Dodaj do ulubionych

Wiek i zachowanie

06.07.03, 21:29


Czy uważacie że jak będę miał 80 lat nie powinienem się całować z moją 75
letnią kochanką
or pieścić jej tyłeczeka w miejscach publicznych.
PS
Jak to robią małolaci to OK. a jak ludzie po 60 to wzbudza to ogólne
zażenowanie i śmiech.
„Jak tacy starzy mogą robić coś takiego- to jest obrzydliwe”
PS2
Na razie podobno powinienem wyrosnąć z lepienia bałwana, zjeżdżaniu na
sankach,
czy robieniem budowli z piasku etc. (ale jakoś mi się nie chce)
Obserwuj wątek
    • cinkciarz20 Re: Wiek i zachowanie 06.07.03, 21:33
      koaa napisał:
      > Na razie podobno powinienem wyrosnąć z lepienia bałwana, zjeżdżaniu na
      > sankach,
      > czy robieniem budowli z piasku etc. (ale jakoś mi się nie chce)

      zapomniales tylko napisac jak dlugo ten ZASTUJ u Ciebie trwa.
      • Gość: skoczek Do analfabety cinkciarza IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 21:40
        cinkciarz20 napisał:

        > ZASTUJ

        Piśmienni ludzie napisaliby: zastÓj.


        Pamiętaj analfabeto - skoczek patrzy.
        • cinkciarz20 Re: Cham 06.07.03, 21:44
          Gość portalu: skoczek napisał(a):

          > cinkciarz20 napisał:
          >
          > > ZASTUJ
          >
          > Piśmienni ludzie napisaliby: zastÓj.


          Jestem nie pismienny.
          Czy cos jeszcze ?
          • Gość: skoczek Znowu do analfabety IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 21:55
            cinkciarz20 napisał:


            > Jestem nie pismienny.
            > Czy cos jeszcze ?

            Tak analfabeto ciężki - powinno być "niepiśmienny" (łącznie).


            skoczek patrzy


            • cinkciarz20 Re: Znowu do chama 06.07.03, 21:58

              Jestem nie pismienny.
              Czy cos jeszcze ?
              • Gość: skoczek Do analfabety IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 22:00
                cinkciarz20 napisał:


                > Czy cos jeszcze ?

                Będę cię miał na oku, matole.


                Pamiętaj analfabeto - skoczek patrzy.
                • cinkciarz20 Re: Do chama 06.07.03, 22:03
                  Gość portalu: skoczek napisał(a):

                  > Będę cię miał na oku, matole.
                  > Pamiętaj analfabeto - skoczek patrzy.

                  Czy czujesz sie juz lepiej ?
                • marta.grzaniec Re: Do analfabety 06.07.03, 22:04
                  Skoczek jakiego masz czlonka? Jeste, lesbijka, mam 14 lat ale nie chce sie ze
                  mna przespac zadna. mieszkam w pabianicach, jesli nie masz za duzego to sie z
                  toba przespie, chce sie seksic!
                  • Gość: skoczek Re: Do analfabety IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 22:05
                    Do Pabianic powinien dosięgnąć.
                    • marta.grzaniec Re: Do analfabety 06.07.03, 22:08
                      naprawde, bedzie fajnie, kiedy bys przyjechal? daj maila albo ja napisze do
                      ciebie, podam ci adres mojego zamieszkania, mozemy to zrobic w parku, albo
                      piwnicy, no i napisz mi jakiego masz, bo bardzo sie boje , ze bedzie za duzy.
                      marta grzaniec
                      pabianice
    • Gość: melmire Re: Wiek i zachowanie IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 06.07.03, 21:34
      Nie wyrastaj! Moze kiedys dzieki temu rozpoznam cie na plazy! Ja nie buduje
      zamkow, tylko kopie doly :D A na sanki chodze z moja mama, mamy takie wielkie
      ciezkie tuzpowojenne sanki, 4 osobowe co najmniej..........ah, jak dobrze byc
      mlodym :)
    • snow.white Re: Wiek i zachowanie 06.07.03, 21:37
      No,brat jedzenie dostal,to moge pisac :)

      Moja kumpela uwaza,ze trzmajace sie za reke pary powyzej 35 roku zycia sa
      obrzydliwe!!! Ciekawe,czy ona po 35 urodzinach polozy sie w trumnie i bedzie
      czekala na smierc???

      Kazdy powinien robic,to na co ma ochote.Wiek nie ma znaczenia.
      Ja zamierzam sie publicznie calowac przynajmniej do 100!!! ;)))

      A do balwana i budowli z piasku-trzeba pielegnowac w sobie dziecko,jak
      najdluzej sie da,takie jest moje zdanie!! :) Jak przestane robic,to co
      lubie,"bo nie wypada",to poczuje sie stara... a nie mam na to ochoty!!
      • Gość: Spoza Re: Wiek i zachowanie IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 06.07.03, 21:45
        Ja przyznam najszczerzej, że jako póki-co-zawsze-samotną publiczne pocałunki
        kogokolwiek mnie zasmucają, ale to już moje prywatne nieszczęście. Natomiast
        mam 22 lata i:
        - jeżdżę na sankach,
        - bywam na huśtawce,
        - kocham wesołe miasteczka, konkretniej średnie i dość ostre karuzele,
        - mam pluszowe tygryski i lewki, najstarszy ma obecnie 20 lat.
        Dodam, że tygryś się z młodszym rodzeństwem bawić nie wstydzi... :P
        • snow.white Spoza!!!!polowalam na Ciebie!!!! 06.07.03, 21:49
          Chcialam Ci powiedziec,zebys nie myslala ciagle o samotnosci... bo to jeszcze
          gorzej dla Ciebie,zrobisz sie zgorzkniala,otoczysz sie murem i nawet nie
          zauwazysz kogos wokol Ciebie...

          Przepraszam,ze tak prosto z mostu,ale kilka Twoich wypowiedzi
          czytalam,chcialabym jakos podniesc Cie na duchu!!

          Nie zalamuj sie,na kazdego przyjdzie czas!!! :)))))))))))
        • raszefka Re: Wiek i zachowanie 06.07.03, 22:40
          Uściskałabym Cię serdecznie, żebyś się już nie smuciła :) Wiem, co to jest,
          choć teoretycznie nie jestem sama :)
          • snow.white Raszefko... 06.07.03, 22:54
            ...ona sie ciagle smuci,z jej wypowiedzi tak wynika przynajmniej... :((( Ale
            chyba nie udalo mi sie podniesc Spoza na duchu,bo poszla od razu... :(((
            • raszefka Miejmy nadzieję, że jeszcze wróci 06.07.03, 22:57
              Też zauważyłam wcześniej, że taka Ona smutna
            • Gość: Spoza Re: Raszefko... IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 06.07.03, 22:59
              snow.white napisała:

              > Ale chyba nie udalo mi sie podniesc Spoza na duchu,bo poszla od razu... :(((
              Niii, ja tu tak nie całkiem regularnie... A poza tym zasadniczo Spoza się
              odmienia, w tym urok tego pseudonimu, że to niby przyimek, a w odniesieniu do
              osoby można go pięknie odmieniać... ;)
              Nie martw się. Ja cały czas jestem smutna I wesoła. Nie mogę nie naraz, nie
              mogę niezmiennie.
              • snow.white No jestes!!!! :))) 06.07.03, 23:03
                A ja sie balam odmieniac,zeby nie bylo,ze zle! ;)))

                Nie smuc sie tak!!!Czytalam ten Twoj watek o niepragnionych,tak sie chyba
                nazywal? Ojej,napisalabym Ci cale mnostwo rzeczy na pocieszenie,ale tak
                publicznie to nie moge,bo moze nie chcesz,zebym tu teraz komentowala tamten
                watek...
                Wierz mi,BEDZIE dobrze,bedziesz szczesliwa i masz na to mnostwo
                czasu!!!!!!!!! :))))
                • Gość: Spoza Re: No jestes!!!! :))) IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 07.07.03, 11:06
                  Jeżeli chcesz, możesz go wygrzebać... ;)
                  Tak właśnie się nazywał, "Niepragnione".
                  Nie oczekuję oczywiście, że każdy mnie pogłaszcze po główce i się ze mną
                  zgodzi. Ale zaznałam wręcz furiackich ataków za każdą deklarację dystansu
                  wobec Waszego świata. Spotrzegłam, że taka właśnie postawa jest tu tabu. Ale
                  jestem POZA taką kulturą, nie mogę w niej żyć. Nie chodzi tylko o moje
                  nieszczęście. Ja po prostu jestem z całego serca przeciwna bezrefleksyjności,
                  którą jednak przy rzadkim zajrzeniu do "Cosmo" tam wyraźnie widzę.
                  I jestem za pracą, a nie karierą.
                  I jestem za miłością cielesno-duchową, a nie satysfakcją erotyczną.
                  I jestem za byciem sobą, a nie odwzorowaniem ideału kulturowego.
                  O toż samo tu pośrednio chodzi. O - że zacytuję zespół, którego zasadniczo nie
                  lubię, ale którego słowa utkwiły mi w wewnętrznej bibliotece -
                  "Spróbuj choć raz odsłonić twarz i spojrzeć prosto w słońce
                  Zachwycić się, po prostu tak, i poczuć (? - nie pamiętam) jak najmocniej
                  Nie bój się bać, gdy chcesz to płacz, idź szukać wiatru w polu,
                  Pocałuj noc, najwyższą z gwiazd, zapomnij się
                  I tańcz..."
                  Nigdy nie posiadłam zdolności tzw. życia chwilą. Ale nauczyłam się wyciskać z
                  nich całą radość i całe cierpienie, żyć w konwulsjach, a nie w "przejażdżce
                  radości". "Wiem, że wybierając nie-spokój wybrałam cierpienie. Ale iść będę."
                  • snow.white Wiesz co... 07.07.03, 17:56
                    ...mysle,ze moglabys zalozyc ten watek jeszcze raz-tutaj.Tu jest naprawde
                    bardzo wiele inteligentnych osob,ktore akurat na "cosmopolitana" nie zagladaja-
                    co nie znaczy,ze osoby,ktore tam zagladaja inteligentne nie sa... moze po
                    prostu tu ktos napisze Ci cos ciekawego,madrego,co podnieise Cie na duchu???

                    pozdrawiam bardzo!!!!!!!!!!!!!!! :))))))))))))
                    • Gość: Spoza Re: Wiesz co... IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 07.07.03, 19:38
                      Dzięczki i paaa, bo jadę do Krakowa i wracam w niedzielę... Nie wiem, czy
                      zakładać drugi taki sam wątek.....?
                      • snow.white Re: Wiesz co... 07.07.03, 19:43
                        A tamte odpowiedzi Ci wystarczyly???? jesli nie,to ja mysle,ze warto...

                        milego wyjazdu!!!!!!! :)))
      • woda_sodowa1 Re: Wiek i zachowanie,do śnieżki 06.07.03, 21:51
        snow.white napisała:
        >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
        >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>..
        >>>>>>>>>>>> Ja zamierzam sie publicznie calowac przynajmniej do 100!!! ;)))

        ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
        Przeczytaj przy okazji, co na temat czulenia się w miejscach publicznych, bez
        względu na wiek, napisał Konwicki w książce " Wschody i zachody księżyca". Sam
        nie wiem, czy miał rację. Ciekawi mnie Twoja i innych forumowiczów, opinia.
        • snow.white Re: Wiek i zachowanie,do śnieżki 06.07.03, 21:54
          Jeszcze nie czytalam,ale przeczytam na pewno i dam Ci znac :)

          Nie wiem,co miales na mysli,ale ja to robie...powiedzmy subtelnie,uwazam,ze
          mozna okazywac sobie uczucia,ale tak,zeby innych nie razic zbytnim
          obsciskiwaniem i "slimakami",jak moj wujek mawia... ;)))
          • woda_sodowa1 Re: Wiek i zachowanie,do śnieżki 06.07.03, 22:00
            snow.white napisała:

            > Jeszcze nie czytalam,ale przeczytam na pewno i dam Ci znac :)
            >
            > Nie wiem,co miales na mysli,ale ja to robie...powiedzmy subtelnie,uwazam,ze
            > mozna okazywac sobie uczucia,ale tak,zeby innych nie razic zbytnim
            > obsciskiwaniem i "slimakami",jak moj wujek mawia... ;)))

            Nie, nic nie miałam na myśli; naprawdę ciekawa jestem opinii Twojej i innych,
            na temat poglądu Konwickiego- w/g mnie wielkiego pisarza i mysliciela na ten,
            tu akutat podniesiony, aspekt. Bo naprawdę nie wiem, czy z Jego poglądem należy
            się w tym wypadku zgodzić; zazwyczaj jest dla mnie wielkim autorytetem.
            • snow.white Re: Wiek i zachowanie,do śnieżki 06.07.03, 22:03
              To Ty jestes wod sodowy,czy woda sodowa???? :))) bo piszesz inaczej za kazdym
              razem!!! :))))) czy to nawiazanie do watku,w ktorym ktos twierdzil,ze 80% tu
              piszacych,to faceci??? ;))))))
              • woda_sodowa1 Re: Wiek i zachowanie,do śnieżki 06.07.03, 22:08
                snow.white napisała:

                > To Ty jestes wod sodowy,czy woda sodowa???? :))) bo piszesz inaczej za kazdym
                > razem!!! :))))) czy to nawiazanie do watku,w ktorym ktos twierdzil,ze 80% tu
                > piszacych,to faceci??? ;))))))
                Ja jestem pierwsza szklanka wody sodowej w dniu dzisiejszym.
                Piszę tak i siak,.... bo chcę podkreślić, że płeć nie ma znaczenia w moich
                polemikach forumowych. Obiektywizm 100%-owy jest ideałem niedościgłym, ale
                próbować trzeba. pozdr.
                • snow.white Do Wody Sodowej!!! 07.07.03, 17:58
                  Wiesz,chcialam dzis te ksiazke wypozyczyc-ale w mojej bibliotece nie ma! :(((
                  za pare dni moze do wydzialowej pojade,to wtedy porozmawiamy! :)))

                  pozdrawiam!!!! :)))
      • Gość: Lilu Re: Wiek i zachowanie IP: *.localdomain / 192.168.1.* 06.07.03, 23:26
        snow.white napisała:

        >
        > Moja kumpela uwaza,ze trzmajace sie za reke pary powyzej 35 roku zycia sa
        > obrzydliwe!!! Ciekawe,czy ona po 35 urodzinach polozy sie w trumnie i bedzie
        > czekala na smierc???

        Jak idziemy z mezem trzymajac sie za rece po miescinie naszej, to niektorzy
        maja niesmak na licu. A dzieci nasze maja po -nascie lat.
        Faktem jest, ze sa takie- swiezo za maz powychodzone matrony w wieku 20-paru
        lat -uwazaja, ze im sie nie godzi tak po gowniarsku zachowywac. Trzeba
        zachowac powage nalezna stanowi malzenskiemu.
        Ja akurat robie sporo rzeczy, ktorych by mi juz wypadalo nie robic, ale
        wychodze z zalozenia,ze:


        > Kazdy powinien robic,to na co ma ochote.Wiek nie ma znaczenia.
        > Ja zamierzam sie publicznie calowac przynajmniej do 100!!! ;)))
        >
        > A do balwana i budowli z piasku-trzeba pielegnowac w sobie dziecko,jak
        > najdluzej sie da,takie jest moje zdanie!! :) Jak przestane robic,to co
        > lubie,"bo nie wypada",to poczuje sie stara... a nie mam na to ochoty!!


        Z tym dzieckiem w sobie to swieta prawda.
        W ten sposob czuje sie o polowe mlodsza niz jestem.
        Przy moich wyglupach dziecki wysiadaja. Nawet mi syn czasem pokazuje kolko na
        czole. Ale spoko! Wariactwo kontrolowane, a gdy trzeba - cenzurowane.

        P.S. Zachowania takiego nie mylic z infantylnoscia!

        Pozdr.


    • daffne Re: Wiek i zachowanie 06.07.03, 21:38
      koaa napisał:

      >
      >
      > Czy uważacie że jak będę miał 80 lat nie powinienem się całować z moją 75
      > letnią kochanką
      > or pieścić jej tyłeczeka w miejscach publicznych.
      > PS
      > Jak to robią małolaci to OK. a jak ludzie po 60 to wzbudza to ogólne
      > zażenowanie i śmiech.
      > Jak tacy starzy mogą robić coś takiego- to jest obrzydliwe
      > PS2
      > Na razie podobno powinienem wyrosnąć z lepienia bałwana, zjeżdżaniu na
      > sankach,
      > czy robieniem budowli z piasku etc. (ale jakoś mi się nie chce)
      >
      >
      -------------------
      Koaa ! Wiesz jak widze starszych ludzi idacych za raczke ,jak podarowuja sobie slodkie krotkie pocalunki to nie moge przejsc obok bez usmiechu na twarzy :) No takie romantyczne i cudowne kiedy widzi sie ludzi wciaz sie mocno kochajacych :)
      Piszesz , ze podobno powinienes wyrosnac z lepienia balwana hihihi to w takim razie ja musialabym wyrosnac ze zjezdzania na reklamowce z wielkiej gory pelnej sniegu i z grania w badbingtona (nie wiem jak sie to pisze) ale tez nie mam najmniejszego zamiaru tego zmieniac :))
      Mamy tyle lat na ile sie czujemy !! :)))))))))
      Pozdrowionka:)
      • Gość: lolyta Re: Wiek i zachowanie IP: *.bct.bellsouth.net 06.07.03, 23:24
        daffne napisała:

        to w takim r
        > azie ja musialabym wyrosnac ze zjezdzania na reklamowce z wielkiej gory
        pelnej
        > sniegu

        Daffne! na REKLAMOWCE???!!!! I moze jeszcze takiej z napisami? Przeciez to
        cholernie nieeleganckie! powinnas zjezdzac na eleganckiej aktowce!
        • daffne Re: Wiek i zachowanie 06.07.03, 23:27
          Gość portalu: lolyta napisał(a):

          > daffne napisała:
          >
          > to w takim r
          > > azie ja musialabym wyrosnac ze zjezdzania na reklamowce z wielkiej gory
          > pelnej
          > > sniegu
          >
          > Daffne! na REKLAMOWCE???!!!! I moze jeszcze takiej z napisami? Przeciez to
          > cholernie nieeleganckie! powinnas zjezdzac na eleganckiej aktowce!
          --------------------
          ehehehehe wlasnie ja w tamtym watku napisalam ze ja bardzo lubie reklamowki bo to to takie kolorowe i lekkie :))))))))))))Od aktowki bardziej tylek by mnie bolal :)))))))
          • Gość: lolyta Re: Wiek i zachowanie IP: *.bct.bellsouth.net 06.07.03, 23:33
            No tak, ale aktowka by chyba lepiej amortyzowala niektore przeszkody ukryte pod
            sniegiem
    • Gość: GAL Re: Wiek i zachowanie IP: 195.117.238.* 06.07.03, 21:51
      koaa napisał:

      > or pieścić jej tyłeczeka w miejscach publicznych.

      Prawdę mówiąc w miejscach PUBLICZNYCH nie robię tego teraz... krępowało mnie
      to kiedy miałem 20 lat... więc raczej nie będę robił mając 80. ;-)))

      Pzdr.
      Gal
    • Gość: Ingritt Re: Wiek i zachowanie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 21:58
      Niedawno widziałam starszą parę trzymającą się za ręce mieli gdzieś koło 70-tki
      oboje. I na ich widok zrobiło mi się tak wesoło i przyjemnie , ze są tacy
      ludzie kochający się i nieukrywający tego w tym wieku. I jeszcze sobie
      pomyślałam ,że chciałabym żebym również mając tyle samo lat, mogła tak iść
      sobie na popołudniowy spacer z moim partnerem za rączkę z uśmiechem szczęścia
      na ustach :)
      Pozdrawiam
      • snow.white o wlasnie... :))) 06.07.03, 21:59
        ...tez tak mysle :))
    • soczewica dzisiaj widziałam.. 06.07.03, 22:19
      dwie siwe głowy siedzace na przystanku. on i ona, obejmowali się. onczekał na
      autobus, którym jechałam - kiedy podjechał pocałowali się, on wsiadł, a mnie aż
      się cieplutko zrobiło :)))
      a co do zamierzeń
      raz - że chcę zawsze kochać tak, jak dzisiaj.
      dwa - ze chcę zawsze być taka infantylna jak teraz - w pewnych oczywiście
      aspektach życia. dzisiaj np wychodząc z psami na spacer huśtałam się, he he,
      tylko siedzenie było uwierające bo mikroskopijne, i musiałam podnosić nogi
      zeby nie jeździć po ziemi.
      że niby po trzydziestce mam dostać zakaz? a figę! :P
    • raszefka Re: Wiek i zachowanie 06.07.03, 22:31
      Jak robią to małolaty (tzn ślimaki i tyłeczki) to też nie jest Ok.
      Dziewczyny tu pisały wcześniej o subtelnych publicznych czułościach, którymi
      obdarzaja się starsi ludzie, i ja się z nimi zgadzam. We mnie również wywołuje
      to uśmiech i ...czy ja wiem... chyba troszku zazdrość :))

      A niech Ci nie przyjdzie do głowy wyrastać z lepienia bałwanów! To też jest
      piękne. Sama boję się, że kiedyś mogę wyrosnać z karuzeli i kłaniania się
      kotom. A wtedy to chyba czas umierać
      • koaa Do Raszefki 06.07.03, 23:58

        < Jak robią to małolaty (tzn ślimaki i tyłeczki) to też nie jest Ok.
        Dlaczego tak myślisz?
        :))))))
        Dobranocka:)
        • raszefka Ach, bo ja taka stroświecka jestem ;))))) 07.07.03, 14:01
          Wiesz, takie rzeczy to w łóżku, pod pierzyną

          Aha, i przy zgaszonym świetle ;))


          A poważnie też uważam, że pewne sprawy są zbyt intymne, jak na ławkę w parku

          I dzień dobry, oczywiście :))))))
      • summa Raszefka! 07.07.03, 12:51
        O co chodzi z tym kłanianiem się kotom?? Zaintrygowałaś mnie...

        ----
        Zwycięstwo w dyskusji należy do perkusji.
        St.J.Lec
        • raszefka Bo koty, widzisz... 07.07.03, 14:10
          ...budzą we mnie jakiś respekt. Tak dziwnie patrzą. Na wszelki wypadek wolę
          powiedzieć jednemu czy drugiemu "dzień dobry, kocie" :)) Chyba, że idę z Bryzą,
          wtedy nie ma już czasu na wymianę uprzejmości, bo to moje małe szczeka :)))
          • summa Re: Bo koty, widzisz... 07.07.03, 14:43
            :))))))
            A ja myślałam, że to jakiś rytuał związany z przesądem o przechodzeniu drogi :))
            • raszefka Summo :) 07.07.03, 20:08
              Z przechodzeniem przez ulicę sobie radzę :)))) Choć lubię być przy tym czasem
              traktowana jak mała dziewczynka (mój "mały braciszek" łapie mnie za rękę i nie
              pozwoli wejść na jezdnię, jeśli nie upewni się, że jest bezpiecznie)

              Oczywiście, miałaś na myśli przechodzenie kotów. Szczęśliwie nie przecinają
              moich szlaków ;)
              • summa Re: Summo :) 07.07.03, 22:43
                raszefka napisała:

                > Z przechodzeniem przez ulicę sobie radzę :)))) Choć lubię być przy tym czasem
                > traktowana jak mała dziewczynka (mój "mały braciszek" łapie mnie za rękę i
                nie
                > pozwoli wejść na jezdnię, jeśli nie upewni się, że jest bezpiecznie)
                >
                > Oczywiście, miałaś na myśli przechodzenie kotów. Szczęśliwie nie przecinają
                > moich szlaków ;)

                A, z tym z kolei to ja sobie radzę ;))). Lubię koty i nie przeszkadza mi, jak
                mi wchodzą w drogę :))
    • koaa Do Daffne i Cinkciarza 06.07.03, 23:17

      Pewnie 20 kilka lepie, buduje i zjeżdżam na sankach-ale dokładnie nie wiem
      kiedy się nauczyłem ale chyba jeszcze przed żabkami(najmłodsza grupa w
      przedszkolu do którego chodziłem)
      PS
      Daffne a nie boli Cie pupa – bo kiedy ja zjeżdżam na listku i stok nie jest
      płaski jak lustro
      to trochę pobolewa. A zjeżdżałaś na dętce samochodowej?
      • daffne Re: Do Koaa :))) 06.07.03, 23:24
        Daffne a nie boli Cie pupa  bo kiedy ja zjeżdżam na listku i stok nie jest
        płaski jak lustro
        to trochę pobolewa. A zjeżdżałaś na dętce samochodowej?

        -------------
        Czasem boli szczegolnie jak sa jakies male wzgorki hihi ale czego sie nie robi dla odrobiny adrenaliny :))))))))))
        Oj a na detce samochodowej to cale wieki temu zjezdzalam za bardzo juz nie pamietam jak to jest :)buuu :((
        Pozdrowionka:)
    • koaa Do Śnieżki 06.07.03, 23:18

      Moja kumpela uwaza,ze trzmajace sie za reke pary powyzej 35 roku zycia sa
      obrzydliwe!!! Ciekawe,czy ona po 35 urodzinach polozy sie w trumnie i bedzie
      czekala na smierc???

      Jeszcze tego nie wie ale robi sobie wielką szkodę.
      Pewien mój kolega śmiał się z jednego chłopaka – który nie najlepiej grał w
      kosza.
      -On sam nigdy nie zagra bo się obawia że inni wobec niego postąpią tak samo
      w efekcie się nie rozwija- a podobnie jest w innych dziedzinach:)))))
      PS
      Fajna ksywka:)
      • snow.white Re: Do Śnieżki 06.07.03, 23:30
        prawda,ze fajna???? ;))))))))) jestem zawodowcem,nie ma co... ;))))))))
    • doroszka Re: Wiek i zachowanie 06.07.03, 23:36
      koaa napisał:

      >
      > Czy uważacie że jak będę miał 80 lat nie powinienem się całować z moją 75
      > letnią kochanką
      > or pieścić jej tyłeczeka w miejscach publicznych.


      Jak ona osiągnie 75 lat, to najprawdopodobniej będzie już miała duże, raczej
      obwisłe dupsko (sory za dosłowność;)) zamiast zgrabniutkiego tyłeczka, a Ty 80-
      letni nie bedziesz już miał ochoty na pieszczenie kogokolwiek w miejscach
      publicznych. ;) Ale doceniam Twe dzisiejsze chęci ;). I przepraszam za
      rozwianie marzeń :P :)))))

      W tak zaawansowanym wieku to się raczej bazuje na duchowej dojrzałości związku
      niż na aspektach seksualnych.
      Ale jeśli będziesz miał po 80-tce ochotę na pieszczenie tyłeczków - twoja
      sprawa. :)) Ja zawsze z zaciekawieniem obserwuję różne zjawiska społeczne - im
      bardziej odbiegające od normy (co nie znaczy: nienormalne, powinnam
      napisać "odbiegające od średniej":)), tym bardziej dla mnie intrygujące. :))
      pozdr.
      Doroszka
    • r.richelieu Re: Wiek i zachowanie 07.07.03, 00:53
      A mnie z czasów białych podkolanówek została wata cukrowa. Uwielbiam. Niedawno
      moja 22-letnia znajoma powiedziała, że się do mnie nie przyzna kiedy pójdę do
      dziada kręcącego watę i kupię. ;)
    • pajdeczka A ja mam 40 i nie wolno mi tutaj.... 07.07.03, 11:08
      ...ani się powygłupiać, ani zakląć, ani słuchać Eminema. Zaścianek.
      • wachlarz Re: A ja mam 40 i nie wolno mi tutaj.... 07.07.03, 12:18
        pajdeczka napisała:

        > A ja mam 40 i nie wolno mi tutaj....
        > ...ani się powygłupiać, ani zakląć,
        > ani słuchać Eminema. Zaścianek.

        A ja mam dużo więcej. I wszystko mi wolno. Bo to ja
        ustanawiam prawa dla siebie. :)

        Wygłupiam się. Szaleję w dyskotekach (oj, dawno nie
        byłem, pora się wybrać...) Całuję się publicznie
        głaszcząc moje dziewczę po tyłeczku. Bo lubię. A kiedy
        chcę jestem dostojny i poważny.
        • pajdeczka Re: A ja mam 40 i nie wolno mi tutaj.... 07.07.03, 14:39
          wachlarz napisał:

          > A ja mam dużo więcej. I wszystko mi wolno. Bo to ja
          > ustanawiam prawa dla siebie. :)
          >
          > Wygłupiam się. Szaleję w dyskotekach (oj, dawno nie
          > byłem, pora się wybrać...) Całuję się publicznie
          > głaszcząc moje dziewczę po tyłeczku. Bo lubię. A kiedy
          > chcę jestem dostojny i poważny.
          >
          A ja nie lubię, kiedy mąż publicznie łapie mnie za pupę.
          • wachlarz Re: A ja mam 40 i nie wolno mi tutaj.... 07.07.03, 19:29
            wachlarz napisał:

            > Całuję się publicznie
            > głaszcząc moje dziewczę po tyłeczku. Bo lubię.

            pajdeczka napisała:

            > A ja nie lubię, kiedy mąż publicznie łapie mnie
            > za pupę.

            Twoje prawo, Pajdeczko. A moja dziewczyna lubi. I sama mi
            też to robi. Dawniej czułem się onieśmielony, ale mi
            przeszło.
            • snow.white Wachlarz.no co Ty???? 07.07.03, 19:31
              przeciez jestes mister Wachlarz,mozesz wszystko do 100 przynajmniej!! ;))))
      • koaa Do Pajdy 07.07.03, 12:46

        ...ani się powygłupiać, ani zakląć, ani słuchać Eminema. Zaścianek.

        A wiesz na studiach z kolegami (na pierwszym roku) często rozmawialiśmy o
        wypróżnieniach -czyli co kto zjadł i jakie były efekty- szczególnie po pewnych
        zajęciach które odbywały się na krakowskim przedmieściu w budynku nauk
        politycznych
        Schodziliśmy wtedy na sam dół- i w toaletach dawaliśmy koncert.
        Coś mi z tego zostało do dziś- potrafię zapytać się matki or kogoś znajomego
        jak tam u niego ze „zrzutem” (u mnie zawsze OK.- regularnie- doceniam jakie
        mam szczęście)
        A jak tam u Ciebie:)))))))) też wporzo or jedziesz na suszonych śliwkach or
        lipie:)))))

        PS
        Dziwnie się ten wątek rozwija- pewnie na koniec porozmawiamy jaki wpływ ma
        pełnia na wzrost natki pietruszki:))))))
        • pajdeczka Re: Do Koali 07.07.03, 14:42
          koaa napisał:

          A jak tam u Ciebie:)))))))) też wporzo or jedziesz na suszonych śliwkach or
          > lipie:)))))
          > PS
          > Dziwnie się ten wątek rozwija- pewnie na koniec porozmawiamy jaki wpływ ma
          > pełnia na wzrost natki pietruszki:))))))
          >

          Śliwka suszona mnie nie rusza. Dopiero kilogram czereśni popity mineralną:)))
          Czyści, nie przerywając snu.
        • summa efekty 07.07.03, 15:12
          koaa napisał:

          > Schodziliśmy wtedy na sam dół- i w toaletach dawaliśmy koncert.

          Dobrze to o Was świadczy, że w toaletach...:))))

          > PS
          > Dziwnie się ten wątek rozwija- pewnie na koniec porozmawiamy jaki wpływ ma
          > pełnia na wzrost natki pietruszki:))))))

          Masz rację, baardzo dziwnie :))))
    • mamalgosia Re: Wiek i zachowanie 07.07.03, 12:12
      Uważam, że małolaty tez by mogły to obmacywanie się w miejscach publicznych co
      nieco ukrócić
      • koaa Re: Wiek i zachowanie 07.07.03, 12:47
        mamalgosia napisała:

        > Uważam, że małolaty tez by mogły to obmacywanie się w miejscach publicznych
        co
        > nieco ukrócić

        A niby dlaczego???????
        • mamalgosia Re: Wiek i zachowanie 07.07.03, 12:53
          Ten teamt był już rozwijany w osobnym watku, nie ma sensu na nowo wszczynac
          dyskusji
    • Gość: anE Re: Wiek i zachowanie IP: *.chello.pl 07.07.03, 13:48
      koaa,
      wydaje mi sie, ze jak bedziemy mieli po 80 lat, swiat bedzie troche in. wtedy
      wygladal.. moze takie zachowanie, ktore opisales nie bedzie wzbudzac ogolnego
      zgorszenia..

      zachowuj sie tak, zebys sie z tym dobrze czul. a jezeli to nie odpowiada
      ogolnie przyjetym zasadom - dopoki nikomu nie robisz krzywdy - dla mnie jest
      OK, wole takiego robiacego zamki na piasku niz oblesnego sasiada, ktory zawsze
      w windzie ma mi cos do powiedzenia


      pozdr. serdecznie, an.
      • koaa Re: Do anE 07.07.03, 14:34
        Czemu Cię nie było :((((((
        może bym dostał jeszcze 1 głos na mistera forum a tak przegrałem sromotnie z
        Hallem :((((
        Pzdrw:)
        • Gość: anE do koaa IP: *.chello.pl 07.07.03, 14:54
          och, szkoda, ze nie moglam na Ciebie zaglosowac. jezeli chodzi o kontakt z
          wirtualnym swiatem - ostatnio sprawdzam tylko poczte, bo w pracy i poza praca
          (nadrabiam spotkania ze znajomymi, wyjazdy weekendowe, porzadki, itd.) nie mam
          nawet tyle czasu, zeby FK czytac. i chyba te wlasnie okolicznosci doprowadzily
          mnie do wniosku, ze jednak nie jestem uzalezniona (ufff, :-) od FK..
          jakby cos sie waznego dzialo, daj cynk mailem, to od razu sie zjawie, :-) np.
          dzis tak sobie weszlam i napisalam 2 slowa

          pozdr. serdecznie
    • zalotnica Re: Wiek i zachowanie 07.07.03, 14:09
      koaa napisał:

      >
      >
      > Czy uważacie że jak będę miał 80 lat nie powinienem się całować z moją 75
      > letnią kochanką
      > or pieścić jej tyłeczeka w miejscach publicznych.
      > PS
      > Jak to robią małolaci to OK. a jak ludzie po 60 to wzbudza to ogólne
      > zażenowanie i śmiech.
      > „Jak tacy starzy mogą robić coś takiego- to jest obrzydliwe”

      ***"obmacywanie sie" w miejscach publicznych jest zawsze niesmaczne, obojetnie
      ile sie ma lat...
      Co innego trzymanie sie za raczke, zawsze mile widziane...


      > PS2
      > Na razie podobno powinienem wyrosnąć z lepienia bałwana, zjeżdżaniu na
      > sankach,
      > czy robieniem budowli z piasku etc. (ale jakoś mi się nie chce)

      ...ten ktos widocznie mial racje, ja tez odnioslam takie wrazenie..
    • lalka74 Re: Wiek i zachowanie 07.07.03, 15:32
      Takie są normy obyczajowe - należy zachowywać się stosownie do wieku. Pewne
      rzeczy uchodzą młodzieży bo traktuje się ich z pobłażaniem. Pieszczenie
      tyłeczka ukochanej publicznie w ogóle nie powinno się zdarzyć ale jeśli już
      zachowuje się tak młodzieniec to można uznać, że nie umie panować nad swoim
      popędem i hormony mu szaleją.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Wiek i zachowanie 07.07.03, 19:34
        lalka74 napisała:

        > Takie są normy obyczajowe - należy zachowywać się stosownie do wieku.
        To, oczym piszesz, to są normy KULTUROWE.
      • dorotka1970 Re: Wiek i zachowanie 07.07.03, 22:27
        lalka74 napisała:

        > Pieszczenie
        > tyłeczka ukochanej publicznie w ogóle nie powinno się zdarzyć ale jeśli już
        > zachowuje się tak młodzieniec to można uznać, że nie umie panować nad swoim
        > popędem i hormony mu szaleją.

        A dziadkowi moze viagra szalec w organizmie i co wtedy? :-))

        --------
        Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • moboj Re: Wiek i zachowanie 07.07.03, 20:07
      bardzo mi sie podoba, kiedy starsze pary spcerują sobie trzymając się za ręce.
      nie sądzę, żeby jakaś grupa wiekowa miała do tego większe prawo niż inna.
      ludzie powinni żyć tak, jak chcą, tak, jak czują - nieważne co sobie inni
      pomyslą. to nie jest tak, że jakąś rzecz wolno mi do 30, a potem już nie. i w
      związku z tym mam nadzieje, ze do końca życia będę chodzić na sanki, na
      lodowiska, na place zabaw - oczywiście z moim (pewnie już wtedy łysym)
      ukochanym facetem. dodam jeszcze budowanie zamków na plaży i lepienie bałwanów
      każdej zimy.
      natomiast co do obmacywania tyłeczka: ja i mój facet nigdy byśmy się za
      tyłeczki nie złapali w miejscu publicznym - to po prostu dla nas jest
      krępujące. natomiast jeśli ktoś inny ma ochotę złapac za tyłek swoją dziewczynę
      czy swojego chłopaka to ich sprawa.
    • anahella Re: Wiek i zachowanie 07.07.03, 22:46
      koaa napisał:

      > Jak to robią małolaci to OK. a jak ludzie po 60 to wzbudza to ogólne
      > zażenowanie i śmiech.


      Do niedawna widywalam w mojej okolicy pare, na oko okolo 70-tki. Zawsze
      trzymali sie za rece i czule sie do siebie usmiechali. Wygladali przepieknie.
      Nie chce myslec dlaczego juz ich nie widuje, bo smutno mi sie zrobi.
      • raszefka Wyjechali do ciepłych krajów 07.07.03, 22:49

        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Wyjechali do ciepłych krajów 07.07.03, 22:56
          pięknie to napisałaś !

          raszefka napisała:

          >
    • snow.white Cos mi sie przypomnialo... 08.07.03, 14:33
      ...jest jedna rzecz,ktorej,moim zdaniem,nie wypada robic w pewnym wieku...

      jak facet jest juz dobrze po 50,to skad mu sie w glowie bierze pomysl,ze moze
      podrywac 20-latke????? jasne,gdyby widzial zachete z jej strony-prosze
      bardzo,ale w innym przypadku to wstretne!!!bardzo razi mnie takie zachowanie
      mezczyzn.

      Mam nadzieje,ze zadnego 50-latka teraz nie urazilam... :))) tylko mowie,z
      wlasnego doswiadczenia-uwazam,ze puszczanie oblesnych haselek(bo tacy panowie
      subtelnie nie podrywaja...)do osoby mlodszej o ponad 30lat,to wlasnie cos,czego
      nie wypada robic...

      • dorotka1970 Re: Cos mi sie przypomnialo... 08.07.03, 14:38
        snow.white napisała:

        > ...jest jedna rzecz,ktorej,moim zdaniem,nie wypada robic w pewnym wieku...
        >
        > jak facet jest juz dobrze po 50,to skad mu sie w glowie bierze pomysl,ze
        moze
        > podrywac 20-latke????? jasne,gdyby widzial zachete z jej strony-prosze
        > bardzo,ale w innym przypadku to wstretne!!!bardzo razi mnie takie zachowanie
        > mezczyzn.
        >
        > Mam nadzieje,ze zadnego 50-latka teraz nie urazilam... :))) tylko mowie,z
        > wlasnego doswiadczenia-uwazam,ze puszczanie oblesnych haselek(bo tacy
        panowie subtelnie nie podrywaja...)do osoby mlodszej o ponad 30lat,to wlasnie
        cos,czego nie wypada robic...
        >
        Eeee tam, kultura nie ma nic wspolnego z wiekiem. jak mnie po chamsku malolat
        podrywa to tez mi nie jest przyjemnie.
        Wszystko zalezy od faceta, a nie od tego czy stary czy mlody.

        Podzrawiam,
        Dorotka
        --------
        Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka