camel_3d
30.05.07, 13:00
kurde czytam czasem wpisy i mi sie smiac chce....
kobiety narzekaja, ze maja tyle obowiazkow, gotowanie, sprzatanie, prasowanie
itp itd... a gdzie mezowie?
a nic....mamusie wychowaly tach leniwcow..
kolezanka wziela sie na sposob. Oboje starsze malzenstwo (prawie 55 lat). Ona
Niemka, on typowy Wloch (mamma mia itp). Ostatnio stwierdzila, ze ma juz
dosac, do tej pory jej nie pomagal w obowiazkach domowych. Poprosila o to,
zeby cos tam upral.. lezalo dw dni.. sytuacja si epowtorzyla 2-3 razy. W kocu
pekla. Postanowila prac wylacznie SWOJE rzeczy, prasowac wylacznie SWOJE
rzeczy i zmywac wylacznie po SOBIE.
Kiedy jej maz nie mial juz ani skarpet, ani majasow:), ani czystych i
wyprasowanych koszul...stal sie cud. Zapytal jak sie obsluguje pralke,
wypral, poprasowal i ..JEZU.. wciaz ZYJE!!!
Mysle, ze metoda godna nasladowania.
Wiec panie, przestancie jeczec, ze mezowie nic nie robia... bo jak sie bralo
lysego w dresach:) to tak bedzie.