Dodaj do ulubionych

Po prostu "Hrabina"

18.11.09, 20:53
"Marion Dönhoff urodziła się w 1909 r. w majątku Friedrichstein pod Królewcem
w jednej z najstarszych rodzin wschodniopruskiej szlachty. 20 lipca 1944 r.
wzięła udział w nieudanym spisku na życie Hitlera; większość jej przyjaciół
stracono, hrabinę Marion gestapo tylko przesłuchało. W styczniu 1945 r. konno
uciekła z Prus Wschodnich przed Rosjanami. Po wojnie była wybitną publicystką
i współzałożycielką tygodnika "Die Zeit". Dla Niemców była - jak pisał
kanclerz Niemiec Gerhard Schröder - nieprzekupną instancją moralną,
publicystką o niezwykle ostrym piórze, głosem rozsądku, demokracji i
wspólnoty, a także europejską patriotką. Henry Kissinger zaliczył ją do
dziesięciu sprawiedliwych tego świata. Zmarła w 2002 r. w rodzinnym zamku
Crottorf w Nadrenii-Palatynacie w wieku 92 lat."

http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,2009280.html
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Po prostu "Hrabina" 18.11.09, 20:57
      Niemcy: Marion Dönhoff nie żyje

      W rodzinnym zamku Crottorf w Nadrenii-Palatynacie po długiej chorobie zmarła w
      poniedziałek o 1 w nocy hrabina Marion Dönhoff, wielka przyjaciółka Polski,
      rzeczniczka pojednania Niemiec z sąsiadami na wschodzie, wybitna publicystka i
      współzałożycielka tygodnika "Die Zeit". Miała 92 lata.

      "W jej osobie Niemcy tracą nieprzekupną instancję moralną, publicystkę o
      niezwykle ostrym piórze, głos rozsądku, demokracji i wspólnoty, europejską
      patriotkę" - napisał w nekrologu kanclerz Gerhard Schröder...

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,734534.html
      • rita100 Re: Po prostu "Hrabina" 18.11.09, 20:58
        Wspomnienia o Marion Dönhoff
        Helmut Schmidt

        b. kanclerz Niemiec, wieloletni bliski przyjaciel hrabiny i współwydawca
        tygodnika "Die Zeit" (fragment wspomnienia, które ukaże się w środę w "Die Zeit"):

        "Jako jedna z ostatnich uczestniczek ruchu oporu przeciwko Hitlerowi była Marion
        Dönhoff dla wielu ludzi w kraju i za granicą do końca symbolem oświeconych,
        uczciwych Niemiec...

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,736075.html
          • rita100 Re: Po prostu "Hrabina" 18.11.09, 22:18
            Jo sobzie pocytam ksiójżeczke, a woma zapodam trocha cytatów Marion Dönhoff

            "Dużo zależy od nas, od obywateli. Wszyscy musimy się zmienić. Zmiana życiowych
            zasad jest niezbędna. Dobro ogółu musi wysunąć się na pierwszy plan."

            Manifest. Bo kraj musi się zmienić
            Marion Dönhoff, 1992
            • rita100 Re: Po prostu "Hrabina" 20.11.09, 22:15
              "Wprawdzie pogodziłam się z faktem, że na zawsze straciłam ojczyznę w Prusach
              Wschodnich, ale asystować przy tym, jak zostaje to przypieczętowane i wypić za
              zawarcie umowy, co jest nie do uniknięcia, wydało mi się nagle więcej, niż można
              znieść."

              Czterdzieści lat politycznych spotkań
              tutaj: Portret Willy Brandta
              Marion Dönhoff, 1992
              • rita100 Re: Po prostu "Hrabina" 23.11.09, 17:53
                Przeczytała am tó ksiójżke "Nazwy, których nikt już nie wymienia" i nie
                wcióngła ma łóna tak. Mało napsisała szczegół, swoich wrażeń, swoich odczuć. To
                taka ksiójżka barzi wiedza historyczna rodu Donhoff, a jo am myślała co to
                bandzie z emocjami, ze beandzewa dech zapsierać w płucach.
                Hrabina łoszczandna buła w swoich emocjach , za to łopisy przyrody barzo krasne.
                • rita100 Re: Po prostu "Hrabina" 25.11.09, 17:13
                  Hrabina Donhoff lejdowała ziersze Josepha von Eichendorffa i ji tajsknota do
                  heimatu buła jek to napsisała eichendorffowska

                  Vorbei (Minęło)

                  Ale to nie jest tamto drzewo,
                  Co rosło tutaj dawniej,
                  Gdym siedział na nim w morzu kwiecia
                  Nad rozjaśnionym krajem.

                  Ale to nie jest tamten las,
                  Co kiedyś szumiał z góry,
                  Gdym od kochanki nocą gnał
                  Pod piosnki nowej wtóry.

                  Ale to nie dolina ta,
                  Gdzie pasły się sarenki,
                  I w którą po tysięczny raz
                  Wzrok słaliśmy nasz tęskny.

                  To jest to drzewo, łąka, las,
                  Bo świat pozostał młody,
                  Przybyło tylko tobie lat,
                  I minął czas swobody.


                  forum.gazeta.pl/forum/w,38446,87491385,,Slyszysz_li_jek_szumi_w_dali_.html?v=2
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka