sueellen
24.02.25, 00:18
Miałam takie przebarwienie nad brwią – wyglądało trochę jakby mi się samoopalacz się ścierał nierówno. Około 2 cm średnicy i było ze mną przez lata. Myślę, że „pamiątka” z czasów, gdy mieszkałam w Hiszpanii… czyli jakieś 11 lat temu!
Kiedyś na ematce, w jakimś kosmetycznym wątku (to już chyba z dwa lata temu), dziewczyny doradziły mi klasykę: zero opalania, na dzień serum z witaminą C, na noc retinol i oczywiście krem z filtrem.
Ktoś jeszcze podpowiedział, żeby dorzucić krople samoopalające. No to zaczęłam – rano i wieczorem mieszam je z kremem albo olejkiem do twarzy.
I wyobraźcie sobie – przeglądam ostatnio stare zdjęcia i… SZOK. Przebarwienie prawie niewidoczne! Nawet piegi mocno zbladły. Muszę się porządnie przyjrzeć, żeby w ogóle zobaczyć, gdzie to było. Koloryt skóry wyrównał się pięknie.
No i musiałam się pochwalić! Dzięki kobiety za te kosmetyczne złote rady! 😁
Zaczęłam też się szczotkować na sucho chociaż do tego nie mam cierpliwości i robię to 2- 3 minuty a nie 15 to skóra jakby gładsza.