Dodaj do ulubionych

opalanie topless

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.03, 19:00
Zbliza sie lato. Co z topless w tym roku. Czy bedzie modne, czy bedzie wiecej
zwolenniczek tej formy opalania w tym roku w na polskich plazach.
Dlaczego opalamy sie topless. Zapraszam do dyskusji i wymiany pogladow.
Ja opalam sie topless. Mieszkalam 4 lata we Francji, wlasnie wrocilam do
Polski. Tam opalanie "bez gory" to cos powszechnego.
Obserwuj wątek
    • sharon_stone Re: opalanie topless 15.06.03, 19:11
      czy opalanie topless jest zdrowe z punktu widzenia medycznego???
      • melmire Re: opalanie topless 15.06.03, 19:17
        Opalanie w ogole nie jest zdrowe :)
        Ja sie nie opalam bez gory, bo nie lubie, taka wstydliwa jestem :D
        • sharon_stone Re: opalanie topless 15.06.03, 19:19
          ja juz wole plaze nudystow niz topless.
    • Gość: t Re: opalanie topless IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.12.* 15.06.03, 19:19
      ja się nie odważę w tym sezonie założyć bikini :(
      a topless wogóle odpada :(((
    • wachlarz Re: opalanie topless 15.06.03, 19:27
      Gość portalu: aneta31 napisał(a):

      > Zbliza sie lato. Co z topless w tym roku.

      Moja dziewczyna opala sie topless na polskich plażach.
      Ostatnio byliśmy w Jelitkowie na plaży. Nie była jedyną
      toplessową dziewczyną.

      Przyjęcie bardzo życzliwe.

      Ale oczywiście nic nie zastąpi plaż naturystycznych.
    • tralalumpek Re: opalanie topless 15.06.03, 19:30
      opalam sie tylko w majtusiach ktore sa trojkacikime z przodu jezeli opalam sie
      na basenie na dachu a jezeli jest mozliwosc pojechac w zielone i poopalanie
      sie nago to korzystam z tego, nie lubie miec na sobie wyopalanych konturow
      byc moze gdybym byla w Polsce musiala bym sie opalac bardziej ubrana co
      obserwuje kiedy sie goscie z Polski u mnie pojawiaja
      jak sie juz ewentualnie rozbiora do opalania to do basenu bez gory i tak nie
      wejda.....:))
    • sharon_stone hipokryzja 15.06.03, 19:35
      dlaczego tylko topless a nie fullless dla wszystkich??
    • doroszka Re: opalanie topless 15.06.03, 19:36
      Jeśli opalam się topless, to tylko z powodów praktycznych. Tak wygodniej, a ja
      nie lubię być czymś skrępowana. Podejrzewam, że na plaży nudystów też nie
      małabym oporów, ale nigdy na takowej nie byłam...
      Topless chodzę tylko tam, gdzie to powszechne - ostatnio prawie dwa lata temu
      na pewnej plaży w Turcji. Przecież na zwykłej, "stanikowej" plaży nie będę
      wywrotowa i nie wybiegnę jedyna z gołymi cyckami ;)
      A jeśli chodzi o opalanie - niezdrowe jest i tyle. Ale skoro się już pływa i
      siedzi na plaży, to nawet smarując się blokerem, można rozebrać się prawie do
      rosołu - nie będę przecież siedzieć purytańsko ubrana w upał!! :)))
      • wachlarz Re: opalanie topless 15.06.03, 20:17
        doroszka napisała:

        > Przecież na zwykłej, "stanikowej" plaży nie będę
        > wywrotowa i nie wybiegnę jedyna z gołymi cyckami ;)

        A dlaczego nie? Jedynie wywrotowe osoby mogą dokonać
        u nas przemiany zwyczajów. :)

        Obserwowałem ostatnio na "stanikowej" plaży niezależne
        i nie wiedzące o sobie nawzajem dziewczyny w toplessie,
        czyli właśnie "wywrotowe". (Czułem się zaszczycony,
        że jedną z nich jest moja dziewczyna.)
        • sharon_stone Re: opalanie topless 15.06.03, 20:31
          > Obserwowałem ostatnio na "stanikowej" plaży niezależne
          > i nie wiedzące o sobie nawzajem dziewczyny w toplessie,
          > czyli właśnie "wywrotowe". (Czułem się zaszczycony,
          > że jedną z nich jest moja dziewczyna.)

          a co to za zaszczyt??
          a jakby jakis facet podszedl, to twoja narzeczona by od razu reczniczkiem
          przykryla swoj topless.

          • wachlarz Re: opalanie topless 16.06.03, 10:21
            sharon_stone napisała o opalaniu się topless
            mojej dziewczyny na zwykłej plaży:

            > jakby jakis facet podszedl, to twoja narzeczona by od
            > razu reczniczkiem przykryla swoj topless.

            Nie.

            Moja dziewczyna nie tylko leżała, ale też wstawała
            i chodziła. Robiliśmy sporo zdjęć. Inne "stanowiska
            opalania" były w odległości 2-3 metrów. Niektórzy
            obserwujący panowie (Ci z żonami i dziećmi) patrzyli w
            milczeniu, ale nie odrywali oczu. Inni, bez partnerek,
            obserwowali bez ukrywania się i z odległości paru metrów
            dawali znaki, że bardzo im się podoba. Moja dziewczyna
            odpowiadała im "dziękuję".
            • nell26 Re: opalanie topless 16.06.03, 10:36
              wachlarz napisał:

              > sharon_stone napisała o opalaniu się topless
              > mojej dziewczyny na zwykłej plaży:
              >
              > > jakby jakis facet podszedl, to twoja narzeczona by od
              > > razu reczniczkiem przykryla swoj topless.
              >
              > Nie.
              >
              > Moja dziewczyna nie tylko leżała, ale też wstawała
              > i chodziła. Robiliśmy sporo zdjęć. Inne "stanowiska
              > opalania" były w odległości 2-3 metrów. Niektórzy
              > obserwujący panowie (Ci z żonami i dziećmi) patrzyli w
              > milczeniu, ale nie odrywali oczu. Inni, bez partnerek,
              > obserwowali bez ukrywania się i z odległości paru metrów
              > dawali znaki, że bardzo im się podoba. Moja dziewczyna
              > odpowiadała im "dziękuję".
              >
              >

              Nie jestes zaborczym egoista, to sie chwali...
              Co dla ciebie, to tez dla innych:)
              • nell26 Re: opalanie topless 16.06.03, 10:41
                Niektórzy
                > > obserwujący panowie (Ci z żonami i dziećmi) patrzyli w
                > > milczeniu, ale nie odrywali oczu. Inni, bez partnerek,
                > > obserwowali bez ukrywania się i z odległości paru metrów
                > > dawali znaki, że bardzo im się podoba. Moja dziewczyna
                > > odpowiadała im "dziękuję".

                strasznie przedmiotowo traktujesz ta panienke, za jej posrednictwem chcesz
                górowac nad innymi samcami, jakiez to zwierzece- mam najlepsza samice w
                okolicy, slincie sie inne samce!
                • nell26 opalam sie topless, szczegolnie wtedy, gdy jestem 16.06.03, 10:45
                  za granica naszego pieknego kraju...
                  Nie cierpie wlepionych we mnie gał tatusiow ani inych podtatusialych w srednim
                  wieku, dla tekstylnych matek z dziecmi tez mam szacunek, wiec w Polsce raczej
                  wybieram samotne wydmy...
                • anulex Re: opalanie topless 16.06.03, 11:51
                  Czlowiek jest zwierzeciem i najwyzszy czas przestac udawac, ze nie :) Jestesmy
                  zwierzetami stadnymi, potrzebujemy akceptacji (ewentualnie podziwu) otoczenia.
                  Takimi stworzyla nas natura. Czy powinnismy z tym walczyc?

                  Kobieta moze byc podziwiana za wyglad fizyczny i wcale nie ujmuje jej to
                  inteligencji, czy tez innych zalet. Kiedy facet jest dumny ze swojej kobiety
                  pokazujac innym samcom jaka ona jest madra, tez nazwiesz to
                  uprzedmiatawianiem? Nie popadajmy w przesade.

                  Ja jestem dumna, ze mam cudownego faceta, ale nie traktuje go jak mebla przez
                  to ;)
                  • nell26 Re: opalanie topless 16.06.03, 12:13
                    anulex napisała:

                    > Czlowiek jest zwierzeciem i najwyzszy czas przestac udawac, ze nie :)
                    Jestesmy
                    > zwierzetami stadnymi, potrzebujemy akceptacji (ewentualnie podziwu)
                    otoczenia.


                    Kobieta to nie gadzet. Mojej godnosci uwlacza, takie traktowanie.
                    Kocham swoje cialo, moj partner je kocha, ale nie rozbiore sie po to, by moj
                    partner odczul rozkosz widzac pozadanie wzgledem mojej osoby w oczach tatusiow
                    z zonami, ni by zobaczyc blyskawice wscieklosci w oczach innych kobiet. Mam
                    szacunek dla innych ludzi, zawsze staram sie dobrze znalezc w otoczeniu i danej
                    kulturze.Kobiece piersi to cos naturalnego, ale w naszym kraju widok ich ma
                    wydzwiek seksualny, takze opalam w taki sposob jedynie tam , gdzie to jest
                    powszechnie akceptowalne- w siebie w ogrodzie, na tarasie lub w miejscach,
                    gdzie kobiece piersi, tak jak meski nagi tors stanowia widok obojetny- plaze
                    dla naturystow, tudziez Europy poludniowej, zachodniej, kraje skandynawskie.

                    >
                    > Kobieta moze byc podziwiana za wyglad fizyczny i wcale nie ujmuje jej to
                    > inteligencji

                    A czy ja cos takiego napisalam?????
                    • wachlarz Re: opalanie topless 16.06.03, 14:49
                      anulex napisała:

                      > Kobieta moze byc podziwiana za wyglad fizyczny i wcale
                      > nie ujmuje jej to inteligencji

                      nell26 napisała:

                      > A czy ja cos takiego napisalam?????

                      również nell26 napisała odnosząc się do mojej wypowiedzi:

                      > nie rozbiore sie po to, by moj partner odczul rozkosz
                      > widzac pozadanie wzgledem mojej osoby [...]

                      Odpowiadam, nell26:

                      A czy ja coś takiego napisałem?????

                      Nie myl, droga Nell, przyczyn ze skutkami ani celów
                      ze skutkiem ubocznym. Moja partnerka nie rozbierała się
                      PO TO, żebym ja się zachwycił tym, jak ona jest
                      podziwiana. Robiła to zarówno, jak była sama na plaży,
                      jak też ze mną. Robiła to dla własnej przyjemności,
                      a inni i ja zachwycaliśmy się tym. To wszystko.

                      > mam szacunek dla innych ludzi, zawsze staram sie
                      > dobrze znalezc w otoczeniu i danej kulturze.

                      Szanuję Twój szacunek. Sam staram się takiż przejawiać,
                      kiedy czuję, że jest to właściwe. Ale...

                      Gdyby nie przełamywać dotychczasowych zwyczajów, to...
                      no, wiadomo: nawet nie doszlibyśmy do epoki kamienia
                      łupanego. Bo przecież łupanie nie było przyjęte "w
                      otoczeniu i danej kulturze".
                      • nell26 Re: opalanie topless 16.06.03, 15:39
                        wachlarz napisał:

                        >
                        > Gdyby nie przełamywać dotychczasowych zwyczajów, to...
                        > no, wiadomo: nawet nie doszlibyśmy do epoki kamienia
                        > łupanego.

                        Oczywiscie chce i przelamuje dotychczasowe zwyczaje, ale doprawdy nie po to

                        by (cyt za wachlarz)


                        "obserwujący panowie (Ci z żonami i dziećmi) patrzyli w
                        milczeniu, ale nie odrywali oczu. Inni, bez partnerek,
                        obserwowali bez ukrywania się i z odległości paru metrów
                        dawali znaki, że bardzo im się podoba"


                        Nagosc jest czyms naturalnym...nagie piersi wzbudzaja sensacje, gdy
                        wyeksponowane sa wsrod piersi ubranych. To nie jest widok codzienny.
                        Jak ten zwyczaj spowszednieje chyba odetchne, bede mogla bez skrepowania opalac
                        sie bez stanika, nie narazajac sie na zaczepki robotnikow budowlanych,
                        modernizujacym dom sąsiadom, a jak juz to delikatne. Wzbudza one tyle sensacji,
                        co moje nagie lydki i uda. 200 lat temy bylaby to obraza obyczajow...nagie udo
                        tez wzbudzaloby sensacje u obserwujący panow (tych z żonami i dziećmi) ktorzy
                        by patrzyli w
                        milczeniu, ale nie odrywali oczu. Inni, bez partnerek,
                        obserwowaliby bez ukrywania się i z odległości paru metrów
                        dawali znaki, że bardzo im się podoba...

                        pozdrawiam
                    • anulex Re: opalanie topless 16.06.03, 15:42
                      W krajach, w ktorych teraz opalanie sie topless jest na porzadku dziennym,
                      kiedys bylo tak samo jak w Polsce. Coraz wiecej kobiet zdejmowalo staniki
                      (przestawalo okazywac szacunek innym?), osmielaly tym samym inne i w koncu
                      znalazly sie w wiekszosci. Podejrzewam, ze z nami bedzie podobnie.

                      Nie uwazam, zebym uwlaszczala czyjejs godnosci bedac bez stanika na plazy.
                      Szczerze mowiac brakuje mi troszke szacunku dla kobiet, ktore nie chca zebym
                      pokazywala swoich piersi ze wzgledu na ich kompleksy, czy tez w ogole dlatego
                      ze "BO TAK".

                      Sama nie lubie, kiedy ktos gapi sie na mnie na plazy. Natomiast jesli komus to
                      odpowiada - dlaczego nie? Ja bym sobie raczej znalazla mezczyzne, ktory nie
                      interesowalby sie cudzymi piersiami, a nie kazala kobietom je zaslaniac.
                      • nell26 Re: opalanie topless 16.06.03, 15:52
                        anulex napisała:


                        >
                        > Nie uwazam, zebym uwlaszczala czyjejs godnosci bedac bez stanika na plazy.


                        czy ja to napisalam??
                        nie potrafie dyskutowac z kims kto mi wtyka w usta cos, czego nie powiedzialam.




                        > Szczerze mowiac brakuje mi troszke szacunku dla kobiet, ktore nie chca zebym
                        > pokazywala swoich piersi ze wzgledu na ich kompleksy, czy tez w ogole dlatego
                        > ze "BO TAK".

                        A nie wydaje ci sie, ze to raczej normy obyczajowe, a nie kompleksy?


                        > Sama nie lubie, kiedy ktos gapi sie na mnie na plazy. Natomiast jesli komus
                        to
                        > odpowiada - dlaczego nie? Ja bym sobie raczej znalazla mezczyzne, ktory nie
                        > interesowalby sie cudzymi piersiami, a nie kazala kobietom je zaslaniac.

                        ???? a kto kaze im je zaslaniac?
                        • anulex Re: opalanie topless 16.06.03, 16:02
                          "Mam szacunek dla innych ludzi, zawsze staram sie dobrze znalezc w otoczeniu
                          i danej kulturze" <-
                          • nell26 Re: opalanie topless 16.06.03, 20:14
                            anulex napisała:

                            > "Mam szacunek dla innych ludzi, zawsze staram sie dobrze znalezc w otoczeniu
                            > i danej kulturze" <-
                            • anulex Re: opalanie topless 16.06.03, 22:49
                              Umowmy sie, ze nie bedziemy teraz w to wnikac :) Jesli zle mnie odebralas, to
                              przepraszam.
    • melianna Re: opalanie topless 15.06.03, 21:17
      ja nie mam tego problemu, poniewaz wcale sie nie opalam,
      w sensie bezczynnego lezenia i wystawiania swego ciala na
      slonce. za to lubie sie kapac nago po zmierzchu w
      jeziorzelub w morzu:)
      mysle, ze nawet, gdybym lubila smazyc sie na sloncu, to i
      tak nie opalalabym sie topless, raczej nie ze wzgledu na
      wstydliwosc (bo w saunie nie mam zadnych oporow), tylko
      ze wzgledow zdrowotnych
    • anulex Re: opalanie topless 15.06.03, 22:59
      Blade slady po staniku nie wygladaja jakos slicznie :) Ja wole byc opalona
      rownomiernie. Chociaz niestety w Polsce rzeczywiscie jest to jeszcze bardzo
      malo popularne...
      • gaziarz Re: opalanie topless 16.06.03, 00:41
        ja lubie, kiedy moja dziewczyna opala sie w jak najmniejszej liczbie rzeczy na
        sobie (topless lub zupelnie nago), ale lubie tez, gdy widac slady po staniku i
        majteczkach- szczegolnie z perspektywy seksu oralnego... biale, brazowe, biale,
        brazowe, bialy usmiech, brazowe...
    • anahella Re: opalanie topless 16.06.03, 01:52
      a ja sie w ogole nie opalam bo nie lubie
    • karlaa Re: opalanie topless 16.06.03, 10:50
      ja bym sie chciala opalac topless ale niestety u mnie nie ma gdzie a przy
      ludziach sie wstydze...chociaz zdarzylo mi sie wyskoczyc w Hiszpanii bez
      staniczka...ale tam to normalka...:(((
    • Gość: małgosia Re: opalanie topless IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 11:40
      A ja to jestem zaściankowa i nie wyobrażam sobie
    • atlantis75 Re: opalanie topless 16.06.03, 15:49
      Hehhe ;) Jakbym z moim 75D wyskoczyła toples, to by mnie
      piranie żywcem zjadły... Moim zdaniem to kwestia...
      wielkości biustu :) To moje subiektywne spostrzeżenie :)
      • nell26 Re: opalanie topless 16.06.03, 15:56
        atlantis75 napisała:

        > Hehhe ;) Jakbym z moim 75D wyskoczyła toples, to by mnie
        > piranie żywcem zjadły... Moim zdaniem to kwestia...
        > wielkości biustu :) To moje subiektywne spostrzeżenie :)
        >
        >



        Mysle, ze by cie jadly, dopoki ja nie wyskoczylabym ze swoim 70E:)))))))))0
        • doroszka Re: opalanie topless 16.06.03, 23:04
          nell26 napisała:

          > atlantis75 napisała:
          >
          > > Hehhe ;) Jakbym z moim 75D wyskoczyła toples, to by mnie
          > > piranie żywcem zjadły... Moim zdaniem to kwestia...
          > > wielkości biustu :) To moje subiektywne spostrzeżenie :)
          > >
          > >
          >
          >
          >
          > Mysle, ze by cie jadly, dopoki ja nie wyskoczylabym ze swoim 70E:)))))))))0

          Czy to znaczy, że ja z 75A byłabym niewidzialna?? :))) Hehehe... Raz się
          przypadkowo rozebrałam na tekstylnej plaży w Polsce i myslałam, że zostanę
          przewiercona na wylot wzrokiem obu płci. Myslę, że to nie zależy głównie od
          rozmiaru. :)
    • Gość: EWOK Re: opalanie topless IP: 213.241.18.* 16.06.03, 15:52
      Zależy co się chce osiągnąc - bo jeśli odebranie piersiom erotyzmu to idziemy w
      dobrą stronę - publiczne karmienie piersią, opalanie się topless, piersi
      reklamujące wszystko - od bielizny po radio, to w końcu musi spowodować, że
      biust zacznie być częścią ciała taką równie erotyczną jak ręka czy ucho. Tak
      się stało z kobiecymi nogami, które jeszcze na początku XX w. były bardzo
      erotyczną częścią ciała (dopóki były zasłonięte). Ja akurat nie zamierzam
      swojemu biustowi odbierać seksualnych konotacji, dlatego na plaży przebywam w
      bardzo skąpym kostiumie, ale dwuczęściowym. Z opalania zrezygnowałam już dawno
      na rzecz samoopalaczy więc problem "pasków" nie istnieje.
      • Gość: jelonekX Re: opalanie topless IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 16:44
        Jako mężczyzna pragnę potwierdzić, że gołe piersi w dużej ilości oglądane
        powiedzmy dwa tygodnie na wczasach dzień w dzień na plaży
        stają się nudne jak flaki z olejem. Przez trzy dni to jest może ciekawe
        Potem robi się smutno, a potem człowiek szuka wzrokiem jakieś kobietki w
        staniczku żeby sie trochę podniecić!
        • doroszka Re: opalanie topless 16.06.03, 23:05
          lubie jelonka :)))
        • Gość: TI Re: opalanie topless IP: *.ac / 172.16.0.* 17.06.03, 16:09
          ja tez luie jelonka
      • anulex Re: opalanie topless 16.06.03, 21:26
        Ucho oraz reka moga byc bardzo erotyczne :) Facet widzi piersi swojej kobiety
        czesto. Czy to znaczy, ze ona musza przestac go podniecac?
        • nell26 Re: opalanie topless 17.06.03, 07:50
          anulex napisała:

          > Ucho oraz reka moga byc bardzo erotyczne :)

          rzeczywiscie...;-))) Czestokroć, przechodzac kolo budki z piwem, slysze
          komplementa bytujacych tam, nagrzanych panów: " Aleee Uszy!!!":)))

          pozdr.






          Facet widzi piersi swojej kobiety
          > czesto. Czy to znaczy, ze ona musza przestac go podniecac?
    • sharon_stone ciagle w tyle 16.06.03, 17:36
      a ja zaobserwowalam zupelnie cos innego. uwazam, ze wraca przedwojenna moda
      plazowa, czyli dlugie majtki za tylek i stanik do pepka. to mi bardzo
      odpowiada, bo ja mam duzo, duzo pieprzykow.
      oczywiscie my jestesmy w tyle, bo kiedy juz toplessowy zachod chroni sie przed
      sloncem, to my zaczynamy lansowac topless jako nowoczesny.
    • Gość: Xena Re: opalanie topless IP: *.acn.waw.pl 16.06.03, 19:51
      Ja jestem wstydliwa i topless publicznie sie nie opalam. Jeszcze wśród
      kompletnie obcych ludzi (nie licząc mojego lubego) byc może bym się odważyła,
      ale nie wyobrażam sobie paradowania bez stanika w obecności rozmaitych
      bliższych lub dalszych znajomych płci męskiej, z którymi na co dzień widuję
      się/studiuję/pracuję etc - a tak sie składa, że zwykle wakacje spędzam w dość
      licznym gronie. Po prostu nie mam ochoty pokazywać swojego biustu koledze zza
      biurka.
    • Gość: Mrufka Re: opalanie topless IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 17.06.03, 00:38

      On: Co robisz?
      Ja: Czytam watek o topless.
      On: Ciekawy?
      Ja(po chwili): Musze Ci powiedziec, ze ja sie nigdy na plazy nie pokaze bez
      stanika. Mojego biustu nie bedzie ogladal byle kto ;))
      On(szeroki usmiech): A ja musze Ci powiedziec, ze nawet gdybys chciala to bym
      Ci na to nie pozwolil.
      Ja: Czemu?
      On: Bo jade nad morze, zeby odpoczac od halasu i zamieszania i nie bede znosil
      zbiorowiska wokol recznika mojej zony ;)))

      Dobrej nocy :-)
      Mrufka.


      • ela1001 Re: opalanie topless 17.06.03, 11:47
        Uwielbiam się opalać zarówno topless jak i całkiem nago ale niestety nie w
        Polsce - u nas w dalszym ciągu nagość dbierana jest na pograniczu sensacji.
        Lubię mieć równą opaleniznę bez pasków - no a pływanie bez góry to po prostu
        czysta przyjemność - nic nie uwiera, nie przeszkadza. Poza tym odpada problem z
        suszeniem stroju.

        Dla mnie nagość to sprawa przede wszystkim estetyki.
        Jeżeli ktoś ma zaniedbane, obwisłe ciało to lepiej niech je przykryje.
        Kobiety z nagim , obfitym biustem przypominają dojne krowy....
        Wiek też ma swoje prawa. Wystarczy od czasu do czasu spojrzeć krytycznie w
        lustro i wszystko jest jasne.

        • Gość: małgosia Re: opalanie topless IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 11:49
          Acha, czyli to tak jak w wątku o modnych ubiorach - tam też miały do nich prawo
          tylko osoby młode i zgrabne
        • Gość: Xena Re: opalanie topless IP: *.acn.waw.pl 17.06.03, 12:58
          Czyli osoba z - jak to ujęłaś - nieciekawym estetycznie ciałem nie może chcieć
          opalać się bez pasków tudzież komfortowo pływać nago? Opalenie sie topless to
          wygoda i przyjemność - ale tylko dla młodych i pięknych? Nie rozumiem, dlaczego
          otyłość czy starość miałaby wykluczac kogos z grona osób, którym wolno sie
          obnażyć na plaży. Co z tego, że komus się nie podoba czyjes zwiotczałae ciało -
          przecież to nie ma byc jarmark seksualności (prawda? sama sie wszak obruszasz
          na "sensację", jaką to wywołuje na polskich plażach), tylko zwykła wygoda.
          Równie dobrze komus Twoje ciało może się nie podobać (za chuda/za wysoka/za
          mały biust/za duży biust/za wąskie biodra/za szerokie etc.) - rozumiem, że
          uprzejmie pytasz wszyskich ko-plażowiczów, czy twoje wdzieki nie naruszają
          czasem ich poczucia estetyki, tak?
          A poza tym - dlaczego poczucie estetyki miałoby miec priorytet nad poczuciem
          moralności? Innymi słowy - dlaczego piętnować ludzi za to, że czyjaś zbyt
          ostentacyjna nagość budzi ich zgorszenie ("panie dziejku, co za czasy, tak sie
          publicznie obnażać!"), a pochwalać, gdy budzi wstręt estetyczny ("a fuu, co za
          obwisłe cyce, powinna natychmiast założyć jakiś pancerny gorset").
          Dlaczego jeden rodzaj oburzenia świadczy o zacofaniu, a drugi o zdrowym
          krytycyzmie?
          • Gość: małgosia Re: opalanie topless IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 13:04
            Xena, tak to zrabnie i ładnie ujęłaś, że aż zostałam na wdechu. Popieram
            • wachlarz Re: opalanie topless 17.06.03, 13:32
              Brawo, Xena!
              • ja_nek Re: opalanie topless 17.06.03, 16:58
                Zgadzam się z Xeną
          • sharon_stone Xena ma racje totalna 17.06.03, 17:33
            sedno sprawy.
          • anulex Re: opalanie topless 17.06.03, 22:21
            Rowniez glosuje na Xene ;)
            • Gość: Xena Re: opalanie topless IP: *.acn.waw.pl 17.06.03, 22:57
              O rany, aż się zarumieniłam, jak przeczytałam Wasze wpisy. Pierwszy raz się
              zdarza, że tyle osób się ze mną zgadza. Czas chyba zostać prezydentem, skoro
              mam takie poparcie ;-)
              • wachlarz Xena na prezydenta 18.06.03, 07:34
                Xena napisała:

                > Pierwszy raz się zdarza, że tyle osób się ze mną
                > zgadza. Czas chyba zostać prezydentem, skoro
                > mam takie poparcie ;-)

                A do czasu, Xeno, kiedy zostaniesz prezydentem, to bardzo
                chętnie będę czytał Twoje wypowiedzi na Forum. :-) Proszę
                więcej.

                I nie zapomnij o Forum, kiedy już będziesz piastować ten
                wysoki urząd. ;-)
                • Gość: Xena Re: Xena na prezydenta IP: *.acn.waw.pl 18.06.03, 10:18
                  wachlarz napisał:

                  > A do czasu, Xeno, kiedy zostaniesz prezydentem, to bardzo
                  > chętnie będę czytał Twoje wypowiedzi na Forum. :-) Proszę
                  > więcej.

                  A jak palnę coś głupiego? Nie wiem, czy powinnam ryzkować utratę tak dobrej
                  opinii ;-) Zwłaszcza, że moja pr.magisterska lezy, kwiczy i wierzga nogami - i
                  kategorycznie domaga się, bym porzuciła nałóg zaglądania na forum.

                  > I nie zapomnij o Forum, kiedy już będziesz piastować ten
                  > wysoki urząd. ;-)

                  Taaa.... a potem będziecie narzekać, że prezydent zajmuje sie duperelami. Nie
                  dam się podpuścić ;-)

                  Pozdr.


                  • wachlarz nałóg 18.06.03, 14:45
                    Xena napisała:

                    > [...] moja pr.magisterska lezy, kwiczy i wierzga
                    > nogami - i kategorycznie domaga się, bym porzuciła
                    > nałóg zaglądania na forum.

                    Ty mi nie przypominaj, że to nałóg!!! :)))
                    Bo tak wiele moich spraw kwiczy analogicznie! :))))

                    No ale cóż! Nałóg, jak to nałóg, ma pierwszeństwo! :)))
    • snow.white Ja nie... 18.06.03, 09:10
      ...bo nie zamierzam "odbierac moim piersiom erotyzmu",jak ktos to ladnie
      napisal :) gdzie tajemnica??niedopowiedzenie?jak wszystko bedzie takie
      doslowne,to zrobi sie nudno...
      a poza tym,nie chce,zeby wszyscy na nie patrzyli i juz! :) moze jestem
      staroswiecka,ale moje piersi moze ogladac moj partner,a nie pol sliniacej sie
      plazy...

      A poza tym to bardzo niezdrowe!I zle dziala na urode biustu-skora tam jest
      bardzo delikatna i slonce ma na nia destrukcyjny wplyw-bedzie widac za kilka
      lat...

      jak mam wielka ochote polezac sobie beztrosko bez niczego,to biore filtr 30 i
      ide w miejsce ustronne :) jak facet lubi patrzec,jak sie opalam bez,to wtedy
      moze :)
      • szymanka Re: Ja nie... 18.06.03, 11:54
        To prawda że na dłuższą metę pokazywane piersi tracą na erotyźmie. Widziałam
        taką scenę na plaży, gdzie topless był na porzadku dziennym:
        Pojawiły się trzy boginki, piekne, opalone, super atrakcyjne dziewczyny w
        samych skąpych majteczkach. Rozłożyły swoje ręczniki, opalają się i
        jednocześnie filtrują plażę w poszukiwaniu odpowiednich facetów (na własne uszy
        słyszałam komentarze :-) I wreszcie tacy się trafiają. Dokładnie pięciu macho,
        idą brzegiem plaży. Dziewczyny prężą biusty, zachęcające chichoty... Spojrzał
        jeden, dosłownie jeden, bez zaciekawienia i poszli dalej. Z naprzeciwka
        nadchodziło dziewczę w typowym dwuczęściowym kostiumie. Jak na komendę
        obejrzało się za nią wszystkich pięciu :-)
        • ja_nek Re: Ja nie... 18.06.03, 14:18
          Podobno babcie twierdzą, że prawdziwie podnieca to, co jeszcze jest zakryte.
          Po prostru dziaął wyobraźnia, wyobraźnia parcuje.
          Pewne rzeczy (tu zgodzę się ze Snow.White) chyba warto zostawić dla mocno
          ograniczonego audytorium:)

          Pozdrawiam
          janek
          • ja_nek Re: Ja nie... 18.06.03, 14:20
            Chodziło mi rzecz jasna o mądrość naszych babć:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka