Dodaj do ulubionych

Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partnerka ?

07.06.07, 13:05
Od pieciu lat jestem w zwiazku z jednym mezczyzna (ja mam 23 lata on 25).
Zwiazek ten byl BARDZO udany, by nie rzec idealny przez BARDZO długi czas.
Dpiero jakis rok temu zaczely sie problemy, ktore skonczyly sie tym ze choc
nadal utrzymywalismy kontakt oficjalnie nie bylismy para pzrez miesiac, ale
pozniej znowu do siebie zaczelismy powoli wracac.

Około miesiąc temu rozwiązaliśmy już wiekszosc problemow, bylismy juz na
stale razem, znowu powoli zaczynalo byc idealnie, jak za dawnych lat.
Do tego stopnia ze zaczelismy snuc coraz powazniejsze plany.

Pewnego dnia bedac u niego w domu, chcialam skorzystac z internetu,
zobaczylam wlaczona strone forum "nasza-klasa.pl" i poczatek wiadomosci jaka
otrzymal pod tytułem: "RE. jestes naprawde bardzo piekna kobieta ...".

Spokojnie zapytalam zaniepokojona o co chodzi. Zbył mnie tekstem , prawie
wyrzutem "Nie wiesz tak naprawde o co chodzi".

Pomyslalam, moze. Ale troszke mnie to nurtowało. Zapomnialam. Nasteonego dnia
jednak logujac sie na moja strone pomyslalam, zobacze to. zalogowałam sie do
jego konta. I zobaczyłam wiadomosci wyslane do trzech kobiet. (Uwazam siebie
za atrakcyjna kobiete, ale szczerze musze przyznac ze one tez byly
atrakcyjne!)

Jednej napisał wiadomosc takiej tresci:

****** "jestes naprawde bardzo ładna kobieta. Na widok twoch zdjec mam
motyle w brzuchu. Oto moj magiczny numer gadu. ..... " Dalej byla zacheta do
nawiazania kontaktu i kilka milych slow.

****** Drugiej oswiadczyl sie wirtualnie, Nakladalajc na jej palec wirtualny
pierscionek.

****** Tzrecia tez piekna zachecał do modelingu. Udzielalac porad.

Przezylam szok, bylam roztrzesiona. Nie spodziewalam sie tego. Chociaz ...
Byl okres keidy nie bylismy razem. Miesiac. Ale to bylo juz DAWNO. I w tym
czasie on zaczal flirt (o ktorym ja dowiedzialam sie od dwoch
jakze "zyczliwych" postronnych osob).
W miedzyczasie oczywiscie my tez spotykalismy sie, zapraszal mnie na
spotkania, Ale to nie byl OFICJALNIE juz zwiazek, choc zapewnial ze mnie
kochal ze bylby gotow.

To byl flirt z dziewczyna ktora zaczynala w tym samym czasie zwiazek z innym
mezczyzna. Po prostu grala na dwa fronty. A "moj" Lukasz nie mial nic
przeciwko, bo to przeciez on byl tym odbijajacym.
Oficjalnie skonczylo sie dlatego ze ofiara okazał sie jego dobry kumpel, a
pewnie tez dlatego ze ona ostatecznie nie wybrala mojego lukasza tylko
tamtego.

łukasz swietrdzil ze nie mam prawa mu robic ZADNYCH wyrzutpow w tej kwestii,
bo on wiedzial ze juz NIGDY nie bedziemy razem, i ze gdyby byla chocby
najmniejsza szansa on by sobie na to nie pozwolil, Na zaden flirt. Mniejsza o
to ze jak sie rozstawalismy zapewnial ze tak mnie kocha, ze pzrez długi czas
nie bedzie mogl byc z nikim.

Tyle ze kilka dni temu szansa ze bedziemy razem byc moze juz do konca zycia
BYLA OGROMNA .. i co ? Na te zabawy w wiadomosci sobie pozwolil.

Jego tłumaczenie. "NUDZIŁO MI SIE." (Łukasz Jest osoba prowadzaca dośc
intensywne zycie towaszyskie i ma bardzo wielu znajomych. Tak kolezanek jak i
kolegów. Zawsze mowil mi jak to "fajnie", bo jak mu sie nudzi zawsze ma sie
z kim spotkac). Wiec nie chce wierzyc ze to bylo tylko z nudow.

Tlumaczy ze znudow przegladal znajomochy swoich znajomych. Pzrejrzalam te
listy i ku mojemu zdziwieniu oczywiscie z tych list wybral NAJBARDZIEJ
ATRACYJNE dziewczyny.

Napisal ze chcial im sparwic przyjemnosc piszac mile słowa. Sprawic
pzryjemnosci obcym dziewczynom!? Ze to nic nie znaczylo, ze uczucia o ktorych
do nich pisał nie były prawdziwe.
ze NIC ZLEGO SIE nie stalo i ze to ja w tym momencie ZAPRZEPASCILAM WSYTZKO.
Zniszczylam wszytsko.

Wiem, ze mozecie mi zarzucic ze nie mialam prawa tego czytac. WIEM. Ale taki
to byl dziwny uklad. On od zawsze znal wszytskie moje hasla ja jego. I by7lo
zaufanie, takze w tej kwestii ze on moze zajzrec na moje gadu czy poczte. Bo
NIC zlego tam nie bedzie.


Potrfaie wybaczyc. Wiem. Jestem tak naiwna i głupia, ze potrafie, wybaczyc,
zapomniec, zaufac ... tylko pytanie. powinnam? bo jaka mam gwarancje ze on
nie wytnie takiego numeru lub jeszcze gorszego? To jest moj pierwszy tak
powazny zwiazek, wiem ze problemy sie zdarzaja i tzreba je umiec rozwiazywac.
Ale jak wiele problemow tego typu mozna tolerowac i wybaczc bez obaw ze on
nie poczuje sie coraz bardziej pewny i swiadomy tego, ze na pewne "numery"
moze sobie pozwolic?

Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 13:10
      weź dziewczyno, nawet nie daj sobie wmówić, że to twoja wina. Facet nie wziął
      cię na serio, jesteś wypełniaczem, nie głównym obiektem jego uczuć, to akurat
      widać jak na dłoni. Kopnij faceta i szukaj gdzie indziej szczęścia.
      • madziuuunia Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 14:08
        hehe co Ty mowisz?? ma go kopnac??? z tego co sie oreirntuje ona go kocha!!!
        najlepiej jets poradzic wlasnie tak , zeby go kopnac zeby spadal itd. wiem po
        sobie ze to jednak nie dziala bo kazdy robi jednak to co czuje.Co mam ci
        poradzic.... ograniczaj sie teraz w dawaniu siebie. Niech nie bedzi etaki pewien
        czy bedziesz z nim zawsze. Wiem ze to przykre ale nie wierz mu tak do konca ,
        nie ufaj....badz baardzoostrozna i bierna jednoczesnie. Nie staraj sie o nic.
        Ale tez nie koncz niczego. Sama stoje miedzy mlotem a kowadlem i nie wiem co
        robic....chce dzialac tak zeby sobie nie zaszkodzic....i Ty tez postaraj sie tak
        dzialac. No ipzrede wszysktim nie zwalaj winy na siebie bo to on tutaj
        zawiodl....zahcowal sie bardzo dziwnie i istnieje prawdopodobienstwo ze zahcowa
        si etak jeszcze kiedys:(....a szkoda by bylo. zastanow sie ile on dla ciebie
        znaczy. Wiem ze to si etak latwo mowi zeby znalezc sobi ekogo snowego,ale
        zobsrewacji wiem ze peirwsza milosc rzadko jest osttania,moze niepotrzebnie
        tracisz teraz czas??? pozdraiwam cieplo:) obys zorbila jak najlepiej:)
        • wytrwala Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 14:16
          co z tego ze ona go kocha? najwidoczniej on jej nie kocha a wybaczenie to by
          bylo ponizenie sie do potegi. Nie lubie glupich bab. Niech mu wybaczy, a potem
          bedzie siedziala przy komputerze z brzuchem i czytala jeszcze lepsze wyznania o
          motylkach do modelek.
          • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:39
            Wytrwala. A ja nie lubie ludzi, ktorzy ublizaja OBCYM, zwlaszcza tym ktorzy
            maja odmienne poglady.
        • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:37
          Dziekuje ci za rady. Mysle ze czuje sie podpobnie jak ty. Ze NIE MA dobrego
          rozwiazania. KAZDE bedzie zle :(
      • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:34
        Ok. Moge "kopnac go w dupe" i szukac KSIECIA Z BAJKI. Moze takiego znajde, a po
        kilku latach okaze sie ze on mnie oszuka. Wtedy i tego konpne w dupe i poszukam
        z nowu ...

        Widzisz ... Wydaje mi sie ze w tej sytuacji nie ma czegos takiego jak DOBRE
        rozwiazanie, kazde bedzie zle ...

        A najwazniejsze ... Zastanawiam sie czy jest facet, ktory naprawde bedzie
        potrafil dotrzymac wiernosci, zwlaszcza w tak niby głupich, niewaznych
        sprawach ...
        • obca1 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:39
          w sumie..co z tego, że zdradza, że oszukuje jeśli kochasz..
          wszyscy są tacy sami..trzeba zagryźć ząbki i cieszyć się miłym sexem i wspólną przyszłością :/
          • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:40
            Moze nie do konca, ale obawiam sie ze COS w tym jest.
          • konrado80 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:44
            > wszyscy są tacy sami..
            co przez to rozumiesz??
            • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:46
              Pytam czy kazdy facet mawet jesli ma u swego boku atrakcyjna, inteligenta
              kobiete, ktora zaspokoja jego potrzeby, to czy predzej czy pozniej nie zacznie
              szukac czegos NOWEGO ... Oczywiscie nadal pozsotajac w zwiazku, bo tak jest
              wygodnie ...
              • konrado80 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:53
                pytanie moje bylo do Obcej
                ale odpowien na Twoje
                nizej odpowiedzialem pytaniem na pytanie, bo nie rozumiem dlaczego nad czyms
                takim sie zastanawiasz??
                co to znaczy atrakcyjna?? dla kogo jestes atrakcyjna?? dla siebie czy dla
                niego?? to ze jestes atrakcyjna, nic nie oznacza... zeby kogos pokochac, to
                wcale ta osoba nie musi byc atrakcyjna...
                • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 18:04
                  Nie mialam zamiaru, nie mam w zwyczau chwalis sie swoja atrakcyjnoscia. Pisalam
                  ogólnie. Ale skoro pytasz. Czuje sie atrakcyjna, i wiem ze jestem atrakcyjna
                  dla innych ludzi, takze dla niego.
                  I nie uwazam, ze do tego by kogos pokochac wystarczy sama "atrakcyjnosci"
        • konrado80 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:44
          > A najwazniejsze ... Zastanawiam sie czy jest facet, ktory naprawde bedzie
          > potrafil dotrzymac wiernosci, zwlaszcza w tak niby głupich, niewaznych
          > sprawach ...
          a dlaczego ma takich nie byc??
          • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:47
            konrado ... Pytam tylko dlatego, ze wlasnie nie wiem :( Jestem skołowana i
            zwątpilam juz w to wszytsko ...
            • konrado80 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:56
              odpowiedzialem wyzej...
              to ze jestes atrakcyjna, nie oznacza ze on Cie kocha, moze jest z Toba tylko
              dlatego ze chwilowo nie moze sobie nikogo innego znalezc, wiec czemu nie pobyc
              z Toba do czasu az ktoras z tych dziewczyn do ktorej pisuje nie zainteresuje
              sie nim i on nia...?? a moze po prostu sam nie wie czego tak naprawde chce...??
              a moze po prostu bawi sie...??
              • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 18:00
                Obawiam sie tego wszytskiego co napisales. nie chce byc "DO CZASU AZ ZNAJDZIE
                SIE LEPSZA" ....
                • konrado80 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 18:02
                  nie chodzi o to czy lepsza czy gorsza, po prostu milosc mogla wygasnac... ale
                  nie musiala, o tym musisz juz z nim szczerze porozmawiac
              • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 18:00
                Ale zakladajac ze jest tak zlym czlowiekiem i robi to z premedytacja, nie powie
                mi pzreciez tego.
                • konrado80 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 18:02
                  jak z nim nie porozmawiasz, to nie bedziesz wiedziala jak jest
                  • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 18:06
                    Rozmawialam, rozmawiam z nim ... On przeprasza mnie nie za to co zrobil ale za
                    to ze JA zle sie czuje pzrez to.
                    Mowi ze to nie znaczyło nic, ze to było z nudow, ze to byla tylko zabawa,
                    głupie rozmowy.

                    Ja boje sie ze to moze sie powtorzyc w przyszłosci, on oczywisccie zapewnia ze
                    sie nie powtorzy.
    • obca1 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:49
      m4gda: ja Ci napiszę tak.. jest wielu takich, którzy nie szukają nowości po kilku/kilkunastu miesiącach znajomości
      po wielu latach możliwe jest jakieś znudzenie, monotonia..ale nie gdy związek jest świeżutki i dopiero nabiera rumieńców
      • obca1 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:52
        p.s. ale nie wypowiadam się na temat Twojego chłopaka bo go przecież nie znam i możliwe, że nic złego nie zrobił..
        samo flirtowanie leży w naturze większości ludzi..i nie da się tej natury tak do końca uwięzić :)
      • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:52
        Nasz zwiazek trwa do dzis prawie 5 lat.
        • konrado80 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 17:57
          usiadzcie i na spokojnie porozmawiajcie o Was, o tych kobietach i o tym czego
          on tak naprawde chce...
        • obca1 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 18:10
          no to znacie się na tyle dobrze, żeby szczerze rozmawiać i o swoich wątpliwościach i o oczekiwaniach :)

          ale może przemyśl czy to naprawdę jest dla Ciebie przykre gdy on z kimś niezobowiązująca klika? jeśli sama nigdy z nikim nie flirtujesz w sieci to rozumiem, że możesz się źle czuć..
          według mnie to akurat nic takiego strasznego nie jest..
          • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 18:12
            Przeciwko samemu klikaniu NIC nie mam. On ma duzo kolezanke spotyka sie z nimi
            sam na sam w miejscach publicznych, co pzrez osoby postrone moze byc dziwnie
            odebrane.
            Ale pisanie komus ze na widok zdjec czuje sie motylki w brzuchu, wyszukiwanie
            najatrakcyjnieszych dziewczym, chec sprawienia im przyjemnosci (a to mi
            powiedzial) dla mnie jest niestosowne.
            • obca1 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 18:17
              no widać tu trochę samczej natury :)

              ale ludzie w sieci wciskają czasem innym takie bajki, że nie warto tego traktować zbyt serio..przynajmniej ma facet trochę fantazji i nie pisze banalnego "masz takie śliczne oczka" ;)

              • m4gda Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 18:23
                Samcza natura. Dokladnie o to mi chodzi. Nie wiem czy MUSZE sie z tym pogodzic.
                Czy isc w zaparte i szukac ksiecia z bajki. A moze sie okazac ze nie ma takich
                mezczyzn ....
                • obca1 Re: Innym pisze o motylach wbrzuchu A jego partne 07.06.07, 18:31
                  kobiety też flirtują..więc to nie jest cecha mężczyzn..zresztą u Was to jeszcze pewne okoliczności (rozstanie)

                  w każdym razie..decyzja należy do Ciebie czy to akceptujesz czy nie..ewentualnie czy on zobowiąże się tak "denerwująco" nie flirtować więcej :)

    • m4gda Akceptowac flirtowanie ? 07.06.07, 18:33
      Powinnam zatem akceptowac flirtowanie, glupie rozmowy, komplementowanie obcyh
      kobiet?
      • obca1 Re: Akceptowac flirtowanie ? 07.06.07, 18:36
        to już sama musisz wiedzieć..co akceptujesz a co jest nie do przyjęcia..
        ja tylko próbuję pokazać trochę inny sposób patrzenia na takie klikanie :)

        • m4gda Re: Akceptowac flirtowanie ? 07.06.07, 18:40
          Rozumiem cie obca. Wiem ze jesli bedziemy chcieli byc nadal razem to MUSIMY
          ustalic jeszcze raz pewne granice.

          A sposob patrzenia na takie "num\ery" jaki przedstawilas, znam dobrze. Bo to
          jest wlasnie sposob w jaki on stara sie mnie przekomac, ze NIC zlego sie nie
          stalo i dlatego tez przeprasza nie za to co sie stalo, ale za to ze ja zle sie
          poczulam.
    • agata2810 znam to... 07.06.07, 18:47
      Chetnie podziele sie z Toba moja opowiescia,ale nie na forum.jesli bedziesz
      ciekawa daj znac to Ci napisze.ale wierz mi,ze ja mialam zdecydowanie bardziej
      przykre doswiadczenie,ale dzieki niemu przynajmniej usłyszalam o sobie
      prawde,tzn to co facet z ktorym bylam tak naprawde do mnie czuje.pzdr.
      • m4gda Re: znam to... 07.06.07, 18:51
        Agato moze napisz do mnie na moj mail gazetowy: m4gda@gazeta.pl i podaj mi swoj
        numer gadu, a ja do ciebie sie odezwe.
        • agata2810 Re: znam to... 07.06.07, 18:53
          ok.
          • m4gda Re: znam to... 07.06.07, 20:25
            wiadomosc dotarła. odezwe sie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka