Dodaj do ulubionych

czy chłopak powinien odprowadzać do domu...

02.06.07, 13:33
Czy chłopak powinien odprowadzać do domu swoją dziewczynę? Mam na myśli
oczywiście nocne powroty z pubów/imprez... Jak uważacie?
Bo wg mnie obowiązku niby nie ma, ale świadczy to o jego uczuciu do
dziewczyny i jeżeli pozwala, by ta wracała sama autobusem o 3 w nocy, to może
nie zależy mu za bardzo na niej...
Mój chłopak na początku znajomości mnie odprowadzał, a teraz w ogóle... Jest
mi przykro z tego powodu. Nie mówiłam mu nic na ten temat, bo uznaję, że nie
mogę od niego tego wymagać, ale źle się z tym czuję i zaczęłam się
zastanawiać, czy jemu na mnie zależy... Mój młodszy brat np zawsze odprowadza
swoją dziewczynę, mojej siostry mąż, gdy są ze znajomymi na mieście i ona
chce wcześniej wrócić - zawsze ją odprowadza i potem wraca do znajomych...
Juz sama nie wiem, co o tym myśleć. W końcu mamy równouprawnienie, więc
teoretycznie można by powiedzieć, że dziewczyna może odprowadzać chłopaka,
dlaczego on ma to robić... Niby tak, ALE...
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 13:40
      niby to chodzi o bezpieczenstwo..ale gowno prawda..facet bardziej narazony jest
      na zaczepki...jako wiele razy wracalam sama i nic mi sie nie stalo..a moj byly
      juz kila razy na tej samej drodze mial spiecie..temu wlasnie zaczelam
      negatywnie patrzec na to,ze jak bylam u niego to on mialby mnie odprowadzic

      ale jak jestesmy na miescie to czemu nie...ale raczej dla przedluzenia czasu
      spedzanego razem

      ale ja tez nie mailam bymproblemu zeby jego odprowadzic jakby bylo blisko i po
      drodze;]

      tyle,ze wiesz..my mieszamy blisko

      co innego jest iedy facet musi dziewczyne odprowadzac na druga strone
      miasta...a potem wracac przez calemi miasto

      ogolnie...nie musi w zadnym wypadku..ale moze jesli chce
      • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 13:43
        Mój chłopak mieszka ode mnie daleko. I gdy mnie na początku odprowadzał, zawsze
        się martwiłam, że bedzie musiał wracać godzinę nocnym i czy nic mu się nie
        stanie. I dlatego nie wspomniałam mu ani słowem o tym, że jest mi przykro z
        tego powodu, ale jest mi przykro i nie wiem, czy wymyślam sobie problemy czy
        naprawdę ma mi prawo byc przykro?
        • tygrysio_misio Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 13:58
          wymyslasz;]

          pewnie jestes tych dla torych te wszytskie pierdoly sa potrzebne

          ale ja kiedys bylam w podobnej sytuacji..tez bylo mi przykro, ze nie jestem
          odprowadzana...tyle,ze mi bylo przykro,ze moj byly odprowadzal swoja poprzednia
          dziewczyne a mnie nie chce...no ale ja nie gram delikatnej itpe wiec mysla, ze
          nie musi..pozatym nie musial sie o mnie strac..mi bylo przykro,ze jestem gorsza
          od tamtej

          ale gdyby nie to,ze porownywalam sie to potrafilabym zrozumiec

          mozesz powiedziec o tym swojemu facetowi,ze potrzebjesz takiej adoracji,zeby
          sie lepiej czuc...moze zrozumie to choc niewielu facetpow jest w stanie to
          zrozumiec;]

          tyle, ze pomysl jak przykro bedzie Ci jak zostaniesz na szybkiego odprowadzona
          do domu z przymusu a nie checi...i jeszcze jak on powie cos o tym,ze bedzie
          musial sie narazac
          • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:04
            Tego właśnie nie chcę. Ja nie chcę, aby on robił coś dlatego, że ja mu kazałam.
            To tak jakby kupił mi kwiatka, bo miałabym pretensje, że nigdy tego nie robi...
            Na pewno, by mnie to nie ucieszyło... (choć akurat na tym polu nie mam na co
            narzekać).
            • tygrysio_misio Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:07
              no wiec nie masz co narzeac

              pomysl o jego bezpieczenstwie i tyle...
              • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:09
                Może masz rację, może rzeczywiście wymyślam... Nie chcę się zachowywać jak
                rozpieszczona księżniczka. Chcę tylko, aby mojemu chłopakowi naprawdę na mnie
                zależało.
                • tygrysio_misio Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:16
                  1) zachowujesz sie jak rozpieszczona siezniczka

                  2) to czy komus zalezy czy nie widzi sie po czyms innym...akurat stare
                  konwenanse sa najmniej miarodajne

                  3) jestes z nim i powinnas myslec o jego bezpieczenstwie - o tym,ze tluac sie
                  przez cale miasto grozi mu o wiele wiecej niz Ci, wiec logicnie myslac To Ty
                  powinnas go odwozic autobusami a potem wracac przez cale miasto sama...pomysl
                  czy taa wizja Ci odpowiada a jesli nie to czy masz prawo marudzic;]
                  • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:20
                    tygrysio_misio napisała:

                    > 1) zachowujesz sie jak rozpieszczona siezniczka
                    Chyba nie, na razie tylko żalę się na forum, którego on nie czyta, a jemu nic
                    nie mówię o tym, więc on myśli, że żaden problem nie istnieje.

                    > 3) jestes z nim i powinnas myslec o jego bezpieczenstwie - o tym,ze tluac sie
                    > przez cale miasto grozi mu o wiele wiecej niz Ci, wiec logicnie myslac To Ty
                    > powinnas go odwozic autobusami a potem wracac przez cale miasto sama...pomysl
                    > czy taa wizja Ci odpowiada a jesli nie to czy masz prawo marudzic;]

                    Czy ja wiem? On jest ode mnie 2 razy większy...
                    • eluch_a Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:24
                      Ale zauważylam, o czym już napisałam, że kiedy odprowadza mnie jakiś facet,
                      kilka razy zdarzyły się zaczepki. Kiedy wracam sama (nocnymi!)- a tak jest
                      przeważnie - nic się nie dzieje. Raz się rzeczywiście wystraszyłam - kompletnie
                      niesłusznie, facet szukał sklepu nocnego i dlatego szedł w moją stronę ;)
                      A mieszkam na blokowisku, więc jest trochę dresów i karków wieczorami i
                      nocami.
            • seth.destructor Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:42
              Ale chcesz, by sam wpadl na to, na co masz ochote. Zamiast kazac, karzesz go
              humorami. No jak male dziecko, zesz.
        • seth.destructor Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:40
          zawsze się martwiłam,
          jest mi przykro
          ma mi prawo byc przykro

          Tja, naprawde to lubisz... Czujesz sie lepsza czy jak? Cierpietnica.
          • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 17:01
            Nie, nie czuję się lepsza. I wcale nie lubuję się w cierpieniu. A anonimowe
            radzenie się na forum chyba nie jest niczym złym.
      • eluch_a Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:00
        Dokładnie to samo zauważyłam. Kiedy odprowadzał mnie jakiś facet, kilka razy
        zdarzyły się zaczepki. Kiedy wracam sama - a tak jest przeważnie - nic się nie
        dzieje. A mieszkam na blokowisku, więc jest trochę dresów i karków wieczorami i
        nocami.
    • braun_f Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 13:42
      > Mój chłopak na początku znajomości mnie odprowadzał, a teraz w ogóle...

      czekal na podziekowanie (hocby szypki lut) - nie ma dziekowania nie ma
      odprowadzania
      poza tymmoglas go choc raz zaprosic do siebie i zdjac z krzyza a nie...
      • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 13:44
        Odpowiedź bardzo na poziomie!!!
      • rraaddeekk Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 13:44
        Jeśli wypiliście drinka i nie może sam jechać, to wystarczy, że odprowadzi Cię
        do taxówki i z góry zapłaci.
        • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 13:48
          On nie ma prawa jazdy. Ja też nie.
          On ogranicza się do wsadzenia mnie w autobus nocny.
          • rraaddeekk Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 13:55
            nocny autobus, to chyba nie jest dobry (czytaj: bezpieczny) środek komunikacji
            • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 13:58
              Czyli uważasz, że mój chłopak nie myśli o moim bezpieczeństwie? A może to ja
              powinnam po prostu zadbać o siebie (czyli np zamówić sobie taksówkę) i nie mogę
              mieć do niego żadnych pretensji?
            • tygrysio_misio Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:01
              ale nie kazdego stac na taksowki
              • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:02
                Nie. Mojego chłopaka na pewno nie stać.
                • eluch_a Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:03
                  Ale dajcie spokój. Nocny nie jest bezpieczny? Siada się z przodu jakoś
                  niedaleko kierowcy i nic się nie dzieje. Trzy lata wracam nocnym i nic mi się
                  tam nie stało, z taksówek nie korzystam,bo mnie nie stac.
                  • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:06
                    Mnie do tej pory też nigdy nic się nie stało. W drodze od przystanku do domu
                    też nie - mieszkam na dość spokojnym osiedlu, ale jednak idę 7 minut... zawsze
                    jakieś ryzyko jest... Czasami dostaję od taty na taxi...
                    • tygrysio_misio Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:09
                      wiec to Ty powinnas go odwozic soro on nie ma kasy a Ty masz;]
                      • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:11
                        Nie, nie mam tyle pieniędzy, aby go odwozić. Od taty dostaję tylko czasem i
                        tylko tyle, że nie wystarczyłoby na odwiezenie jego i pojechanie do mnie,
                        mieszkamy w przeciwnych krańcach miasta.
                      • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:13
                        Tak jeszcze myślę, że jest mi przyjro chyba głównie dlatego, że na początku
                        abrdzo mnie urzekł tym, że mnie odprwadza i się poświęca, a teraz tego nie
                        robi - czyli tak, jakby myślał, że skoro mnie zdobył - nie musi się już
                        starać...
                        • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:44
                          Nie wierzę w to co przeczytałam szok. Dziewczyny obowiązkienm faceta jest
                          odprowadzic was do domu. Jeżeli facet Cię nie odprowadza to dla mnie oznacza
                          tylko jedno ze nie zależy mu na tym czy dotrzesz bezpiecznie do domu czy nie.
                          Moze zdarzyło się tak ze ktos się przyczepil ale pomyśl jak bedziesz szła sama
                          i zdarzy się ze kolesie Cię zaczepia zaczną się rzucac i bedą chcieć kasy czy
                          coś co ty wtedy sama zrobisz- nic. Wydaje mi sie to leży gesii partnera zeby o
                          Ciebie zdabał. Moj facet to wie że ja nigdy bym sama nie wrociła do domu i to
                          nie chodzi o to ze jestem księżniczką. Bez przesady.Ja kiedys sama wróciłam
                          autobusem i była chyba 23 i powuiedziałm ze sam juz nigdy nie bedę szła. Nawet
                          nie było dyskusji na ten temat. Dbajcie o siebie i nie pozwalajcie na wszystko
                          facetom. Będa bardziej was szanować. A jeżeli sam juz idziesz to powinien
                          chociaż zadzwonic czy dotarłaś bezpiecznie. Pogadaj z nim o tym jeżeli uznasz
                          ze dobrze by bylo żeby Cię odprowadzał i bedziesz się nadal bala czy dotarł to
                          zadzwoń do niego i zapytaj się czy dotarł albo jeszcze lepij niech on zadzwoni
                          jak dotrze do domu. Pozdrawiam
                          • tygrysio_misio Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:46
                            tak tak..a obowiaziem kobiety jest siedziec w domu i prac i sprzatac i rodzic
                            dzieci....a nie gadac...kobieta nie moze miec swojego zdania...woncu nie ma
                            czegos taiego jak rownouprawnienie bo nadal zyjemy w XIX wieku
                            • silic Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:53
                              > tak tak..a obowiaziem kobiety jest siedziec w domu i prac i sprzatac i rodzic
                              > dzieci.

                              O dzieciach zapomniałem, dobrze że byłaś na posterunku.:)
                            • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:53
                              o rany nie o to chodzi ja jestem na rownouprawnieniem jak najbardziej jestem.
                              Ale sorry jeżeli macie takie poglay to może jeszcze płaćcie za siebie w
                              knajpach albo i za facetów też. Ja uważam że to facet powinien zdobywać kobiete
                              bo jest silniejszy a kobieta jest5 słabsza a odprowadzenie kogoś do domu to
                              tylko przejaw 1tego że mu bardziej na Tobie zależy i nie chciałby by coś Tobie
                              się stało. Ja np nie rozumiem kobiet które na wszystko pozwalają facetom robią
                              wszystko za nich sprzątają piorą i np odprowadzają go do domu wszystko dla
                              niego ale kobiety prawda jest taka ze facet tego nie doceni. Miło0ść nie
                              oznacza tego że będziecie ich we wszystkim wyręczać
                              • silic Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:58
                                >a odprowadzenie kogoś do domu to
                                > tylko przejaw 1tego że mu bardziej na Tobie zależy i nie chciałby by coś Tobie
                                > się stało.

                                Rozymiem, że tobie nie zależy i dlatego nie odprowadzasz.

                                >Miło0ść nie oznacza tego że będziecie ich we wszystkim wyręczać

                                Miłość zapewne oznacza, że on ma cię wyręczać.... Objawem miłości jest też to,
                                że łaskawie pozwalasz mu zapłacić za siebie...
                              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 15:05
                                sloneczko216 napisała:

                                > o rany nie o to chodzi ja jestem na rownouprawnieniem jak najbardziej jestem.

                                To chyba nie rozumiesz znaczenia słowa RÓWNO.

                                > Ale sorry jeżeli macie takie poglay to może jeszcze płaćcie za siebie w
                                > knajpach albo i za facetów też.

                                Oczywiście. Raz płacę ja, raz on - chyba normalka!

                                Miło0ść nie
                                > oznacza tego że będziecie ich we wszystkim wyręczać

                                zgadza się, ale nie widzę związku z omawianym tematem.
                              • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:36
                                sloneczko216 napisała:

                                > o rany nie o to chodzi ja jestem na rownouprawnieniem jak najbardziej jestem.

                                Po słownik wyrazów marsz!

                                > Ale sorry jeżeli macie takie poglay to może jeszcze płaćcie za siebie w
                                > knajpach albo i za facetów też.

                                Wyobraź sobie, że takie niewyobrażalne zachowania mają miejsce! I nawet jestem
                                tego przykładem...

                                > Ja uważam że to facet powinien zdobywać kobiete
                                > bo jest silniejszy a kobieta jest5 słabsza

                                A co to ma do zdobywania, że kobieta jest - niby - słabsza?
                                • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:52
                                  Jeżeli chodzi o płacenie w knajpach - jak najabrdziej jestem za płaceniem za
                                  wszystko po połowie, no chyba, że któraś ze stron zaprasza drugą np na koalcję
                                  z okazji swoich urodzin, ale normalnie zawsze płacę sama za swoje piwo czy
                                  swoją połowę pizzy i uważam, że jest to ok.
                                  • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 07.06.07, 17:39
                                    IDZIESZ ZE SWOIM CHŁOPAKIEM I PŁACISZ ZA SIEBIE? WOW. NO NIEŹLE. Chyba zaczne
                                    swojego doceniać
                                    • 83kimi Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 07.06.07, 18:37
                                      Hahaha, to chyba normalne, że płaci za siebie. dlaczego miałby płacić za nią
                                      facet?
                                      Ja źle bym się czuła, jakby facet za mnie płacił za każdym razem, gdy jesteśmy
                                      w knajpie.
                                      • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 07.06.07, 19:17
                                        No widzisz dla mnie to nie jest normalne, no chyba że to ja poprostu zapraszam
                                        go na kolacje czy właśnie do knajpy.
                                        • 83kimi Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 07.06.07, 20:33
                                          A co w tym nienormalnego? Dlaczego facet ma za Ciebie płacić?
                                          Odprowadzanie do domu rozumiem - to dbanie o bezpieczeństwo, ale płacenie?
                                          Zwłaszcza w sytuacji, gdy obie osoby mają tyle samo pieniędzy albo są na
                                          utrzymaniu rodziców? Raz na jakiś można pozwolić, by facet nas gdzieś zaprosił,
                                          ale zawsze nie mieści mi się w głowie.
                          • silic Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:52
                            Też nie wierzę w to co przeczytałem...

                            >Dziewczyny obowiązkienm faceta jest odprowadzic was do domu.

                            A obowiązkiem kobiety jest robić loda przy każdym spotakniu, podawać piwo i
                            sprzątać za swoim panem....

                            >ale pomyśl jak bedziesz szła sama
                            > i zdarzy się ze kolesie Cię zaczepia zaczną się rzucac i bedą chcieć kasy czy
                            > coś co ty wtedy sama zrobisz- nic.

                            Jak się rzucą na niego to jeszcze mu pogłowie poskaczą, dla pewności, żeby już
                            nie wstał.

                            >Wydaje mi sie to leży gesii partnera zeby o Ciebie zdabał.

                            Tu masz rację - wydaje ci się.

                            >Dbajcie o siebie i nie pozwalajcie na wszystko facetom.

                            To zdanie z podręcznika tresury ?...


                            >Ja kiedys sama wróciłam
                            > autobusem i była chyba 23 i powuiedziałm ze sam juz nigdy nie bedę szła.


                            O której dzisiaj udzielasz widzeń, księżniczko ?
                            • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 14:59
                              normalnie zygać się chce jak czytam wasze pierdoły
                              • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:24
                                sloneczko216 napisała:

                                > normalnie zygać się chce jak czytam wasze pierdoły

                                I vice versa...
                          • seth.destructor Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:44
                            Moze zdarzyło się tak ze ktos się przyczepil ale pomyśl jak bedziesz szła sama
                            > i zdarzy się ze kolesie Cię zaczepia zaczną się rzucac i bedą chcieć kasy czy
                            > coś co ty wtedy sama zrobisz- nic.

                            Z takim podejsciem, to lepiej z domu nie wychodz bez tatusia.
                        • braun_f Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 15:00
                          > Tak jeszcze myślę, że jest mi przyjro chyba głównie dlatego, że na początku
                          > abrdzo mnie urzekł tym, że mnie odprwadza i się poświęca, a teraz tego nie
                          > robi [...]

                          prawde, mowie
                          poziom dyskusji nie ma tu znaczenia
                          chodzil, chodzil - nie wychodzil
                          przestal chodzic

                          i nie pufaj mi tu, bo niose pomoc
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 15:01
      to-ja6 napisała:

      > Czy chłopak powinien odprowadzać do domu swoją dziewczynę? Mam na myśli
      > oczywiście nocne powroty z pubów/imprez... Jak uważacie?

      Nie sądzę, żeby miał taki obowiązek. Mój mnie nie odprowadza - mieszka na
      dokładnie drugim końcu miasta i nie trzymałoby się to kupy gdyby miał 2h
      marnować na odprowadzanie swojej królewny znowuwzyciu_itd.

      > Bo wg mnie obowiązku niby nie ma, ale świadczy to o jego uczuciu do
      > dziewczyny i jeżeli pozwala, by ta wracała sama autobusem o 3 w nocy, to może
      > nie zależy mu za bardzo na niej...

      Myślę, że odprowadzania do domu nie jest najlepszym świadectwem tego, czy komuś
      zależy czy nie.


      > Juz sama nie wiem, co o tym myśleć. W końcu mamy równouprawnienie, więc
      > teoretycznie można by powiedzieć, że dziewczyna może odprowadzać chłopaka,
      > dlaczego on ma to robić... Niby tak, ALE...

      Nie ma żadnych ale! (no chyba ze mowimy o piwku ;-D)
    • qw994 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 15:02
      Ja na szczęście mam samochód i nikt mnie nie musi odprowadzać. Bo martwiłabym
      się o czyjeś bezpieczeństwo.
    • poopka Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 15:19
      z racji tego ze mieszkamy w dwoch koncach miasta, kiedy wracamy w miare
      wczesniej odprowadza mnie i idzie na przystanek autobusowy koło mnie na swoj
      autobus... jesli nie jestesmy na zadnej imprezie zazwyczaj jest autem i mnie
      zawsze podwozi.... jezeli jest to srodek nocy absolutnie nie ma mowy o
      wracaniu samemu ... zawsze wsadzam sie w taksowke i moj chłopka o to dba, sama
      bym miała obawy pozniej zeby wracał w nocy sam ode mnie, dlatego wybieramy
      takie rozwiazanie ... a jesli zostawia Cie tak na pastwe losu to niedobrze
      • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 15:59
        popieram Cię w 100% poopka no ale mnie juz tu zlinczowli za moje poglady
        • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:07
          Widzę, że zdania są podzielone.
          Już sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć.
    • poopka Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:22
      chodziło mi o to ze sobie nie wyobrazam sytuacji kiedy chłopak w srodku nocy
      zostawi mnie gdzies sama na ulicy i idzie w swoja strone... zawsze
      najrozsadniejszym wyjsciem jest zamowienie taksi , ewentualnie przejscie sie na
      jakis postoj taksówek... i ja najczesciej tak ze swoim chłopakiem robimy
      kazdy w swoja takse i w swoja strone..;] ja rowniez nie pozwoliłabym zeby
      wracał gdzies sam w srodku nocy tylko dlatego ze musi mnie odprowadzic.. tym
      bardziej ze mieszkam w dosyc nieciekawej dzielnicy... i nie ma reguły moze
      oberwac chłopak , ale i dziewczyna moze trafic na jakiegos napalenca..
      wiadomo jak to dzisiaj bywa
      • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:25
        Mój chłopak czeka aż przyjedzie mój nocny, ja wsiadam, on idzie na swój autobus.
    • a_gu_196 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:25
      Mnie zawsze chłopak odwoził, ale raz poszliśmy na imprezę niedaleko mnie i to on
      miał dalej ode mnie do domu, więc powiedziałam, zebysmy sie rozstali na
      skrzyzowaniu jakims tam - godzine stalam i sluchalam, ze mnie samej nie pusci ;)
      Dla swietego spokoju dalam sie odprowadzic ;)
    • seth.destructor Wymagania, wymagania i nieszczerosc 02.06.07, 16:39
      Nie mówiłam mu nic na ten temat,

      - wiec oznacza to, ze ci sie to podoba. Na jakiej zasadzie mialby on wpasc na
      to, ze chcesz, by cie odprowadzal?

      jeżeli pozwala, by ta wracała sama autobusem o 3 w nocy, to może
      > nie zależy mu za bardzo na niej...

      - a potem bedzie "jezeli to a tamto, to nie kocha" - sama szukasz powodow, dla
      ktorych mozna cie zranic. Masochistka?
      • to-ja6 Re: Wymagania, wymagania i nieszczerosc 02.06.07, 16:46
        Nic mu nie mówiłam, bo nie chcę wyjść na rozpieszczoną księżniczkę, a nie wiem,
        czy ma mi prawo być przykro, czy też wymyślam sobie problemy. Gdy jestem pewna,
        że mam rację, wówczas mówię mu, że jest mi przykro i chcę, żeby zmienił to czy
        tamto w swoim zachowaniu, żeby czegoś nie robił. A teraz nie mam tej pewności,
        że dobrze myślę, dlatego nie chcę prowokować kłótni czy niemiłej atmosfery.
        Chciałabym po prostu poznać zdanie jak największej liczby osób na ten temat i
        może wtedy będzie mi łatwiej zadecydować, czy olać sprawę czy też pogadac z
        chłopakiem.
        • seth.destructor Re: Wymagania, wymagania i nieszczerosc 02.06.07, 17:04
          Nie rozumiem: co to za gadanie: ma prawo byc mi przykro? Jak jest ci przykro,
          to jest, niezaleznie od tego, czy masz prawo, czy nie? Co ty chcesz emocje
          podporzadkowywac Kodeksowi prawnemu?
          • to-ja6 Re: Wymagania, wymagania i nieszczerosc 02.06.07, 17:11
            Czasem obiektywnie biorąc ktos ma powód do tego, by było mu przykro np. gdy
            ktoś bliski umrze. A czasami komuś jest przykro, ale tak naprawdę powodu nie ma
            np. wg mnie nie powinno być nikomu przykro, gdy parter wyjdzie gdzieś sam i
            oczywiście na uczucia nic nie mozna poradzić, ale jeżeli jest nam przykro, gdy
            tak naprawdę nic się nie stało, wówczas powinno się walczyć z emocjami i lepiej
            jest trzymać język za zębami i nie obnosić się ze swoim smutkiem.
            I mnie właśnie jest przykro, ale nie wiem, czy nie wymyśliłam sobie
            nieistniejącego problemu, jeżeli tak jest - wówczas postaram się olać wszystko
            i nie bedę mówić o tym mojemu chłopakowi, nie chcę wyskakiwać z pretensjami,
            które są bez sensu.
            Chcę spojrzeć na sprawę z dystansu, a sama nie potrafię.
            • to-ja6 miało być z dystansEM 02.06.07, 17:12
    • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:40
      Nie widzę problemu w odprowadzeniu siebie samej do domu.

      Nigdy nie wymagałam tego od kolegi czy partnera. Jeśli dotrzymał mi towarzystwa
      było mi miło ale nie widziałam problemu gdy rozstawialiśmy się gdzieś i każde
      wracało do siebie. Choć zawsze po powrocie - gdy było bardzo późno - miałam
      puścić sygnał jak weszłam do domu;)))
      • seth.destructor Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:44
        No wreszcie jakas normalna kobieta....Pozdrawiam.
        • tygrysio_misio Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 16:48
          a ja?
          ja nie jestem normalna?
          • seth.destructor Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 16:01
            Nie, ty masz ladne uszko.
        • qw994 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 19:29
          Iza zapomniała wspomnieć, że trenuje sztuki walki, a chyba jest to dość istotne
          w tym wątku :)
        • luna15 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 10:31
          Ech...normalna.....
          Ja mysle ze facet z klasa zawsze odprowadzi i księżniczkowatość ma sie tu
          nijak, nie w tym rzecz.To kwestia troski o druga osobe i niewazne czy to
          dziewczyna, kolezanka czy siostra...Nie życze Seth twojej corce jesli kiedys ja
          bedziesz mial, faceta ktoremu bedzie wisiec czy ja odprowadzi czy zostawi w
          srodku miasta o 24...
    • aquira Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 17:06
      Mój facet zawsze mnie odprowadza. Nie zmuszam go do tego, po prostu lubimy ze
      sobą przebywać i zawsze zleci nam trochę czasu pod drzwiami mojego domu:) Nie
      boję się wracać sama, przecież gdy on jest np. w pracy, albo na uczelni nie
      siedzę bezczynnie w domu - wychodzę na imprezkę i nikt mnie wtedy nie odprowadza.
      Nie sądzę, że twojemu chłopakowi na Tobie nie zależy. Jeśli ma daleko od Ciebie,
      to po co ma się szlajać przez pół miasta? Z resztą w autobusie (tym bardziej na
      przedzie) nic Ci nie grozi. W moim mieście nie ma publicznych środków
      transportu, wszędzie trzeba dojść na nóżkach (nie jeżdżę samochodem, uważam że
      nie opłaca mi się jechać np. do pubu, skoro mogę tam dojść w 20 minut) i jakoś
      nigdy nic złego mi się nie stało.
      Że tak powiem: Wyluzuj:)
      • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 17:13
        Dzięki za odpowiedź.
        Może rzeczywiście powinnam wyluzować?
        Nie chcę, żeby mój facet myślał, że ma dziewczynew zołzę... ;-)
    • lidkaa22 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 17:24
      Oczywiście, że powinien odprowadzać! Nigdy mi się nie zdarzyła taka sytuacja,
      żebym musiała sama w środku nocy wracać do domu. Jaki facet zostawia dziewczynę
      bez odprowadzenia jej do domu?
    • burza4 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 17:47
      w głowie mi się nie mieści że facet na poziomie mógłby NIE ODPROWADZIĆ swojej
      dziewczyny do domu. Kwestia kindersztuby, ale z postów widać, że dobre
      wychowanie odchodzi w przeszłość. Odleglość, brak kasy - wszystko to wymówki.
      Mój kolega przez 4 lata CODZIENNIE odwoził swoją dziewczynę na drugi koniec
      miasta. Nie spotkalabym się ponownie z facetem, który nie dba o taki drobiazg
      jak to czy bezpiecznie dotrę do domu.

      Gadki o równouprawnieniu mnie śmieszą. Kobiety dają sobie wmówić, że jak będą
      samowystarczalne i zdane na siebie, to coś na tym zyskają. Tylko jakoś nie
      widać tego w praktyce - i tak potem lądują przy garach, i z siatami lecą po
      dzieci do przedszkola, a przy tym mają na siebie zarobić, płacić, same wracać
      do domu. To po co im ci faceci?


    • trypel Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 18:08
      Chyba jestem zbyt przestarzały ale jesli gdzies kobieta wychodzi ze mną to ją
      odprowadzam/odwoże i czekam aż przynajmniej zniknie w klatce.
      Jakos inaczej czułbym sie nieswojo. I wcale nie zamierzam tego zmieniac. Co
      innego jak kobieta przychodzi do mnie - wtedy jesli tego nie wymaga również sama
      wraca (albo nie :D) Natomiast wspólne wyjscie oznacza jednoznacznie ze pierwsze
      odprowadzam ją
      • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 18:33
        Chciałabym, żeby mój chłopak tak samo myślał...
        • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 18:48
          Wiem ze się z tym źle czujesz ze on Ciebie nie odprowadza. Ale jak to juz
          wcześniej powiedziałam jest to kewstia dobrego wychowania i dbalości o
          partnerke. Porozmawialabym na Twoim miejscu z chłopakiem i delikatnie bym
          powiedziała bez zadnych żali że bardzo ujął Cię tym ze na samym początku Cię
          odprowadzał a teraz Ci jest przykro ze dalej tego nie robi. I chciałbys by bylo
          tak dalej ze zależy Ci na to bo sama np boisz się wracać do domu. Zapytaj się
          dlaczego to się zmieniło. Wiesz to ze nie mowisz że chcialabyś to zmienić i ze
          jest Ci przykro może dla chlopaka oznaczać jedno ze skoro nic nie mowisz to Ci
          to odpowiada. A dla niego to jest wygodniejsze. Nie rozumiem jak czlowiek
          (partner) ktory kocha moze zostawić dziewczyne w srodku nocy odwrocic sie i
          pojśc w swoją strone. Mowię Ci ze jest to cos nie hallo. Na twoim miejscu
          wyjaśnilabym to i to ja najszybciej.
          • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 18:56
            sloneczko216 napisała:

            > Nie rozumiem jak czlowiek
            > (partner) ktory kocha moze zostawić dziewczyne w srodku nocy odwrocic sie i
            > pojśc w swoją strone.

            A co ma kochanie do odprowadzania do domu??? Jeśli czuję się na siłach, jeśli
            się nie boję, jeśli nie odczuwam tego jako problemu to mogę wracać sama.
            Zwłaszcza, że ja też martwię się o drugą osobę, że będzie przez całe miasto
            zasuwać w środku nocy po tym jak mnie odstawi do ciepłego domku. Wolałam dać
            buziaka i odbijać w swoją stronę.
            • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 19:05
              jeśli chlopak kocha dziewczyne to nigdy nie pozwoli na to by szla sam do domu
              bo się boi o nią poprostu tu chodzi o bezpieczeństwo kobiety i kulture faceta.
              Pozatym chyba facet szybciej poradzi sobie z jakąś bandą niż dziewczyn prawda.
              Już nie róbcie z facetow takich kalek że zaraz ich ktoś napadnie. A jak się tak
              boicie to wsiadajcie do taksowek. Albo nie, same ich odprowadźcie tak będzie
              lepiej i napewno juz im nic zlego się nie stanie. No ale jeżeli to wam
              odpowiada to nie widze problemu. Ale na przyszłość nie żalcie się na forum ze
              facet wam w zakupach nie pomoże i będziecie wsystko robiły za nich ino swist.
              • lidkaa22 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 19:23
                Myślę dokładnie tak jak Ty. Jestem BARDZO zdziwiona wypowiedziami tych
                dziewczyn dla których jest normalne to, że faceci nie odprowadzają ich do domu.
                Szok!
                • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 19:36
                  Chociaz jedna normalna. Bo mnie tu juz prawie zlinczowali. Nie wiem moze juz
                  jestem staoświecka. Dziewczyny same chodzą do domu kupuja gumki i jeszcze płacą
                  za siebie i innych. Masakra normalnie. No coż same uczą swoich facetów takich
                  zachowań a potem maja pretensje do całego swiata że ich nie szanuje i ze sobie
                  na wiele pozwala. Wiem jedno ze jeżeli się nie powie TO MI SIĘ NIE PODOBA facet
                  raczej sam do tego nie dojdzie bo bedzie mu się wydawało ze to Ci odpowiada.
                  • tygrysio_misio Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 19:38
                    "i jeszcze płacą za siebie i innych. Masakra normalnie"

                    hahaha....normalnie myslam,ze sie posikam;]
                  • lidkaa22 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 19:43
                    Dokładnie. Mój chłopak zawsze mnie odprowadza do domu nawet w dzień. I wcale
                    tego od niego nie wymagam bo on sam wie jak powinien się zachowywać mężczyzna.
                  • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 20:03
                    sloneczko216 napisała:

                    > Dziewczyny same chodzą do domu kupuja gumki i jeszcze płacą za siebie i
                    > innych.

                    No rozbawiasz mnie księżniczko do łez!


                    > No coż same uczą swoich facetów takich
                    > zachowań a potem maja pretensje do całego swiata że ich nie szanuje i ze sobie
                    > na wiele pozwala.

                    Co ma do tego szacunek??? Ja nie mam pretensji do nikogo bo robię to co chcę.
                    Jeśli nie czuję potrzeby odprowadzania do domu to wracam sama. Jeśli chcę płacić
                    to płacę za siebie i innych. Widzisz różnicę między "wymagam" i "mam
                    pretensjonalną postawę" a dowolnością czynności drugiej osoby? Szczerą,
                    niewymuszoną?
                    • tygrysio_misio Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 20:13
                      wlasnie o to chyba chodzi,zeby miec szacunek do siebie przede wszytskim

                      a nie grac zabaweczke wedlug starych zasad

                      facet ma placic i odprowadza....to potem sobie moze wymagac sprzatania i prania

                      i sprowadza sie taim mysleniem sama siebie do do roli bezmozgiej zabaweczki

                      trzeba miec godnosc zeby umiec zyc samemu a nie wedlug bezsensownych zasad
              • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 19:34
                sloneczko216 napisała:

                > jeśli chlopak kocha dziewczyne to nigdy nie pozwoli na to by szla sam do domu
                > bo się boi o nią poprostu tu chodzi o bezpieczeństwo kobiety i kulture faceta.

                Nie wiem co ma miłość do odprowadzania.

                > Pozatym chyba facet szybciej poradzi sobie z jakąś bandą niż dziewczyn prawda.

                Z bandą (banda = kilka osób) to sobie nie poradzi żadna osoba. Ani kobieta ani
                mężczyzna. Chyba, że ma broń palną przy sobie.


                > Już nie róbcie z facetow takich kalek że zaraz ich ktoś napadnie.

                Widzisz? Nie robie kaleki. Ale po Twoim sposobie pisania widać, że nie obchodzi
                Cię Twój facet. Może go ktoś napadnie a może nie...Tobie to zwisa jak widać.


                > Ale na przyszłość nie żalcie się na forum ze
                > facet wam w zakupach nie pomoże i będziecie wsystko robiły za nich

                W zakupach nie musi mi nikt pomagać. Mam dwie ręce, plecak to sobie przyniosę. I
                rozumiem, że to Oni mają być na Twoich usługach a Ty (= księżniczka) ma tylko
                korzystać. Przeczytaj swoje posty raz jeszcze i zobacz ile w nich
                pretensjonalności i wymagań wobec płci przeciwnej i to w dodatku nie takich za
                spełnienie których szczerze podziękujesz tylko pomyślisz: "przecież mi się
                należało. To Twój psi obowiązek".
                • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 19:40
                  Nie kochana ja swojego faceta kocham naprawde ale to chodzi zachowanie i zależy
                  mi na tym zeby dotarł cały do domu. Ale on nie pozwoliłby bym sama szła do domu
                  bo się martwi. Zastanów się co piszesz w środku nocy puścić samą dziewczyne do
                  domu no sorry ale ja z takim kolesiem już bym się nie spotkala.
                  • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 19:41
                    nie to jest kultura faceta i jeżeli mu na tobie zależy w zyciu nie póściłby Cię
                    samą do domu. Na szczęście nie wszystkie dziewczyny tak myslą jak ty.
                    • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 19:55
                      sloneczko216 napisała:

                      > nie to jest kultura faceta i jeżeli mu na tobie zależy w zyciu nie póściłby
                      Cię > samą do domu.

                      Ja również jestem kulturalna i zależy mi na tym żeby wrócił cały. Ty cały czas
                      nie rozumiesz. Mnie zależy i Jemu zależy. Ja mam prawo się martwić i On również.
                      Ty to rozpatrujesz w kategoriach POWINNOśCI a ja BONA FIDES bo to nie jest
                      OBOWIĄZEK. Nie chciałabym być dla kogoś obowiązkiem a przyjemnością.

                      > Na szczęście nie wszystkie dziewczyny tak myslą jak ty.

                      i cieszę się. Przy moim boku są faceci, którzy mają CHĘĆ ze mną przybywać i nie
                      czują w stosunku do mnie żadnych POWINNOŚCI a ich zachowanie jest szczere a nie
                      wymuszone. Jeśli coś robią to dlatego, że chcą a nie bo muszą.
                      • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 07.06.07, 17:44
                        A uważasz ze mną jest facet bo powinien. Śmieszna jestes naprawde.
                        • silic Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 07.06.07, 20:36
                          > A uważasz ze mną jest facet bo powinien. Śmieszna jestes naprawde.

                          Raczej uważa , że każdy może decydować o tym co chce robić i jaki ma być.

                          Sama napisałaś wcześniej "Zastanów się co piszesz w środku nocy puścić samą
                          dziewczyne do domu no sorry ale ja z takim kolesiem już bym się nie spotkala".
                          Więc MUSI cię odprowadzać albo wypad. Normalni ludzie nazywają to wymuszeniem i
                          oczekiwaną powinnością.
                          I kto tu jest śmieszny...
                          • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 07.06.07, 22:06
                            Nie mam siły już z Wami sie sprzeczać o to odprowadzanie do domu. Wydaje mi się
                            ze to bezsensu. Ja mam swój pogląd na ten temat, cieszę się tylko że nie tylko
                            ja tak myślę.
                  • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 19:50
                    sloneczko216 napisała:

                    > Nie kochana ja swojego faceta kocham naprawde ale to chodzi zachowanie i
                    zależy i na tym zeby dotarł cały do domu. Ale on nie pozwoliłby bym sama szła do
                    domu bo się martwi.

                    No i ja też się martwię o Niego. Mam prawo.

                    > Zastanów się co piszesz w środku nocy puścić samą dziewczyne do
                    > domu no sorry ale ja z takim kolesiem już bym się nie spotkala.

                    Twój problem. Sama powinnaś się zastanowić nad tym co piszesz. Jakieś głupoty o
                    poradzeniu sobie z "bandą". Przed bandą to się bierze nogi za pas a nie walczy.
                    Jeśli jest więcej niż trzy osoby i to uzbrojone. Wiem co piszę. Za to Ty nie do
                    końca.
                    • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 19:56
                      ok chyba nie rozumiesz o co chodzi no ale trudno sama przeczysz sobie. Bo
                      jeżlei uważasz ze przed bandą mozna uciec to juz nie rozumeim facet chyba
                      poradzi sobie z tym. No ale ja chyba jestem staroświecka.
                      • silic Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 20:10
                        > Bo jeżlei uważasz ze przed bandą mozna uciec to juz nie rozumeim facet chyba
                        > poradzi sobie z tym.

                        Dziecko drogie, zacznij myśleć a nie bredzić o czymś, o czym nie masz pojęcia.

                        Zacznij też pisać po polsku. Składni i gramatyki w gimnazjum już powinni cię
                        nauczyć.
                        • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 20:15
                          silic napisał:

                          > Zacznij też pisać po polsku. Składni i gramatyki w gimnazjum już powinni cię
                          > nauczyć.

                          Ale księżniczka jest zajęta ciosaniem kołków na głowie swemu lubemu o wbijanie w
                          umysł pięcioksiągu męskich obowiązków i powinności;P
                          Na naukę podstaw gramatyki i składni języka polskiego już nie starcza
                          czasu...Ale w końcu...co będzie jej w życiu bardziej przydatne? Język polski czy
                          wytresowany mężczyzna na usługach Pani???
                          • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 07.06.07, 17:46
                            A ty królewno nie masz do czego się juz przyczepić. Chyba brak Ci argumentów.
                            No cóż........hahaha
                      • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 20:12
                        sloneczko216 napisała:

                        > jeżlei uważasz ze przed bandą mozna uciec to juz nie rozumeim facet chyba
                        > poradzi sobie z tym.

                        Uważam, że przed bandą to się ucieka a nie walczy jeśli nie ma się ku temu
                        umiejętności i ewentualnie broni.
                        Nie ma znaczenia czy jesteś sama czy z facetem. No chyba, że oboje potraficie
                        użyć siły. Jeśli jest grupa uzbrojonych agresywnych osób to fakt, że jest przy
                        Tobie mężczyzna (zakładając, że nie potrafcie oboje nic) nie ma znaczenia.
                        Sprint i w długą.
                    • lidkaa22 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 20:00
                      Piszesz głupoty. Żaden kulturalny facet nie zostawi dziewczyny na ulicy w
                      środku nocy. Po prostu tak jest i koniec. A jeśli Twój się nie umie zachować to
                      współczuje.
                      • tygrysio_misio Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 20:01
                        ale to Ty nie potrafisz wytlumaczyc swoich "racji"..wiec rto TY pizesz glupoty
                      • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 20:02
                        dokładnie tak lidka22 zostaw widocznie im to odpowiada i tyle. Nic nie zrobisz.
                        Jesteśmy chyba jakieś dziwne i czepiamy sie.
                      • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 20:08
                        lidkaa22 napisała:

                        > Piszesz głupoty. Żaden kulturalny facet nie zostawi dziewczyny na ulicy w
                        > środku nocy.

                        Nie wiem w dalszym ciągu co ma do tego kultura. I nie "zostawi" a "ja tego nie
                        wymagam". Trudno to zrozumieć???

                        > Po prostu tak jest i koniec.

                        No to jest dopiero piorunująca argumentacja!
                        • 83kimi Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 21:26
                          Argumenty o kupowaniu gumek czy płaceniu za siebie nie mają wg mnie związku z
                          odprowadzaniem do domu. Ja płacę za siebie, gumki kupujemy na zmianę, a za
                          tabletki (gdy akurat je biorę, bo robię sobie przerwy co jakiś czas) płacę ja,
                          choć ostatnio lekarz przepisał mi dość drogie i chyba poproszę mojego faceta,
                          aby się dokładał...
                          Natomiast odprowadzanie do domu jest wg mnie związane z dbaniem o troskę
                          drugiej osoby. Imponuje mi np. mój brat, który swoją dziewczynę odprowadza
                          zawsze. Ale wiem, że i dla chłopaka to może być niebezpieczne...
                          • 83kimi Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 21:28
                            Oj, za szybko enter. I dlatego ja np nie pozwalam, by mój chłopak mnie
                            odprowadzał, ale akurat w moim przypadku nie ma problemu, gdyż stać mnie na
                            taksówkę.
                            Także myślę, że jeśli chłopak się troszczy o swoją dziewczyną i odprowadza ją
                            do domu, znaczy to, że zależy mu, ale na pewno nie jest to obowiązkiem.
    • andreas3233 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 21:28
      Proponuje rozwazenie nastepujacych opcji wzajemnych odprowadzin:
      a/ udajecie sie wspolnie w kierunku jego domu, przy czym na najblizszym postoju
      taxi - rozstajecie sie, Ty wracasz taxi do domu, on pieszo. Wykazujesz, ze go
      troche lubisz, bo go troche odprowadzilas,
      b/ udajecie sie wspolnie w kierunku Twego domu, lecz nie rozstajecie nie na
      pierwszym - lecz na drugim / trzecim/ postoju; juz blisko, blisko Twego domu,
      on w taxi, a Ty biegiem do domu. On wykazuje, ze Cie prawie kocha - bo Cie
      daleko odprowadzil,
      c/ odprowadzacie sie wzajemnie cala noc - za kazdym razem inna droga;
      poznajecie lepiej miasto, no i wreszcie pojawiaja sie bezpieczne dzienne
      autobusy. Zysk - nie musicie inwestowac w taxi, no i troche spaceru dla zdrowia.
    • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 21:31
      :-)
      • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 21:33
        a może poprostu zanocuj u niego i kłopot z glowy.
        • tunrida81 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 21:51
          Powinien. Ja uważam że jest w geście i dobrym wychowaniu faceta żeby odprowadzał
          swoją dziewczynę do domu. Jest to znak, że myśli o niej i boi się o nią. Jeżeli
          tego nie robi, bo ma wytłumaczenie, a to bo mu się nie chce, a to, że on będzie
          też sam potem musiał wracać itp świadczy o złym wychowaniu i że martwi się o
          swój tyłek tylko i niezależy mu tak do końca na dziewczynie. Chociaż dobrze
          wychowany i kulturalny mężczyzna nawet koleżance nie powinien pozwolić aby sama
          wracała po nocach do domu jeżeli byli gdzieś razem.
        • andreas3233 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 21:54
          Tej opcji nie chcialem opisywac, ale jest ona calkiem mozliwa.
          Mozecie u siebie nocowac na zmiane, raz Ty u niego, raz on u Ciebie -
          /przestrzegajcie rownouprawnienia/; np gdy: na postoju nie ma taxi, lub tata
          nie dal na taxi / tutaj, to juz nie ma wyjscia/, zlikwidowano autobusy nocne,
          gdy sa mrozy, powodzie itp.
          • rozowykapturek Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 22:06
            nie miesci mi sie w głowie, zeby moj facet mnie nie odprowadził do domu.
            oczywiscie nie robi tego w dzien, choc i tak sie zdarza, ale nie jest to na
            siłe, poniewaz sam tego chce, i nawet jesli mam do kltki 5 metrów on mnie
            odprowadzi pod same dzrwi i czeka az wejde. nigdy w zyciu nie musialam sie
            dopominac o to zeby mnie odprowadził, a jemu nawet nie przyszlo do głowy zeby
            tego nie zrobic
            nie oznacza to ze sie o niego nie martwie, ale facet sam sobie ew poradzi,
            biegnie szybciej i ma wiecej w lapie ;-)

            aha, dziewczyny, miło zostac zgwałconą, nie ??
          • tunrida81 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 22:23
            andreas3233 napisał:

            > Tej opcji nie chcialem opisywac, ale jest ona calkiem mozliwa.
            > Mozecie u siebie nocowac na zmiane, raz Ty u niego, raz on u Ciebie -
            > /przestrzegajcie rownouprawnienia/; np gdy: na postoju nie ma taxi, lub tata
            > nie dal na taxi / tutaj, to juz nie ma wyjscia/, zlikwidowano autobusy nocne,
            > gdy sa mrozy, powodzie itp.


            No dobra ok, ale jak to jest początkujący związek, pierwsza, druga, czy trzecia
            randka, znają się miesiąc, to też ma dziewczyna nocować u faceta. Albo np nie ma
            warunków żeby nocowała: liczne rodzenstwo, pokój dzielony z rodzeństwem, rodzice
            krzywo patrzą itp
            • rozowykapturek Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 22:27
              to tym bardziej powinien ja odprowadzac
              ja bym w ogóle sie nie angazowala gdyby nie zalezało mu na czyms takim jak moje
              bezpieczenstwo
            • ewik_75 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 22:53
              jasne, że tak!

              I nie ma to nic wspólnego z równouprawnieniem....
              • andreas3233 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 23:09
                ewik_75 napisała:

                > jasne, że tak!
                >
                > I nie ma to nic wspólnego z równouprawnieniem....

                To zalezy od punktu widzenia!
                • ewik_75 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 00:03
                  autorka pytała właśnie o punkt widzenia.

                  Powyżej podałam mój ;))
            • andreas3233 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 23:03
              tunrida81 napisała:

              > andreas3233 napisał:
              >
              > > Tej opcji nie chcialem opisywac, ale jest ona calkiem mozliwa.
              > > Mozecie u siebie nocowac na zmiane, raz Ty u niego, raz on u Ciebie -
              > > /przestrzegajcie rownouprawnienia/; np gdy: na postoju nie ma taxi, lub t
              > ata
              > > nie dal na taxi / tutaj, to juz nie ma wyjscia/, zlikwidowano autobusy no
              > cne,
              > > gdy sa mrozy, powodzie itp.
              >
              >
              > No dobra ok, ale jak to jest początkujący związek, pierwsza, druga, czy
              trzecia
              > randka, znają się miesiąc,
              No to co? Wg obowiazujacych damy standartow, trzecia randka zaliczona i juz
              mozna!
              to też ma dziewczyna nocować u faceta.
              Rownie dobrze facet moze nocowac u niej - rownouprawnienie. Mozna zrobic
              tak: /kolejna opcja/ - ida w kierunku jego domu, na najblizszym postoju
              wsiadaja /RAZEM / do taksowki, i jada do niej do domu / za taxi placa po
              polowie/, on nocuje u niej. Wszyscy sa
              zadowoleni.
              Albo np nie m
              > a
              > warunków żeby nocowała: liczne rodzenstwo, pokój dzielony z rodzeństwem,
              No trudno - milosc nie takie przeszkody pokonuje!!
              rodzice
              > krzywo patrzą itp Drobiazgi! Niech w tym czasie pojda na spacer.
              Im predzej pozna jego rodzine tym lepiej.
              Niech zamieszka u niej i wszystkie problemy znikna - a milosc rozkwitnie!!:)))
              • tunrida81 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 00:02
                andreas3233 napisał:

                > Im predzej pozna jego rodzine tym lepiej.
                > Niech zamieszka u niej i wszystkie problemy znikna - a milosc rozkwitnie!!:)))
                > Rownie dobrze facet moze nocowac u niej - rownouprawnienie. Mozna zrobic
                > tak: /kolejna opcja/ - ida w kierunku jego domu, na najblizszym postoju
                > wsiadaja /RAZEM / do taksowki, i jada do niej do domu / za taxi placa po
                > polowie/, on nocuje u niej. Wszyscy sa
                > zadowoleni.

                OOo ta, jasne po tygodniu znajomości najlepiej zamieszkać. Nie byłabym też
                zadowolona, gdyby facet po pierwszej randce wgramoliłby sie już do mnie do domu
                na noc. Odprowadziłby i już został. Hehe, a co pewnie by się bał wrócić sam. O
                nie. Nie chce odprowadzać, to niech spada, albo koniec randek po godzinie 22.
                • andreas3233 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 00:44
                  tunrida81 napisała:

                  > andreas3233 napisał:
                  >
                  > > Im predzej pozna jego rodzine tym lepiej.
                  > > Niech zamieszka u niej i wszystkie problemy znikna - a milosc rozkwitnie!
                  > !:)))
                  > > Rownie dobrze facet moze nocowac u niej - rownouprawnienie. Mozna zrobic
                  > > tak: /kolejna opcja/ - ida w kierunku jego domu, na najblizszym postoju
                  > > wsiadaja /RAZEM / do taksowki, i jada do niej do domu / za taxi placa po
                  > > polowie/, on nocuje u niej. Wszyscy sa
                  > > zadowoleni.
                  >
                  > OOo ta, jasne po tygodniu znajomości najlepiej zamieszkać.
                  Czas to pieniadz!
                  Nie byłabym też
                  > zadowolona, gdyby facet po pierwszej randce wgramoliłby sie już do mnie do
                  domu
                  > na noc.
                  Niezadowolona? a po ktorej randce bylabys
                  zadowolona?
                  Odprowadziłby i już został.
                  Nalezy byc przygotowanym na niespodzianki, ktore niesie
                  zycie.
                  Hehe, a co pewnie by się bał wrócić sam.
                  Pewnie by sie
                  bal!
                  O
                  > nie. Nie chce odprowadzać, to niech spada,
                  Jakbyscie mieszkali razem....
                  albo koniec randek po godzinie 22.
                  Ciekawe zalozenie - randki musza sie skonczyc po 22-ej. I chcesz go wyganiac?
                  Brak serca!!;)))
                • julia0001 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 04.06.07, 20:45
                  Nie sadzilam ze kobiety moga tak usprawiedliwac mezczyzn...nie wyobrazam sobie
                  zeby moj ukochany nie odprowadzil mnie do domu i to nie jest jego obowiazkiem,
                  ani przymusem ani nie wiem powodem narazenia zycia, niewyspania rano...po
                  prostu to jest bardzo proste i nie jest to wymog ksiezniczki ale kobiety ktora
                  zna poczucie swojej wartosci i odprowadzenie mnie po randce do domu to nie
                  wymog moj...ale okaz szacunku, milosci opieki ze strony mezczyzny, to swiadczy
                  o nim a nie o moich niewiadomo jakich wymaganiach...kobiety tyle ile wymagacie
                  tyle otrzymujecie, trzeba sie cenic
                  • silic Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 04.06.07, 23:31
                    >to nie wymog moj...ale okaz szacunku,

                    a potem

                    >kobiety tyle ile wymagacie tyle otrzymujecie, trzeba sie cenic

                    To może się zdecyduj ?
              • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 21:59
                Kobiety nie róbcie z siebie babochłopow. Zresztą mężczyzna lubi czuć się
                potrzebny i wątpie żeby chciał żeby jego kobieta była i kobietą i mężczyzną.
                Facet lubi wiedzieć że jest silniejszy pozwólmy im na to a on poczuje się
                bardziej dowartościowany i dumny. Będzie zył w przekonaniu że dzieki Niemu
                czujemy się bezpieczniejsze. Bądźcie przy nich słabsze niech ma to przekonanie
                nawet jeśli tak nie jest że to on powinien się nami kobietkami zaopiekować.
                Rozumiecie co mam na myśli?
    • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 22:34
      moze powiem tak-obowiazek to na pewno nie jest,podobnie jak placenie w
      restauracji,przepuszczanie w drzwiach ect.
      natomiast swiadczy o pewniej klasie faceta no i rzecz jasna o zaangazowaniu
      jego uczuciowym wzgledem tej dziewczyny-wbrew pozorom milosc przejawia sie w
      wielu drobnych gestach.
      osobiscie nie mialam z tym zadnego problemu nigdy,zawsze ale to zawsze faceci
      pilnowali zebym dotarla do domu bezpiecznie albo chociaz stali ze mna na
      przystanku dotadt az nadjechal moj autobus-nawet jesli sami mieli potem czekac
      na swoj nastepne 2 godziny:)i to zarowno koledzy,osoby bliskie mi:) a nawet
      faceci ktorych slabo znalam:)
      moze mam szczescie do szarmanckich gosci:) i zeby nie wiem jak sie ktora nie
      zarzekala ze sama da rade-jest to po prostu mile.o,albo mi sie przypomnialo,jak
      kolega mnie odprowadzal,byla okrutna ulewa a on oddal mi swoj parasol zebym
      tylko ja szla-"bo on nie jest z cukru".:))oczywiscie nie pozwolilam na to,bez
      przesady,ale co bylo milo to bylo.
      • tunrida81 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 00:03
        dziewczynaartura napisała:

        > moze powiem tak-obowiazek to na pewno nie jest,podobnie jak placenie w
        > restauracji,przepuszczanie w drzwiach ect.
        > natomiast swiadczy o pewniej klasie faceta no i rzecz jasna o zaangazowaniu
        > jego uczuciowym wzgledem tej dziewczyny-wbrew pozorom milosc przejawia sie w
        > wielu drobnych gestach.
        > osobiscie nie mialam z tym zadnego problemu nigdy,zawsze ale to zawsze faceci
        > pilnowali zebym dotarla do domu bezpiecznie albo chociaz stali ze mna na
        > przystanku dotadt az nadjechal moj autobus-nawet jesli sami mieli potem czekac
        > na swoj nastepne 2 godziny:)i to zarowno koledzy,osoby bliskie mi:) a nawet
        > faceci ktorych slabo znalam:)
        > moze mam szczescie do szarmanckich gosci:) i zeby nie wiem jak sie ktora nie
        > zarzekala ze sama da rade-jest to po prostu mile.o,albo mi sie przypomnialo,jak
        >
        > kolega mnie odprowadzal,byla okrutna ulewa a on oddal mi swoj parasol zebym
        > tylko ja szla-"bo on nie jest z cukru".:))oczywiscie nie pozwolilam na to,bez
        > przesady,ale co bylo milo to bylo.


        Trafnie napisane!
    • serendepity Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 02.06.07, 22:48
      Chlopak z liceum odprowadzal mnie do domu zawsze, w dzien i w nocy, ale mieszkal
      15 minut na piechote ode mnie.

      Kolejny odwozil mnie autobusem od siebie do mnie (40 minut w jedna strone),
      zawsze odprowadzal mnie po imprezach do domu i potem jechal do siebie. Dopiero
      jak przeprowadzilam sie na to samo osiedle i mieszkalam 300m od niego, to nie
      odprowadzal mnie. Gdy kupilam samochod, to ja czesto odbieralam go w miescie i
      jechalismy do domu, czasami odwozac jego kolegow gdzies po drodze.

      Z kolejnym spotykalam sie raptem 3 tygodnie, a potem wprowadzil sie do mnie. W
      miedzyczasie odwozil mnie do domu taksowka i wracal nia, albo dawal mi pieniadze
      na taksowke, zebym ja nie musiala placic.

      Koledzy czy znajomi, z ktorymi czasami spotykalam sie wieczorem i nie jestem
      akurat zmotoryzowana podrzucaja mnie do domu lub odprowadzaja. Nigdy nie
      jechalam sama autobusem nocnym, w ogole jechalam nocnym moze z 2-3 razy w zyciu.

      Wydaje mi sie naturalne odprowadzenie dziewczyny do domu wieczorem, w trosce o
      jej bezpieczenstwo. Nie odprowadzenie jestem w stanie usprawiedliwic
      okolicznosciami w stylu utrudniony dojazd do domu itp. Lepiej wtedy przenocowac
      u jednej ze stron.
      • tunrida81 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 00:07
        ja nawet jak z koleżankami gdzieś w centrum jestem i np jak jest w gronie jakas
        koleżanka, a późno wracamy z pubu np po 24 to czekamy wszyscy z nią i nie
        zostawiamy jej samej np na taxi, aż przyjedzie. Albo wszyscy grupą jedziemy z
        nią autobusem nocnym, żeby sama nie wracała, a potem pozostała grupa razem na
        jedno osiedle, bo akurat wszyscy mieszkamy na jednym osiedlu, a ona jedna w
        innym koncu miasta.
        • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 00:17
          no dokladnie-ale jak widac "normy" sa rozne:)
    • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 01:05
      Nie wiem w ogóle, jak można zastanawiać się nad takim postępowaniem. Facet
      powinien zagwarantować swojej dziewczynie/partnerce bezpieczny powrót do domu.
      Jeżeli nie jest w stanie zrobić tego sam, powinien zamówić jej taksówkę i za nią
      zapłacić. Moja ostatnia miłość, dopóki nie zamieszkaliśmy razem, zawsze
      odprowadzała mnie zawsze do domu przez 2,5 roku. Hmm...jak się rozstaliśmy, po
      ponad 4 latach, przez ponad miesiąc spotykał się z dziewczyną, nigdy jej nie
      odprowadził, bo jak twierdził, nie zależało mu na niej, ale skoro chciała się
      spotkać, to jej problem, łącznie z powrotami do domu. I jeszcze jedno, chociaż
      się rozstaliśmy, wciąż jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Bardzo przeżyłam nasze
      rozstanie, (w grudniu) więc on zostawił tę dziewczynę, po miesiącu, żeby mnie
      nie denerwować i pomaga mi tak, jak pomagają tylko najlepsi przyjaciele...Nawet
      nie liczyłam na to, tym bardziej, że byliśmy raczej nietypowym związkiem, on był
      młodszy o 8,5 lat, chociaż na razie nie było to widoczne. Wspominam o tym
      dlatego, że teraz tym bardziej wiem, że mnie kochał, a to, że to uczucie nie
      przetrwało, to już inna sprawa. Jesteśmy dla siebie wciąż bardzo bliscy i mam
      nadzieję, że tak zostanie. Summa summarum, facetowi któremu zależy na kobiecie,
      nawet do głowy nie przyjdzie, żeby ona sama wracała do domu, to świadczy nie
      tylko o braku kultury, ale i braku uczucia. I jeszcze jedno, kiedyś, wiele lat
      temu, raz byłam na randce, gdzie facet(bankowiec), odprowadził mnie do metra, o
      godz 23...nietrudno się domyśleć, że była to nasza pierwsza i ostatnia randka.
      On później domagał się wyjaśnień, najpierw chciałam być miła, ale jak bardziej
      nachalnie zaczął się domagać powodu braku zainteresowania jego osobą, to
      powiedziałam mu, że niestety, należę do kobiet, które się cenią..


    • to-ja6 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 11:45
      My jesteśmy razem ponad 2 lata, więc nie jest to początek związku. Spanie u
      którejś ze stron odpada, ponieważ jak na razie każde z nas mieszka z rodzicami.
      To nie jest tak, że mój chłopak zostawia mnie w środku nocy na ulicy - zawsze
      wsadza mnie do autobusu i idzie na swój. Ale na początku znajomości jechał ze
      mną, czekał aż wejdę do domu i wtedy wracał, a teraz ogranicza się do
      poczekania ze mną na przystanku...
      • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 12:33
        Miło w końcu przeczytać opinie kobiet, ktore zgadzają się ze mną. Może na
        początku źle sie wyraziłam że to jest obowiązek....może no ale uważam że
        mężczyzna powinien zagwarantować kobiecie bezpieczny powrót. Uważam że powinnaś
        porozmawiać ze swoim chłopakiem o tym. Powiedz ze Ci się to nie podoba i ze nie
        rozumiesz dlaczego tak się zachowuje. Tak czytając opinie zwłaszcza te
        początkowe teraz sobie myśle że zaczne bardziej doceniać swojego chłopaka bo to
        ze mnie odprowadza do domu dla mnie to jest naturalne. I on wie że ja bym nie
        zaakceptowała innego rozwiązania. To ze mnie odprowadza i nie robi z tego
        problemu kiedyś mnie na początku znajomości odprowadził mnie w oczywiście
        mieliśmy parasol. Ale pamiętam ze bardzo mnie wtedy ująl swoim zachowaniem :)
    • thelma3 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 13:30
      W moim odczuciu jak najbardziej. świadczy to o zaangażowaniu , trosce o drugą
      osobę, a także zwyczajnie o dobrym wychowaniu (facet na poziomie zatroszczy się
      o bezpieczny powrót zwykłej koleżanki, a nie tylko swojej dziewczyny).
      • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 13:58
        DOKŁADNIE TAK.
        • andreas3233 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 16:27
          sloneczko216 napisała:

          > DOKŁADNIE TAK.
          Dokladnie, to moze byc jeszcze troche inaczej; rozpatrzmy spokojnie zjawisko z
          punktu widzenia teorii gier.
          Warianty rozwiazan:
          a/ on odprowadza - ona nagradza,
          b/ on odprowadza - ona nie nagradza,
          c/ on nie odprowadza - ona nie nagradza,
          d/ on nie odprowadza - ona nagradza.
          Pytanie? Ktory z w/w wariantow wybierze on, a ktory ona?
          • news21 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 17:50
            Ło matko. Chyba jestem jeszcze z innej planety. Wg moich zasad mężczyzna ma psi
            obowiązek odprowadzić swoją kobietę nie do autobusu, nie do taxi, nie pod
            klatkę, ale pod drzwi jej mieszkania.A jeśli mieszka sama, otworzyć drzwi
            sprawdzić, czy mieszkanie jest bezpieczne. I pożegnać się.
            Z moich obserwacji wynika, że faceci lubią księżniczki i bardziej je cenią od
            pań, które same się nie szanują. Natomiast co ma odprowadzanie przez faceta
            nocą do domu, do obowiązku(!?) prania, gotowania przez kobietę - nie wiem.
            • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 18:11
              no ale to jest tak ze przez babochlopy ktore same wszytsko-najlepiej jeszcze
              niech faceta obronia przed blokersami paroma ciosami karate:P i wytra usmarkany
              nos-potem przez takie baby facetom sie wydaje ze olewacki stosunek jest norma.i
              przestaja sie starac.i jak jakas panna zada odprowadzenia do domu to staje sie
              bog wie jaka ksiezniczka,ktora nie wiadomo czego wymaga.
              • lidkaa22 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 19:13
                dziewczynaartura napisała:

                > no ale to jest tak ze przez babochlopy ktore same wszytsko-najlepiej jeszcze
                > niech faceta obronia przed blokersami paroma ciosami karate:P i wytra
                usmarkany
                >
                > nos-potem przez takie baby facetom sie wydaje ze olewacki stosunek jest norma.



                A najlepsze jest jak wsiada kolega z koleżanką do tramwaju lub autobusu, on
                zajmuje jedyne wolne miejsce a ona nad nim stoi i nawet mu nie przyjdzie do
                głowy, że to raczej ona powinna usiąść. Bardzo często się z tym spotykam.
                • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 20:09
                  no wlasnie o tym mowie.potem coraz wiecej rzeczy tego typu zaczyna sie dziac i
                  konczy sie tak ze babka objuczona wypchanymi torbami wlecze sie za
                  usmiechnietym wypoczetym macho ,ktory posyla promienne usmiechy laskom
                  dookola:))
                  troche szacunku do siebie samych nie zaszkodzi.
                  • trypel Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 20:50
                    Tu masz rację. Przynoszenie mamuta do jaskini to zawsze był obowiazek faceta -
                    kobieta musiała go tylko oprawić potem. I ew. żuć skóre żeby była miękka i nie
                    obcierała podczas noszenia. ( ale to chyba eskomosi tylko) :D
            • trypel Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 18:38
              news21 napisała:

              > Natomiast co ma odprowadzanie przez faceta
              > nocą do domu, do obowiązku(!?) prania, gotowania przez kobietę - nie wiem.

              No to akurat najprostsze - facet zapewnia bezpieczeństwo a kobieta wyżerkę :) -
              odwieczny podział ról

              PS żeby było jasne i żeby na mnie nie warczeć - ja odprowadzam i sam gotuje ;P
              • news21 Re: do trypla 05.06.07, 19:18
                Facet powinien nie tylko zapewnić bezpieczeństwo ale i jedzonko, kobieta
                powinna tylko to jedzonko przyrządzić. Jedzonka nie zapewniacie, musimy same
                pracować i zwykle zarabiamy lepiej od Was, bezpieczeństwa też nie zapewniacie.
                Tracicie, panowie, rację bytu.
                • silic Re: do trypla 05.06.07, 19:51
                  > Tracicie, panowie, rację bytu.

                  Jeśli sądzisz , że meżczyznę określa jego przydatność dla kobiety, to ja
                  gratuluję podejścia do życia...a twoim ewentualnym partnerom współczuję...
            • silic Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 04.06.07, 20:34
              >Wg moich zasad mężczyzna ma psi
              > obowiązek odprowadzić swoją kobietę nie do autobusu, nie do taxi, nie pod
              > klatkę, ale pod drzwi jej mieszkania.

              A suczym obowiazkiem kobiety jest dawać dupy mężczyźnie na każde zawołanie....

              to też twoja zasada czy tylko mężczyzn tak trakujesz ?

              > Z moich obserwacji wynika, że faceci lubią księżniczki i bardziej je cenią od
              > pań, które same się nie szanują.

              Księżniczki się nie szanują - one mają nierówno pod sufitem. To nie znaczy , że
              nie wychodzą na tym źle - większości sku......w też się dobrze powodzi.
              Nie znam nikogo, kto ceniłby księżniczkę. Nie myl szacunku do siebie i innych
              ludzi (o którym nie masz pojęcia ) z zadufaniem, egocentryzmem i nabzdyczeniem.

              >Natomiast co ma odprowadzanie przez faceta
              > nocą do domu, do obowiązku(!?) prania, gotowania przez kobietę - nie wiem.

              Pranie, gotowanie przez kobietę to jej suczy obowiązek - zapomniałaś ?
    • figgin1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 19:55
      Odprowadzanie aż do domu to przesada, owszem, to miłe ale nie jest bardzo
      istotne. Natomiast odprowadzanie do autobusu jest już ok. Mój fcet mieszka w
      innej miejscowości i jak wychodziłam od niego wiecorem, jak był rozespany rzadko
      mnie odprowadzał na autobus. Pewnego dnia powiedziałam, że nie lubię wracać sama
      i zaczął :) Nie ma co oczekiwać, że facet czyta ci w myślach, mów co ci leży na
      sercu...
      • cala_w_kwiatkach Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 03.06.07, 20:59
        odprowadzaja, bo licza na zaproszenie na kawe;)

        moj facet jak jeszcze nie mieszkalismy razem odprowadzal mnie do domu za kazdym
        razem po kazdym naszym spotkaniu nawet jesli to byl srodek dnia - traktowalismy
        to jako przedłuzenie bycia razem;)
        zawsze upieral sie, ze odprowadzi mnie wieczorem lub w nocy, ale ja sie balam o
        niego jak pomyslalam ze potem wraca sam
        • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 04.06.07, 00:45
          Mój mnie odprowadzał i wracał do siebie, bo zwykle było już późno i musiał się
          wyspać, nie liczył na to, że zostanie, więc nie chodzi o to.Natomiast nie mogę
          pojąć jak kobieta może pisać, że to jemu grozi większe niebezpieczeństwo późnego
          powrotu. Kiedyś wracałam sama od koleżanki, ok 22, metro dojeżdżało wówczas
          tylko do centrum(wawa), w metrze przyczepił się do mnie wówczas facet, któremu
          dałam do zrozumienia, że nie jestem zainteresowana....nie zrozumiał, za to zadał
          sobie taki trud, że śledził mnie w podziemiu, wyszedł na przystanku z metra,
          przejechał się ze mną do królewskiej(2 przystanki) i wysiadł...jak zobaczyłam go
          wówczas wysiadającego, wiedziałam, że pójdzie za mną..mieszkałam wówczas w
          jednym z bloków za żelazną bramą..Nikomu nie życzę jakie to uczucie, kiedy
          idziesz i tylko zadajesz sobie pytanie, potnie mi twarz, zgwałci, pobije,
          zabije?...idziesz i tylko coraz bardziej się boisz...Ci, którzy mieszkają w
          wawie, wiedzą jaki jest odcinek od parku saskiego do budynku przy dawnej
          siedzibie PSL-u.Przede mną szedł jeszcze facet, w odległości jakiś 10 metrów,
          kiedy zniknął pomiędzy blokami, obejrzałam się tylko i jak zobaczyłam gościa za
          mną, puściłam się takim pędem jak nigdy w życiu, obejrzałam się przy klatce i
          tylko zobaczyłam, że facet biegnie za mną. Uratowało mnie to, że w tych blokach
          były domofony z kratą, przed windami...Był tam też taki sklepik portiernia,
          pytałam następnego dnia o faceta, był bardzo wysoki, w charakterystycznej
          kurtce. Pani ze sklepiku powiedziała, że kręcił się ponad 15 min...Pewnie liczył
          na to, że wybrałam przypadkowy blok i zaraz wyjdę. Nie jestem zainteresowana
          tym, czego ode mnie chciał..Co ciekawe, spotkałam go jeszcze jakieś dwa miesiące
          później..wychodziłam ze sklepu w podziemiach, on wchodził wejściem
          obok....spojrzałam i włosy stanęły mi ze strachu..Miałam kiedyś też dość
          nieprzyjemną zaczepkę na dworcu, kiedy facet zaproponował mi kawę i na moją
          odmowę zaczął mną telepać, krzycząc, że jak śmiem odmówić...Pomijam zwykłe
          zaproszenia na tzw kawę, z której nigdy nie skorzystałam, ale nie były z jakimś
          dalszym ciągiem, ot, facet zapytał się i poszedł. Nie wiem, ja nie lubię chodzić
          nocą, boję się zaczepek i nigdy nie chciałabym przeżyć sytuacji sprzed paru lat.
          Niestety, kobiety są na takie sytuacje narażone i facet, który nie troszczy się
          o to, żeby dziewczyna, z którą spędził np wieczór, dotarła bezpiecznie do domu
          jest zwykłym prostakiem i chamem. I nie ważne czy mieszka w bloku obok, czy na
          drugim końcu miasta. Jeżeli mu zależy, to odprowadzi i odwiezie dziewczynę pod
          dom, choćby miał wracać do domu, po to tylko, żeby przespać się dwie godziny
          przed pójściem do pracy. I jeszcze jedno, w czasach kiedy miałam 20 lat, mam 34,
          do akademika przyjeżdżał do mnie kolega, który jechał 5 godzin, następne 5
          wracał, po to tylko, żeby zobaczyć się ze mną przez 2 godz.Dziewczyny, facet,
          jeżeli mu zależy naprawdę dużo może, uwierzcie. Dla mnie odprowadzanie
          dziewczyny jest tak oczywiste, że nawet nie traktuję tego, jako jakiegoś
          poświęcenia. Tak powinno być i tyle. Ale jeżeli nie dbacie o własne
          bezpieczeństwo i nawet nie wymagacie, żeby facet o to zadbał, pomijam, że on sam
          powinien to wiedzieć, to cóż...nie mnie oceniać, mogę się jedynie dziwić.





          • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 04.06.07, 17:59
            mam nadzieje że twoje argumenty kat_ja1 dotrą do autorki postu ze okaża się
            wystarczająco skuteczne i ze przeprowadzi rozmowe ze swoim chlopakiem
          • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 04.06.07, 20:10
            kat_ja1 napisała:

            > Natomiast nie mogę pojąć jak kobieta może pisać, że to jemu grozi większe
            > niebezpieczeństwo późnego powrotu.

            Może nie większe ale podobne.


            > Niestety, kobiety są na takie sytuacje narażone i facet, który nie troszczy
            > się o to, żeby dziewczyna, z którą spędził np wieczór, dotarła bezpiecznie do
            > domu jest zwykłym prostakiem i chamem.

            I właśnie o to chodzi. Nie widzicie tego? Nie przyszłoby mi do głowy żeby kogoś
            nazwać prostakiem i chamem tylko dlatego, że sama wróciłam metrem do domu! Jak
            można generować tak daleko idące w kierunku obelg opinie z takiego powodu?


            > Jeżeli mu zależy, to odprowadzi i odwiezie dziewczynę pod
            > dom, choćby miał wracać do domu, po to tylko, żeby przespać się dwie godziny
            > przed pójściem do pracy.

            No mnie równie mocno interesowałby Jego kolejny dzień. To, że jest niewyspany,
            że - jeśli jedzie samochodem - z powodu zmęczenia mógłby spowodować wypadek itd.


            > Dla mnie odprowadzanie dziewczyny jest tak oczywiste, że nawet nie traktuję
            > tego, jako jakiegoś poświęcenia. Tak powinno być i tyle.

            Nie traktujesz tego jak poświęcenia...traktujesz to jak wymóg.


            > Ale jeżeli nie dbacie o własne bezpieczeństwo

            Dbam o własne bezpieczeństwo. Od 14 lat trenuję sporty walki pustymi rękami i
            bronią. To jest właśnie dbanie o własne bezpieczeństwo a nie księżniczkowate,
            pretensjonalne WYMAGANIE tego od innych.

            > i nawet nie wymagacie, żeby facet o to zadbał

            No właśnie. Nie wymagamy bo to dobrowolna decyzja a nie obowiązek.
            • dziewczynaartura Re: izabellaz 04.06.07, 20:20
              tylko fiutka ci brak i facio pelna geba:PPPPP
              • ewik_75 Re: izabellaz 04.06.07, 20:31
                dziewczynaartura napisała:

                > tylko fiutka ci brak i facio pelna geba:PPPPP

                chciałam to ująć delikatniej, ale Twoja wersja jest..... rulez ! ;)
                • dziewczynaartura Re: izabellaz 05.06.07, 18:20
                  :))))))))
            • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 02:24
              izabellaz1 napisała:

              > kat_ja1 napisała:
              >
              > > Natomiast nie mogę pojąć jak kobieta może pisać, że to jemu grozi większe
              >
              > > niebezpieczeństwo późnego powrotu.
              >
              > Może nie większe ale podobne.
              >
              >
              > > Niestety, kobiety są na takie sytuacje narażone i facet, który nie troszc
              > zy
              > > się o to, żeby dziewczyna, z którą spędził np wieczór, dotarła bezpieczni
              > e do
              > > domu jest zwykłym prostakiem i chamem.
              >
              > I właśnie o to chodzi. Nie widzicie tego? Nie przyszłoby mi do głowy żeby kogoś
              > nazwać prostakiem i chamem tylko dlatego, że sama wróciłam metrem do domu! Jak
              > można generować tak daleko idące w kierunku obelg opinie z takiego powodu?
              >
              >
              > > Jeżeli mu zależy, to odprowadzi i odwiezie dziewczynę pod
              > > dom, choćby miał wracać do domu, po to tylko, żeby przespać się dwie godz
              > iny
              > > przed pójściem do pracy.
              >
              > No mnie równie mocno interesowałby Jego kolejny dzień. To, że jest niewyspany,
              > że - jeśli jedzie samochodem - z powodu zmęczenia mógłby spowodować wypadek itd
              > .



              No cóż izabellaz1, nie zamierzam Cię przekonywać, że jednak dziewczyna wracająca
              wieczorem sama, jest w dużo gorszej sytuacji niż facet i dużo więcej jej grozi.
              Co do obelg, jak zasugerowałaś, może wyraziłam się za bardzo dosadnie...może
              powiem po prostu, że facet, który nie dba o bezpieczeństwo swojej dziewczyny, z
              powodu, najczęściej po prostu swojej wygody, tudzież jej naiwności, jest po
              prostu facetem bez jaj..

              "No mnie równie mocno interesowałby Jego kolejny dzień. To, że jest niewyspany,
              że - jeśli jedzie samochodem - z powodu zmęczenia mógłby spowodować wypadek"

              ...na pewno teraz wielu facetów zazdrości Twojemu facetowi, że bardziej dbasz o
              jego sen, niż on o Twoje bezpieczeństwo.

              Co do ostatniego wątku Twojej wypowiedzi, ja nie trenuję wprawdzie sztuk walki,
              chociaż znam parę przydatnych uderzeń( mój były trenował boks), ale chociaż
              jestem bardziej umięśniona, mimo dość niewielkiej wagi niż przeciętna kobieta, z
              racji trenowania na siłowni, paru lat pływania i ogólnie uprawiania sportu od
              wielu lat...wiem, że w starciu w jakimś potężnym facetem lub tym bardziej dwoma
              facetami, nie mam szans.
              To po pierwsze, a po drugie, chociaż nie uważam się za księżniczkę, lubię czuć
              się kobietą i nie zamierzam udawać babochłopa, który zawsze sobie poradzi. Ale
              to są moje oczekiwania, każdy może mieć własne... mam koleżankę, którą mąż
              (policjant) nie dość, że zdradza, to jeszcze bije, albo, żeby było jaśniej
              kopie....najchętniej nie zdejmując policyjnych butów. Czasem aż do utraty przez
              nią świadomości. I jej też jest z tym dobrze, twierdzi, że on ją kocha nad
              życie...Gdybym ja była na jej miejscu, byłabym już w najlepszym wypadku po
              rozwodzie, w najgorszym zabiłabym go we śnie..Jednymi słowy, każdemu wg życzeń i
              oczekiwań.
              Ty możesz mieć własne oczekiwania..i ok.
              • silic Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 10:12
                >wiem, że w starciu w jakimś potężnym facetem lub tym bardziej dwoma
                > facetami, nie mam szans.

                Tak samo jak i większość mężczyzn.

                >lubię czuć się kobietą i nie zamierzam udawać babochłopa, który zawsze sobie
                >poradzi.

                Czyli immanentną cechą kobiety ( i kobiecości )jest nieporadność...Współczuję...
              • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 10:29
                kat_ja1 napisała:

                > No cóż izabellaz1, nie zamierzam Cię przekonywać, że jednak dziewczyna
                wracająca wieczorem sama, jest w dużo gorszej sytuacji niż facet i dużo więcej
                jej grozi.

                Mam inne doświadczenia stąd moje - takie a nie inne - zdanie w omawianym temacie.

                > ...na pewno teraz wielu facetów zazdrości Twojemu facetowi, że bardziej dbasz o
                > jego sen, niż on o Twoje bezpieczeństwo.

                Dbam o to o co chcę dbać i nie ma to nic wspólnego z przedkładaniem dobra
                swojego nad czyjesz ani z naiwnością. Jeśli wiem, że niewiele może mi grozić
                podczas wieczornego powrotu do domu mogę pomartwić sie o innych.


                > Co do ostatniego wątku Twojej wypowiedzi, ja nie trenuję wprawdzie sztuk walki,
                > chociaż znam parę przydatnych uderzeń( mój były trenował boks)

                Takich "kilka przydatnych uderzeń" tylko wzbudza pewność siebie u kobiety i może
                być zgubne. To cały system odruchów i myślenia w oparciu o odpowiedni trening
                psychofizyczny ćwiczony latami.

                > wiem, że w starciu w jakimś potężnym facetem lub tym bardziej dwoma
                > facetami, nie mam szans.

                W takim starciu niewielkie szanse ma większość mężczyzn zwłaszcza jeśli
                napastnicy są uzbrojeni a teraz prawie każdy nóż w kieszeni trzyma.


                > lubię czuć się kobietą i nie zamierzam udawać babochłopa, który zawsze sobie
                poradzi.

                Jeśli Twoim zdaniem bycie babochłopem oznacza radzenie sobie w różnych
                sytuacjach bez oczekiwania pomocy z zewnątrz i bycie pewną swojej wiedzy i
                umiejętności to może ja źle pojmuję kobiecość albo faktycznie jestem "babochłopem".


                Ale
                > to są moje oczekiwania, każdy może mieć własne... mam koleżankę, którą mąż
                > (policjant) nie dość, że zdradza, to jeszcze bije, albo, żeby było jaśniej
                > kopie....najchętniej nie zdejmując policyjnych butów. Czasem aż do utraty przez
                > nią świadomości. I jej też jest z tym dobrze, twierdzi, że on ją kocha nad
                > życie...

                Nie widzę korelacji między przykładem, który podałaś a omawianym w tym wątku
                problemem.
    • bukfa Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 02:24
      Prawie caly watek zajela debata o tym czy chlopak powinien odprowadzac czy nie,
      i jak widac zdania sa podzielone, ale przeciez tutaj nie chodzi o uniwersalne
      zasady tylko o Twoj zwiazek i Twojego chlopaka. Skoro Ty masz taka potrzebe
      zeby partner Cie odprowadzal i przykro Ci ze tego nie robi, to bez wzgledu na
      spoleczny konsensus (ktorego zreszta brak) powinnas o tym powiedziec
      chlopakowi, a on z kolei powinie w miare mozliwosci zaspokoc Twoje potrzeby.
      • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 02:40
        Masz rację bukfa. Jedna takie oczekiwania ma, inna nie...są jeszcze takie, które
        nie mają żadnych:)I jeżeli takie ma, on powinien o tym wiedzieć...i tyle
    • aquira Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 02:41
      Cóż za konwersacja:) Pisałam tu raz, mogę napisać drugi...
      Moim zdaniem jeśli kobieta mieszka w niebezpiecznej okolicy byłoby lepiej gdyby
      jej facet ją odprowadził. Ale nie rozumiem po co miałby to robić gdyby
      dziewczyna mieszkała na drugim końcu miasta (tym bardziej jeśli miasto jest
      duże) i mogła skorzystać z transportu - np. publicznego. Ma się z nią szlajać
      przez pół miasta dla towarzystwa? Trochę logiki;)
      • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 12:04
        aquira
        Moim zdaniem jeśli kobieta mieszka w niebezpiecznej okolicy byłoby lepiej gdyby
        jej facet ją odprowadził. Ale nie rozumiem po co miałby to robić gdyby
        dziewczyna mieszkała na drugim końcu miasta (tym bardziej jeśli miasto jest
        duże) i mogła skorzystać z transportu - np. publicznego. Trochę logiki;)"


        Widzę, że każdy ma swoje argumenty nie do obalenia:) A moim zdaniem nie ma
        czegoś takiego jak bezpieczna dzielnica. Są tylko bardziej i mniej
        niebezpieczne. Ulica grzybowska, gdzie gonił mnie "amant", to centrum wawy,
        budynek 4 metry od ulicy..Zakończmy może tę dyskusję tak, te, które uważają, że
        facet powinien "odstawić" swoją pannę pod dom(wciąż mówimy o późnym wieczorze i
        nocy),niech pozwalają się odprowadzać, choćby on miał nie dospać i wracać do
        siebie 2 godziny, choćby przez pół miasta:).Te zaś, które nie mają nic
        przeciwko, że facet podstawi je pod środek miejskiej komunikacji i pójdzie w
        swoją stronę, niech nią same podążają, chociaż to właśnie w miejskiej
        komunikacji zaczął się początek mojej nieciekawej przygody...Trochę logiki:)
        • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 12:25
          p.s.
          Zimą, ok 20-stej byłam świadkiem jak do dziewczyny w tramwaju, doczepiły się dwa
          podpite typy i kobieta, równie podpita. Byli podpici, co powodowało, że byli
          agresywni, a nie pijani, żeby można było ich kopnąć, a oni się przewrócą i
          zasną..Zanim udało im się wyrwać jej torebkę, poobijali ją o okna tramwaju...
          nikt się nie ruszył, chociaż tramwaj miał wszystkie miejsca zajęte. Facet, który
          siedział na ostatnim siedzeniu rzędu, rzecz rozgrywała się w połowie tramwaju,
          tylko odchylał się do przodu, bo dziewczynę obijano na szybie nad nim!! To
          trwało parę min. Maszynista widział co się stało, mógł się nie zatrzymywać,
          tylko wezwać policję i jeździć.Ale zatrzymał się na przystanku i oni uciekli.

          Odpowiadając na ew pytanie, czemu jej nie pomogłam, powiem tak, miałam wówczas
          ze sobą za dużo pieniędzy, żeby ryzykować ich utratę. Poza tym człowieka
          najpierw w takiej sytuacji zatyka i liczy, że mężczyźni zareagują..żal mi było
          wówczas tej dziewczyny strasznie, ale teraz jak sobie pomyślę, że była tą jedną
          z was, odważną, doskonale radzącą sobie w każdej sytuacji istotą, która uważa,
          że facet nie musi się z nią telepać przez całe miasto, bo ona doskonale sobie
          radzi sama, to wcale mi jej nie żal.

          pozdrawiam te, które mają zdanie podobne do mojego, a tym, które tak strasznie
          trzymają się swojego zdania, życzę szczęścia w samotnych, wieczornych powrotach
          do domu...
          • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 12:31
            kat_ja1 napisała:

            > Poza tym człowieka
            > najpierw w takiej sytuacji zatyka i liczy, że mężczyźni zareagują..

            TY liczyłaś i CIEBIE zatkało.

            > żal mi było
            > wówczas tej dziewczyny strasznie, ale teraz jak sobie pomyślę, że była tą jedną
            > z was, odważną, doskonale radzącą sobie w każdej sytuacji istotą

            Nie. To na pewno nie była ta radząca sobie...

            > że facet nie musi się z nią telepać przez całe miasto

            Ty również wracałaś sama tym autobusem prawda? O co więc chodzi?
            • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 13:03
              izabellaz1 napisała:
              Ty również wracałaś sama tym autobusem prawda? O co więc chodzi?"


              Tak, wracałam. Akurat rozstałam się na jakiś czas ze swoim facetem.
              Wystarczający argument? Naprawdę, niech najlepiej każda z nas trzyma sie swoich
              przekonań i argumentów, bo dyskusja zmierza donikąd.
              pozdrawiam
          • silic Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 13:35
            >.żal mi było
            > wówczas tej dziewczyny strasznie,

            Zamniast żałować trzeba było zadzwonić na policję...

            >ale teraz jak sobie pomyślę, że była tą jedną
            > z was, odważną, doskonale radzącą sobie w każdej sytuacji istotą, która uważa,
            > że facet nie musi się z nią telepać przez całe miasto, bo ona doskonale sobie
            > radzi sama, to wcale mi jej nie żal.

            Rozumiem, że gdyby w twojej obecności pobito mężczyznę to nie pomogłabyś ani
            trochę, nie byłoby ci żal - w końcu on MUSI sobie dać radę, nie jest kobietą ...
            twoja "ksieżniczkowatość" wyszła w całej swojej obrzydliwej okazałości...
            • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 17:35
              Wydaje mi ze ta dyskusja ciekawa zreszta bardz bo szczerze mówiąc nie
              spodziewałam się takich wypowiedzi że dziewczyna jest samowystarczalna wiec po
              co facet ma podprowadzać do domu czy ze aż tak bardzo martwicie się czy chłopak
              na drugi dzień będzie wyspany czy nie. Bezsensu uważam ze tak samo bedzie
              wypoczęty jak my no może bedzie miał poł godziny lub godzine krotszy sen. Nie
              przesadzajcie dziewczyny. I to wcale nie swiadczy o tym ze jesteśmy
              księżniczkami jak to co po niektóre określiłyśmy nie musimy w każdej sytuacji
              być samowystarczalne i takie strasznie niezależne facet powinien być facetem i
              nawet nie powinien pomyśleć inaczej niż tak że SWOJĄ KOBIETE POWINIEN
              ODPROWADZAĆ DO DOMU!!!!!!!!!!!!
              • obca1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 17:58
                zrobiło się trochę śmiesznie, bo z tej dyskusji wynika, że kobiecie niezbędny jest mężczyzna do bezpiecznego powrotu do domu, że w innym przypadku przeżywa ona taki stres i naraża się na takie niebezpieczeństwo, że pozostawienie tej sierotki samej jesy nieludzkie i podłe :)

                ale przecież nie każda i nie zawsze ma kogoś a mimo to czasem gdzieś idzie wieczorem ..odprowadzanie do domu to bardziej kurtuazja i dobre wychowanie niż konieczność..
                nie ma sensu rozpatrywać tego w kategoriach wyższej konieczności: bo ona sobie nie poradzi, bo ktoś ją napadnie, bo ona sama NIE MOŻE chodzić wieczorem :/
                kobieta to nie pięciolatek..

                • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 18:18
                  jak panna nie ma faceta to ma kolegow.ktorzy moga postapic podobnie i ja
                  odprowadzic chociazby do autobusu.i na litosc boska naprawde nie chodzi o to ze
                  dziewczyna odprowadzana do domu jest nieporadna 5 latka!jest kobieta,plcia
                  slabsza z zalozenia[naprawde w hipotetycznej,tak chetnie przytaczanej tu
                  sytuacji-ze kilku blokersom i facet nie dalby rady-on MOZE by nie dal ona NA
                  PEWNO.to jest subtelna roznica.no chyba ze ktos sie zadaje z porcelanowym
                  chlopczykiem 160 w kapeluszu,to faktycznie:P
                  i naprawde po co to deliberowanie-ja nie chcialabym w swoim zwiazku uchodzic za
                  herod babe ktora w razie potrzeby przygrzeje z liscia ziomkom:P,sama sie
                  odprowadzi z calonocnych baletow,przytacha ciezkie siaty zakupow-a moj facet
                  bedzie to wszystko uwazal za norme.dziekuje ,postoje:PPPP

                  • obca1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 18:29
                    no i znów to samo.. jesteś tak uzależniona od męskiego towarzystwa, że nie możesz sama iść/jechać wieczorem do domu? :/
                    a w ciągu dnia chodzisz sama czy też nie czujesz się bezpieczenie?

                    > i naprawde po co to deliberowanie-ja nie chcialabym w swoim zwiazku uchodzic za
                    > herod babe ktora w razie potrzeby przygrzeje z liscia ziomkom:P,sama sie
                    > odprowadzi z calonocnych baletow,przytacha ciezkie siaty zakupow-a moj facet
                    > bedzie to wszystko uwazal za norme.dziekuje ,postoje:PPPP

                    jak będziesz z facetem i spotkasz dwóch silniejszych (albo takich z nożami) to też może Ci się coś stać..a moze dla bezpieczeństwa chodzisz zawsze z kikoma kolegami?

                    ja chciałabym znać takie chwyty, które unieszkodliwiłyby silniejszego przeciwnika..niestety nie mam zupełnie talentu do samoobrony :((
                    uważam, że to super sprawa i może przydać się każdemu bez względu na płeć..

                    w noszeniu siatek facet powinien pomagać, ale nie na takiej zasadzie, ze jest obładowany jak osioł a jaśnie pani kroczy z maluśką torebeczką bo jej się paznokieć złamie :D
                    • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 18:37
                      1.och to chyba raczej oni sa uzaleznieni odemnie:PPPP tej opcji nie bierzesz
                      pod uwage?rozumiem,brak doswiadczenia w tej materii:P
                      2.oczywiscie ze chodze sama- ale czy dla ciebie przechadzanie sie o godzinie
                      13.oo jest tak samo niebezpieczne jak o 1.00 w nocy?ciekawe.
                      3.no pewnie ze sila zlego na jednego-ale jakbym w takiej syutacji byla zupelnie
                      sama to mogliby mnie zaczepic dla samej zasady.jak idzie ze mna facet,i to np
                      postawny,to wielu zrezygnuje z zaczepki potencjalnej.nie wszyscy ale wielu.
                      przerobilam to juz.tez kozaczylam swego czasu,ale jak pare razy zostalam
                      pozaczepiana w niewybredny sposob i namawiana na seks:P to mi sie odechcialo.
                      4.tak,tak-tyle zeby naprawde na powaznie sie umiec bronic to tzreba sztuki
                      walki znac od podszewki a nie byc weekendowym kursantem ktory pozna 2 ciosy na
                      krzyz i k..wa bruce lee karate mistrz.w sytuacji kryzysowej jest potem tak samo
                      bezradny jak inni.
                      5 no sory ale ciezkie siaty to facet SAM nosi-bo ja nie udzwigne po prostu.
                      • obca1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 18:46
                        no to dobrze że są uzaleznieni..bo kto by Ci te siaty nosił :)
                        • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:12
                          ech kochana,ze sklepow kosmetycznych sie wynosi male eleganckie torebusie nie
                          siaty.to takie trywialne.:P
                          ja nie jadam duzo,jogurty duzo nie waza:P
                          chlop je za 3 to dzwiga se prowianty.
                          a adoratorzy sa przydatni tez w innych sytuacjach-pozyczyc ci jakiegos zeby cie
                          mial kto odprowadzic:PPPP?????
                          • obca1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:20
                            ale ja wnikam co on nosi w tych ciężkich siatkach :)

                            jeśli przestanę czuć się bezpiecznie to kupię sobie dużego psa albo broń :) choć moze się wtedy przydać kto do noszenia tej broni :lol:
                            • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:26
                              pies bedzie nosil hihihi ,tylko musisz mu wyrobic pozwolenie na bron:P
                              i nie kupuj ratlerka w tej sytuacji
                              • obca1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:33
                                najwyżej go nauczę skakać prosto do szyi i przegryzać krtań ;)
                                • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:37
                                  obca1 napisała:

                                  > najwyżej go nauczę skakać prosto do szyi i przegryzać krtań ;)

                                  a jak napastnik bedzie mial 2 metry to pies bedzie salta w powietrzu
                                  cwiczyl,tak?:P
                                  tylko na sobie go nie ucz:)
                                  • obca1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:39
                                    jasne..salta to podstawa..ewentualnie sama go podrzucę :)
                                    • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:42
                                      po prostu wez go za ogon rozbujaj i rzuc w napastnika:PPPP
                                      • obca1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:47
                                        do tego wystarczy siatka z cegłą :D
                                      • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 20:19
                                        Ojej, uśmiałam się, już sobie wyobraziłam tego psa:) tylko w moim wyobrażeniu
                                        bardziej pasowałaby tchórzofretka, jest łatwiejsza do rzucenia, nawet do
                                        góry:), łatwiej przywarłaby do szyi i mogłaby tak zawinąć sie dookoła niczym
                                        kołnierz i jednocześnie gryząc, dusić...
                                        • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 20:27
                                          dobre:))))) hehe
                                          albo lepiej boa w kieszeni nosic hihi
                  • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 18:49
                    dziewczynaartura napisała:
                    uchodzic za herod babe ktora w razie potrzeby przygrzeje z liscia ziomkom:P,sama sie
                    odprowadzi z calonocnych baletow,przytacha ciezkie siaty zakupow-a moj facet
                    bedzie to wszystko uwazal za norme.dziekuje ,postoje:PPPP"

                    Uśmiałam się bo właśnie zobaczyłam sytuację z ostatnich wakacji, kiedy w kilka
                    par wybraliśmy się na słowację na kilka dni. Wychodzimy z domków, domki na
                    górze, na dole samochody, niby nie bardzo daleko, ale dość stromo bo schodki z
                    kamienia pośród trawy. On idzie z kluczykami do samochodu, ona ugina się pod
                    ciężarem bagażu, który ma zaczepiony dosłownie wszędzie, na szyi wisi parę
                    pasków od wiszących torebek, na każdym ramieniu torba podróżna. On nawet nie
                    reaguje jak ona się potyka i mało co nie upada. Pomagamy jej znosić te bagaże,
                    nie omieszkując powiedzieć mu parę zdań, co on kwituje stwierdzeniem, że skoro
                    chciała tyle tego brać , to powinna to też nieść:) Tak na marginesie, to siostra
                    tej, którą kochający mąż notorycznie bije, a najczęściej kopie:( A patrząc na
                    obie te pary, nie wiem czy to jakaś kara, ale nijak nie potrafię dostrzec
                    pozytywnych skutków posiadania faceta, przez żadną z nich:)
            • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 18:33
              silic napisał:

              > >.żal mi było
              > > wówczas tej dziewczyny strasznie,
              >
              > Zamniast żałować trzeba było zadzwonić na policję...
              >
              > >ale teraz jak sobie pomyślę, że była tą jedną
              > > z was, odważną, doskonale radzącą sobie w każdej sytuacji istotą, która u
              > waża,
              że facet nie musi się z nią telepać przez całe miasto, bo ona doskonale s
              obieradzi sama, to wcale mi jej nie żal.
              Rozumiem, że gdyby w twojej obecności pobito mężczyznę to nie pomogłabyś ani
              trochę, nie byłoby ci żal - w końcu on MUSI sobie dać radę, nie jest kobietą ..
              .
              twoja "ksieżniczkowatość" wyszła w całej swojej obrzydliwej okazałości...


              Po pierwsze na policję zadzwoniłam, ale zdaje się, że Ty nigdy nie dzwoniłaś.
              Procedura wygląda tak, że najpierw przeprowadzają z tobą wywiad, imię, nazwisko,
              nie ważne, że potrzebna jest natychmiastowa interwencja..więc póki przyjęto
              zgłoszenie, ich czyli napastników już nie było.
              Gdyby w mojej obecności pobito mężczyznę i gdybym wiedziała, że mam szansę
              pomóc, to bym pomogła. Tamtych było za dużo i byli za bardzo agresywni...był za
              to cały tramwaj mężczyzn, ale to pewnie jechali tacy mężczyźni, którzy wracali
              sie wyspać, bo właśnie odtransportowali swoją drugą połowę na przystanek...:)
              Nie raz miałam przykre zdarzenia w komunikacji miejskiej i musiałam sobie
              radzić, bo nikt sie nie ruszył..zaraz powiesz, że każdy jechał tak jak ja
              wówczas, może i tak, ale kobieta jest zawsze na przegranej pozycji z facetem,
              jeżeli chodzi o siłę. I jakby niestety licząc na to, że w razie czego, w obronie
              stanie jakiś facet. Kiedyś też jechałam WKD-ką do pruszkowa, przyczepiło się
              trzech palantów, też nikt nie stanął w mojej obronie, kiedy jeden nie reagując
              na moje nie, macał mnie swoimi obrzydliwymi łapami po nodze, a reszta się
              obleśnie śmiała i w ogóle byli strasznie chamscy, a ten, który mnie wcześniej
              obmacywał, wyskakując w ostatniej chwili przystanek przed pruszkowem, rzucił na
              odchodne, że mam szczęście, że musi wysiąść. Rozpłakałam się jak już pociąg
              ruszył. Mogę jeszcze podać parę przykładów, kiedy w różnej sytuacji pies z
              kulawą nogą nie ruszył się, żeby mi pomóc, więc nie wymagaj ode mnie, żebym to
              ja była batmanem w spódnicy, broń boże nie księżniczką i ruszała pierwsza na
              ratunek. Nauczyłam się liczyć na siebie i właśnie to, że facet mnie odprowadza,
              jest elementem dbania o siebie i swoje własne bezpieczeństwo. Pochodzę z rodziny
              policyjnej, nawet moja pierwsza miłość była policjantem i jest coś takiego, jak
              ofiara na własne życzenie. To właśnie nieumiejętność, tudzież całkowita
              niezdolność przewidywania skutków zdarzeń. To np zawieranie przygodnych
              znajomości w różnych miejscach, a także właśnie nocne samotne, powroty. Moja
              koleżanka wracała o 2 w nocy od swojego faceta, przez osiedle, odległość to było
              raptem 7 bloków, wracała sama, bo po co miała jego fatygować, miał sie ubierać i
              w ogóle, cała mecyja..Wracała tak nie po raz pierwszy, ale wtedy akurat miała
              pecha, została napadnięta, dobrze że akurat skończyło się na tym, że została bez
              pewnej ilości pieniędzy i dokumentów..jednocześnie miała szczęście, bo niecałe
              dwa tyg. potem, też o 2 w nocy w tym miejscu zamordowano dziewczynę, podtekst
              rabunkowo-seksualny, rzecz działa się w Chełmie, małym 70 tys,
              miasteczku..podobno bardzo bezpiecznym..Pewnych sytuacji nie da się
              wyeliminować, nie wymagam, jeżeli jestem gdzieś sama poza domem, żeby za każdym
              razem mój facet rzucał wszystko i jechał z każdego możliwego miejsca i mnie
              odwoził, chociaż często zdarzało się, że przyjeżdżał, nawet jak mi nie
              towarzyszył, tylko po to, żeby mnie właśnie odwieść. Sam mi to najpierw
              proponując. Korzystam też czasem z taksówek.
              Ale jeżeli jesteśmy gdzieś razem, to zawsze wracam pod eskortą i pozwól, że tak
              będę sobie wracała. Nie jesteś moim facetem więc nie rozumiem problemu? I mogę
              być księżniczką i królewną, nie ważne czy wg ciebie obrzydliwą...wolno mi...tak
              samo jak Tobie wolno wracać samej, żeby nie narazić się na opinię obrzydliwej
              księżniczki...Już przecież pisałam, każdemu wedle gustu i potrzeb.

              żegnam
          • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:47
            sory za oftop ale tak mnie rozmieszylo ze tramwajarz mogl wezwac policje i
            jezdzic dotadt az przyjada.a jakby sie spozniali to taki szalony tramwaj by do
            rana krazyl po miescie:PPP
            nie,no ogolnie masz racje.
            • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 20:05
              To brzmi śmiesznie:) fakt, teraz to też sobie wyobraziłam:) I ci wszyscy ludzie
              siedzący w środku..Tak do rana..:).Chodziło mi raczej o to, żeby móc się jakoś
              umówić z policjantami, że podjadą np, na jakiś przystanek i ten tramwaj tam
              dojedzie, a wcześniej się np.zatrzyma bez otwierania drzwi(chociaż nie wiem czy
              to możliwe?)
              • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 20:19
                no:)i wszyscy krzyczacy ze chca siku:P w koncu,po ilus godzinach:)
                a czy to mozliwe-cholerka nie mam pojecia,nie bylam w takiej sytuacji ale brzmi
                rozsadnie:)
    • jszhc Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 18:02
      byloby milo;)
      • sloneczko216 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 18:26
        KURDE TO JUZ SIĘ ROBI WKURZAJĄCE. CZYTAM TO DENERWUJE SIĘ I PO CO......CIESZE
        SIĘ TYLKO ZE WIELE OSÓB MYSLI PODOBNIE JAK JA. FACET JEST FACETEM I POWINIEN
        ODPROWADZAĆ KOBIETE DO DOMU POWINIEN SIE STARAĆ ZDOBYWAĆ ADOROWAĆ. KTOŚ PRZY
        OKAZJI TEGO WĄTKU NAPISAŁ NIE PAMIĘTAM KTO ZE JEST NIEZALEŻNA SAMOWYSTARCZALNA
        I JEŻELI BĘDZIE CHCIAŁA ZROBIC ZAKUPY TO NIE BEDZIE POTRZEBOWAŁA MĘŻCZYZNY SAMA
        MA RĘCE PLECAK ITD ITD. NO OK A CO BEDZIE ROBIŁ W TYM CZASIE TWÓJ MĘŻCZYZNA
        CZYTAŁ GAZETE. NO TAK PO CO PROSIĆ O TO MĘZCZYZNE O POMOC PO CO MA SIĘ
        PRZEMECZAĆ. WKURZAJĄCE JEST TO ZE POTEM ZALICIE SIĘ JACY TO MĘZCZYŹNI TO
        DTRABNIE I WYKORZYSTUJĄCY KOBIETY. aLE SAME JE TEGO UCZUCIE WIĘC PRETENSJE NA
        PRZYSZŁOŚĆ DO SIEBIE
        • obca1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 18:34
          jasne, niech adoruje, troszczy się, pomaga, wyręcza - jest to miłe
          dobre wychowanie i opiekuńczość to cechy prawdziwego mężczyzny..powinien mieć to we krwi ;)

          ale jak go nie ma to też nie ma tragedii..kobieta ma ręce i radzi sobie sama..
          • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:14
            obca1 napisała:

            > ale jak go nie ma to też nie ma tragedii..kobieta ma ręce i radzi sobie sama..

            O to chodzi.
        • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:04
          Słoneczko, nie denerwuj się, szkoda nerwów:) Chociaż też tak reaguję i nie
          spodziewałam się, że tak pozornie błahy temat wywoła aż taką dyskusję. Pomyśl po
          prostu, że nas ktoś odprowadza, kto w dodatku robi to bez żadnej łaski i
          wypominania...i my sobie będziemy odprowadzane, nawet niańczone i rozpieszczane.
          My, księżniczki:)(zaznaczam, że to jest ironia:)
          Innej nikt nie odprowadza, bo po co, sama sobie poradzi, wszak dzieckiem nie
          jest. Inna w ogóle sama sobie ze wszystkim radzi, facet do niczego potrzebny nie
          jest, stanowi tylko ozdobę do całości, niekiedy nie jest nawet ozdobą:), jeszcze
          inną ktoś bije, bo nawet jak ona tego nie lubi, to przecież tego nie powie...bo
          w końcu i tak najważniejsze, że on kocha:) Każda ma nie tyle to, na co
          zasługuje, ale to czego chce:)
          • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:24
            mam koleżankę, którą mąż (policjant) nie dość, że zdradza, to jeszcze bije,
            albo, żeby było jaśniej kopie....najchętniej nie zdejmując policyjnych butów.
            Czasem aż do utraty przez nią świadomości. I jej też jest z tym dobrze,
            twierdzi, że on ją kocha nad
            życie...

            izabellaz1 napisała:
            Nie widzę korelacji między przykładem, który podałaś a omawianym w tym wątku
            problemem.

            Korelacja jest taka, że są kobiety, które w ogóle nie mają żadnych wymagań i
            oczekiwań w stosunku do facetów. Czasem facet jest nie tylko w niczym niepomocny
            i zbędny ale jest wręcz kulą u nogi.I nie chodzi tu o wykorzystywanie faceta w
            roli bagażowego, bodyguarda etc.
            Ale skoro im z tym dobrze, to mi tym bardziej. Mi jest dobrze z tym co mam i też
            nikomu nic do tego.
          • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 20:01
            kat_ja1 napisała:

            > Słoneczko, nie denerwuj się, szkoda nerwów:) Chociaż też tak reaguję i nie
            > spodziewałam się, że tak pozornie błahy temat wywoła aż taką dyskusję. Pomyśl p
            > o
            > prostu, że nas ktoś odprowadza, kto w dodatku robi to bez żadnej łaski i
            > wypominania...i my sobie będziemy odprowadzane, nawet niańczone i rozpieszczane
            > .
            > My, księżniczki:)(zaznaczam, że to jest ironia:)
            > Innej nikt nie odprowadza, bo po co, sama sobie poradzi, wszak dzieckiem nie
            > jest. Inna w ogóle sama sobie ze wszystkim radzi, facet do niczego potrzebny ni
            > e
            > jest, stanowi tylko ozdobę do całości, niekiedy nie jest nawet ozdobą:), jeszcz
            > e
            > inną ktoś bije, bo nawet jak ona tego nie lubi, to przecież tego nie powie...bo
            > w końcu i tak najważniejsze, że on kocha:) Każda ma nie tyle to, na co
            > zasługuje, ale to czego chce:)

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=63519698&a=63706871
            • kat_ja1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 20:43
              Izabellaz1, masz rację, że partnerstwo działa w dwie strony...i właśnie chyba o
              to chodzi, że jeżeli facet jest z natury silniejszy, pomaga kobiecie w takich
              sprawach, w których ona sobie słabiej radzi i kiedy jest bardziej narażona na
              niebezpieczeństwo i odwrotnie, kobieta zresztą z reguły dużo więcej z siebie
              daje w związku..Ale chyba nie każdy facet spodziewa się, że jego partnerka
              będzie ćwiczyła sztuki walki i w razie czego obroni, a nawet może i jego. I nie
              mówię tego z ironią, broń boże. Fajnie, że masz umiejętności, których niejedna z
              nas nie ma. Ja też nie jestem taką całkiem słabą istotą, w końcu trening też coś
              daje. Chociażby to, że rękę mam taką, że teraz trudniej byłoby ją wykręcić, niż
              kiedyś złamać(miałam rękę taką samą w okolicach mięśnia dwugłowego ramienia jak
              w okolicach nadgarstka).Ale wcale nie sprawia to, że czuję się tak silna, że
              mogłabym przyłożyć komuś ot, tak...chociażby dlatego, że bałabym się że mogę
              sobie połamać palce:)I wciąż boję się łazić sama po nocach.
              I jeszcze jedno. Mówisz tyle o partnerstwie, o tym, że o faceta też należy wciąż
              dbać, zabiegać, adorować....Tak, to prawda. I ja o swojego faceta dbałam tak jak
              o siebie, nawet czasem bardziej..Jedno nie wyklucza drugiego...Ale już moja mama
              słabo jakoś wyszła na ciągłym dawaniu sobie rady samej. Przywykła, że na ojca z
              racji pracy nie zawsze mogła liczyć. Nauczyła się obsługiwać wiertarką,
              naprawiać szafki..i łączyć to z funkcją kucharki, pokojówki do tego stopnia, że
              chociaż dzisiaj oboje są na emeryturze, mój ojciec tak przywykł do wygody, że
              nawet nie chce mu się podgrzać sobie obiadu w mikrofalówce, tylko czeka aż mama
              wróci i tak potrafi siedzieć i siedzieć.
        • izabellaz1 Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 19:59
          sloneczko216 napisała:

          > KTOŚ PRZY OKAZJI TEGO WĄTKU NAPISAŁ NIE PAMIĘTAM KTO ZE JEST NIEZALEŻNA
          > SAMOWYSTARCZALNA I JEŻELI BĘDZIE CHCIAŁA ZROBIC ZAKUPY TO NIE BEDZIE
          > POTRZEBOWAŁA MĘŻCZYZNY SAMA MA RĘCE PLECAK ITD ITD. NO OK A CO BEDZIE ROBIŁ W
          > TYM CZASIE TWÓJ MĘŻCZYZNA CZYTAŁ GAZETE. NO TAK PO CO PROSIĆ O TO MĘZCZYZNE O
          > POMOC PO CO MA SIĘ PRZEMECZAĆ.

          Nie rozumiem tylko dlaczego popadasz w takie skrajności??? Nie rozumiem po co
          ten sarkazm. Znajdź mi wypowiedź, w której napisałam, że jest
          SAMOWYSTARCZALNA??? Jest prawdą, że jeśli zachodzi taka potrzeba to sobie radzę
          bo ja w przeciwieństwie do Ciebie i osób o podobnym stanowisku w tej sprawie do
          Twojego rozumiem jeszcze potrzeby drugiej osoby a nie tylko swoje. Tak to już
          jest w związku partnerskim, że zdarza się, że raz ja gdzieś wypadam z domu i
          wszystko jest na głowie partnera a ja odpoczywam bo chcę pobyć sama lub ze
          swoimi przyjaciółmi ale to samo działa w drugą stronę. Dlatego też nie widzę
          problemu w samotnym powrocie do domu o późnej porze, zrobieniu samodzielnie -
          nawet ciężkich - zakupów. Adorować i zdobywać, okazywać zainteresowanie powinna
          zarówno kobieta mężczyźnie jak i mężczyzna kobiecie jeśli czują do siebie to
          samo. Dla mnie to jest tak naturalne jak dla Ciebie nie jest więc pewnie nie
          dojdziemy do porozumienia z powyższym temacie.


          > WKURZAJĄCE JEST TO ZE POTEM ZALICIE SIĘ JACY TO MĘZCZYŹNI TO
          > DTRABNIE I WYKORZYSTUJĄCY KOBIETY. aLE SAME JE TEGO UCZUCIE WIĘC PRETENSJE NA
          > PRZYSZŁOŚĆ DO SIEBIE

          A tutaj już wyjaśnienie jak wyżej. Nikt nikogo tego nie uczy. Nikt się nie żali.
          Partnerstwo to partnerstwo i szacunek oraz troska o siebie działa w obie strony
          a nie tylko w jedną i to z powodu płci.
          • dziewczynaartura Re: czy chłopak powinien odprowadzać do domu... 05.06.07, 20:36
            uaaa tu zes dala ciala:)jak dla ciebie partnerstwo oznacza ze kobieta
            jednoczesnie traci wszystkie drobne przywileje bycia plcia piekna [wlasnie
            odprowadzanie,przepuszczanie w dzwiach np ect] to ja wysiadam.widac zylam w
            nieswiadomosci co do definicji partnerstwa w zwiazku i moze to lepiej:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka