Dodaj do ulubionych

Panowie i alkohol

27.08.07, 13:43
Znowu pojechal na zjazd do pracy na kilka tygodni.. Tam sa sami
faceci i jak tak sami siedza to wiadomo co robia- pija..
Ja mu juz na wstepie powiedzialam, ze jedengo czego na pewno nie
bede mogla zaakceptowac to zbyt duzych ilosci alkoholu...
Wczoraj zadzwonil i po jakims czasie zorientowalam sie ze jest pod
wplywem alkoholu, jezyk mu sie platal. Normalnie z Nim rozmawialam,
ale powiedzialam mu, ze jak jest pijany i jak mu sie jezyk placze to
niech do mnie nie dzwoni bo mi sie robi przykro.. Ze lubie jak do
mnie dzwoni i pisze ale w takim stanie to nie chce...
Codziennie pisal smsa z buziakami na dzien dobry, Dzisiaj nie
napisal..
Czy macie panie problemy tego typu, zwiazane z alkoholem i jak sobie
z nimi radzicie.
Moj ojciec byl alkoholikiem i ja nie chce miec chlopaka,meza
alkoholika. Troche sie tego boje..
Obserwuj wątek
    • kedrok1 Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 13:46
      eeee, od napicia się z kumplami do alkoholizmu bardzo daleka droga, naprawdę.
    • kontik_71 Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 13:57
      Zasadniczo masz racje, ale chyba troche przesadzasz w srogosci. Czym
      innym jst facet przychodzacy codziennie na bani do domu i np robiacy
      awantury a co innego wypicie na specjlana okazje. Zebys nie
      pomyslala, ze trzymam sztame z pijacym i facetami... 5 butelek piwa
      systarcza mi na miesiac i picie jako takie nie jest czescia mojego
      stylu zycia :)
      • madzia.7 Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 14:16
        raczej nie bylo okazji do picia, oni pija bez okazji albo je sobie
        stwarzaja,
        5 butelek piwa na miesiac to nie jest duzo
        a wczoraj oni np. pili wodke i to w ciagu dnia...
        On twierdzi ze duzo nie pije, a tutaj na zjazdach pije bo to takie
        srodowisko i sami faceci wiec co maja robic.. a jak On nie bedzie z
        Nimi pij to bedzie siedzial sam...
        • kontik_71 Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 14:19
          No niestety cos w tym jest... owieczka w stadzie. A ile pije gdy nie
          ma zjazdow i innych podobnych okazji?
          • madzia.7 Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 14:22
            jak jest ze mna to nie pije w ogole albo pijemy razem ale naprawde
            nie duze ilosci..
            On mieszka daleko ode mnie..
            Zauwazylam ze czasami spotyka sie z kumplami na piwie. Ostatnio
            kumple przyjechali z zagranicy to wyszedl z Nimi 3 razy w ciagu
            tygodnia, ale twierdzil ze to tylko dlatego ze sie dlugo z Nimi nie
            widzial... Czy duzo pil na tych spotkaniach? Nie wiem bo go nie
            widzialam...
            • kontik_71 Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 19:31
              Rozumiem, ze masz uraz na punkcie alkoholu i obawiasz sie tego, ze
              Twoj facet moze wpasc w szpony alkoholoimu, ale skoro on prawie nie
              pije lub tylko i wylacznie okazjonalnie to raczejnie ma problemu.
              Nie gan zwyczajnych, nie odbiegajacych od normy zachowan..
    • dzikoozka Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 14:08
      Zorientowalaś się po jakimś czasie?
      Ja sie ostatnio zorientowałam po jednym słowie ;))
      A poważnie, jesli facet ma problem z piciem to uważaj.
    • ewelinkowska Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 15:54
      madzia.7 napisała:

      > Znowu pojechal na zjazd do pracy na kilka tygodni.. Tam sa sami
      > faceci i jak tak sami siedza to wiadomo co robia- pija..
      > Ja mu juz na wstepie powiedzialam, ze jedengo czego na pewno nie
      > bede mogla zaakceptowac to zbyt duzych ilosci alkoholu...
      > Wczoraj zadzwonil i po jakims czasie zorientowalam sie ze jest pod
      > wplywem alkoholu, jezyk mu sie platal. Normalnie z Nim rozmawialam,
      > ale powiedzialam mu, ze jak jest pijany i jak mu sie jezyk placze to
      > niech do mnie nie dzwoni bo mi sie robi przykro.. Ze lubie jak do
      > mnie dzwoni i pisze ale w takim stanie to nie chce...
      > Codziennie pisal smsa z buziakami na dzien dobry, Dzisiaj nie
      > napisal..
      > Czy macie panie problemy tego typu, zwiazane z alkoholem i jak sobie
      > z nimi radzicie.
      > Moj ojciec byl alkoholikiem i ja nie chce miec chlopaka,meza
      > alkoholika. Troche sie tego boje..


      Ja tez mam trochu podobny problem.
      Moj ojciec tez byl alkoholikiem i w dziecinstwie rowniez sie napatrzylam..
      Teraz spotykam sie z facetem, ktory przed naszym zwiazkiem lubil pic. Jednakze,
      spotykajac sie z nim, dalam mu dosc do zrozumienia, ze nie lubie alkoholu, ze
      boje sie alkoholikow badz pijakow i nie chcialabym kiedys popelnic bledu swojej
      matki..
      Chlopak bardzo sie przejal tym, wiec z biegiem czasu umiarkowal picie..teraz
      wogole nie pije..i jestem pewna ze tego nie robi za moimi plecami gdyz moglabym
      w kazdej chwiliu sie o tym dowiedziec.
      Ja radze porozmawiac z nim szczerze, ze jego zachwanie Cie przeraza..ze nie
      chcesz aby Twoje zycie przypoiminalo zycie rodzicow...
      Jezeli mu zalezy, powinien cos z tym zrobic..
      • madzia.7 Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 21:34
        tak wlasnie mam zamiar zrobic jak sie kolejny raz spotkamy
    • lacido Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 15:59
      nie cierpię jak facet pije bezemnie
    • polla.k Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 21:37
      ja, zupełnie szczerze boję się pijanych facetów, a jeśli mojemu zdarza się
      zaszaleć i sponiewierać to mam ochotę zrzucić ze schodów :(
      • madzia.7 Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 21:42
        ja jeszcze go nie widzialam sponiewieranego
        poprostu wczoraj wypisl troche alkoholu i troche mu sie jezyk
        platal, ale raczej nie byl sponiewierany,,,
        ale moze czasmi bywa, nie wiem
        troche mnie ten problem martwi...

      • wielo-kropek Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 21:46
        Dlaczego zaraz okreslac kogos kto pije jako alkoholik? Widze ze
        zabraniasz facetowi wypic, wiec nie dziwie sie mu ze kiedy sie
        uwolni, to odbija sobie zalegle i wypije troche wiecej. Ja bym i
        tak ciebie na jego miejscu nie sluchal. Wypije kiedy chce, ile chce
        i z kim chce. Pijakiem nie jestem. Nie rob tez z niego pijaka, no
        chyba ze on sam niego z siebie zrobi. Zadzwonil do ciebie a ty mu
        mowisz zeby nie dzwonil -dobrze. Mysle ze przestanie dzwonic.
        • madzia.7 Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 21:50
          po pierwsze nigdy mu nie powiedzialam zeby nie wychodzil z kolegami
          i nie pil..Bo ja nie mam prawa nikomu mowic co ma robic.. Nikt nie
          ma takiego prawa..
          Powiedzialam mu tylko, ze mam uraz ze wzgledu na ojca i ze alkoholu
          w zbyt duzych ilosciach nie bede mogla nigdy zaakceptowac...
          Poniewaz byl pijany to zrobilo mi sie strasznie przykro..

          Nigdy tez nie powiedzialam o nim ze jest pijakiem albo alkoholikiem,,
          Ale widzialam jak moj Ojciec wpadl w alkoholizm i wiem co to znaczy..
        • madzia.7 Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 21:51
          a i po za tym zadzwonil...
          • wielo-kropek Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 22:19
            Juz sam nie rozumiem. Piszesz ze nigdy mu nie zabraniasz wypic, a w
            tytulowym watku piszesz ze nie chcesz zeby do ciebie dzwonil po
            wypiciu. Jak to rozumiec? Co to ma znaczyc? Nie znam go, nie znam
            jego stylu picia. Uwazam ze jesli on przesadza z alkoholem, to
            slusznie robisz ze mu o tym mowisz i prostujesz faceta. Jesli on
            pije normalnie, a ty sie wtracasz, to kto wie czy tymsamym tylko
            nie pogarszasz sprawy. To ze zadzwonil do ciebie jest przeciez
            normalne. Tylko nie dokuczaj mu zbytnio, bo z czasem moze przestac
            dzwonic. Juz niejeden tak zrobil. Przestal(dzwonic). Malo jest
            takich (jesli wogole sa) co to przestali pic, bo kobieta tak chciala.
            • madzia.7 Re: Panowie i alkohol 27.08.07, 22:33
              No a zastanow sie jak to wyglada, facet dzwoni do kobiety po
              alkoholu i Ona ma to tolerowac.. Mysle ze kazda kobieta sie ze mna
              zgodzi ze tego nie nalezy tolerowac w zwiazku od samego
              poczatku..Tym bardziej ze nie bylo okazji do picia, inaczej jak jest
              okazja szczegolna..
              Faceci moze mysla ze to jest takie zabawne jak sie napija i dzwonio,
              Otoz nie dla Kobiety..

              Zbyt duze gledzenie na ten temat przynosi odwrotne skutki, zdaje
              sobie z tego sprawe, dlatego stram sie tego nie robic, a rozmawiajac
              z Nim na ten temat robie to delikatnie..
              Pisze tu o tym na forum bo chce zobaczyc co inni na ten temat mysla
              i moze jakies rady...

              Dzisiaj powiedzial, ze bedzie staral sie ograniczyc alkohol..A ja
              sie pytam czy tak mocno ograniczyc czy troche? A on ze mocno..
              I co ja mam przez to rozumiec? Skoro cos takiego mowi to znaczy ze
              widocznie duzo pije?

              Chyba musze z Nim powaznie na ten temat porozmawiac, bo juz sama sie
              w tym gubie.. On raz mowi ze malo pije a innym razem takie rzeczy..
              O co mu chodzi?
              Fakt jest ze przy mnie nie pije..Jak wczesniej z Nim pracowalam na
              tym zjezdzie bo tam sie poznalismy, to jego kumple pili a on nie
              pil, wolal sie ze mna spotkac...
              • rsasiada Re: Panowie i alkohol 28.08.07, 14:07
                madzia.7 napisała:

                > No a zastanow sie jak to wyglada, facet dzwoni do kobiety po
                > alkoholu i Ona ma to tolerowac

                Miał nie zadzwonić w ogóle?

                > .. Mysle ze kazda kobieta sie ze mna
                > zgodzi ze tego nie nalezy tolerowac w zwiazku od samego
                > poczatku..Tym bardziej ze nie bylo okazji do picia, inaczej jak
                jest
                > okazja szczegolna..

                Był na wyjeździe z kumplami, to jest okazja do wypicia, szczególnie
                dla faceta który na codzień nie pije i nie czuje potrzeby picia.

                > Faceci moze mysla ze to jest takie zabawne jak sie napija i
                dzwonio,
                > Otoz nie dla Kobiety..

                Nie traktowałbym tego w kategoriach zabawy.

                > Zbyt duze gledzenie na ten temat przynosi odwrotne skutki, zdaje
                > sobie z tego sprawe, dlatego stram sie tego nie robic, a
                rozmawiajac
                > z Nim na ten temat robie to delikatnie..

                Tylko możesz mieć problem, bo przykładasz miarkę swoich doświadczeń
                do jego zwyczajów. W Twoim odczuciu może to być delikatne, w jego
                odczuciu może to już być ględzenie.

                > Dzisiaj powiedzial, ze bedzie staral sie ograniczyc alkohol..A ja
                > sie pytam czy tak mocno ograniczyc czy troche? A on ze mocno..
                > I co ja mam przez to rozumiec? Skoro cos takiego mowi to znaczy ze
                > widocznie duzo pije?

                Nie sądzę. Po prostu może zrozumiał jak bardzo nie tolerujesz
                alkoholu. Tym samym doszedł do wniosku że musi z niego zrezygnować
                prawie całkowicie żeby dopasować się do Twoich wyobrażeń. Prawie
                całkowicie = mocno, niezależnie od ilości - to jest po prostu
                subiektywne określenie.

                > Chyba musze z Nim powaznie na ten temat porozmawiac, bo juz sama
                sie
                > w tym gubie.. On raz mowi ze malo pije a innym razem takie rzeczy..
                > O co mu chodzi?

                Raczej o co Tobie chodzi?

                > Fakt jest ze przy mnie nie pije..Jak wczesniej z Nim pracowalam na
                > tym zjezdzie bo tam sie poznalismy, to jego kumple pili a on nie
                > pil, wolal sie ze mna spotkac...

                Zmieniło się to? Jeżeli nie, to mam wrażenie że sama szukasz
                problemów.


                RS

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka