agaoki
12.11.07, 20:53
...o mojego ciotecznego brata. kiedyś był bardzo aktywnym młodym człowiekiem -
grał na gitarze w kapeli, jeździł na rowerze, chodził po górach, podróżował,
miał bardzo dużo znajomych, itp.itd.
niedawno założył własną firmę i ta praca pochłonęła go bez reszty. dzisiaj mi
napisał, że oprócz pracy nie dzieje się u niego właściwie nic. na pytanie, czy
to nie pracoholizm, napisał mi, że "to na pewno pracoholizm".
w dodatku strasznie się roztył. nie ma lekkiej nadwagi, tylko jest po prostu
grubasem. nie czuje się z tym dobrze, ale nie ma żadnej motywacji, żeby to
zmienić.
dodam jeszcze, że odizolował się od rodziny. kiedyś bardzo często odwiedzał
babcię, teraz wpada do niej raz do roku. o kontaktach z resztą rodziny to już
w ogóle szkoda gadać. a telefonów najczęściej w ogóle nie obiera.
może on jest zadowolony z takiego życia, ale moim zdaniem tak nie można żyć.
najgorsza ta tusza - to jest wręcz groźne dla zdrowia.
jak mam z nim rozmawiać? co powiedzieć, żeby dać mu do myślenia? jak mu
wytłumaczyć, że nie można spędzić życia przed komputerem?
a może nie powinnam się przejmować i wtrącać, i niech sobie żyje jak chce?