bes
05.12.01, 08:28
Nawiązując do wcześniejszego wątku.....jestem babą za kółkiem......ale nie
dziś. Wyszłam sobie rano do pracy, do samochodu, zabrałam się za szyby, bo
gołoledź, coś pada z nieba, niby deszcz, ale na szybach zamienia się w
lód........ i okazało się, że jakiś egzemplarz (zapewne męski) ludzkiego
gatunku pozbawił moją corsę obu lusterek bocznych........
Samochód został na swoim miejscu, a ja miałam szczęście, że mój facet jedzie do
pracy o tej samej porze swoim samochodem. Podwiózł mnie.
Teraz siedzę w pracy i cieszę się, że pozbawiono mnie tylko samych lusterek,
nie całych "uszek".
Pewnie bym pojechała bez tych lusterek do pracy, choć byłoby mi trudno bez nich
prowadzić. Niby żadna tragedia, tylko trzeba wydać trochę kasy, ale jakie to
wkurzające. Zaraz przeprowadziłam sobie "symulację" pod tytułem "co jeszcze
mogą mi ukraść"............a za chwilę następną "jakie inne miejsce mogę wybrać
do parkowania??".
Teraz tylko musze obdzwonić sklepy z częściami i mieć nadzieję ża razem z moim
facetem jakoś te lusterka przyczepimy do mojego autka samodzielnie:-)
I jutro znów będę babą za kółkiem:-)))
bes