amorina1
12.08.07, 15:28
Mój facet, z którym jestem ponad pół roku ogólnie jest kochany,
stara się jak umie dbać o nasz związek ale...jest maniakiem gier
komputerowych (choć to 'stary chłop'=30 lat) w związku z czym
potrafi nie spotykać się ze mną nawet 3 dni-rezygnując z mojego
towarzystwa, super seksu i inne, słowem od czasu do czasu (ok 2-3
dni na tydzień)lubi pojechać do siebie i zniknąć w swoich pasjach.
Czy to ja robię problem uważając, że to przesada?Mam zupełnie inne
podejście do związku- jestem rozwódką przyzwyczajoną do codziennego
życia z mężczyzną, mam dziecko i nie ma dla mnie nic cudowniejszego
niż spędzanie czasu wspólnie z ukochanym, natomiast tu spotykam się
z 'dziwną' miłością-zapewnia że kocha, widzę to ale musi mieć ten
dość długi czas dla siebie- muzyki, gier itp.(na 100%to nie babka
czy kumple).Mamy zamiar niedługo wynająć wspólnie mieszkanie, i co
wtedy zrobi?bedzie jeździł do mamy do swojego pokoju odpocząć i
spokojnie pograć?NIe wiem, on też nie.Dodam, że toleruje i cenię
pasje ale w umiarze...Doradźcie proszę