10:16
        Przykro mi... Musisz jednak pamiętać, że sama musisz o siebie zabdać. KONIECZNIE
        ZRóB OBDUKCJE!!! Musisz mieć dowód jego czynu, nawet jeśli nie zdecydujesz sie
        oddać sprawy na policje teraz.
    • grogreg Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 11:15
      Po pierwsze idziesz do lekarza na odbukcje, po drugie na policje.
      • lucy_buterfly Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 11:19
        Nie wiem, czy obdukcja cos wykarze, bo bił tak żeby nie było widać, mam głownie
        siniaki na rękach i troche na nogach. A czy na policji wystarczyłoby zeznanie
        mojego ojca?
        • monika_04 Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 11:20
          Zaświadczenie od lekarza zawsze się przyda, choćby to były tylko siniaki.
          • lucy_buterfly Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 11:22
            Czy zwykły lekarz pierwszego kontaktu mi takie zaświadczenie wystawi?
            • monika_04 Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 11:24
              Hmm Nie jestem pewna, mój wujek musiał jechać do specjalnego sądowego lekarza,
              ale miał skierowanie z policji. Moze zadzwoń do swojej rejonowej przychodni i
              dowiedz się?
        • lodziatraktorzystka Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 11:23
          na pewno się przyda. świadek to świadek. a obdukcję trzeba szybko. i siniaki to
          też ślady pobicia.
          • lodziatraktorzystka Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 11:23
            sorry to do wypowiedzi autorki o zeznaniu ojca.
        • grogreg Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 12:58
          Siniaki wystarcza.
          Zeznania ojca wystarczy.
          • bri Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 16:50
            Ale do czego to wystarczy? Musiałaby sama wytoczyć mu proces z powództwa
            cywilnego a policja sprawę umorzy "ze względu na małą szkodliwość społeczną".
            Ale dobrze go postraszyć, żeby nie eskalował przemocy.

            A poza tym zerwać wszelkie kontakty. Może będziesz miała szczęście i facet nie
            okaże się nękaczem.
          • martalek Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 17:53
            Mnie facet bol regularnie przez 1,5 roku. Ja mu wszystko wybaczalam, on za
            kazdym razem zarzekal ze to osttni raz i co glupia ja wierzylam. Nauczona
            doswiadczeniem radze zerwac wszystkie kontakty, jesli bedzie ciebie nachodzil
            itd. nie rozmawiaj z nim, bo jesli bedzie chciala do ciebie wrocic bedzie bral
            ciebie na litosc, meskie lzy i takie tam. Ja sie zlamalam i do dzis nie moge
            sobie darowac, jaka ja glupia bylam ze nie zakonczylam tej chorej znajomosci.
    • kitek_maly Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 11:26
      szczerze wspolczuje i po czesci rozumiem.
      mnie chlopak nigdy nie pobil.. ale kiedy zostawil mnie moj pierwszy chlopak tez
      robilam cos czego nie powinnam byl robic. myslalam, ze to, ze bede z nim ciagle
      sypiac zatrzyma go przy mnie.. oczywiscie byla to uluda. facet pomiatal mna a
      ja glupia ciagle myslalam, ze jak sie ze mna przespi to bedzie chcial wrocic.
      nie wiem skad wzielam w sobie sile, bo niestety bylam z tym problemem sama, ale
      pewnego dnia postanowilam, ze nie chce juz tego ciagnac.. ze czuje sie jak
      szm*ta, ktora on moze miec na kazde skinienie a potem wyzwac :(
      i w jedne z moich urodzin powiedzialam sobie dosc.. i udalo sie :)
      minelo kilka lat, raz przypadkiem spotkalam go, powiedzielismy sobie czesc i
      tyle.
      zapomniec i nie rozpamietywac? da sie :)
      zaluje tego co bylo, ale czasu nie cofne.
    • carlabruni Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 11:40
      a po co Ci taki stary znajomy, co Cie kiedys lal? dziewucho oprzytomniej. zycie
      jest zbyt pirekne. sadze, ze powinnas pomyslec o psychologu. pozdrawiam.
      • basiura23 Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 12:33
        Oj biedulko.. strasznie Ci wspolczuje, przeszlam cos podobnego.. po 3 latach
        bycia razem uderzyl mnie I raz... wybaczylam, mimo tego, ze mowiono mi to samo
        co Tobie ojciec. Po 8 latach pobil mnie 2 razy...od tej pory nie jestesmy
        razem. Definitywny koniec. Kiedy czytalam Twoj opis dotyczacy tego jak Cie
        ciemiezyl psychicznie, przypomnialo mi sie jak ja sie czulam przez te wszytskie
        lata... Nie zrobilam obdukcji, nie poszlam na policje... bylam zbyt zalamana, w
        szoku... sama juz nie wiem.
        Trzymaj sie dzielnie a temu draniowi nie pozwol wrocic, chodzby na kolanach Cie
        balgal!!! Jestem z Toba!
    • cala_w_kwiatkach Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 13:26
      Ty lepiej nie zapominaj o pobiciu,tylko trzeba bylo od razu na policje
      zadzwonic, zeby zgarneli gnoja a ojca wziac na swiadka; potem do lekarza na
      obdukcje i usadzic szmaciarza
      nic z tym nie zrobilas? otrzasnij sie i pogon typa bo kiedys cie zabije
      • aliennis Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 13:43
        Współczuję ...Co prawda ,nigdy nie uderzył mnie męzczyzna ale trwałam kilka lat
        w toksycznym związku;co wiązało się z wiecznym poniżaniem i wiem ,jak to boli..
        Obdukcja ,policja ,to dobre rozwiazanie. Niech trochę "potrzęsie" portkami .
        I zero kontaktów;nawet rozmów ,nawet zwykłago 'cześć" .Ratuj swą godność póki
        nie jest za pózno..
        Powodzenia...
      • 83kimi Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 13:45
        Na Twoim miejscu szybko bym poszła do lekarza i zgłosiła sprawę na policję,.
        Masz szanse na odszkodowanie.
        I nie dzwonić, nie odzywać się do niego. Na pewno będzie Ci ciężko, ale masz
        rodzinę, musisz dać radę. Na pewno będzie z czasem coraz lepiej.
    • janwatroba Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 13:41
      Jestem niemal pewny, ze za miesiac lucy zacznie dzwonic do tego goscia, zeby
      wrocil. A na policje na pewno nie pojdzie. Ciemnota w naodzie tak latwo nie
      przeminie.Niestety.
      • szczesliwaanka77 Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 13:56
        Nie wiem czemu ale myśle podobnie jak jan!
        Teraz jesteś zła ale nie pozwól aby po miesiącu on do Ciebie wrócił!!!
        Bo jak teraz się od niego nie uwolnisz to będzie Cie lał dalej.
        Idż do lekarza i zgłoś to na policję,
        Trzymaj się. Dasz radę :)
        • kaktusica6 Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 15:29
          czytam... i czuję... wiem, że mnie też by to czekało... trzymaj się,
          najważniejsze to odzyskać szacunek do samej siebie. Wszystko się ułoży. Teraz
          leć do lekarza i na policję!
          Powodzenia:)
    • mrs.solis Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 17:26
      Dobrze ci zrobil, moze troche od tego zmadrzejesz. W imie tej pierwszej milosci
      wybacz mu to,bo juz nie ma wolnych porzadnych facetow na swiecie i tylko ten ci
      pozostal,wiec walcz o niego. Nie oddawaj go innej dziewczynie.
      Nastepnym razem jak ci wpierdzieli to pewnie szczeke polamie,ale od tego sie
      nie umiera.
    • ishtarr Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 17:39
      Ojciec ma racje, uderzyl raz uderzy i drugi.
      Jedyne pocieszenie, ze nie musisz sie z nim rozwodzic, nie macie dzieci,
      majatku, mieszkania itpe.
      No i ze byly to 4 lata a nie 20 np
      Powodzenia, bedzie ci potrzebne
      • rolling_stone Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 17:48
        jaki proces cywilny, co wy pieprzycie. pobicie jest scigane z urzedu i to w
        procesie karnym, kara pozb. wolnosci do lat 3. skladasz zawiadomienie o
        przestepstwie i kropka. reszta nalezy do naszej kochanej policji i prokuratury.
        • frying.pan Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 17:57
          Jesli jest uszczerbek zdrowia powyżej 7 dni, to się ściga z urzędu i jest
          proces karny. Jeśli są to tylko siniaki - czyli poniżej 7 dni, to proces
          cywilny.
    • hholy Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 18:38
      z wlasnego doswiadczenia:odejsc jest latwo,trudniej jest nie wrocic
      kaz mu wypie..c!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • jakub_234 Na Twoim miejscu zrobilbym tak: 26.04.07, 18:59
      -najpierw wypierdzielil wszystkie jego rzeczy przez okno. (jesli jakies masz
      wogole)(nie okno, tylko rzeczy :p)
      -pozniej zrobil obdukcje
      -nastepnie poszedl na policje
      -w czasie wolnym kupil gas pieprzowy w zelu (bo napewno kiedys sie spotkacie i
      niewiadomo jak sie zachowa twoj ex)
      -nawet bez mrugniecia okiem psiknal mu w ryja i wyczerpal na nim cala
      butelke...zeby sie zazygal i nie mogl dojsc do siebie jeszcze przez tydzien
      -podziekowal ojcu :P
      -podziekowal prawnikowi za wygrana sprawe w sadzie :P
      to tyle :>
      • izabellaz1 Re: Na Twoim miejscu zrobilbym tak: 26.04.07, 19:54
        jakub_234 napisał:

        > -najpierw wypierdzielil wszystkie jego rzeczy przez okno. (jesli jakies masz
        > wogole)(nie okno, tylko rzeczy :p)
        > -pozniej zrobil obdukcje
        > -nastepnie poszedl na policje
        > -w czasie wolnym kupil gas pieprzowy w zelu (bo napewno kiedys sie spotkacie i
        > niewiadomo jak sie zachowa twoj ex)
        > -nawet bez mrugniecia okiem psiknal mu w ryja i wyczerpal na nim cala
        > butelke...zeby sie zazygal i nie mogl dojsc do siebie jeszcze przez tydzien
        > -podziekowal ojcu :P
        > -podziekowal prawnikowi za wygrana sprawe w sadzie :P
        > to tyle :>

        Rozsądne rozwiązanie...ewentualnie dodatkowo można nasłać trzech "bysiorów" jak
        sama nie da rady a "po fakcie" wytrzeć sobie buty o jego ciuchy jak będzie
        zbierał się z chodnika:/

        Że też takich facetów ziemia nosi...:/
        • ab03 Re: Na Twoim miejscu zrobilbym tak: 26.04.07, 20:05
          pytanie troche poza tematem: czy ojciec spuscil mu wp*** ?
    • arsenaa Re: Pobił mnie facet...:( 26.04.07, 23:20
      Powinien drań za to odpowiedźieć przed sądem wysokim oczywiście.ja bym nie
      darowała czegoś takiego takiemu sadyście.
    • maja9980 Re: Pobił mnie facet...:( 27.04.07, 11:56
      wiesz co poplakalam sie jak to czytalam,(moj maz stoi obok mnie i czytam mu na
      glos) dlatego ze opisana sytuacja w kazdym twoim slowie jest identyczna do
      mojej.moj maz nigdy nie podniosl by na mnie reki az do czasu kiedy mnie
      zdradzil,zaczal mnie ponizac straszymi slowami, myslalam ze zamiast mnie
      wyzywac powiniem byc szczesliwy ze jestem nadal z nim.stracilam na swojej
      wartosci sama dla siebie, czuje sie nikim, nawet do sklepu nie wychodze nie
      wiem czemu,slonko grzeje a ja najlepiej czuje sie w swoim domku. rzucilam prace
      bo stwierdzilam ze musze sie psychicznie podciagnac.z wesolej zawsze
      chichoczacej dziewczyny zrobilam sie strasznie skryta osoba bez usmiechu.nic
      mnie nie cieszy,a najbardziej co potrafie robic to wylewac morze łez. kupuje
      ubrania przez internet tylko wyobrazam sobie jak ladnie bede wygladac ale nie
      mam okazji bo nie mam ochoty wyjsc.zmuszam sie na zakupy raz w weekend .na
      obdukcje nigdy nie poszlam bo sobie mowie ze to ostatni raz, obiecuje ze juz
      nigdy mnie nie tknie , wiec po co to zglaszac.i po kazdej awanturze trzaska
      drzwiami i znika zeby ochlonac nawet na cala noc, a ja bije w jego tel non stop.
      • maiho Re: Pobił mnie facet...:( 27.04.07, 12:19
        To naprawdę straszne...
        Wiem że łatwo jest zadawać takie pytania osobie niezaangażowanej bezpośrednio
        ale powiedzcie dziewczyny, dlaczego Wy to robicie??? Dlaczego błagacie takich
        sku..synów żeby byli z Wami, żeby wracali? Co takiego oni Wam dają, że wydaje
        Wam się że życie bez nich nie będzie miało sensu? Co takiego dostajecie prócz
        upokorzeń?( nie wspominam nawet o biciu, bo dla mnie to kompletna abstrakcja)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka