Dodaj do ulubionych

maz i zona, czyli sru tu tu tu

30.05.07, 13:00
kurde czytam czasem wpisy i mi sie smiac chce....
kobiety narzekaja, ze maja tyle obowiazkow, gotowanie, sprzatanie, prasowanie
itp itd... a gdzie mezowie?
a nic....mamusie wychowaly tach leniwcow..

kolezanka wziela sie na sposob. Oboje starsze malzenstwo (prawie 55 lat). Ona
Niemka, on typowy Wloch (mamma mia itp). Ostatnio stwierdzila, ze ma juz
dosac, do tej pory jej nie pomagal w obowiazkach domowych. Poprosila o to,
zeby cos tam upral.. lezalo dw dni.. sytuacja si epowtorzyla 2-3 razy. W kocu
pekla. Postanowila prac wylacznie SWOJE rzeczy, prasowac wylacznie SWOJE
rzeczy i zmywac wylacznie po SOBIE.
Kiedy jej maz nie mial juz ani skarpet, ani majasow:), ani czystych i
wyprasowanych koszul...stal sie cud. Zapytal jak sie obsluguje pralke,
wypral, poprasowal i ..JEZU.. wciaz ZYJE!!!

Mysle, ze metoda godna nasladowania.

Wiec panie, przestancie jeczec, ze mezowie nic nie robia... bo jak sie bralo
lysego w dresach:) to tak bedzie.
Obserwuj wątek
    • butterflymk Re: maz i zona, czyli sru tu tu tu 30.05.07, 13:08
      taaaa ale pewnie już jej nie kocha ;p
      zdradza,oszukuje i kłamie
      • camel_3d Re: maz i zona, czyli sru tu tu tu 30.05.07, 13:11
        no z tego co mowila, to sytuacja miedzy nimi znacznie sie poprawila. atmosfera
        w domu zreszta tez.
        Na poczatku byly donsy i trucie doopy, al epo jakis 3 tygodniach juz si
        eprzyzwyczail.

        Podobno tylko prosil, zeby nie mowic o tym, kiedy beda w domu bo go ojciec i
        bracia wysmieja.

        przypuszczam, ze taka podobna przypadlosc maja "MANszczyzni" w Polsce:)
    • trypel Re: maz i zona, czyli sru tu tu tu 30.05.07, 13:16
      a zastanawiam sie kto tych mężczyzn tak wychował... czy czasem nie ich matki
      (przypadkiem również będące kobietami)?
      • butterflymk Re: maz i zona, czyli sru tu tu tu 30.05.07, 14:50
        a może tatusiowie ich tak wychowali?
        Bo mamusie cięzko w hucie zarabiały na chleb i makaron ;p
    • drinkit Re: maz i zona, czyli sru tu tu tu 30.05.07, 13:26
      camel_3d napisał:

      > kurde czytam czasem wpisy i mi sie smiac chce....
      > kobiety narzekaja, ze maja tyle obowiazkow, gotowanie, sprzatanie, prasowanie
      > itp itd... a gdzie mezowie?
      > a nic....mamusie wychowaly tach leniwcow..
      >
      > kolezanka wziela sie na sposob. Oboje starsze malzenstwo (prawie 55 lat). Ona
      > Niemka, on typowy Wloch (mamma mia itp). Ostatnio stwierdzila, ze ma juz
      > dosac, do tej pory jej nie pomagal w obowiazkach domowych. Poprosila o to,
      > zeby cos tam upral.. lezalo dw dni.. sytuacja si epowtorzyla 2-3 razy. W kocu
      > pekla. Postanowila prac wylacznie SWOJE rzeczy, prasowac wylacznie SWOJE
      > rzeczy i zmywac wylacznie po SOBIE.
      > Kiedy jej maz nie mial juz ani skarpet, ani majasow:), ani czystych i
      > wyprasowanych koszul...stal sie cud. Zapytal jak sie obsluguje pralke,
      > wypral, poprasowal i ..JEZU.. wciaz ZYJE!!!
      >
      > Mysle, ze metoda godna nasladowania.
      >
      > Wiec panie, przestancie jeczec, ze mezowie nic nie robia... bo jak sie bralo
      > lysego w dresach:) to tak bedzie.
      >

      Juz chyba z 10 postow zakladalm na ten temat, ale okazuje sie ze to najprostrze
      i najbardziej skuteczne rozwiazanie nie trafia do kobiet. WIec fakt, iz matki
      wychowaly takich synow - jest prawda. Ale druga sprawa jest taka, ze te matki
      jednoczesnie wychowaly swoje corki na sluzace, ktore nadal chca obslugiwac
      mezow. Nie rozumiem takiego podejscia.
      • camel_3d a moze to matki 30.05.07, 14:39
        wychowaly nie takich synow tylko takie corki?
        wmowily im, ze taka rola kobiety, pranie, sprzatanie itp.. i ze inaczej facet
        je oposci. Jak widze czasem taka blondyneczke i takiego napakowanego gacha..to
        zastanawiam sie, jak bedzie wygladala jej rola w malzenstwie...i jego.
        On..kanapa, pilot, Tv piwo,
        Ona, papiloty, gary itp.
        Albo...syf, kila i mogila w mieszkaniu...
    • spacecoyote Ja tez... 30.05.07, 14:48
      ... chcialam prac tylko swoje rzeczy. Nie dlatego, ze moj facet nic nie robi,
      bo owszem, robi prac domowych co najmniej tyle samo co ja, ale sie obrazilam.
      Ciagle mi wypomina, ze kiedys zepsulam mu ciuchy. Upralam jego nowa czerwona
      koszulke w pralce, razem z innymi rzeczami. Myslalam, ze nawet jak pusci kolor,
      to nic nie bedzie, bo same ciemne rzeczy tam byly. Ale niestety, zolte szwy na
      jego ulubionych dzinsach D&G sie zrobily rozowe i jeszcze pare rzeczy sie tez
      tak zafarbowalo :(

      No wiec stwierdzilam, ze wypadki sie zdarzaja, a jezeli on zamierza mi na ten
      temat ciagle zrzedzic, to moze sobie sam robic pranie. Niestety nic z tego
      postanowienia nie wyszlo, bo jestem zbyt ekologiczna i nie bede nastawiac
      pralki z dwoma rzeczami w srodku - a kosz na brudy mam za maly, zebym miala
      czekac, az mi sie uzbiera pelna pralka samych moich rzeczy np na 40 stopni /
      czarne.
    • serendepity Re: maz i zona, czyli sru tu tu tu 30.05.07, 14:59
      Prosta i skuteczna metoda. Tylko, ze niektorzy mezowi obrazaja sie, stroja fochy
      i partnerki odpuszczaja.

      Ja mam spokoj, bo moj maz sam sie wytresowal w mlodosci, bo nikt za niego nic
      nie robil. Ale np jego brat, ktory mieszkal z rodzicami po liceum nie potrafi
      nic zrobic. Gorzej, rzucal ciuchy tam gdzie je zdjal i matka po nim sprzatala.
      Jak widac z jednego domu i jednego wychowania moga wyrosnac dwa rozne przypadki.
    • bury_mis1 studia pomagaja 30.05.07, 17:09
      hej.

      najlepsza szkola sa studia.
      chociaz czesc synusiow wozi rzeczy do domu i mamusia pierze.
    • ishtarr byl kiedys taki kawal.... 30.05.07, 20:56
      o polce, niemce i angielce, ktore pojechaly na jakis feministyczny zjazd i
      postanowily ze nie beda mezowi prac, gotowac ani w domu sprzatac
      po jakims czasie spotkaly sie ponownie i dyskutuja o skutecznosci metody
      angielka i niemka powiedzialy cos w stylu, ze przez pierwsze 2 tygodnie byl
      taki syf ze nic w domu nie widzialy, a pozniej maz zaczal sprzatac
      a polka powiedziala, ze tez przez tydzien nie widziala, a pozniej zaczela jej
      schodzic opuchlizna z oka i juz widziala :DD
    • minasz Re: maz i zona, czyli sru tu tu tu 30.05.07, 22:03
      problem jest taki ze wy nie mozecie przezyc jak my mamy cos brudnego nie
      ułozonego etc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka