Dodaj do ulubionych

denerwuje mnie mój mąż

04.10.07, 09:34
Niestety doświadczam na własnej skórze, że facetom po 40 przewraca się w
głowie. Zatrudnił 21-letnią sekretarkę, do której się strasznie ślini, ona
widzi w nim sponsora. Nie przejmuje się tym, że mnie to bardzo boli -
stwierdził, że powinnam mieć do niego zaufanie i nasz związek nie jest
zagrożony. A więc dalej powinnam siedzieć w garach, sprzątać, robić zakupu
itd.itp. i być miła dla niego. Czasami mam ochotę rzucić to wszystko, ale w
moim wieku...? To tylko takie moje żale na forum,po tym jak się dzisiaj rano
obraził się, że zgasiłam (przypadkowo)światło w łazience!!!! (dąsy kobiet to
nic w porównaniu z andropauzą)
Obserwuj wątek
    • minasz Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 09:38
      a co zrobił z ciebie kure domowa?
    • souls_hunter Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 09:43
      Nie mozesz zatrudnic 23-letniego trenera fitness?
      • minasz Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 09:54
        a za co zatrudni jak była utrzymanka?
        kolejna ktora zostawiła prace i postanowiła poswiecic sie mezowi
        myslała ze faceta zatrzyma du-pa a du-pa zwiotczała hehe
        • dzikoozka Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 10:31
          Minasz to nie zawsze tak jest, czasami gdy pojawia sie 2-gie i 3-cie
          dziecko, oboje uznają, że lepiej będzie jak beda one zadbane, gdy
          kobieta bedzie w domu, zadba o ciepłe posilki i odrobione lekcje.
          OBOJE tak decyduja, ale facet powinien w takiej sytuacji być
          świadom, w jakim stopniu kobieta mu zaufała, bo faktycznie na
          starośc moze ją kopnąć w zwiotczałą d.pę.
          PS. Ja bym nie poszła na taki układ, teraz, gdy wiem co nieco życiu
          i facetach. Ale kiedyś, jako młoda romantyczna idealistka...kto wie
          czy bym sie nie dała "wrobić"
    • justysialek Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 09:56
      40tka to jescze za wcześnie na andropauzę, po prostu ma kryzys wieku
      średniego.
      Mój ojciec po 40tce też tak miał. Też sie ślinił do swojej
      młodziutkiej pracownicy. Troszkę żenujące to było i takie widoczne,
      ale na szczęście to była bardzo miła i rozsądna osoba, a my z mamą
      tylko wymieniałyśmy znaczące spojrzenia i wzdychałyśmy. Tak już
      jest, że jak ktoś się zauroczy, to się śmiesznie zachowuje, jak
      uczniak.
      I nie przejmuj się. Mojemu tacie przeszło po jakimś czasie i było
      znowu jak kiedyś. Mama po prostu udawała, że tego nie widzi albo
      delikatnie żartowała i dobrze, bo potem mógłby mieć do niej żal.
      Oczywiście jak zauwazysz, że wychodzi to poza granice zauroczenia
      albo dziewczyna go wykorzystuje, to reaguj - tylko jak?! Watpię,
      żeby awantury coś tu dały. Może ty też zacznij wychodzić, idź na
      dyskotekę z koleżankami (możesz - moja 47 letnia mama chodzi;-)),
      zapisz się na jakies zajęcia itp. Pokaz mu, że możesz go jeszcze
      zaskoczyć.

      Pozdrawiam
      • minasz Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 09:59
        jakby kobiety po 40 ce miały branie u młodych samcow to myslisz ze twoja mama by
        sie nie sliniła hehehe
        • souls_hunter Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 10:05
          Nooooo Panie, widze ze mamy nastepnego forumowego experta.
        • sprezyna23 ......Minasz..... 04.10.07, 10:13
          Tragedia.....Czy Ty myślisz, że Tobie dupa nie zwiotczeje , kiedy
          skończysz 40 lat??
          :)))))))))))))))))))))
          Zwiotczały zadek nie będzie zachęcający dla Twojej partnerki i może
          poszukać bardziej jędrnego:)))))))))))))))
          Uważaj:)))
          Nie bądź naiwny:)))
          • souls_hunter Re: ......Minasz..... 04.10.07, 10:23
            Sprezyna duzy spokoj, jak sie w mlodosci rozne sporty uprawialo to ciezko znalezc rownie twardy nawet u mlodych samcow.
            • sprezyna23 Re: ......Minasz..... 04.10.07, 10:26
              Tak, tak-jestem spokojna:)))
          • minasz Re: ......Minasz..... 04.10.07, 11:00
            odpowiedz przeniosło do watku o zakupach w markecie hehe
            to mozesz sobie tam czytnac
        • christine.p Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 10:37
          minasz napisał:

          > jakby kobiety po 40 ce miały branie u młodych samcow to myslisz ze twoja mama b
          > y
          > sie nie sliniła hehehe

          Chyba znasz za dużo zaniedbanych kobiet po 40. Wygląda na to, że nie wiesz też, jak młodzi mężczyźni reagują na takie kobiety... A może sam jesteś już niemłody i zapomniałeś jak to może być ;) :P Może być też tak, że sam preferujesz chłopców i obawiasz się konkurencji :D

          Sorki za złośliwosci, ale złosliwość to "miecz obusieczny" ;)

          • souls_hunter Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 10:46
            jedyne zaniedbane kobiety ktore minasz widzi to na przerwie wozne u niego w szkole. Po szkole mamusia synka zabiera do domu i szlaban - ksiazki i neostrada.
            • minasz Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 10:54
              jakie bezmyslne z ciebie zwierzatko - tak nic sama nie potrafisz powiedziec ze
              ciagle odwołujesz sie do forumowego tłumu ?????
              taka forumowa lizy dupa
        • justysialek Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 11:37
          Pewnie cię zaskoczę, ale moja mama to taka lacha, że cały czas się
          za nią faceci oglądają. Wieeele bym dała, żeby tak wyglądać w jej
          wieku.

          Po prostu jest trochę mądrzejsza niż mój kochany tata ;-)) i nawet,
          gdyby jej sie ktos podobał, to by sie nie śliniła oficjalnie.

          A tamat pani wcale nie leciała na mojego tatę - to było jednostronne
          zauroczenie.

          A tak na marginesie, ja jestem młodą samicą jakoś nie lecę na
          facetów po 40tce.
      • piekielnica1 Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 11:04
        > a my z mamą tylko wymieniałyśmy znaczące spojrzenia i
        > wzdychałyśmy.
        > Tak już jest, że jak ktoś się zauroczy, to się śmiesznie
        > zachowuje, jak uczniak.
        > I nie przejmuj się. Mojemu tacie przeszło po jakimś czasie i było
        > znowu jak kiedyś.

        No tak, facet to taki maly gluptasek, ma swoje fanaberie, ktore mu
        trzeba wybaczac, bo jest taki nieodpowiedzialny i ma slaby
        charakter.
        Troche sobie poszaleje, i wroci do domu, bo to dobre dziecko.

        Skoro tak lubisz to bardzo prosze, zyj tak sama.
        • justysialek Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 11:48
          Nie wiem, do czego pijesz. Pisałam o moim tacie, nie o mężu. Tata to
          mąż mojej mamy i ona go sobie wybrała, nie ja. A jak już się kogoś
          wybierze, to się trzeba z nim potem męczyć, nieprawdaż?!

          A poza tym lekkie zauroczenia inną osobą się zdarzają (mężczyznom i
          kobietom!!!)i nie oznacza to od razu zdrady, czy końca związku, więc
          moim zadaniem nie trzeba od razu brać rozwodu albo strzelać do
          małżonka. Wyluzujmy trochę.

          Uważam, że jak się ktoś zachowuje śmiesznie, to można się z niego
          trochę pośmiać. Gdyby sytuacja była odwrotna, to byśmy się pewnie
          śmiali z ojcem z matki, ale była akurat taka.

          Powstrzymaj się więc od swoich nadinterpretacji - że mężczyzn
          traktuję jak dzieci. Każdy jest traktowany tak, jak na to zasługuje,
          niezależnie od płci.
    • agaduch Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 10:04
      Mąż uważa, że mógłby poszaleć z młodziutka dziewczyną a Ty stwierdzasz: "ale w moim wieku...?" Czterdziestka to nie sześćdziesiątka i dużo jeszcze można. Zmień fryzurę, kup kilka ciuchów (jak ją sponsoruje, to dla Ciebie też się znajdzie) i poszalej jak lubisz (dyskoteka - OK, ale nie wszyscy lubią), umów się na kawę z kolegą z pracy albo z miłością ze szkolnych czasów. Pokaż, że Ty też dużo możesz.
    • cloclo80 Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 10:43
      Z tego co obserwuje facetów po 40 dotyka jeszcze jedna dotkliwa ułomność. Są
      "nieomylni" jak nie przymierzając tow. premier Kaczyński. Wszelkie próby
      dyskutowania są z góry skazane na niepowodzenie.
    • butterflymk Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 10:44
      zupełnie nie widzę problemu..
      dla twojego facet a jest to super sytuacja
      gdzie może troszkę się dowartościować
      kiedy może popatrzeć na młodą dupę ;)
      i tym samym posłuchać scen zazdrości żony :)
      A jak coś mu się w Tobie nie podoba
      to przetsań mu gotować obiadki ;)
      nie musisz na siłe szukac przygód poniewaz nie jestes desperatką...
      • christine.p Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 10:55
        Nie wydaję mi się, aby zaprzestanie gotowania obiadków przeszkodziło mężowi w ślinieniu się do młodej pracownicy - zwyczajnie może zacząć się stołować gdzie indziej... ale jeśli czasem powiesz mężowi - "nie ugotowałam dziś obiadu, bo postanowiłam poswięcić trochę czasu sobie. Wybierzmy się gdzieś na obiad" - to świat się od tego nie zawali, pensji dużo nie uszczupli, a dla Waszego małżeństwa będzie to jakieś urozmaicenie.
        Ubierz coś ładnego, zrób lekki makijaż i jedźcie do jakiejś restauracji :)
        Powinnaś robić tak raz na jakiś czas.
        • simon_r Re: denerwuje mnie mój mąż 05.10.07, 14:51
          ależ Wy durne rady dajecie !!!
          Kobieta w takiej sytuacji powinna KUPIĆ FACETOWI MOTOCYKL!!!!!
          (nawet za jego pieniądze)... a następnie kazać się zawieźć tym motocyklem do np.
          Chorwacji.
          Od razu gościowi przejdzie ślinienie się za sekretarkami.

          A jak będzie babsko robić awantury i się obrażać to tylko sobie zaszkodzi.

          -------------------

          Układ PIS'u
    • christine.p Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 10:45
      Chyba przyzwyczaiłaś męża, że ma Cię ciągle w domu...
      Umów się z koleżanką na kawę (lub piwo - jeśli lubisz), idź do fryzjera, kup sobie jakieś fajne ciuszki (może przyjaciółka Ci doradzi w czym dobrze/seksownie wyglądasz), zapisz się do siłowni lub fitness club - tylko nie siedź cały dzień w domu, bo staniesz się zrzędliwa i zgorzkniała.

      Pozdrawiam słonecznie :)
    • ewaa4 Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 12:16
      Dzięki za wszystkie rady. Rzeczywiście, paradoksalnie, ta sytuacja zmobilizowała
      mnie. Zaczęłam myśleć o sobie. Dotychczas mąż, dzieci, praca, dom a ja na szarym
      końcu. Ponieważ to mąż narozrabiał to potrzebuję od niego wsparcia, akceptacji,
      ciepła - same zapewnienia, że wszystko jest OK - to za mało. A tak poza tym:
      szanujmy się!
      • agaduch Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 22:37
        braawwooo!!! Ewaa4 !! Myśl(też) o sobie.
        • minasz Re: denerwuje mnie mój mąż 04.10.07, 22:38
          eva sie zmieni i co niby bedzie robiła??????????
          wyszywała serwetki?
    • modliszka24 Re: denerwuje mnie mój mąż 05.10.07, 11:00
      to porozmawiaj z nim truj mu tak dlugo az dla swietego spokoju sie zmieni
      • christine.p Re: denerwuje mnie mój mąż 05.10.07, 14:25
        modliszka24 napisała:

        > to porozmawiaj z nim truj mu tak dlugo az dla swietego spokoju sie zmieni

        Odradzam "trucie", bo dla "świętego spokoju", to raczej będzie wybywał z domu...
        Zamiast oczekiwać aż mąż się zmieni, lepiej zacząć zmiany u siebie :)
        • simon_r Re: denerwuje mnie mój mąż 05.10.07, 14:53
          DObrze prawisz!!
          DLa świętego spokoju to się zmienia ŻONĘ a nie SIĘ

          -------------------

          Układ PIS'u
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka