takapaka
15.06.07, 16:33
Sprawa niby prosta - w pracy mam kolegę, który strasznie mi się podoba.
Przyznaje, nie umiem podrywac, nie umiem kokietowac, pol roku temu skonczylam
długi zwiazek, nigdy nie bylo mi to potrzebne. Mało tego, nawet nie wiem, czy
on ma dziewczynę, czy nie. Intuicyjnie wyczuwam, ze cos jest na rzeczy
równiez z jego strony, ale pewnosci nie mam. Mam 27 lat i nie jestem jakąś
tam gó..arą, więc, pliz, potraktujcie mnie powaznie. Na jakiej podstawie mam
wnioskowac, ze moje przeczucia są dobre?