Dodaj do ulubionych

ŚLUB ŚLUB ŚLUB

20.07.03, 23:02
serdecznie proszę wszytkich, którzy mają chwilę czasu i mogą ją poświęcić na
wspomnienia, aby w kilku słowach (o ile to możliwe:-)) swój ślub, wesele, i
wszystko, wszystko, co z tym związane: przygotowania, pprzesądy, zwyczaje,
kwiaty, bukiety, stroje, dodatki, okres w którym brali ślub, miejsce podróży
poślubnej, menu na przyjęciu weselnym... dosłownie wszystko, co pamiętacie,
co było inne, ciekawe, a może właśnie stradycyjne. wyjaśniając moje
zainteresowanie tym tematem, zdradzę Wam, że jestem w trakcie zbierania
materiałów do książki (poradnika?) - sama jeszcze nie wiem, jaką przybierze
to formę - dotykającej tego tematu i dlatego pragnę poznać Wasze
opinie/wrażenia/marzenia. z góry serdecznie dziękuję za poświęcony mi czas.
mam nadzieję, że z czasem uda mi się stworzyć kwestionariusz z konkretnymi
pytaniami i też go Wam podrzucę. pozdrawiam, LUNATICA.
Obserwuj wątek
    • beatach1 Re: ŚLUB ŚLUB ŚLUB 20.07.03, 23:09
      lunatica napisała:

      > serdecznie proszę wszytkich, którzy mają chwilę czasu i mogą ją poświęcić na
      > wspomnienia, aby w kilku słowach (o ile to możliwe:-)) swój ślub, wesele, i
      > wszystko, wszystko, co z tym związane: przygotowania, pprzesądy, zwyczaje,
      > kwiaty, bukiety, stroje, dodatki, okres w którym brali ślub, miejsce podróży
      > poślubnej, menu na przyjęciu weselnym... dosłownie wszystko, co pamiętacie,
      > co było inne, ciekawe, a może właśnie stradycyjne. wyjaśniając moje
      > zainteresowanie tym tematem, zdradzę Wam, że jestem w trakcie zbierania
      > materiałów do książki (poradnika?) - sama jeszcze nie wiem, jaką przybierze
      > to formę - dotykającej tego tematu i dlatego pragnę poznać Wasze
      > opinie/wrażenia/marzenia. z góry serdecznie dziękuję za poświęcony mi czas.
      > mam nadzieję, że z czasem uda mi się stworzyć kwestionariusz z konkretnymi
      > pytaniami i też go Wam podrzucę. pozdrawiam, LUNATICA.

      A ja juz myslalam, ze podjelas decyzje :))).

      Ps. Jutro cos napisze, ale dzis juz ide spac :).

      Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      BeataCh1
      • lunatica Re: ŚLUB ŚLUB ŚLUB 20.07.03, 23:11
        nie, ale może Wasze wspomnienia pobudzą mnie (nas:-)) do działania. będę
        wdzięczna za wszelkie informacje. L.
        • Gość: gmbh Re: ŚLUB ŚLUB ŚLUB IP: 62.233.197.* 20.07.03, 23:41
          W moim przypadku najbardziej oryginalne było przyjęcie weselne. Zamówiliśmy
          salę i potrawy w restauracji chińskiej. Menu o ile dobrze pamiętam to były
          oczywiście sajgonki, ryby w róznym wydaniu na ich sposób, każdy z moich gości
          bał się że to mógł być wąż, wieprzowina kurczak z warzywami, i inne
          najbardziej popularne dania w restauracjach chińskich. Ciekawie byly
          przygotowane owoce np. arbuz w ksztalcie labedzia. dalej nie moge pisac
          klawiatura siadla










          qwe

          Już tak dobrze nie pamiętam było to 4 lata temu.
          • wonsz Re: ŚLUB ŚLUB ŚLUB 21.07.03, 00:39
            Aha, bylem na takim weselu. Nie trawie chinszczyzny i tylko w brzuchu mi
            marsza gralo od chinskiej herbaty. Na szczescie kolega, dobry czlowiek,
            wezwany telefonicznie uratowal mnie od smierci glodowej przywozac kebab,
            frytki, kokakola, ktore to zjadlem w jego samochodzie pod domem weselnym :)))

            K.
    • Gość: Mrufka Re: ŚLUB ŚLUB ŚLUB IP: *.w81-248.abo.wanadoo.fr 20.07.03, 23:34
      O slubie moich rodzicow:

      No wiec moja Mama, aby wziac slub z moim Tatem musiala najpierw zwiac z domu
      przez okno. Mama miala juz dosc swoich wlasnych rodzicow, ktorzy nie pozwalali
      jej palic papierosow jak miala 15 lat, ani zakladac innych majtek niz grubych
      cieplych flanelowych majtow w kwiatki. Ktoregos wieczora, mama zostala zlapana
      na paleniu papierosow ze swoim bratem(moim wujkiem bwehehe ;) w piwnicy, no i
      dziadek sie strasznie wnerwil i ja zamknal za kare na klucz w pokoju. Mama
      miala wtedy 20 lat i uciekla z domu przez okno i na rowerze pojechala do
      swojego owczesnego chlopaka, czyli mojego Taty. Moj Tato mieszkal w miescie
      odleglym od wiochy Mamy o 10 km. No wiec mama sie troche napedalowala, ale
      dojechala cala i zdrowa, chociaz lalo jak z cebra.
      Zamieszkali razem, a potem sie pobrali w malym kosciolku i na slubie Mama miala
      na sobie zielona sukienke, a w rece bukiet czerwonych gozdzikow. A w pare
      miesiecy potem urodzilam sie JA :)
      Koniec.

      na faktach jak najbardziej autentycznych,
      Mrufka.
    • moniorek1 Re: ŚLUB ŚLUB ŚLUB 21.07.03, 00:50
      Moj slub byl bardzo skromny. Przyjecie bylo tylko dla najblizszej rodziny i
      swiadkow w restauracji.
      Slubu koscielnego nie bralam, bo nie uwazam sie za dobra katoliczke,a poza tym
      ten caly cyrk to nie dla mnie. Przynajmniej uniknelam tego wielkiego stresu
      przedslubnego. Nie przeszkadza mi to bynajmniej w szczesliwym pozyciu
      malzenskim.
      No moze ciutke zaluje,ze nie mialam bialej sukienki,ale nie jestem hipokrytka
      wiec nie byla ona dla mnie :)
      • falochronka Re: ŚLUB ŚLUB ŚLUB 21.07.03, 01:04
        moniorek1 napisała:

        > Moj slub byl bardzo skromny. Przyjecie bylo tylko dla najblizszej rodziny i
        > swiadkow w restauracji.
        > Slubu koscielnego nie bralam, bo nie uwazam sie za dobra katoliczke,a poza
        tym
        > ten caly cyrk to nie dla mnie. Przynajmniej uniknelam tego wielkiego stresu
        > przedslubnego. Nie przeszkadza mi to bynajmniej w szczesliwym pozyciu
        > malzenskim.
        > No moze ciutke zaluje,ze nie mialam bialej sukienki,ale nie jestem
        hipokrytka
        > wiec nie byla ona dla mnie :)

        Monitorku, miałyśmy całkiem podobne śluby. Cywilny, z paroma osobami w
        restauracji, bez białej sukienki.
        Kościelny jest jednak u nas w planach, tylko z różnych względów musimy go
        przełożyć na później.
        Co do przesądów, to mama wcisnęła mi do buta jakieś pieniądze.
        Podobała mi się atmosfera naszego ślubu. Bez stresu, bez tabunu gości
        zaproszonych z obowiazku. Zdaje się, że to dopiero przed nami:))


        -----
        Pajdeczka- "A kto to jest Wachlarz?"
        Wachlarz - "Pajdeczko, wyjaśniam. Wachlarz to ja :-))"
    • Gość: gmbh Re: ŚLUB ŚLUB ŚLUB IP: 62.233.197.* 21.07.03, 13:27
      a na moim weselu wszystkim smakowało, chociaż i ja nie przepadam za
      chińszczyzną to te potrawy były całkiwm niezłe , były przygotowywane
      specjalnie na przyjęcie ze świeżych produktów na nowym oleju
    • stasi1 Re: ŚLUB ŚLUB ŚLUB 25.01.22, 09:21
      Każdy tak mowi a później jest proza zycia. J. Kurski uwaza że jego najszczęśliwszy dzień to z kochanką. Żona nie ważna
      • obrotowy nosz wlasnie... 02.02.22, 15:48
        stasi1 napisał:
        > Każdy tak mowi a później jest proza zycia.
        J. Kurski uwaza że jego najszczęśliwszy dzień to z kochanką. Żona nie ważna


        badzmy umiarkowani. - uwazam, ze trza sprobowac i tego i tego...
        chociaz wiadomo, ze w obcym lozu jest fajniej, niz we wlasnym - bo sie za nie nie odpowiada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka